|
200 tysięczna demonstracja przeciwko amerykańskiemu militaryzmowi w mieście Vincenza
|
|
We Włoszech podobnie jak w Polsce radykalna lewica ma obowiązek i okazję stawiać opór amerykańskiemu imperializmowi. To, że gabinet Prodi’ego sprzyja polityce Stanów Zjednoczonych wcale nas nie dziwi, ale i demaskuje go w oczach ludzi lewicy (podobnie jak pro wojenna postawa koalicji SLD-UP). Towarzyszom włoskim możemy jedynie pozazdrościć frekwencji i aktywności ruchu antywojennego. Poniżej tekst Christiny Thomas z Lotta per il Socialismo (włoskiej sekcji CWI).
„Nie chcemy militaryzacji naszego miasta. Sami chcemy decydować o swojej przyszłości”
Tymi słowami Patrizia Balbo wyraziła opinie 10 tysięcy mieszkańców miasteczka w północnych Włoszech.
W sobotę 17 lutego miała miejsce „inwazja” dwustu tysięcy demonstrantów z całych Włoch. Przybyli, aby protestować przeciwko decyzji centrolewicowego rządu Romano Prodi’ego na mocy, której podwojona ma być liczebność wojsk amerykańskich w tutejszej bazie wojskowej.
Jeśli ten wzrost liczebności wojsk przebiegnie jak zaplanowano, na lotnisku cywilnym Dal Molin powstanie największa baza amerykańska w Europie. W tym tygodniu George Bush ogłosił, że amerykańska 173 brygada opuści Vincenze na czas ofensywy w Afganistanie, gdzie w wyniku nalotów dywanowych niechybnie zginą lub zostaną ranne setki a może tysiące cywilów.
Przez następne kilka tygodni rząd Prodi’ego będzie głosował nad środkami budżetowymi dla wojsk włoskich w Afganistanie. Wraz z zwiększaniem w budżecie środków na wydatki wojenne, podnosi się podatki i wprowadza cięcia budżetowe. Połączenie tej sytuacji oraz spraw Vincenzy i Afganistanu może stać się przyczyną głównego kryzysu rządzącej dziewięcio-partyjnej koalicji.
Przez 8 miesięcy działo się tu coś co można opisać jako bunt społeczności lokalnej Vincenzy. Kobiecy, studenci, robotnicy i dziesiątki tysięcy miejscowych zorganizowało kampanię „Nie dla Dal Molin”. Przeprowadzono masową demonstrację na czele, której szły kobiety z transparentem głoszącym „Przyszłość jest w naszych rękach”.
Za nimi podążali aktywiści z innych części Włoch, w tym 4 tysiące ludzi z Val di Susa gdzie prowadzono długotrwałą kampanię przeciwko budowie szybkiego połączenia kolejowego z Turynu do Lyonu. W demonstracji brali także udział działacze antywojenni, związkowcy (w tym z głównej centrali związkowej CGIL) oraz tysiące metalowców ze związku zawodowego Fion.
Jednak największą grupę protestujących stanowiła młodzież z centrów społecznych i uniwersytetów. Na ich transparencie widniał napis „Bunt jest słuszny”.
Przebyliśmy drogę z Bolonii do Vincenzy pociągiem „okupowanym” przez młodzież. W całym kraju zorganizowano setki takich pociągów i autokarów.
Rząd Próbuje powiązać protesty z terroryzmem
W tygodniu poprzedzającym demonstrację aresztowano rzekomych członków Czerwonych Brygad organizacji terrorystycznej aktywnej w latach siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych. Przez długich czas pozostawali na wolności i wielu ludzi uważa, że aresztowania w okresie protestów nie są zbiegiem okoliczności. Ministrowie rządu bezczelnie wykorzystali okazje by powiązać demonstrantów z terroryzmem i zdyskredytować, skanalizować falę sprzeciwu wobec własnej polityki.
Demonstracje przebiegały jednak pokojowo niemal karnawałowo. Obecne nastroje przygnębienia wynikały z poczucia zdradzieckiej postawy rządu, który przez brak dialogu ze społeczeństwem zdaje się coraz bardziej zmierzać w kierunku kontynuacji polityki prawicowego rządu Berlusconiego. Wielu tutejszych mieszkańców głosowało na centrolewicę, nie są jednak pewni czy zagłosowaliby po raz kolejny. Podczas kampanii setki działaczy partii należących do koalicji spaliło, wyrzuciło bąd? odesłało swoje legitymacje członkowskie.
Organizatorzy demonstracji zgodzili się na udział członków partii koalicyjnych, jednak poproszono ich o maszerowanie na końcu pochodu.
Dzięki akcjom w Vincenze wytworzył się kryzys w biorącej udział w koalicji PRC (Partii Odrodzenia Komunistycznego) gdyż splamiła się poparciem decyzji o powiększeniu bazy. Gdy tysiące członków PRC uczestniczyło w demonstracjach, minister opieki społecznej Ferrero (członek PRC) i inni podsekretarze schowali się za decyzją Prodi’ego, który powiedział „Rząd nie może protestować przeciwko samemu sobie”. Ferrero usprawiedliwia decyzję mówiąc: „Moja praca polega na słuchaniu i interpretowaniu tego, o co proszą mnie ludzie”.
Jednak rola partii robotniczej nie polega na pasywnym interpretowaniu nastrojów wśród ludzi pracy (PRC nawet tego nie robi), ale na mobilizowaniu mas i prowadzeniu klas uciskanych do walki o stworzenie lepszego społeczeństwa. Z pewnością zaś nie polega na uczestniczeniu w rządzie prowadzącym neoliberalną politykę przeciwko klasie robotniczej i kontynuowaniu imperialistycznej polityki zagranicznej.
Giorgio Cremaschi, członek PRC i przywódca Fion napisał w tym tygodniu dla Corriere de la Sera: „ Nadszedł czas aby kwestia wystąpienia PRC z rządu przestała być tematem tabu”
PRC musi zmienić swoją linię!
W naszym biuletynie, który sprzedawaliśmy na demonstracjach w Vincenze członkowie Lotta per il Socialismo, jasno wzywali PRC do zerwania z anty-pracowniczą i pro-imperialistyczną polityką gabinetu Prodi’ego, oraz o poparcie protestu w Vincenzie i głosowanie przeciwko funduszom na wojnę w Afganistanie. Wyjaśnialiśmy, że rząd poszukuje drogi dla powrotu prawego skrzydła.
Sprawa Vincenzy i Afganistanu powinny stać się możliwością dla zmiany kursy PRC i stworzenia ruchowi kierownictwa politycznego. Istnieje na tym polu potencjał do budowy masowej, niezależnej partii klasowej. To mogłoby położyć podstawy pod walkę o władzę robotniczą – władze dającą alternatywę wobec neoliberalizmu i kapitalistycznej anarchii i nierówności.
W naszym biuletynie piszemy: „Wszyscy, którzy chcą wesprzeć alternatywę polityczną dla ludzi pracy, gdziekolwiek są aktywni, muszą się zorganizować, aby przekształcić alternatywę w rzeczywistość”.
|
|
25 luty 2007
|
|
lbc
|
|
|
|
Polskie wojsko w Iraku - video
styczeń 28, 2007
Dorota
|
Jaruzelski otrzymał
order Lenina za stłumienie rebelii w Polsce
grudzień 20, 2006
Patriota
|
Jesteśmy niegospodarnym narodem!
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Wspólnicy gwałcicieli
czerwiec 7, 2008
PAP
|
Jestem Polakiem
maj 10, 2003
przesłała Elżbieta
|
Jedna-trzecia Ukraińców nie chce mieć Żydów jako współobywateli
grudzień 7, 2006
bibula
|
Korupcja w zarządzie Łodzi: oskarżony obciąża Marka Czekalskiego (UW)
grudzień 11, 2002
PAP
|
Kontrola przez demoralizacje
czerwiec 27, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wydajcie im Kwaśniewskiego
marzec 22, 2004
Warmuz
|
SOCZYSTY KWAŚNIEWSKIZM - Nagroda dla Zwycięzcy!
marzec 1, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Gruzja w ogniskowej konfliktu
listopad 22, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Recent dealings in Russian weapons. Video presentations.
Ostatnie transakcje rosyjskim uzbrojeniem - materiał video
wrzesień 27, 2008
tlumacz
|
Złote wrota
marzec 29, 2003
Andrzej Echolette
|
WITAM w OSTENISRAEL!
listopad 25, 2006
Zygmunt Jan Prusiński
|
W USA ostre kary dla skorumpowanych prezesów
lipiec 30, 2002
IAR
|
Film o 11/09/2001 dostępny w "Biedronce"
wrzesień 17, 2006
J. Duranowski, www.pnlp.org.pl
|
Balcerowicz i gospodarka
listopad 29, 2002
Artur Łoboda
|
Półmagister będzie kształcił amerykańskich dyplomatów
marzec 7, 2006
PAP
|
Cicho sza!
styczeń 16, 2006
Andrzej Kumor
|
"Bin Laden nie żyje!" - ogłosiły media. Problem w tym, że nie żyje od 2001 roku, a więc żadna to nowina.
wrzesień 23, 2006
Dorota Szczepańska
|
więcej -> |
|