|
| Izby lekarskie to organizacje przestępcze |
|
| |
|
| Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową |
|
| Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. |
|
| Kaczyński również nas w to wciągnął |
|
| Zbrodnie wojskowe w Iraku |
|
| GLOBALIZM - Prawdziwa historia |
|
| Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów |
|
| Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS |
|
| |
|
| Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem |
|
| Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. |
|
| wRealu24 |
|
| Niezależna Telewizja Marcina Roli |
|
| Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem |
|
| |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| The Corbett Report |
|
| Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a |
|
| Los Angeles - piekło na ziemi |
|
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
|
|
| Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) |
|
| |
|
| Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność |
|
| |
|
| CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW ! |
|
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,
chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. |
|
| Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? |
|
| Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję. |
|
| Veto dla Funduszu Zadłużenia! |
|
| Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. |
|
| Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 |
|
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody |
|
| Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień |
|
| |
|
| Kanciarze z Wall Street |
|
| Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. |
|
| "Babcia Kasia" |
|
| Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek |
więcej -> |
|
Greenspan
|
|
W powszechnej opinii to właśnie Greenspanowi, jako architektowi polityki monetarnej w okresie bezprecedensowej koniunktury w Stanach Zjednoczonych, przypisuje się sukcesy gospodarcze Ameryki. Traktuje się go jak skrzyżowanie gwiazdy filmowej i mitycznego bohatera. Ścigany przez kamery zawsze wygląda tak samo. Ta sama teczka wypchana papierami, ta sama zatroskana twarz. Odrobinę tajemniczy, rzadko zrozumiały, zawsze wiarygodny. Fascynacja Greenspanem stała się jednym ze sposobów, w jakich Ameryka wyraża wiarę we własne siły. Sam mistrz jest znacznie skromniejszy i z pokorą przyznaje, że ?ródła prosperity i dla niego pozostają po trosze zagadką.
System Rezerwy Federalnej (w skrócie Fed), któremu silną ręką Greenspan przewodzi od 1987 r., jest bankiem centralnym Ameryki, powołanym do życia decyzją Kongresu w 1913 r. Jest to niezależne ciało sprawujące kontrolę nad polityką monetarną kraju. Rada Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej składa się z siedmiu członków mianowanych przez prezydenta USA i zatwierdzanych przez Senat na 14 lat. Tak długa kadencja ma chronić Fed od nacisków politycznych. Ponadto, aby odpolitycznić bank centralny, a przynajmniej uniemożliwić jednemu prezydentowi obsadzenie banku swoimi lud?mi na wiele lat, kadencje gubernatorów nie wygasają w tym samym czasie. Przewodniczący Rady otrzymuje z rąk prezydenta nominację na 4 lata. W przypadku Greenspana przydarzyło się to już czterokrotnie, choć obecny lokator Białego Domu pochodzi z innej partii niż jego dwaj poprzednicy.
Podstawowe narzędzie w dyspozycji banku centralnego to stopa dyskontowa, za pomocą której Fed pośrednio kontroluje podaż pieniądza i cenę kredytu, a więc procenty, które Amerykanie płacą za pożyczki. To zaś ma potencjalnie ogromny wymiar polityczny. Były prezydent George Bush uważa, że Greenspan kosztował go zwycięstwo w wyborach 1992 r. W wywiadzie telewizyjnym parę lat temu Bush powiedział: „Myślę że gdyby stopy procentowe obniżono bardziej zdecydowanie, byłbym wybrany ponownie na prezydenta”. I dodał z goryczą: „Mianowałem go, a on mnie rozczarował”.
Zdrowe bezrobocie, chora inflacja
W myśl przyjętego przez Kongres Stanów Zjednoczonych w 1977 r. dodatku do ustawy o banku centralnym dwa podstawowe cele polityki monetarnej to pobudzanie produkcji i zatrudnienia oraz wspieranie stabilności cen, czyli trzymanie w ryzach inflacji. Ponieważ cele te stają często w konflikcie ze sobą, w praktyce polityka banku centralnego jest wypadkową priorytetów Fed. Dla Greenspana wrogiem publicznym numer 1 jest inflacja. Stabilne ceny w praktyce oznaczają inflację poniżej 3 proc. Greenspan jest bardziej ambitny. Dla niego stabilne ceny to inflacja w granicach 2 proc., a nawet mniej. Aby nie dopuścić do nadmiernej inflacji lub aby ją okiełznać, bank centralny jest skłonny przyhamować wzrost gospodarczy i tolerować wyższe bezrobocie.
Greenspan, jak większość amerykańskich ekonomistów, jest wyznawcą teorii, że istnieje zdrowa stopa bezrobocia, poniżej której gospodarka nie jest w stanie uchronić się od silnych presji inflacyjnych. Nikt nie wie, jaka jest optymalna stopa bezrobocia; przez wiele lat uważano, że gdy spada ono poniżej 5,5–6 proc., oznacza to przegrzanie gospodarki, które nieuchronnie wzmaga inflację. Amerykańska zagadka ostatnich lat polega po części na tym, że niskiemu bezrobociu towarzyszy niska inflacja. Greenspan zapędził setki ekonomistów i statystyków w Fed do poszukiwania odpowiedzi na pytanie, jak to jest możliwe. W pełni przekonywającego wytłumaczenia na razie nie znaleziono. Jedna z teorii, którą zdaje się promować nieśmiało i jak zwykle bardzo ostrożnie Alan Greenspan, mówi, że radykalny postęp w technologii zmienił reguły gry i doprowadził do takiego wzrostu wydajności pracy, że wysokie tempo rozwoju gospodarki stało się możliwe bez ostrej presji na ceny. Jednocześnie dostrzega on pewne naturalne bariery dla wzrostu wydajności.
Senator Moynihan (którego miejsce w styczniu zajmie Hillary Clinton) kilka lat temu w artykule w „Washington Post” pisał, że istnieją sektory, gdzie wydajność pracy albo nie rośnie, albo rośnie powoli, takie jak policja, poczta, służby oczyszczania miasta czy kultura i sztuka, i że z tego właśnie powodu grawitują one w kierunku sektora publicznego. Greenspan z uznaniem komentował ten artykuł, w którym ku jego uciesze Moynihan posłużył się kwartetem skrzypcowym Mozarta jako przykładem dziedziny, w której trudno o wzrost wydajności. W 1793 r. kwartet ten wymagał czterech skrzypków, czterech instrumentów i około 35 minut, i 200 lat pó?niej nic się w tej materii nie zmieniło.
Ponieważ główny wróg Greenspana to inflacja, za swego najważniejszego sojusznika szef Fed uważa wstrzemię?liwą politykę fiskalną rządu i Kongresu. Toteż gdy w styczniu 2000 r. Bill Clinton przedłużył jego kadencję na następne cztery lata, szef Fed nie skąpił prezydentowi komplementów za jego starania, aby przeznaczyć nadwyżki budżetu na spłaty długu federalnego.
Ezopowa mowa
Gdy Greenspan ma coś powiedzieć, stacje telewizyjne przerywają swe programy. Kilka jego słów może spowodować nerwową reakcję światowych giełd. Stąd paranoiczna niemal ostrożność i enigmatyczny język.
Gdy Greenspan mówi, Ameryka zamienia się w słuch. Tyle że często nie rozumie, co szef Fed chciał powiedzieć. Jego wypowiedzi są zwykle tak skonstruowane, że można je interpretować na rozmaite sposoby. Kilka lat temu, przy okazji konferencji bankowców, odpowiadał na pytania dziennikarzy, czego zwykle starannie unika. Następnego dnia „New York Times” dał swej relacji tytuł: „Greenspan widzi możliwość recesji”. „Washington Post” natomiast odebrał zakamuflowaną wypowied? przewodniczącego całkiem inaczej: „Recesja mało prawdopodobna – konkluduje Greenspan”. Dwa tygodnie pó?niej Greenspan przemawiał w Klubie Ekonomicznym Nowego Jorku. „Greenspan wątpi w obniżkę stóp procentowych” – doniósł „New York Times”. „Greenspan daje do zrozumienia, że bank centralny może obniżyć stopę procentową” – relacjonował „Washington Post”.
W 1997 r. Greenspan poślubił Andreę Mitchell, znaną dziennikarkę stacji telewizyjnej ABC, z którą mieszkał od dwunastu lat. Przyznał pó?niej jednemu z przyjaciół, że oświadczył się poprzednio dwukrotnie, ale Andrea najwyra?niej nie zrozumiała, o co mu chodziło.
Solidny saksofonista, świetny buchalter
Gdy w 1987 r. Ronald Reagan dopadł 61-letniego wówczas Greenspana telefonicznie w gabinecie ortopedy i powiedział: Alan, chcę abyś został moim przewodniczącym Rady Rezerwy Federalnej, Greenspan był postacią dobrze znaną zarówno w kręgach prywatnego biznesu jak i wśród elit politycznych. Solidny republikanin, ceniony za grę zespołową.
Przypomina odrobinę Woody Allena, nie tylko dlatego, że pasjonuje się jazzem. We wczesnej młodości pragnął być zawodowym muzykiem, studiował w słynnej Julliard School w Nowym Jorku, przez rok grał w zespole jazzowym. Uchodził za dobrego saksofonistę i klarnecistę, a przy okazji pomagał kolegom w wypełnianiu zeznań podatkowych. Managerem zespołu był pó?niejszy partner Richarda Nixona w firmie prawniczej. Tą drogą wiele lat pó?niej, po studiach ekonomicznych i karierze konsultanta, oferującego dużym firmom i instytucjom finansowym badania i prognozy, Greenspan trafił do kampanii prezydenckiej Nixona, który w 1974 r. mianował go szefem Rady Doradców Ekonomicznych Prezydenta USA. W wyniku Watergate Nixon podał się do dymisji na dwa tygodnie przed zatwierdzeniem nominacji Greenspana. Gerald Ford podtrzymał ofertę i w ten sposób 26 lat temu Alan Greenspan trafił do rządu. Po zwycięstwie Cartera wrócił do swej firmy konsultingowej w Nowym Jorku. Po wyborze Reagana został przewodniczącym Komisji Reformy Systemu Ubezpieczeń Społecznych, a wreszcie szefem banku centralnego.
W listopadzie 2000 r. w Stanach ukazała się książka Boba Woodwarda pod tytułem „Maestro – Fed Greenspana i amerykański boom”. W epilogu autor pisze, że 13-letnia kadencja Greenspana to podręcznikowy przykład konsolidacji władzy w instytucji, gdzie teoretycznie każdy ma równy głos. A jednak nikt w Rezerwie Federalnej nie kwestionował pozycji przewodniczącego Rady. Również poza bankiem nikomu nie starczyło odwagi, aby go krytykować. Zarówno George W. Bush jak i Al Gore dawali do zrozumienia w trakcie kampanii, że jeśli o nich chodzi, Greenspan nie powinien się obawiać utraty posady, gdy w 2004 r. dobiegnie końca obecna kadencja. Dotychczasowy sukces gospodarki amerykańskiej osłania go nie tylko przed krytyką, ale także przed oczywistym pytaniem: kto pana wybrał?
Greenspan zdaje się być wyczulony na potrzebę zmiany wizerunku banku centralnego, który w powszechnej świadomości kojarzy się z sekretnymi operacjami i decyzjami podejmowanymi za zamkniętymi drzwiami. Często mówi o tym, że bank centralny powinien być równie przejrzysty jak każda agencja rządowa. „Jest nie do akceptowania w demokratycznym społeczeństwie, aby grupa osób nie pochodzących z wyboru była wyposażona w ogromne uprawnienia nie będąc w pełni otwarta na publiczny ogląd i odpowiedzialność”. Prezydent Ford, który zaprzyja?nił się z Greenspanem, twierdzi, że społeczna wrażliwość szefa Fed ma swe korzenie w dawnych podróżach po kraju z zespołem jazzowym, kiedy to młody saksofonista nauczył się rozumieć ludzkie nastroje.
Szef Fed uchodzi za świetnego polityka i mistrza misternej manipulacji. Jego ogromnym talentem jest sztuka słuchania. Znany jest z gotowości do spotkań, zwłaszcza w cztery oczy, z członkami Kongresu. Spotkania te budują mu kapitał dobrej woli, a także pozwalają, niczym oficerowi wywiadu, zbierać informacje, które dają mu świetne wyczucie kierunku wiatrów politycznych.
Irracjonalna wybujałość
Ojciec Greenspana był brokerem giełdowym. Jego wieloletni partner Wiliam Townsend, z którym w wieku 27 lat założył i prowadził przez 20 lat ekonomiczną firmę konsultingową w Nowym Jorku, również rekrutował się z giełdy. Sam Greenspan parę miesięcy po nominacji przez Reagana na szefa Fed doświadczył wstrząsu na giełdzie, kiedy to 19 pa?dziernika 1987 r. Dow Jones stracił ponad 20 proc. Blisko bilion dolarów wyparowało w ciągu jednego dnia. Szaleńczy, jego zdaniem, wzrost notowań na nowojorskiej giełdzie w latach 90. mocno go niepokoił. Zwykle niesłychanie powściągliwy w słowach, w grudniu 1996 r. szef banku centralnego postanowił dać rynkom finansowym subtelnie do zrozumienia, co sądzi o tym, co się dzieje. W publicznym wystąpieniu, w trakcie długiego wywodu na temat historii cen, wtrącił pytanie, czy aby notowania na giełdzie nie stały się „irracjonalnie wybujałe”?
Gdy skończył przemówienie, giełda w Tokio, która była jeszcze otwarta, zareagowała natychmiastowym spadkiem notowań. Następnego dnia w ciągu pierwszych trzydziestu minut po otwarciu giełdy nowojorskiej Dow Jones stracił 145 punktów. Zanim dzień dobiegł końca, rynek odrobił część strat. W następnych latach rynki zignorowały przestrogę szefa Fed. Ale termin „irracjonalna wybujałość” w odniesieniu do euforii giełdowej wszedł do powszechnego leksykonu. W tym roku, pierwszym od 10 lat, kiedy giełda zapewne skończy rok niżej niż go rozpoczęła, słowa Greenspana znów są często cytowane.
Wirtuoz czy szczęściarz?
W połowie ubiegłego roku, kiedy bezrobocie spadło do poziomu 4,2 proc., a stopa inflacji przekroczyła 2 proc., Greenspan postanowił nie zwlekać i podniósł cenę kredytu, aby przyhamować tempo wzrostu gospodarczego i zdusić w zalążku potencjalną presję inflacyjną. Rozpoczętą wówczas falę podwyżek stóp procentowych zastopował dopiero latem tego roku, kiedy gospodarka zaczęła po raz pierwszy od wielu lat wykazywać oznaki zmęczenia.
Ryzyko tego zabiegu polega na tym, że łatwo przedobrzyć i zepchnąć gospodarkę w recesję. Ponieważ skutki dzisiejszej decyzji dają o sobie znać ze sporym opó?nieniem, rzadko kiedy trafia się zegarmistrzowska precyzja i często po fakcie okazuje się, że w wyniku zbyt silnego hamowania pojazd stoczył się do rowu. Taka jest natura cyklu koniunkturalnego, na który nie znaleziono lekarstwa, choć doświadczenia ostatnich 8 lat w Ameryce sprawiły, że niektórzy poczęli kwestionować jej nieuchronność. Dopiero wydarzenia jesieni tego roku, a zwłaszcza gwałtowny spadek notowań akcji wielu firm, w tym technologicznych potentatów, podziałał jak sole trze?wiące i przypominał tym, którzy o tym zapomnieli, że to, co idzie w górę, zazwyczaj potem spada w dół i giełda nie jest w tej materii wyjątkiem.
Greenspan nie zdecydował się jednak na obniżkę ceny kredytu, choć rozlegają się głosy do tego nawołujące. Może się okazać, że gdy to uczyni, będzie odrobinę za pó?no. Gdyby się tak stało, mit wirtuoza zapewne pryśnie. Gdy skończy się prosperity, Ameryka będzie szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało i czy było to nieuchronne. Niezależnie od tego, kto wprowadzi się w styczniu do Białego Domu, miliony będą szukać odpowiedzi u Greenspana.
Szef banku centralnego jest rzadko ulubieńcem szerokiej publiczności. Greenspanowi to się przydarzyło. Czas pokaże na jak długo.
maj 2002
|
|
16 styczeń 2003
|
|
ANDRZEJ LUBOWSKI
|
|
|
|
hołota i żydohołota
maj 12, 2005
Artur Łoboda
|
Ogólnopolski Ruch Ochrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją i Redakcję Czasopisma „Afery – Korupcja –
listopad 6, 2006
Tadeusz Wolny
|
Kwaśniewski liczy na kompromis RPP - Rząd
czerwiec 17, 2002
PAP
|
Iran nadal opiera się osi USA-Izrael
marzec 13, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ze względów praktycznych ........
marzec 8, 2009
Artur Łoboda
|
Ćmoje boje o praworządności
luty 20, 2006
|
Do Redaktorów i Właścicieli liberalnych portali i prasy
kwiecień 2, 2008
Dariusz Kosiuir
|
Chyba, że zdarzy się cud (refleksja powyborcza)
październik 11, 2005
Wiesław Sokołowski
|
Komentarz
listopad 13, 2007
10
|
Czy listy gratulacyjne wręczą Bracia Kaczyńscy osobiscie, czy za pośrednictwem Ministra Lipca?
lipiec 3, 2007
tłumacz
|
Wielki Wzrost Potencjału Wschodnii-Południowej Azji
listopad 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rehabilitacja
marzec 17, 2008
Marek Jastrząb
|
Geneza Kaczyzmu w Fundacji Windsor/Heritage oraz American Enterprise Instutute
styczeń 3, 2006
przysłał Marek Głogoczowski
|
"Dokonania" Banku Światowego i MFW
luty 29, 2004
Walden Bello i Shea Cunningham
|
Sowińska chce zabronić seksu 17-latkom
marzec 25, 2008
Artur Łoboda
|
Imperium na kredyt
luty 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
LaRouche o najważniejszych kwestiach po wyborach 7 listopada
grudzień 12, 2006
Biuletyn Informacyjny Instytutu Schillera
|
Wydano wyrok !!!
kwiecień 19, 2003
przysłała Elżbieta
|
Zagadka
maj 18, 2005
Bez komentarza
|
Druga Targowica
kwiecień 26, 2003
Elżbieta
|
więcej -> |
|