|
"Epoka Terroru" w Drugiej Kadencji Bush'a?
|
|

Ciekawe są sformułowania w artykule Rogera Cohen'a w The New York Times z 7go listopada, 2004 w artykule pod tytułem "Izrael, USA i Epoka Terroru."
Cohen twierdzi, ze w czasie swojej pierwszej kadencji, Bush działał na zasadzie ze "droga do Jerozolimy [jako oficjalnej stolicy Izraela] prowadzi przez Bagdad."
Cel ten miał być osiągnięty za pomocą ataku na Irak, założenia tam "demokracji" jak również "zdemokratyzowania" Palestyńczyków w taki sposób, żeby rozwiązać konflikt palestyński po myśli Ariela Szarona, mimo skutków w postaci rosnącej nienawiści wobec USA w świecie Islamu.
Cohen uważa że koniec życia Arafata i druga kadencja Busha pewnie nie przyniosą głębokich zmian ani w możliwościach rozwiązania konfliktu w Palestynie ani w "wojnie z terrorem," ponieważ historycznie biorąc podporządkowanie się Busha Szaronowi jest rzeczą nienormalna [anormalny] i przypomina ze już w 1948 roku sekretarz stanu George Marshall był przeciwny uznaniu przez USA państwa Izrael, które to uznanie zadecydował prezydent Truman [pod naciskiem masonerii, do której Truman należał większość swego życia].
Cohen nie wspomina faktu ze bez Stalina państwo izraelskiego w ogóle by nie istniało ani w 1948 roku ani pó?niej.
Stalin kazał NKWD po wojnie zainscenizować kilkanaście pogromów w państwach satelickich (cztery w samym Budapeszcie) i otworzyć "żelazną kurtynę" dla 711,000 Żydów, wygnanych z imperium sowieckiego, oraz dostarczyć bezpłatnie Żydom nowoczesna bron czeska do walki z Arabami.
NKWD przypilnowało żeby wśród żydowskich uciekinierów byli ludzie, którzy służyli w wojsku w czasie wojny i umieli lepiej posługiwać się nowoczesna bronią niż Arabowie, z którymi mieli walczyć o ziemie.
Andrej Gromyko usilnie napierał na członków ONZtu od marca 1947 roku żeby uznali oni państwo żydowskie w Palestynie - co tez nastąpiło 14go maja 1948 roku. Wtedy Związek Sowiecki zaczął popierać Arabów, żeby rozpętać wojnę niedaleko bogatych arabskich pól naftowych, w nadziei blokowania eksportu ropy naftowej z tychże pól na zachód.
Cohen przyznaje że poparcie Sowietów dla Arabów doprowadziło do poparcia Izraela przez USA, [co bardzo wzmocniło politycznie mniejszość żydowską w Ameryce, mimo niezgody na budowanie arsenału nuklearnego przez Izrael tak ze strony prezydenta Kennedy'ego jak i jego brata Roberta.
Śmierć obu braci Kennedy była związana z ta sprawa. W dużej mierze dzięki śmierci tych dwu polityków mniejszość żydowską zdominowała amerykański proces wyborczy. Strategicznie ważna role odegrała rewolta oficerów zorganizowana przez Mossad w Portugalii w 1973 roku. Zapewniło to używanie portugalskich lotnisk na wyspach Kanaryjskich przez USA w krytycznym momencie gdy Izraelowi groziła klęska w wojnie z Egiptem.
Wtedy Amerykańskie tanki nawet z amerykańskimi załogami były dostarczane do Izraela. Dostawy te odwróciły kartę wojny dotąd wygrywanej przez wojska egipskie wyposażone w rakiety sowieckie.]
Po wojnie w 1973 roku Stany Zjednoczone miały okazje grac role bezstronnego rozjemcy w konflikcie palestyńskim i stać na gruncie granic z 1967go roku, jako podstawy prawnej do rozgraniczenia terenów arabskich i żydowskich w Palestynie. [Niestety rokowania pokojowe z Arabami były dla syjonistów zasłoną dymną za która przeprowadzali ekspansje nielegalnych osiedli na ziemiach Palestyńczyków.]
Cohen pisze ze napad na wieżowce nowojorskie i Pentagon w 2001 roku "zmienił świat" i dał "poczucie wspólnego zagrożenia USA i Izraela jak i wspólnotę walki z terrorem." [Bush ostrzeżony w lecie 2001 o zagrożeniu atakami porwanych samolotów nie odnowił służby tajnej policji (air marshals) w samolotach pasażerskich, których loty były latami zabezpieczane. Ponowna obecność tajnych policjantów z rozpylaczami pieprzu etc. wykluczałaby porwanie samolotów i przejmowanie ich sterowania przez terrorystów. Czyli że napad z 2001 roku powinien był w ogóle nie zdarzyć się, gdyby Bush przywołał "air marshal'ow" z powrotem do służby.] Cohen mówi ze po trzech latach poparcia Szarona przez Busha, "Szaron wyciszył terror palestyński, zdziesiątkował przywództwo Hamas'u i wykazał ze walka Palestyńczyków prowadzi do nikąd....i ze poparcie USA dla Izraela w sprawie nielegalnych osiedli żydowskich na ziemi Palestyńczyków powoduje terroryzm i anty-amerykanizm" w świecie Islamu.
Cytowany jest Max Boot z Rady Polityki Zagranicznej w Nowym Jorku: "Ci ludzie chcą likwidacji Izraela, wiec niema sposobu pogodzić się z nimi." Mimo tego poglądu wśród neokonserwatystów i zjednoczonych z nimi fundamentalistów protestanckich, Bush będzie musiał jakoś zareagować na stanowisko Tony Blair'a, który twierdzi ze pokój miedzy Izraelczykami i Palestyńczykami "jest teraz najważniejszą i najbardziej naglącą sprawa na świecie."
Ekspert brytyjski, Jonathan Eyal powiedział: "Bush musi przypilnować żeby właściwi [politycznie, czyli kontrolowani przez Izrael] Palestyńczycy doszli do władzy żeby była możliwa reforma ekonomiczna i administracyjna na zachodnim wybrzeżu Jordanu i w Gazie." Autor uważa, że narazie będzie chaos i terror wśród Palestyńczyków, nawet w związku z problemem pochowania Arafata w meczecie na wzgórzu świątyni w Jerozolimie [na co Izrael nie chce pozwolić i w dodatku więzi najpopularniejszego przywódcę palestyńskiego, Marwan'a Bargouti'ego]. Autor uważa ze uczciwe wybory, wśród Palestyńczyków nie zdominowane przez Izrael, tylko USA mogło by przeprowadzić. [Jest to nie prawdopodobne w ramach polityki USA zdominowanej przez neokonserwtystow-sjonistow wokół prezydenta Busha, fundamentalisty protestanckiego, który wierzy że "zwycięstwo Izraela' jest koniecznym warunkiem powrotu Jezusa na ziemie.]
Cohen uważa ze politykę Bush'a na Bliskim Wschodzie dominują tacy ludzie jak Elliott Abrams neokonserwatysta w Radzie Bezpieczeństwa USA, dla których niema różnicy miedzy Arafatem i bin Laden'em. Na tych ludzi nawoływanie Tony Blair'a że pokój miedzy Izraelczykami i Palestyńczykami "jest teraz najważniejszą i najbardziej naglącą sprawa na świecie," nie ma żadnego wpływu [ponieważ w ideologii sformułowanej przez trockistów nawróconych na syjonizm najważniejszą rzeczą jest budowa "wielkiego Izraela" a nie odprężenie napięcia z Islamem].
|
|
8 listopad 2004
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Ile waży księżyc?
październik 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Moralność" na usługach finansjery
luty 14, 2003
PAP
|
Nowa ustawa - nowy bubel, czy tylko kolejny szwindel ?
lipiec 29, 2004
Adam Sandauer
|
http://prawo.uni.wroc.pl/~kwasnicki/EkonLit/13809.htm
marzec 29, 2006
|
Tarcza początkiem wyścigu zbrojeń?
kwiecień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jak pozbyć się żydowskiej ekonomii...równiez z mieszkań włósnościowych...
grudzień 20, 2006
Jan Ogonowski
|
Będzie dobrze!
czerwiec 2, 2003
"JM"
|
Czarne i białe
wrzesień 16, 2006
Marek Olżyński
|
USA traci na sile. Spadek Bogactwa USA
luty 7, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Radny czy członek ?
lipiec 5, 2002
PAP
|
Walka o władzę
listopad 27, 2003
"Nasz Czas" (Litwa)
|
Udział Polonii w referendum
maj 2, 2003
przesłała Elżbieta
|
tyrty
kwiecień 2, 2006
tryrty
|
Recepta Radka Sikorskiego na ponizenie Polski
październik 7, 2006
dr Marek Glogoczowski
|
Gryps z Warszawy
styczeń 17, 2003
MACIEJ RADWAN RYBIŃSKI www.dziennik.krakow.pl
|
I śmieszno, i straszno...
grudzień 10, 2002
|
Ten kamienny opus
kwiecień 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kolaboracja
sierpień 5, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Apartheid in Isarel
styczeń 30, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
USA Jako Panstwo Nadzoru i Wybory w Iraku
luty 4, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
|
więcej -> |
|