|
Tylko jedno pytanie
|
|
Rodzina Ulmów z Markowej jest jedną z 93 rodzin z Podkarpacia odznaczonych medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata". Trwa proces ich beatyfikacji.
"Patrzcie, jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów" - to były ostatnie słowa, jakie słyszały Stasia, Basia, Władzia, Frania, Antoś i Marysia Ulmowie z Markowej. Był ranek 24 marca 1944 roku. Zaraz potem gromadka niewinnych dzieci została brutalnie rozstrzelana przez Niemców. Wcześniej musiały patrzeć, jak giną ich tata i mama oraz dwie rodziny Żydów. W tym roku mijają 64 lata od tych tragicznych wydarzeń...
Kim byli Ulmowie, bardziej znani na świecie niż na Podkarpaciu? Dlaczego ukrywali Żydów, narażając na niebezpieczeństwo swoje dzieci? - Rodzina Ulmów poszła drogą, której uczy nas Chrystus - wyjaśniał w niedzielę, 9 marca, abp Józef Michalik podczas mszy upamiętniającej 64. rocznicę tragedii. - To wielkie świadectwo chrześcijańskiego poświęcenia tak potrzebne teraz światu.
Rodzina Ulmów z Markowej jest jedną z 93 rodzin z Podkarpacia odznaczonych medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata". Trwa proces ich beatyfikacji.
"Patrzcie, jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów" - to były ostatnie słowa, jakie słyszały Stasia, Basia, Władzia, Frania, Antoś i Marysia Ulmowie z Markowej. Był ranek 24 marca 1944 roku. Zaraz potem gromadka niewinnych dzieci została brutalnie rozstrzelana przez Niemców. Wcześniej musiały patrzeć, jak giną ich tata i mama oraz dwie rodziny Żydów. W tym roku mijają 64 lata od tych tragicznych wydarzeń...
Kim byli Ulmowie, bardziej znani na świecie niż na Podkarpaciu? Dlaczego ukrywali Żydów, narażając na niebezpieczeństwo swoje dzieci? - Rodzina Ulmów poszła drogą, której uczy nas Chrystus - wyjaśniał w niedzielę, 9 marca, abp Józef Michalik podczas mszy upamiętniającej 64. rocznicę tragedii. - To wielkie świadectwo chrześcijańskiego poświęcenia tak potrzebne teraz światu.
Fotograf, ogrodnik i gospodarz
Ulmowie byli trochę nietypową jak na tamte czasy rodziną. Józef (ur. w 1900 roku), głowa rodziny - był nie tylko gospodarzem i rolnikiem, ale przede wszystkim człowiekiem z wielką pasją. Służył w wojsku, uczył się w szkole rolniczej. Jako pierwszy w Markowej założył ogród ze szkółką drzew owocowych, uprawiał morwę, hodował pszczoły i jedwabniki. Jednak jego największą miłością była fotografia. Ponieważ uwielbiał czytać, szybko poznał tajniki tej sztuki. Wzorując się na książkach, sam złożył aparat fotograficzny i namiętnie robił zdjęcia, upamiętniając wieś i jej mieszkańców (zdjęcia Józefa Ulmy można podziwiać w albumie pt. "Sprawiedliwi i ich świat" wydanym przez IPN).
Chcieli się wyprowadzić z Markowej
Żoną Ulmy była młodsza od niego o 12 lat Wiktoria Niemczak. Szczęśliwe małżeństwo doczekało się sześciorga dzieci: Stasi, Basi, Władzia, Franka, Antosia i Marysi. Wiosną 1944 roku miało się urodzić kolejne. Planowali, że całą rodziną przeprowadzą się do Wojstawic koło Sokala, gdzie kupili 5 hektarów ziemi. Przeszkodziła im w tym wojna.
Dom Ulmów, stojący na skraju wsi, był idealnym miejscem na kryjówkę. W czasie okupacji przez dwa lata, ryzykując swoje bezpieczeństwo, Ulmowie ukrywali ośmioro Żydów: pięciu mężczyzn o nazwisku Szall oraz trzy Żydówki - Gołdę i Laykę Goldman z małą córeczką. Wiedzieli, że udzielanie pomocy Żydom groziło karą śmierci, ale nie potrafili odmówić potrzebującym. Ukryli ich na strychu, ale nie udało się zachować tego faktu w tajemnicy na dłużej. Jak mówią markowianie, sekret Ulmów wydali Niemcom mieszkańcy wsi. Wydarzenia potoczyły się błyskawicznie.
Ginęli jeden po drugim
Z relacji świadków oraz dostępnych materiałów o przebiegu akcji wynika, że rankiem 24 marca czterech żandarmów oraz czterech funkcjonariuszy policji granatowej otoczyło dom Ulmów. Najpierw brutalnie rozstrzelali Żydów, następnie Józefa i Wiktorię. Nie wiedzieli, co zrobić z dziećmi, które widziały tragedię. W końcu zdecydowali, że również trzeba je rozstrzelać. Pociechy Ulmów w wieku od 1,5 roku do ośmiu lat ginęły jedno po drugim. Po morderstwie żandarmi podobno urządzili sobie pijacką libację i zrabowali cały majątek rodziny... Ulmowie i Żydzi zostali pochowani przez miejscowych chłopów.
Kaci zostali ukarani. Kara śmierci spotkała Aleksandra Lesia, posterunkowego w Łańcucie. Leutnant Dieken zmarł w latach 60. Józef Kokot w 1958 roku został skazany na karę śmierci, którą zmieniono na dożywotnie więzienie. Kokot zmarł w więzieniu w 1980 r. Nieznane są losy pozostałych żandarmów.
Nagrodzone bohaterstwo
Heroizm Ulmów przekazywany był z pokolenia na pokolenie. 13 września 1995 roku zostali uhonorowani tytułem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata" za to, że "próbowali uratować życie rodzinom żydowskim, w rezultacie czego cała rodzina została zamordowana".
Dzięki staraniom mieszkańców Markowej i proboszcza rozpoczęto też proces beatyfikacyjny. 24 marca 2004 roku w miejscowości odsłonięto pomnik ku czci rodziny. Czytamy na nim: "Ratując życie innych złożyli w ofierze własne. Józef Ulma, jego żona Wiktoria, oraz ich dzieci: Stasia, Basia, Władziu, Franuś, Antoś, Marysia, Nienarodzone ukrywając ośmiu starszych braci w wierze, Żydów z rodziny Szallów i Goldmanów, zginęli wraz z nimi w Markowej 24 marca 1944 roku. Niech ich ofiara będzie wezwaniem do szacunku i okazywania miłości każdemu człowiekowi! Byli synami i córkami tej Ziemi, pozostają w naszym sercu".
Super Nowości
Katarzyna Drązek
Komentarz
Mam tylko jedno pytanie
Kto ich wydał?
Jest to pytanie retoryczne bo znam odpowied?.
Byli to menele podobni do tych - którzy dziś na moja obrazę mają czelność nazywać siebie "patriotami"
Artur Łoboda |
|
15 marzec 2008
|
|
|
|
|
|
Likwidują resztki krytyki medialnej.
kwiecień 22, 2004
Aljazeera
|
Walka, mus ...
lipiec 22, 2008
Artur Łoboda
|
Handel USA z Iranem po usunięciu konkurencji
październik 29, 2007
marduk
|
Karuzela stanowisk
wrzesień 6, 2003
|
Piekło w "nowym" Iraku
grudzień 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Skup kradzionego"
lipiec 28, 2004
|
Jest MAN, będzie Volvo
sierpień 4, 2005
xxx
|
Żegnaj mój świecie
marzec 5, 2008
Artur Łoboda
|
Co musiałoby się wydarzyć aby przyśpieszyć wybory?
czerwiec 17, 2007
Marek Olżyński
|
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jako pozór i szansa
styczeń 15, 2007
Gracjan Cimek
|
Obozowisko bezrobotnych przed URM
sierpień 28, 2003
Mirosław Żeberek
|
I nic
styczeń 19, 2006
kLaudi
|
"Ejszyszki"
maj 28, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Upiory przeszłości
listopad 18, 2005
Dziennik Polski
|
Bandytów zwalniają, policjantów oskarżają
październik 5, 2005
PAP
|
Lipcowa deflacja wyniosła 0,5%
sierpień 19, 2002
PAP
|
Ach te media. Fantazja u nich, że hej!
lipiec 30, 2004
PAP
|
Emigrujcie mlodzi, zrobcie miejsce
maj 6, 2004
Elzbieta
|
Klient - nasz Pan…
listopad 28, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Chávez - Czerwony Guliwer
grudzień 25, 2006
Lech Brywczyński
|
więcej -> |
|