ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter 
 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć 
Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
więcej ->

 
 

W Nowym Sączu jad stary się sączy

Gdy informacje tematycznie związane są z nazwiskami osób przedstawionych w artykułach prasowych...
Fakt (11 pa?dziernika 2007) zawiadamia nas w tytule na str. 11, że "W Nowym Sączu prezes żąda, by spółdzielcy zapłacili za ocieplanie bloków". W bagno lokatorów próbuje wpuścić prezes mieszkaniówki, p. Bagnicki. Wyliczył, że przed modnym ostatnio wykupem mieszkań na własność, spółdzielcy powinni dopłacić 5 mln zł. Prezes zapowiedział, że "nie będzie trwonił czasu na bezsensowne rozmowy", ale ma marne szanse w swoich zapędach - zadarł z lokatorem, p. Zadarko, który nie tylko "klnie na czym świat stoi" (zaoszczędzono konkretów), lecz wespół z sąsiadami poda sprawę do sądu. Wreszcie skończyły się niedopowiedzenia i szepty. Pani Szepieniec, ze spółdzielczej komisji rewizyjnej głośno twierdzi, że lokatorzy nie zalegają za remonty. Relację sporządził p. Baran, a Nowosądecczyzna słynęła kiedyś z owczych (i baranich) hodowli.
Tuż poniżej redakcja informuje, że posłanka Sobecka nie chce ugody z konkurującym posłem, który obsobaczył ją z powodu wysokiej pozycji na wyborczej liście w Toruniu. Skoro już o tym mieście - na str. 9 poinformowano, że psica Saba (ją to jednak dla odmiany "obsabaczono") nie obżarła mebli w sejmowej willi, w tym "łóżka, które zarwało się ze starości". Kiedyś pewna pisarka z własnej autopsji (ale bardziej w psim temacie pasowałoby tu angielskie słowo "autopsy", hiszpańskie "autopsia", czy francuskie "autopsie", tudzież takie samo niemieckie, zwyczajowo pisane od wielkiej litery) opisywała wyczyny poprzednich (lata 90.) poselskich ekip, które (po ostatnich sekscesach członków jednej z partii) rzucają nowe (jakże atrakcyjniejsze!) światło na teorię kolapsu wyra.
A co ma wspólnego Toruń z tą ciekawostką? Otóż właścicielem suczki jest marszałek Dorn, zaś "Dorn" (niem.) to po polsku "kolec, cierń", a węsząc po słownikach (niczym Saba) znajdujemy ich angielski odpowiednik - "thorn". A tu już wystarczy powiększyć pierwszą literę, aby otrzymać starą historyczną niemiecka nazwę polskiego miasta. Przy okazji o Toruniu: polska Wikipedia - "Jest jednym z najstarszych miast polskich", zaś niemiecka Wikipedia - "1945 kam die Stadt wieder an Polen" ("W 1945 miasto powróciło do Polski").
Na str. 6 komentator Faktu, p. Warzecha, pisze o przedwyborczej debacie w aspekcie zębów, które u pewnych ptaków przechodzą w cedzaki zwane również warzęchami (co zasugerowało nazwę ptaka warzęcha na cześć durszlaka czy innego rzeszota o tej synonimicznej nazwie). Skoro już panu Warzesze wyrwało się (nomen omen) o zębach, to "tusk" po angielsku znaczy "kieł" i p. Tusk niejako z zębem walczył w przedwyborczych debatach z p. Kaczyńskim i p. Kwaśniewskim. Powieść "Biały kieł" napisał Jack London i szef PO spotkał się w Londynie z najnowszą polską emigracyjną falą, aby tamtejsi rodacy gremialnie pofalowali do urn wyborczych za parę dni. W oryginale tytuł brzmi jednak "White fang" i 12 pa?dziernika 2007 byliśmy świadkami wymiany paru fang pomiędzy p. Tuskiem a p. Kwaśniewskim.
Poniżej posłanka, p. Piekarska, w cyklu "wbijanie szpili" dopieka p. Korwinowi-Mikkemu, a "corvine" (ang.) to "kruczy" (od "kruk"), zaś na str. 8 (skoro o tym ptaku) - "Platforma Obywatelska chce postawić p. Kruk (b. szefowa KRRiT) przed Trybunałem Stanu, co postuluje p. Śledzińska-Katarasińska". Śled? to nie tylko ryba, ale także czasownik w formie polecenia stosowny do sytuacji (parę miesięcy będzie sprawa śledzona nie tylko przez media), a ponadto śled? to szpila do mocowania namiotu (często na polu). Okazuje się, że p. Szpilmana (polski pianista) uratował niemiecki oficer Hosenfeld (Portkowe Pole) i są sprzeciwy (str. 11), aby go pośmiertnie uhonorować, czyli chcą go wyportkować (wywieść w pole).
Na str. 12 p. Jarząb opisuje niecodzienny wypadek, w którym 12-latek przejechał 10 km zadrzewioną drogą (być może wśród drzew jarzębów i ptaków jarzębów). Czy kobiety może spotkać większy pech? Na str. 17 pokazano w identycznych kreacjach aktorki - p. Berry (Jagoda) i p. Herbuś, która może kojarzyć się z ziołową herbatką z jagód, zwłaszcza że owe kreacje są koloru filoletowego (czyli jagodowego).
Inna ładna a foremna aktorka, p. Foremniak, oraz p. Maserak spotykają się wieczorami (takie plotki są na str. 18). A czemu się oddają? Podpowiedzią jest nazwisko tancerza czytane wspak. Poniżej opisano filmowe problemy aktorki, p. Guzik, która występuje w szóstej edycji "Tańca z gwiazdami". Dobrze jej idzie (a właściwie tańczy), choć nie wywija z Pętelką.
Na stronach 6 - 7 p. Karnowski popełnił obszerny artykuł pt. "Kto wygra debatę, wygra wybory". Prawdę poznamy już za parę dni. Wiele zależy od karności wyborców stałych w uczuciach i w poglądach. Jak zwykle świetny felietonista, p. Rybiński, zamieszcza na str. 7 artykuł o szpitalach i łapówkach. To już niemal mafijne układy, a pamiętamy z "Ojca chrzestnego", że śnięte ryby to przesyłka nie rokująca długiego żywota (wbrew powiedzeniu "zdrów jak ryba").
W czarnych kolorach (jeśli ktoś jest przesądny) można odczytać artykuł p. Kowalczyka, w którym autor ukuwa pogląd, że MSWiA zbyt wiele wyda (ponad 300 tys. zł!) na ogrzewane kilkustopniowe (tak w sensie stopni słupka rtęci, jak też w sensie deptanych stopni) schody. Czarne chmury przesłaniają to ministerstwo, bowiem z jednej strony opisany mieszkaniec Zabrza na sezon zimowy kupuje czarny węgiel aż za niemal 1000 zł, a z drugiej strony nosi nazwisko... Stypa.
A co słychać (a może czytać?) w dziale sportowym? Sporo. Głównie o sobotnim (13 pa?dziernika 2007) spotkaniu z Kazachstanem. A to o Jacku Bąku (liczymy na jego żądło), a to Dariusz Dudka opowiada o zgrupowaniu, a w innym miejscu redakcja wspomina Jerzego Dudka, który w dziwny sposób po słynnej dogrywce finałowego meczu Ligi Mistrzów (25 maja 2005) wydudkał (jak przystało na znanego ptaka) kilku strzelców. Pan Głowacki (kapitan Wisły Kraków) nie tylko główkuje jako szef drużyny, ale również strzela gole głową i to z głową. Poza tym działem, na tle pani Dody wspomniano o p. Majdanie, który zawodowo rządzi na przedbramkowym majdanie.
Oczywiście wymieniono także selekcjonera naszej reprezentacji. To p. Beenhakker. A cóż to znaczy po niderlandzku? Wyraz "been" to odpowiednik angielskich "bone" (kość, gnat, grandzić, dolar), "paw" (łapa, graba, macać, grzebać nogą), "leg" (noga, oszust), natomiast "hakker" nawiązuje do znaczeń: wyrobnik, siekać, rąbać, masakrować. Wszystkie te pojęcia mają swój udział w piłce nożnej.
W dziale "Wasze listy" p. Maczuga opisuje dewastację w parkach i w autobusach. Jest rzecznikiem (jak chyba większość spokojnych obywateli) zrobienia porządku, jednak jeszcze nie zaproponował kolczastych jaskiniowych udarowych narzędzi w ramach pacyfikacji trudnej młodzieży...
Na str. 9 krytykowani są posłowie za wożenie się taksówkami na koszt Sejmu, czyli nas wszystkich. Z usług korzystał również poseł Bosak, który modnie obuty dojeżdżał na treningi i występował w "Tańcu z gwiazdami". Były prez. Wałęsa zamierzał puścić wielu naszych rodaków niemal na bosaka (bo jedynie w skarpetkach), ale czy przypuszczał, że aż tylu posłów nie będzie szanować publicznych pieniędzy? Skoro już o występach w tym słynnym tanecznym programie - boso (i to nie tylko na piętach) produkowała się posłanka Sandra (także uczestniczka wspomnianego roztańczonego programu) w okolicach rybnego Nilu. Bose miała wszystkie okrągłe zakończenia swego ciała...
Obok pani Fischer (Rybak), unijna komisarz do spraw rolnictwa (oraz rybołówstwa), "jest zła za umieszczenie jej wizerunku w reklamówce Samoobrony". Czyżby do plastykowej torebki (dziwnie zwanej siatką) ktoś wrzucił jej oblicze? Ale dalej wyjaśniono - "w spocie wyliczono dokonania Leppera i pochwały, które podobno płyną także od unijnych polityków". Skoro płyną, a nasi odchodzący politycy łowią w coraz mętniejszej wodzie, to Fischer jest właściwą personą, pod której czujnym (rybim?) okiem poławiać będziemy dorsza, który nadal będzie trafiać na nasze stoły.
Ponad tymi dwoma notkami zamieszczono sylwetkę b. prez. Kwaśniewskiego, który jednak nie miał kwaśnej miny. Podczas słynnego spotkania lewicy w Szczecinie zapadł był w rodzaj zadumy znanej części delektantów co mocniejszych napitków (inna część to awanturnicy). Podobno takie osowienie i zasępienie jest spowodowane mało znanym filipińskim wirusem. Można rzec, że p. Aleksander z tą rewelacją wyskoczył jak filip z konopi - może filipińska ambasada złoży jakieś ciekawe oświadczenie? Owszem, złożyła, bowiem była zaniepokojona kojarzeniem swego narodu ze słowiańskimi obyczajami. Kilkanaście dni wcześniej był Kijów. Dominował tam bardziej ożywiony sposób bycia, jednak studenci nabijali się z oryginalnego sposobu prowadzenia wykładu. No i już za to, po powrocie, wykładowca doczekał się niemal kijów i razów w kraju (także od swych przyjaciół) - stracił twarz także jako reprezentant partii "Lewica i Demokraci". Skoro już o Szczecinie - nazwa tego grodu oraz jego położenie ssaczym epitetem trąca (nie tyle myszką, co świnką morską). Nazajutrz w przedwyborczej debacie wystąpiło dwóch jego konkurentów (p. Kaczyński i p. Tusk) trącających (w danych osobowych) a to ornitologią, a to bohaterem z kreskówek Disneya oraz umiejętnym rzutem podskakującego płaskiego kamienia i gumą do żucia. Także nieprawdziwymi zmyślonymi wiadomościami (winni dziennikarze) oraz szczególnymi naczyniami trącającymi amoniakiem, które są na wyposażeniu szpitali, a te przed wyborami 21 pa?dziernika 2007 zyskują najwyższą przetargową rangę (partie ustalają, czy chcą prywatyzować te obiekty, czy jednak nie).
Jeśli komuś mało Kaczyńskich, to na str. 16 mamy obszerny opis walki z udarem mózgu. Otóż znany i lubiany p. Bogusław Kaczyński, wielki znawca muzyki, po niemal rocznym leczeniu ponownie prowadzi koncerty i pisze książki. Do kompletu brakuje aktora Kazimierza Kaczora, który stworzył rolę sympatycznego Leona Kurasia w serialu "Polskie drogi" (1976) - Kuraś zaklinał się przy górnopłuku, że nie jest (k.r.a) inżynierem, a wcześniej okupantom dawał w łapę (ale w szczytnych celach!) nieważne już polskie banknoty. Kiedyś, podczas podniosłej ceremonii, pan wręczający nagrodę p. Kazimierzowi, zwrócił się doń "dla pana Kurasia za filmową rolę Kaczora" i trochę potrwało wyjaśnianie, że to była rola Kurasia w wykonaniu Kaczora...
Aby nie było zbyt plotkarsko - nieco zimnej wody dla ochłody: w tymże numerze Fakt donosi o dwóch skandalach w dziedzinie służby zdrowia. Zatrzymano lekarza, który przyjął kilkadziesiąt tysięcy złotych łapówek za tysiąc recept, na których stracono pół miliona złotych. Na innej stronie opisano skandaliczny dramat - potrzeba 50 tys. zł na wszczepienie stymulatora siedmioletniemu Kubusiowi choremu na padaczkę. Straty spowodowane przez pazernego konowała wystarczyłyby na 10 takich operacji, ale pseudocywilizowana polska służba zdrowia zmusza rodziców Kuby do zbierania pieniędzy, czyli do żebrania! Jak dzisiaj Państwo Kubie, tak w przyszłości Kuba Państwu się odwzajemni. Łatwo było wymądrzać się za komuny, że tworzymy "Solidarność"? My nie potrafimy zbudować tradycyjnie rozumianej społecznej solidarności! Niech piekło pochłonie (nie)odpowiedzialnych mądrali za ten stan rzeczy!
19 październik 2007

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Papież nie jest mile widziany w Jerozolimie
marzec 16, 2009
Izrael Szamir
Germans, not Poles, the Main Killers of Jews of Jedwabne, Radzilow, etc.
kwiecień 12, 2008
przysłał ICP
Zapisy w Konstytucji RP Polska potrzebuje pilnie poważnej naprawy cz.2
wrzesień 16, 2007
Dariusz Kosiur
Rozważania o wielokropku pochodzenia bezpańskiego
maj 17, 2008
Marek Jastrząb
Referendum w sprawie Unii sfałszowane?
wrzesień 21, 2004
Jerzy Zarakowski
Polska ofiarą walki o globalne imperium?
czerwiec 14, 2007
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
The bloodlines
lipiec 16, 2005
D.I.
NIE "tarczy antyrakietowej" - demo niedziela
styczeń 27, 2007
Inicjatywa "Stop Wojnie"
List otwarty do Premiera Rzeczpospolitej
luty 8, 2007
USOPAL
Kraków będzie negocjował ze spółką Forte
sierpień 1, 2002
Dziennik Polski
O kogo chodzi?
marzec 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Warto Przypomnieć
"Rozkradzione bogactwo"

luty 19, 2004
Andrzej Kumor
Okrucieństwo w Rosyjskiej Armii?
luty 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
PZU przejmuje zarządzanie 269 mln zł z funduszu EEF IV
wrzesień 6, 2002
eM
Szwecja ostrożna wobec nowych krajów UE
sierpień 19, 2002
IAR

U progu eksplozji nuklearnych?


kwiecień 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Rosati ma nadzieję....
wrzesień 16, 2002
IAR
Siekanie rencistów
listopad 11, 2003
Adrian Dudkiewicz
Życie w Gazie, czyli do Żydzi robią w Palestynie - wideo
listopad 25, 2007
przysłała Dorota
Solidarność 25 lat w Instytucie
maj 28, 2005
Jerzy Kowalewski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media