ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Orwell 2025 w USA 
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
więcej ->

 
 

Pożegnanie ze skarbem

Kulisy odwołania Wiesława Kaczmarka Był zbyt samodzielny i przez to konfliktowy - Uważa, że błędów nie popełnił, a dymisja to efekt działania grupy nacisku

W zeszłym tygodniu Wiesław Kaczmarek "urzędował" w sejmowym barku. Tam spotykał się z dziennikarzami i najbliższymi współpracownikami. Ten jeden z najbardziej wpływowych ludzi w polskiej gospodarce o swojej niespodziewanej dymisji starał się mówić ze spokojem, choć trudno było nie dostrzec żalu, jaki ma do premiera.

Decyzja o dymisji Kaczmarka została podjęta w wąskim gronie doradców premiera. Sam zainteresowany dowiedział się o niej na kilka godzin przed publicznym ogłoszeniem nowej rekonstrukcji gabinetu. Styl działania premiera wywołał oburzenie wśród części polityków SLD:

- Dawniej w SLD takie rzeczy się nie zdarzały. Potworzyły się dwory, koterie. Przestajemy ze sobą normalnie rozmawiać. W gruncie rzeczy to było wielkie świństwo - mówi osoba współpracująca z Kaczmarkiem.

- Wcześniej normą było uprzedzanie o dymisji, przygotowywanie do niej. To nie jest styl Leszka Millera. Premier nie jest osobą wylewną. A czy to dobrze, czy ?le? Ja nie oceniam - komentuje Józef Oleksy.

Powody dymisji Kaczmarka także pozostają niejasne. Nawet odchodzący minister ma problemy z ich określeniem. Premier miał argumentować, że na obecność Kaczmarka w rządzie nie godził się Jerzy Hausner, szef nowo powstałego Ministerstwa Gospodarki i Pracy.

- Z Hausnerem nie miałem żadnych konfliktów - mówi Kaczmarek. - Bzdurą są także opowieści, że pokłóciłem się z Leszkiem Millerem podczas pobytu w Zakopanem (o kłótni w Zakopanem, gdzie odbyło się świąteczno-noworoczne spotkanie ludzi związanych z rządem, mówi się wśród posłów SLD).

Wcześniej w programie Polsatu "Polityczne graffiti" były szef resortu skarbu mówił:

- Jeśli chce się kogoś dymisjonować, to albo dlatego, że ten ktoś popełnił błędy, albo dlatego, że nalega na to jakaś grupa nacisku. Ja uważam, że błędów nie popełniłem.

Spór o rafinerię

O jaką grupę nacisku chodzi? Współpracownicy Kaczmarka z Ministerstwa Skarbu wskazują na konflikt z prezesem PKN Orlen Zbigniewem Wróblem. Szef koncernu uważany jest za osobę mającą poparcie prezydenta oraz Jana Kulczyka, jednego z największych polskich biznesmenów. Firmy związane z Kulczyk Holding mają teraz kilkanaście procent akcji Orlenu.

Wróbel i Kaczmarek znają się bardzo dobrze. Łączy ich ZSP-owska przeszłość i zamiłowanie do żeglarstwa. Mimo to Kaczmarek nie chciał zaakceptować kandydatury Wróbla na szefa Orlenu. Proponował, by tę funkcję objął Andrzej Macenowicz, który ostatecznie został "tylko wiceprezesem".

W ogóle zmianom we władzach Orlenu towarzyszył skandal z zatrzymaniem przez UOP poprzednika Wróbla - Andrzeja Modrzejewskiego. Dzień przed planowaną w Orlenie Radą Nadzorczą, która miała dokonać zmian w zarządzie spółki, kilkunastu funkcjonariuszy UOP zatrzymało po oficjalnym spotkaniu z inwestorami Modrzejewskiego tylko po to, by doprowadzić go do prokuratury w celu wysłuchania zarzutów. Rada oczywiście odwołała Modrzejewskiego z funkcji prezesa. Minister Kaczmarek zaprzeczał ,jakoby miał cokolwiek wspólnego z działaniem UOP, ale wcześniej wielokrotnie negatywnie oceniał pracę prezesa, zarzucał mu m.in. zaniechanie programów inwestycyjnych.

Zbigniewa Wróbla i Wiesława Kaczmarka podzieliła prywatyzacja Rafinerii Gdańskiej, firmy będącej drugim co do wielkości producentem paliw w kraju.

Kaczmarek chciał ją sprzedać koncernowi Łukoil, twierdząc, że rosyjska oferta jest najlepsza. Rosjanie oferowali dobrą cenę za akcje i kosztowny program inwestycyjny. Kaczmarek zastrzegł jednak, że decyzja o wchodzeniu wschodniego giganta na polski rynek ma charakter polityczny i musi o tym zdecydować premier. W tym czasie Wróbel zabiegał, by to Orlen miał prawo brać udział w prywatyzacji gdańskiej spółki i stać się jej strategicznym inwestorem. Nie wiadomo, czy to argumenty prezesa Wróbla były tak przekonujące czy też wpływy Jana Kulczyka, w każdym razie rząd zezwolił na połączenie Orlenu i Rafinerii Gdańskiej.

Ale choć ta koncepcja wygrała, to Kaczmarek postawił trudne dla płockiego koncernu warunki finansowe dotyczące tej prywatyzacji.

- Prezes Wróbel kilkakrotnie ostatnio krytykował mnie publicznie, mówił też o mojej dymisji - przyznaje były minister.

- W tej sprawie gorąco wspierał Zbigniewa Wróbla Jan Kulczyk, także właściciel akcji Orlenu - mówi jeden z urzędników MSP.

Ostatnio pojawiły się spekulacje, że następny do "odstrzału" po Kaczmarku ma być Maciej Gierej, szef Nafty Polskiej, spółki, która odpowiada za prywatyzację Rafinerii Gdańskiej. Prezes Nafty uważany jest za człowieka Kaczmarka.

Z naszych informacji wynika, że Wróbel w czasie konfliktu o Rafinerię Gdańską zagroził sprzedażą 20 procent akcji spółki telekomunikacyjnej Polkomtel, które posiada Orlen.

- Skrytykowałem ten pomysł - mówi Kaczmarek. Sprzedaż akcji Polkomtela obniżyłaby wartość aktywów tej spółki, na które wpływ ma skarb państwa. 40 procent akcji firmy należy do Państwowych Sieci Elektroenergetycznych i KGHM, pozostałe do zagranicznego inwestora. Co prawda PSE i KGHM mają prawo pierwokupu, ale nie mają w tej chwili na to pieniędzy. Kluczową część udziałów kupiłby więc zagraniczny inwestor.

- Siłą rzeczy wartość akcji, na które wpływ ma skarb państwa, drastycznie by spadła - mówi Kaczmarek.

Teoria niechętnej Kaczmarkowi grupy nacisku pojawia się zresztą nie pierwszy raz. Jego nominacji na szefa resortu skarbu sprzeciwiał się Aleksander Kwaśniewski. - Słyszałem z kilku ?ródeł, że był lobbing - przyznał sam Kaczmarek "Polityce", która sugerowała, że może chodzić o niechętne mu zabiegi Jana Kulczyka. Nieoficjalnie mówiono, że jeszcze dzień przed wręczeniem nominacji ministerialnych trwała dyskusja o obsadzeniu szefa MSP.

Już jako minister Kaczmarek prowadził prywatyzację grupy ośmiu zakładów energetycznych - tzw. G-8. Zakupem akcji była zainteresowana firma El-Dystrybucja, związana z Kulczyk Holding. I choć El-Dystrybucja dostała wyłączność na negocjacje i zaoferowała najwyższą cenę za akcje, do podpisania umowy nie doszło. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że wątpliwości ministra budziły gwarancje finansowania transakcji.

Samodzielny i trudny

Kolejnym powodem do dymisji, o którym się mówi, była zbytnia samodzielność i konfliktowość Kaczmarka. Wpływowi posłowie SLD zwracali uwagę, że wszyscy mieli już dość ministra. Trudny charakter odchodzącego ministra podkreślają także posłowie opozycji.

- Tak było na początku prac sejmowej komisji skarbu - wspomina Rafał Zagórny (PO), były wiceminister finansów. - Kaczmarek wyciągnął miecz, to myśmy wyciągnęli maczugi. Potem wszystko się uspokoiło i współpraca ułożyła się poprawnie.

- Konflikty rodzą się wtedy, gdy na swoją argumentację nie słyszę kontrargumentów, tylko: "Nie, bo nie" - mówi Kaczmarek.

Jako minister rzeczywiście kilkakrotnie pokazał swoją samodzielność. Choćby wtedy, gdy starł się ze Zdzisławem Montkiewiczem - prezesem PZU, który uchodzi za człowieka Leszka Millera. Kaczmarek na stanowisko szefa PZU Życie powołał Ireneusza Nawrockiego. Współpraca między Montkiewiczem a Nawrockim układała się fatalnie. W końcu Nawrocki ustąpił ze stanowiska, co zostało odebrane jako triumf Millera.

Zator w prywatyzacji

Trzeba pamiętać, że Kaczmarek od czasu objęcia teki ministra skarbu dawał do zrozumienia, że sprzedaż państwowych spółek będzie wolniejsza. Otwarcie też mówił, że celem prywatyzacji nie może być pozyskiwanie środków do budżetu. Premier nie protestował, ale w tym roku wpływy do budżetu z prywatyzacji wyniosły 2,2 miliarda, czyli ledwie 33 procent tego, co pierwotnie zakładano. Także dziś - były już minister - mówi, że z dalszą prywatyzacją, choćby PZU, należałoby się na razie wstrzymać. - Nie ma dobrej koniunktury dla prywatyzacji. Jej dynamika spadła we wszystkich krajach. Skończył się czas zakupów, nastał czas wyczekiwania - przekonuje.

Czy Miller potrzebuje takiego człowieka? Czy woli takiego, który da pewność, że założone na ten rok 9 miliardów ze sprzedaży państwowych aktywów na pewno trafi do budżetu?

Ciekawe, że w ostatnim czasie Kaczmarek nadszarpnął swój wizerunek ostrożnego prywatyzatora. Gdy sprzedawał STOEN - jeden z najbardziej łakomych kąsków w polskiej energetyce (5 procent sprzedawanej na naszym rynku energii) - wywołał burzę w Sejmie. Poseł Gabriel Janowski okupował mównicę parlamentarną, ale wątpliwości mieli także bardziej umiarkowani posłowie.

- Czy każdy rząd, któremu brakuje pieniędzy, ma prawo urządzać wyprzedaż, czy polskie spółki skarbu państwa można traktować jak używaną odzież ze szmateksu - pytał poseł Marek Suski (PiS).

Tykająca bomba

Inna teoria mówiąca o przyczynach dymisji Wiesława Kaczmarka to hipoteza o "tykającej bombie". Ma chodzić o sprawę wykorzystywania poufnych informacji w transakcjach prowadzonych przez XI NFI Jupiter ("Rzeczpospolita" pisała o sprawie w lipcu i sierpniu 2002 r.). W historię zamieszany jest Ireneusz Nawrocki, który przed objęciem posady w PZU Życie był szefem Jupitera. Według ustaleń "Rz", fundusz lub jedna z jego spółek zależnych kupowała akcje firm notowanych na giełdzie od Andrzeja Kratiuka (również kolegi Kaczmarka i kiedyś współpracującego z Nawrockim w kancelarii prawnej KNS). Na tych operacjach miał tracić Jupiter, a Kratiuk zarabiać milionowe sumy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi, na wniosek Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, prokuratura. Nawrocki oświadczył, że nigdy nie przeprowadzał żadnych operacji niezgodnych z interesem Jupitera. Niemniej jednak i Nawrocki, i Kratiuk należą do bliskich znajomych Kaczmarka. Kratiuk w 1998 r. użyczał mu nawet samochodu.

- Cała sprawa jest wyssana z palca, ale zdaję sobie sprawę, że to ja miałem być "tym trzecim" w nią zamieszanym - mówi Kaczmarek.

Inżynier z przeszłością

Nawrockiego i Kratiuka Kaczmarek poznał jeszcze w Zrzeszeniu Studentów Polskich, gdzie zdobywał polityczne szlify. Działalnością w ZSP były minister chlubi się zresztą do dziś - zasiada nawet w Radzie Senatorów Stowarzyszenia "Ordynacka" (nazwa pochodzi od adresu siedziby ZSP). Z wykształcenia jest magistrem inżynierem. Dyplom zdobył na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej w 1981 r. Tam też, po studiach, podjął pracę naukową. Był uczestnikiem ostatniego zjazdu PZPR, który przekształcił się w założycielski zjazd SdRP. W 1989 r. został posłem Sejmu kontraktowego (jak sam mówi, na listę PZPR dostał się wbrew woli aktywu). Od tej pory nieprzerwanie zasiada w parlamencie. Szlify w biznesie zdobywał jako dyrektor warszawskiego oddziału I Komercyjnego Banku SA w Lublinie. Jego właściciel Dawid Bogatin (Amerykanin rosyjskiego pochodzenia) okazał się aferzystą - został wydalony do USA i skazany za oszustwa podatkowe.

- Z Bogatinem miałem tyle wspólnego, że go znałem - mówił pó?niej Kaczmarek. Ciekawostką jest, że w tym samym banku pracował Grzegorz Wieczerzak, pó?niejszy szef PZU Życie, obecnie przebywający w areszcie.

W 1993 r. po raz pierwszy postkomunistyczny SLD wygrał wybory parlamentarne. Gdy Sojusz - wspólnie z PSL - utworzył rząd, 35-letni wówczas Kaczmarek zajął fotel szefa bardzo ważnego resortu przekształceń własnościowych. Potem, w 1996 r., został na krótko wiceministrem skarbu państwa, a następnie szefem resortu gospodarki.

Był dość dobrze oceniany przez opozycję, która mówiła o nim, że jest "liberałem" w szeregach lewicy. Najwięcej cięgów zbierał zaś od pozostającego w rządowej koalicji z Sojuszem PSL-u. Trzy razy zgłaszano wotum nieufności wobec jego osoby, ale posłom lewicy zawsze udawało się obronić kolegę.

Sprawując urząd ministra, podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. Najgłośniejszą było podpisanie z izraelskim ministrem obrony - już po przegranych przez SLD wyborach jesienią 1998 r. - umowy o rządowych gwarancjach dla kontraktu na wyposażenie i uzbrojenie śmigłowca "Huzar". Kolejna to prywatyzacja browaru w Leżajsku (inwestor szybko odsprzedał swoje akcje, a NIK twierdziła, że udało mu się to, bo umowa prywatyzacyjna była wadliwie skonstruowana).

Sztuka radzenia sobie w życiu

Mimo niespodziewanej dymisji można być pewnym, że Kaczmarek poradzi sobie w życiu. Udowodnił to, gdy zasiadał w ławach opozycji. Jeszcze w 2000 r. "Rzeczpospolita" przyjrzała się jego działalności. Ostro wówczas krytykował AWS-owski rząd.

- Jak się jednak patrzy na niektórych obecnych przedstawicieli władzy, to scyzoryk nie tylko się otwiera, ale sam się z kieszeni wysuwa - powiedział na jednym ze spotkań z wyborcami. Oprócz tego zasiadał w kilku radach nadzorczych i doradzał wielkim firmom zagranicznym.

Był m.in. w radzie nadzorczej Fabryki Opakowań Różnych Forcan SA z Tczewa. Firma została kupiona przez Chemię Polską, która była częścią tzw. trójkąta gwarancyjnego, utworzonego na bazie akcji należących do skarbu państwa. Działalność trójkąta Kaczmarek krytykował wielokrotnie. Nie przeszkadzało mu to jednak współpracować z powiązanymi z nim lud?mi właśnie w radzie nadzorczej tczewskiej spółki.

Kaczmarek zasiadał także w radzie firmy Varplex, powiązanej z Aleksandrem Gudzowatym. Ta działalność była mu potem wielokrotnie wypominana. Podobnie jak to, że jako poseł opozycji otwarcie oskarżał rząd Jerzego Buzka o blokowanie działalności Gudzowatego. Oliwy do ognia dolał fakt, że Kaczmarek na swojego zastępcę w resorcie skarbu powołał Piotra Czyżewskiego, wcześniej zatrudnionego jako dyrektor ds. rozwoju w Bartimpeksie Gudzowatego. Wkrótce po tej nominacji Kaczmarek zapewniał "Rz", że Czyżewski na pewno nie będzie zajmował się żadnymi sprawami związanymi z gazownictwem.

Na początku grudnia 2001 r. Kaczmarek nagle zawiesił, a następnie odwołał zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. PGNiG i rosyjski Gazprom chciały zmienić akcjonariat w spółce EuRoPol Gaz, zaprotestował przeciw temu Gudzowaty i wysłał w tej sprawie list do ministra.

Urząd dla Czyżewskiego i zmiany w PGNiG stały się podstawą do wniesienia przez opozycję w styczniu 2002 r. wniosku o wotum nieufności dla ministra. W płomiennym przemówieniu w Sejmie jak lew bronił go wówczas premier Leszek Miller. Jana Rokitę (PO), sprawozdawcę wniosku o wotum nieufności nazwał: "utalentowanym facecjonistą ze skłonnościami do histerycznych uniesień i przeróżnych krętactw". Potem apelował do posłów: "Nie igrajcie z powagą państwa i z przyszłością jego obywateli. Wnoszę o odrzucenie wniosku o wotum nieufności w stosunku do ministra Wiesława Kaczmarka".

Jako poseł opozycji Kaczmarek był także w radach spółki giełdowej Pekpol, Leasing Partners, spółki inżynierskiej Teoma i wydawnictwa Rejs.

Był także założycielem (obok m.in. Marka Belki, Włodzimierza Cimoszewicza czy Dariusza Rosatiego) firmy Business Management & Consulting, która m.in. miała podpisaną umowę o doradztwo z Optimusem SA.

Inna część ówczesnej działalności Kaczmarka to bowiem doradztwo. Poseł doradzał Siemensowi, CAIB-owi, pisał ekspertyzy na zlecenie firmy konsultingowej CDI.

Tak więc były minister nie musi obawiać się o swoją przyszłości. Tym bardziej że jest człowiekiem zamożnym. Z ostatniego oświadczenia majątkowego wynika, że ma 140 tysięcy złotych i 7 tysięcy dolarów w gotówce oraz wart ponad 50 tysięcy złotych pakiet akcji 24 spółek giełdowych. 350-metrowy dom Kaczmarek wycenia na 600 tysięcy złotych, 80-metrowe mieszkanie - na 250. Jest także właścicielem działki - kolejne 24 tysiące. Je?dzi peugeotem 406 z 1999 r. Pływa jachtem Tango 760, motorówką Cortina, ma też broń myśliwską.

Te ostatnie rzeczy wiążą się z hobby Wiesława Kaczmarka - jest zapalonym żeglarzem, windsurfistą i myśliwym. Oprócz tego nurkuje, fotografuje, je?dzi na nartach i kolekcjonuje grafiki. Prawdopodobnie teraz swoim pasjom będzie mógł poświęcić więcej czasu.

wsp. AŁA
16 styczeń 2003

PAWEŁ RESZKA http://rzeczpospolita.pl/ 

  

Archiwum

Przykra prawda historyczna
styczeń 25, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
Górnictwo potrzebuje kapitału
kwiecień 6, 2006
Nowojorska rada przeciwko Autonomii
sierpień 16, 2002
IAR
Wyobra?cie sobie Państwo
styczeń 24, 2003
Kuczma - baranie - trzeba było przygotować żonę na fotel prezydenta
grudzień 27, 2003
PAP
Bogactwa naftowe Iraku dla USA i W. Brytanii The Independent on Sunday
styczeń 8, 2007
Aschurbanipal
Poziom zaufania społecznego
kwiecień 26, 2004
W struktury Europy wejd?my z Bogiem, Ojczyzną i bez honoru
grudzień 26, 2002
zaprasza.net
"Rząd nie będzie umierał za media publiczne"
październik 11, 2004
PAP
Arogancja za nasze pieniądze
grudzień 15, 2003
" Wyzwalanie "
kwiecień 13, 2003
Wojciech Wlazlinski
Rezerwy Federalnej - ?ródła jej pochodzenia, historii i obecnej strategii
czerwiec 30, 2008
Sądy traktują podejrzanych nierówno
październik 24, 2005
Marek Komorowski
Wnioski są zatrważające
grudzień 16, 2002
Piotr Mączyński
Mutacja z Trockizmu w Neokonserwatyzm
grudzień 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Degeneracja ustroju demokratycznego
marzec 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Kanadyjskie dyskusje 2006
styczeń 8, 2006
Wojciech Gryc
Lisiewicz uniewinniony, ale nie daje za wygraną
grudzień 13, 2002
PAP
Komputerowe wybieranie etyka do kontroli, czyli ekipa dla wipa
czerwiec 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
2008.02.23. Serwis wiadomości zagranicznych w 3ch językach
luty 25, 2008
tłumacz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media