|
"Surowy" wyrok dla piłkarza
|
|
Pod takim tytułem ukazała się krótka notka na witrynie - ('Interia', 25 stycznia 2006), ale bez cudzysłowu. A cóż to za surowy wyrok? Jednak tytuł wyra?nie przewymiarowany (aby czytelnicy kliknęli), bowiem już na początku czytamy - *Jak przyznał sąd i obrońca, który nie wziął nic za swoją rolę - wyrok był dość surowy.*
No jeśli obrońca uznaje wyrok za niezbyt surowy, to znaczy, że jest on całkowicie mizerny. Zobaczmy, czy się pomyliliśmy.
*Były piłkarz Lecha Poznań został zatrzymany do kontroli drogowej 22 września 2004 r., ponieważ przekroczył dozwoloną prędkość. Okazało się, że ma około jednego promila alkoholu we krwi. Z dokumentów wynikało, że samochód jest pożyczony, a prawo jazdy kierowcy budziło zastrzeżenia - pisze „Gazeta Poznańska”. Okazało się, że zarówno pieczęć, jak i podpis wystawiającego są podrobione. Również sam druk różnił się od oryginału. Obrońca zaproponował łącznie rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata próby, siedem tysięcy złotych grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata, 600 zł na cel społeczny i podanie wyroku do publicznej wiadomości. Zarówno prokurator, jak i sąd przychylili się do tego.*
No to teraz wiemy - za jazdę po pijanemu oraz za podrobienie dokumentów jedynie 15 miesięcy w zawieszeniu. A ile kosztowały budżet kilkuletnie poszukiwania naszego piłkarskiego reprezentanta oraz wszystkie czynności procesowe? Znane są przypadki autentycznego siedzenia za podrobienie błahszych dokumentów, ale w "sprawiedliwej" Polsce nie każdy ma dojścia do adwokata.
*Mirosław O. w 1993 r. miał już zabrane prawo jazdy na pół roku.* Niefortunne, raczej 'zabrano'.
*Musiało minąć prawie półtorej roku, aby w półtorej godziny we wrzesińskim sądzie zakończyła się sprawa Mirosława O., dawnej gwiazdy polskiego futbolu.* Może nie 'musiało', a na pewno nie 'półtorej roku', bowiem 'rok' nie jest rodzaju żeńskiego. Częsty błąd i wystarczająco często objaśniany.
Skoro zezwolono na podanie wyroku do publicznej wiadomości, to dlaczego jedynie Mirosław O.? 'Super Express' (15 grudnia 2005) nie miał tylu skrupułów - *Czy były gwiazdor Lecha, jeden z najbardziej utalentowanych zawodników w historii polskiego futbolu, wciąż nazywa się Mirosław Okoński, czy już tylko Mirosław O., pseudonim Oko? Podają, że za "Okoniem" zostanie wysłany list gończy. Grozi mu kara do 7 lat więzienia.*
Czy ksywka nawiązuje do sieci czy do ryby? Przy okazji można dostrzec rozbieżność pomiędzy gro?bą (7 lat) a karą (w zawieszeniu). Śmiechy... Jeśli w większości osoby znane, lubiane lub wpływowe (niekoniecznie lubiane) otrzymują mizerne wyroki, to może zamieścić w konstytucji odpowiedni zapis o forach dawanych osobistościom? Może internauci poruszą sprawę na swoich forach? Będzie jasno i uczciwie postawiona sprawa. A pewnie i sprawiedliwie, bo czy sprawiedliwość musi być równa dla wszystkich? Przecież sławnym ludziom należą się przywileje - nie po to dążą do szczytnego celu, rozsławiając Polskę w świecie, aby traktować ich jak pierwszych lepszych meneli... Jeśli jest na to społeczne przyzwolenie, to istotnie - wpiszmy to do zasadniczej ustawy. Owszem, podczas procesu sąd bierze pod uwagę poprzednie zachowania, w tym także obywatelskie osiągnięcia, ale dlaczego wyra?nie tego nie zapisać? Oczywiście, każdy z nas oburzy się - jak to, wszystkich należy traktować jednakowo, a może nawet wipi powinni być traktowani surowiej, jednak po wstawieniu do "wzoru na sprawiedliwość" konkretnych danych osoby ogólnie lubianej, tracimy bojowy zapał do równego traktowania wszystkich "jak leci".
Po ustaleniu sposobu zapisywania wyrazów typu 'superdziewczyna, supercena, super-Polka', należałoby zmienić nazwę gazety na 'Super-Express', a nawet (po spolszczeniu drugiego segmentu) na 'Super-Ekspres' lub 'Superekspres' (podobnie 'Teleekspres'). Kiedyś wydawano 'kuryery', np. 'Ilustrowany Kuryer Codzienny'. Redaktorem naczelnym był Marjan (tak wówczas pisano) Dąbrowski. Jednak teraz są 'kuriery' (także 'kurierzy') i 'Marianowi'e (i 'Mariany' - wyspy).
Z początkowego gro?nego tytułu, surowy pozostał jedynie tatar serwowany w pobliskiej restauracji, na który mogli się udać prawnicy stron obojga , aby dokonsumować ogłoszoną ugodę...
'Wydarzenia/Polsat' pokazały (25 stycznia 2006) idiotyczną interpretację ochrony danych osobowych. Zdaje się, że to prawny wymóg naszego państwa, zatem trudno winić redakcję. Ukazano plakat z kilkoma przestępcami grupy, którą dowodził niejaki "Ojciec". Ponieważ tego ostatniego ujęto poprzedniego dnia, zatem przestał być poszukiwany listem gończym oraz uzyskał status podejrzanego i będzie oskarżony w procesie. Jakie to ma plusy? Ano zasłonięto mu oczęta i nie podano dokładnych danych. Resztę (ciągle poszukiwaną) pokazano w pełnej krasie i wymieniono z nazwisk. Błazeńskie prawo i cyrkowe jego wykonanie - kamera wodziła po plakacie, zaś zamazane (a ruchome) lico "Ojca" ledwo nadążało za tym ruchem... Śmiechy czy absurd?
'Kurier 3' (27 stycznia 2006) - *Na Morzu Banda we wschodniej Indonezji*. Jednak 'morze Banda' (także 'morze Marmara), bowiem jedynie nazwy zawierające przymiotnik ('Morze Czerwone') i rzeczownik w dopełniaczu ('Morze Łaptiewów') piszemy z wyrazem 'Morze'. Gdyby 'Banda' pochodziło od nazwy zespołu 'Banda i Wanda', to byłoby 'Morze Bandy i Wandy', jeśli od gangu Olsena, to 'Morze Gangu Olsena'. Jeśli odkrywcy mórz nie chcieliby uczcić imienia lub nazwiska, to byłoby (właśnie!) 'Morze Bandy' oraz 'Morze Gangu'... Gdybyśmy chcieli uczcić nazwiska 'Band' i 'Gang', to wówczas byłoby 'Morze Band'a oraz 'Morze Ganga'. Jeszcze dziwniej byłoby, gdyby nazwy pochodziły od nazwisk pań; wówczas mielibyśmy 'Morze Band' oraz 'Morze Gang', podobnie jak 'powieść (Henryka) Sienkiewicza' oraz 'rola (Krystyny) Sienkiewicz'. Jest kilka nazw mórz, które mogą sprawić kłopot - są rzadko stosowane i sugerują (błędnie!) pochodzenie od nazwisk. No, ale czy to jest powód do zmian sposobu pisania takich nazw? Nad tym problemem zastanawia się RJP.
Tamże (22 stycznia 2006) - *Obchodzona jest 143 rocznica powstania styczniowego.* Niedobór kropki po liczbie porządkowej, zaś nazwa powstania powinna być od wielkich liter (może istotnie należy poprzeć szkolne wychowanie patriotyczne?). Czy wielkości tych liter mogą zależeć od stopnia poszanowania klawiszanta (lub jego szefa) dla tego (czy innego) powstania? Gdyby telestacje nie popełniały błędów, to można byłoby rozumować - pewne nazwy powstań dana redakcja preferuje pisać od wielkich liter, inne od małych; można byłoby dyskutować i spekulować, ale - z uwagi na mnogość błędów - nie wiadomo, na ile zapis został spowodowany świadomie, a na ile z nieprzemyślenia... Może skorzystać z pomysłu TVN24? Od paru miesięcy wszystkie litery na paskach u dołu ekranu, ukazywane są jako wielkie, czym (dzięki czemu) autorzy tych wiadomości gwałtownie polepszyli swoją polszczyznę - znacznie mniej popełniają błędów ortograficznych... |
|
4 luty 2006
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Rutkowski pomoże minister Jakubowskiej
grudzień 9, 2002
(RAD) www.dziennik.krakow.pl
|
„Prawa człowieka” nie dla wię?niów haskiego trybunału
marzec 16, 2006
Mariusz Affek
|
Zmienić Regulamin Sejmu RP!
październik 5, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Płacić za zniewolenie i upodlenie
lipiec 13, 2005
PAP
|
Grajek ofiarą koncertów?
listopad 22, 2002
Artur Drożdżak, Piotr Baran http://www.se.com.pl/
|
Polska nie wejdzie do UE jako płatnik netto
sierpień 1, 2002
PAP
|
Kraków: Byli włodarze miasta staną przed sądem
lipiec 18, 2008
|
Uczciwość ludzka
marzec 26, 2006
Artur Łoboda
|
Z Kopenhagi negocjatorzy wracają nie z tarczą, ale na tarczy – twierdzi Andrzej Lepper.
grudzień 14, 2002
PAP
|
Pięć "reform" AWS
marzec 23, 2007
Artur Łoboda
|
Koniec liceum w pałacyku
grudzień 12, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Społeczeństwo Izraela dało przyzwolenie. Szaron rozkazał zabić
styczeń 30, 2003
PAP
|
Ingerencja ambasadora Turcji w sprawy Kosciola Ormianskiego
marzec 9, 2004
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
|
"Sondaż" czy kpiny ze społeczeństwa?
styczeń 24, 2003
PAP
|
Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu - Przeciw Wojnie !
luty 15, 2003
|
Skandaliczna blokada informacyjna w polskojęzycznych publikatorach.
wrzesień 15, 2008
tłumacz
|
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
|
Unia robi z nas durniów
Politycy pozwalają na to (czy za przyszłe posady?)
kwiecień 28, 2003
www.dziennik.krakow.pl
|
Wpływ paradygmatu neo-darwinowskiego na upowszechnianie się osobowości komercyjno-konsumpcyjnej
październik 31, 2003
Marek Głogoczowski
|
Wigilia Bożego Narodzenia
grudzień 24, 2007
Marek Olżyński
|
więcej -> |
|