ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami 
Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację.  
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS  
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień.  
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Przemówienie Ławrowa na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ wrzesień 2026 
 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
więcej ->

 
 

Westchnąć tylko, och!


Kilkanaście lat temu z trybun towarzysze radośnie wołali: Niech się święci pierwszy maja.

Telewizja polska (wpierw długo, długo tylko „jedynka”, a na krótko przed zmierzchem „bogów” powołano „dwójkę”) i polskie radio przekazywały relacje z pochodów pierwszomajowych. Relacje z licznych festynów, na których bawili się tłumnie zebrani obywatele PRL-u. Były tańce i śpiewy. Strumieniami lało się piwo i tudzież inne napoje wyskokowe. Tego dnia władza była blisko ludu. Jeszcze bliżej byli agenci i rozmaici szpicle, którzy zapewniali święty spokój organizatorom...

Nie było telefonów komórkowych: dalekopisy i faksy należały do władzy. Telefony, te nieliczne pozostające w dyspozycji obywatela z peerela, często zawodziły. A działało się zawsze kiedy gdzieś w kraju, oprócz zaplanowanych obchodów pierwszomajowych, pojawiły się ruchawki elementów wywrotowych sił reakcyjnego zachodu. Jednak mimo cenzury wieści szybko się rozchodziły. Podsycały wewnętrzny niepokój i nieustające pragnienie zmian.

A kiedy nastąpił „zmierz „bogów” w słuchawkach rozbrzmiewał komunikat „uwaga rozmowa kontrolowana” My, chcąc nie chcąc, obywatele peerelu zostaliśmy tymczasowo aresztowani! Z wyjątkiem władzy, która nam ten areszt zasponsorowała.

Nastał Czas pierwszomajowych [b][red]ostatków[/red][/b]: to co onegdaj hucznie obchodzono powolnie mijało. Nastąpiła nowa formuła obchodów „starego” święta.

Tak pisałem w 2000r roku: Już trzeci dzień jesteśmy w Unii. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się jakiś nadzwyczajnych wydarzeń na okoliczność powyższą, no może jedynie jakichś bardziej europejskich zwyczajów w zakresie; kultury osobistej , przestrzegania prawa i kilku tam jeszcze...
Ale gdzie tam? Wyglądam przez okno i patrzę jak swoim starym zwyczajem, mój też stary sąsiad, ciągnie ze sklepu w laczkach na krótkim rękawku (bez względu na porę roku), w ręku dzierży butelkę piwa, tej samej, co wcześniej polskiej marki, żywcem wywodzącej się z Żywca...


Od tamtego czasu sporo wody upłynęło w rzekach, niektóre nawet wyschły, a inne nie. Włos posiwiał, tu i ówdzie nastąpiły zmiany. Czy na lepsze? I tak i nie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W tym czasie siedziałem tu i tam... Widziałem to i owo. I dziś widzę to tak:

Takie tam (o czasie) rozważania

Po dosyć długiej i wymęczającej mój organizm chorobie, wczoraj (28 kwietnia) udałem się na mały rekonesans po okolicy. Powodem była przemożna chęć podglądnięcia przyrody, albowiem, że to już wiosna, to wiem z kalendarza i wesołych treli ptactwa za oknem, a i brzozy naprzeciwko obwieściły mi o tym - zazieleniły się całkiem odważnie. Więc fakt jest faktem

Na ulicach mego miasta (innych zapewne też): kasztany, graby, lipy i topole – zielone. Gdzieś przepadła szarzyzna, która dotąd męczyła swoją monotonią. Przestrzeń zrobiła się nagle, a to za sprawą zieleni, jakby bardziej ciasna. Spakowana. Wzrok już nie przelatuje na wylot. Zatrzymuje się na zielonych listkach drzew, pąkach kwiatów: zahacza kolorowe rabaty w przydomowych ogródkach i na skwerach. Tu i ówdzie bratki wesoło się uśmiechają delikatnie dygają swymi barwnymi płatkami do przechodniów; tulipany kłaniają się wpół jakby chciały ulać swego nektaru na przywitanie

Magnolia obfitym kwiatostanem aż kłuje w oczy. Fortysja też nie zostaje dłużna złotokwiatem w konkury uderza ze słońcem
Niebawem obudzą się różaneczniki, swym zapachem zwabią owady, które rozbrzęczą ciszę swym tajemniczym mruczandem

Koniec kwietnia kwieciem się rozmaił. Rozmarzyłem się chyba tym widokiem białych drzew w sadzie po drugiej stronie ulicy, zapachem świeżych pąków w parku, żółtych mleczy pośrodku zielonych trawników.

Ławki oblegane przez młodych i starszych, którzy nie pytając nikogo o pozwolenie wystawiają do słońca twarze. Lekko przymykam oczy – marzę, oddaję się błogiemu nie robieniu nic

Mimochodem staję się słuchaczem opowiadań snutych przez ławkowiczów. Młoda dziewczyna z wysoko zaawansowaną ciążą nie skarży się wcale. Tuż obok słychać śmiech dzieci grających w kosza na asfaltowym parkiecie. Póki co parkowa fontanna trwa w zamyśleniu

Alejką spokojnie zmierza (chyba babcia? - lecz młodo wygląda) elegancka pani, pcha wózek z dzieckiem. Dziecko marudzi, a wózek skrzypi jakby odliczał metry przebyte. Jej to nie wzrusza. Mnie wcale

Opuszczam swoją ławkę idę dalej, podpatrzeć co robią przy drogach. Jak w tym żarcie ktoś je?dzi walcem. Praca wre.
Dziękuję ale nie zatańczę. Schodzę na bok. Dzisiejsze zapchane wąskie ulice zmienią się wnet w rwące potoki przepustowych arterii. Tyle roboty- myślę i sprawnie im to idzie nawet. Rondo za rondem, światła i drogi wewnętrzne, chodniki – będzie bezpiecznie

Rozwija się to moje miasto. Kiedy tak obserwuję ten gospodarczy pęd, który nie jest (na szczęście) dziełem polityków to nawet mi oni nie wadzą.
Polityka jak wredna kochanka Polityk? Hm, ktoś najwyra?niej musi parać się stręczycielstwem. Ktoś może być poetą, a ktoś alfonsem tylko...

Z pozdrowieniami z Kociewia

1 maj 2007

Marek Olżyński 

  

Archiwum

Dlaczego w Polsce jest tak ?le - bo mamy 660 tys emerytów mundurowych w wieku 35 lat i oni zjadają wszystkie pieniadze z ZUS
styczeń 15, 2008
HENRY
Globalna Korupcja
styczeń 26, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Polityka na Kaukazie
listopad 25, 2003
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Polska - Pierwszy kraj syjonistyczny w Europie
wrzesień 8, 2003
tłumaczyła Elżbieta
Afera na naszych oczach. "Prywatyzacja" PZU
grudzień 31, 2002
Adam Zieliński
Poszukiwany - porwany (Bioferm cz.1)
styczeń 13, 2006
zn
Program podróży Jana Pawła II do Polski
sierpień 5, 2002
PAP
Bezrobocie na wsi wzrośnie
czerwiec 26, 2002
PAP
Co się wydarzyło w 1908 r?
luty 19, 2008
marduk
Włodzimierz Bukowski
Przesłanie do Polaków cz.2

maj 14, 2003
przesłała Elżbieta Gawlas
Izrael Szamir - Przyparty do muru
lipiec 9, 2008
Izrael Szamir
Długi szpitali od lat narastały w tempie ok. 1 mld zł/rocznie
luty 3, 2007
Adam Sandauer
Świat się śmieje, czyli deja wu
marzec 7, 2004
Artur Łoboda
Protestuję przeciwko światowemu terroryzmowi
marzec 14, 2004
Artur Łoboda
Komunikat Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce
styczeń 1, 2005
dr Leszek Skonka
Kara śmierci w imię obrony koniecznej
sierpień 8, 2006
Jan Jarota
Zbyt kosztowna,
czerwiec 4, 2007
. (bez podpisu)
Muzeum ściąg
grudzień 11, 2002
Super Expres
AMERYKANIZM
listopad 14, 2007
przesłała Gośka
Obronne rakiety, Polska i Kuba oraz Unia Europejska
marzec 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media