|
| Bergolio vel Franciszek nagrodzony przez B’nai B’rith |
|
| Na zdjęciu poniżej widzimy dyrektora generalnego B’nai B’rith International Daniela S. Mariaschina, który wręcza papieżowi Bergoglio złoty kielich ozdobiony żydowskimi napisami i symbolami. Jest to symboliczna nagroda przyznana Franciszkowi za jego stałe wsparcie dla tej żydowskiej organizacji masońskiej. |
|
| Cała prawda o ataku z 11 września |
|
| Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku |
|
| W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło |
|
| Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 |
|
| CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” |
|
| Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Klimat i trop finansowy |
|
| To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. |
|
| Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) |
|
| |
|
| Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie |
|
| |
|
| Podobno to ten psychol Klaus Schwab |
|
| To ten od "wielkiego resetu". |
|
| Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce |
|
| Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim |
|
| Wygadał się |
|
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." |
|
| Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio |
|
| Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. |
|
| Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 |
|
| |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala |
|
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić? |
|
| Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie |
|
| |
|
| Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków |
|
|
|
| Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor |
|
| |
|
| W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? |
|
| Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku |
|
| Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi |
|
| |
więcej -> |
|
Euro
|
|
Pchanie do euro
Ewentualne wejście w maju 2004 roku Polski do Unii Europejskiej wiązać się będzie z przystąpieniem do systemu gospodarczego, w którym wiele uregulowań zostanie nam narzuconych z góry. Oznacza to utratę wpływu państwa na ważne dziedziny gospodarki. Ponadto lewica zapowiada, że w 2007 roku Polska powinna spełnić kryteria finansowe zapisane w traktacie z Maastricht, aby rok pó?niej wprowadzić zamiast złotówki euro. W ciągu tych kilku lat musimy znacznie zmniejszyć wydatki publiczne i deficyt finansowy państwa. Kto zapłaci za euro?
Wspólna europejska waluta obowiązuje w większości państw UE, ale nie we wszystkich. To pierwszy argument przeciwko przyjęciu wspólnej waluty. Poza tym, kryteria z Maastricht są bardzo rygorystyczne, w tej chwili nie spełniają ich np. Niemcy i Francja. Czy zatem o wiele biedniejsza Polska w ciągu kilku lat stanie się krezusem i poradzi sobie z ogromnymi ciężarami? Bardzo wątpliwe. Dlatego z niepokojem należy patrzeć na plany lewicowej koalicji SLD - UP.
Surowe wymagania
Gdy w 1992 r. podpisywano traktat z Maastricht i określano kryteria wprowadzania wspólnej europejskiej waluty, sytuacja gospodarcza w Europie i świecie przedstawiała się o wiele lepiej niż obecnie. Notowano stabilny wzrost gospodarczy, w większości państw spadało bezrobocie, perspektywa kryzysu i zapaści systemów emerytalnych była bardzo odległa. Teraz jednak zarówno w Polsce, jak i w wielu państwach świata mamy do czynienia z kryzysem gospodarczym. Tymczasem kryteria z Maastricht pozostały ostre, tak jak były.
Zgodnie z układem, euro może być wprowadzone w państwie, które spełnia następujące warunki:
* Średnioroczna stopa inflacji nie może przekraczać więcej niż o 1,5 pkt proc. średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie jest ona najniższa.
* Kurs walutowy przez co najmniej dwa lata przed wstąpieniem do strefy euro może się wahać w przedziale +/- 15 proc.
* Deficyt sektora finansów publicznych (w tym głównie deficyt budżetu państwa, samorządu i instytucji publicznych) nie może przekraczać 3 proc. PKB.
* Dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB.
Na te cztery warunki Polska spełnia w tej chwili trzy. W "Aktualizacji przedakcesyjnego programu gospodarczego", dokumencie przygotowanym przez rząd dla Komisji Europejskiej, zapisano, iż w 2007 roku spełnimy warunek zapisany w traktacie z Maastricht, czyli osiągniemy 3-procentowy deficyt. Ponieważ sama metodologia liczenia tego deficytu jest w UE łagodniejsza niż w Polsce, to już w 2004 roku ma on wynieść 5 proc. PKB, rok pó?niej 4 proc., w 2006 roku - 3,4 proc., a w 2007 r. 3 proc. Gdyby stosować zasady polskiej rachunkowości, to deficyt, przy tych samych założeniach, wyniesie w 2007 roku 4 proc. PKB.
Jednocześnie rząd zapowiada, że systematycznie będzie malał udział wydatków budżetowych w stosunku do wielkości PKB. W przyszłym roku ma to być 47,9 proc. PKB, a w 2007 r. poniżej 45 proc. To oznacza po prostu cięcie wydatków publicznych. Co prawda rząd nie przedstawił jeszcze, jak te cięcia mają wyglądać, ale raczej trudno spodziewać się czegoś dobrego. Przecież praktycznie każda dziedzina finansowana lub współfinansowana przez państwo wymaga dużych nakładów: edukacja, nauka, zdrowie, kultura, rolnictwo, walka z bezrobociem, wspieranie promocji polskiego eksportu, czy wreszcie policja i armia.
Jednak w rządowym programie niepokoi nie tylko ta sprawa. Gabinet Leszka Millera zakłada, że w wypełnianiu kryteriów z Maastricht pomogą nam fundusze pomocowe z Unii Europejskiej na drogi, wodociągi, kanalizację, walkę z bezrobociem i wiele innych dziedzin. Ponadto rząd przewiduje, że w najbliższych latach w Polsce będzie wysoki wzrost gospodarczy, który około roku 2007 ma wynieść blisko 6 proc. PKB. To wariant bardzo optymistyczny, jednak nie wolno zapominać, że wszelkie prognozy wzrostu PKB są tylko prognozami. Mamy wiele przykładów nie tylko w naszym kraju, lecz także w innych państwach europejskich, że takie prognozy trzeba często korygować w dół, rzadziej w górę. Precyzyjne przewidywanie tego, jak zachowa się gospodarka za 3-4 lata, jest karkołomnym zadaniem. Ponadto zawsze trzeba mieć w zanadrzu wariant bardziej realny, bo nie wiemy nawet, jak zachowa się światowa gospodarka za kilka lat, czy nie dotknie nas np. kryzys energetyczny, co osłabi tempo wzrostu PKB. Nawet gdyby udało się osiągnąć tak wysokie tempo wzrostu gospodarczego, to czy ten wysiłek wszystkich Polaków musi być spożytkowany na wprowadzenie euro? Są w naszym kraju przecież pilniejsze sprawy do uporządkowania.
Zapłacimy sami
Trzeba sobie jasno uzmysłowić fakt, iż za wspólną walutę zapłacą obywatele Polski i to ci średnio i mało zamożni. To ich dotknie ograniczenie różnych wydatków państwa. Pierwsze oznaki już widać: możemy się np. spodziewać dalszego ograniczania wysokości świadczeń socjalnych, w tym zasiłków rodzinnych i dla bezrobotnych. Trudno też w tej sytuacji oczekiwać, iż poprawi się sytuacja polskiej oświaty i nauki, nie wspominając o służbie zdrowia. Tych negatywnych procesów wcale nie złagodzą pieniądze z Unii Europejskiej. Po pierwsze, nie wiemy, ile ich dostaniemy. Nawet media prounijne ostrzegają, iż Polska może być płatnikiem netto do budżetu UE, a więc więcej tam wpłaci, niż uzyska. Pozyskanie funduszy unijnych jest bardzo trudne. Nawet kraje, które od lat należą do wspólnoty, nie mogą zagospodarować całej puli pieniędzy, która jest dla nich teoretycznie przeznaczona. W Polsce coraz częściej słychać głosy, że jeśli w pierwszych latach członkostwa zdobędziemy choćby połowę obiecywanych funduszy, to już będzie to sukcesem. Ale przez te pierwsze lata członkostwa rząd chce "przygotować" nasz kraj do wprowadzenia euro. Na integracji ucierpią więc finanse państwa, to zaś będzie oznaczało dalsze ograniczanie wydatków państwa. Strach pomyśleć, co się stanie, jeśli władze będą się dalej upierać przy euro.
Wszyscy ekonomiści przyznają, że kryteria z Maastricht są bardzo surowe i trudne do wypełnienia. Dlatego decyzja o przyjęciu wspólnej unijnej waluty jest brzemienna w skutki. W dodatku kraj, który już ma euro, a z jakichś powodów zwiększy np. deficyt finansów publicznych, musi liczyć się z wysokimi karami finansowymi sięgającymi setek milionów euro. Polsce, niestety, też to będzie grozić, skoro deficytu i innych parametrów finansowych nie jest w stanie utrzymać w ryzach Francja, Niemcy i Włochy. Nie trzeba być wybitnym ekonomistą, aby zauważyć, iż gospodarka, a w zasadzie konieczność jej rozruszania, wymaga niekiedy zwiększenia poziomu wydatków publicznych poprzez zadłużanie się państwa. Przyjęcie euro może takie decyzje blokować ze szkodą dla gospodarki kraju i jego mieszkańców.
Suwerenność za euro
Dlaczego skutki finansowe wprowadzenia euro są nie do przyjęcia? W niebyt odejdzie polska złotówka, co ma nie tylko symboliczne znaczenie dla milionów Polaków. Wszak własny pieniądz zawsze był i będzie symbolem suwerenności gospodarczej i politycznej. Kiedyś uzyskanie prawa do bicia monety było dowodem wysokiej pozycji danego władcy. Tymczasem emisją euro zajmuje się Europejski Bank Centralny, a rola banków narodowych, w tym i naszego NBP, jest w tym procesie żadna. Po wprowadzeniu euro państwo polskie straci kontrolę nad emisją pieniądza, kształtowaniem stóp procentowych itd. Będziemy mieli tylko swojego przedstawiciela w radzie EBC. Czy rzeczywiście stać nas na rezygnację ze złotego i suwerenności finansowej?
Polska gospodarka nie jest jeszcze stabilna, wiele razy będzie wymagała ingerencji i pomocy państwa. Jeśli teraz Polska wyrzeknie się swojej waluty, nie będzie mogła stosować wielu różnych instrumentów finansowych w celu pobudzenia koniunktury albo łagodzenia różnych negatywnych skutków w gospodarce. Czy inflacja jest złem? Nadmierna na pewno, ale przecież są sytuacje, gdy warto nieco poluzować politykę finansową, zwiększyć inflację np. o 1 proc., bo może to przynieść bardzo pozytywne skutki. Już teraz jesteśmy w takiej sytuacji, gdy zamrożenie wzrostu cen pogłębiło nasze problemy gospodarcze. Wejście do strefy euro oznacza, iż po instrument w postaci zwiększenia inflacji nie będzie można sięgnąć, bo grozić to będzie przekroczeniem tego lub innego wska?nika ekonomicznego.
Zwolennicy euro twierdzą, iż wspólna waluta oznacza przyspieszenie rozwoju gospodarczego. Na razie jednak niespecjalnie to widać. Kraje UE przeżywają kłopoty gospodarcze, których euro nie rozwiązało i nie rozwiąże. Nawet Niemcy, które miały najbardziej zyskać na wspólnej walucie, zaczynają tęsknić za marką. Oczywiście, rozliczenia w jednej walucie to wygoda dla eksporterów i importerów. Ale przecież większość transakcji odbywa się teraz elektronicznie, banki nawet zwykłym klientom oferują zamianę lokat złotowych na euro, kredyty w euro, wymiana pieniądza nie jest więc trudnym i skomplikowanym procesem. Ponadto już teraz większość naszego handlu odbywa się w euro i firmy łatwo mogą dokonywać transakcji wymiany waluty. Jednocześnie trzeba pamiętać, iż większość przedsiębiorstw produkuje i będzie produkować tylko na rynek wewnętrzny, zadowalając się zarobkiem w złotówkach. Tak naprawdę euro służy głównie wielkim międzynarodowym korporacjom, mającym oddziały w wielu państwach, bo łatwiej jest im prowadzić interesy. Tylko czy warto pozbywać się złotówki po to, aby zadowolić banki i inne giganty biznesu?
Warto też podkreślić jeszcze jeden fakt: jeśli polska gospodarka będzie się rozwijać, powstaną nowe miejsca pracy, wzrośnie popyt wewnętrzny, to umocni się również złotówka. Dzięki odpowiednim posunięciom gospodarczym złotówka może się stać walutą w pełni wymienialną, szanowaną na świecie. Polacy nie muszą być po prostu skazani na euro.
Wejście do UE oznacza wyrzeczenie się przez Polskę wielu atrybutów suwerennego państwa. Także w dziedzinie gospodarczej narzuca nam się mnóstwo rozwiązań, nie zawsze zgodnych z naszym interesem. Utrzymanie więc własnej waluty może być ważkim elementem przynajmniej łagodzenia skutków takich negatywnych decyzji. Mając złotówkę, nie będziemy w pełni zależni od Brukseli. Referendum w sprawie przystąpienia do Unii zostało, niestety, przegrane. Wielu Polaków albo ze względów ekonomicznych, a jeszcze częściej z powodu przywiązania do własnej waluty jako symbolu niepodległości, na pewno nie poprze przyjęcia euro. I to warto wykorzystać. Trzeba mobilizować społeczeństwo, aby wymogło na politykach zatrzymanie marszu ku europejskiej walucie. Wielka Brytania nie ma euro, a nie słychać, aby ten kraj pogrążał się w recesji, podobnie jak Dania. Poza strefą euro też jest życie.
|
|
27 sierpień 2003
|
|
Maciej Winnicki
|
|
|
|
Komu zalezalo aby zabic W.Milewicza?
maj 9, 2004
|
Równe i równiejsze prawo.
styczeń 24, 2003
Adam Zieliński
|
Kobieta i dziecko zginęli pod kołami pociągu
styczeń 5, 2003
PAP
|
Niemcy o faux pas minister Fotygi
lipiec 7, 2006
PAP
|
Wprowadzenie M.G. do rozdziału 3 książki Izraela Szamira "PaRDeS - studium Kabały"
luty 9, 2006
Israel Adam Shamir
|
Pierwszy Polak zginął w Afganistanie
sierpień 15, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
|
Dla jego bolesnej męki
październik 21, 2008
wikipedia.pl
|
Traktat akcesyjny. Miller nie ma obaw ale ja mam
kwiecień 10, 2003
Piotr Mączyński
|
Polski cukier krzepi, ale tylko Zachód
marzec 4, 2003
Piotr Burza Gazeta Finansowa
|
Czterech policjantów z Radomska .........
lipiec 17, 2002
PAP
|
Polityczne skutki wojny
marzec 19, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
POLSKA - UNIA 20
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Wbrew narodowi.
SOBCZAK i SZPAK
marzec 25, 2003
http://angora.pl/
|
Indie i Globalizacja
luty 8, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
UWAGA BLOKUJA!!!
listopad 4, 2007
Niepokorny
|
Walka w sieci
luty 2, 2004
szkodnik
|
Historia-współczesność-współczesność-historia
grudzień 18, 2002
Artur Łoboda
|
Letter from Ralph Nader to President George W. Bush
lipiec 22, 2006
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Procedury - ciąg dalszy "Medalionów"
sierpień 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zbrojenia na świecie
styczeń 4, 2008
przysłał ICP
|
więcej -> |
|