|
Nie chcemy być Piłatami
|
|
Nie jestem sympatykiem Hezbollahu, islamistów, Arabów czy muzułmańskich fundamentalistów, mimo to dostaję gęsiej skórki na widok izraelskiej demolki w Libanie, krew mi się burzy, gdy widzę uciekające rodziny ostrzeliwane przez nowoczesne myśliwce bombardujące, nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy czytam, że atak na międzynarodowe lotnisko w Bejrucie przeprowadzono bez żadnego ostrzeżenia, a bomby spadały obok kołujących samolotów pasażerskich.
Po prostu nie lubię barbarzyństwa. Niezależnie od tego, pod jakimi sztandarami występuje.
Życie niewinnych ludzi ma wszędzie taką samą wartość - takie jest przesłanie naszej cywilizacji. To właśnie to przekonanie sprawiało, że w Polsce za okupacji Żydów ratowali ci, których przed wojną uznawano za antysemitów; to wartości naszej cywilizacji powodowały, że pani Zofia Kossak-Szczucka, współzałożycielka Żegoty, pisała, w 1942, iż każdy, kto milczy w obliczu zbrodni, przykłada do tej zbrodni rękę.
Pochodzę z narodu, w którym ostrzeliwanie z powietrza kolumn uciekających ludzi bardzo ?le się kojarzy, który na własnej skórze doznał "uroków" stosowania odpowiedzialności zbiorowej, kiedy to za jednego zabitego niemieckiego żołnierza rozstrzeliwano stu Polaków z łapanki. Dlatego gęsia skórka przeszła mi po plecach, gdy w dzienniku BBC pewien przymilnie wyglądający starszy Żyd stwierdził: "życie jednego Żyda jest warte więcej niż 10 tysięcy palestyńskich terrorystów".
Izrael, podobnie jak hitlerowskie Niemcy w okupowanej Polsce, ma w Libanie przygniatającą przewagę. Kraj, w którego arsenale tyka 200 bomb atomowych, zdolny jest spopielić wielkie obszary.
Konflikt na spornej granicy Libanu i Izraela trwa od dziesięcioleci. Od dłuższego czasu obowiązywało tam niepisane porozumienie między bojownikami Hezbollahu a armią Izraela o nieatakowaniu ludności cywilnej. Państwo żydowskie to porozumienie pogwałciło, bombardując nie infrastrukturę wojskową, lecz cywilne cele na terenie Libanu, kraju, który dopiero co, krok po kroku, podnosił się ze zniszczeń wieloletnich wojen i konfliktów. Izrael zaatakował elektrownie, mosty, wiadukty, porty i bloki mieszkalne bez formalnego wypowiedzenia wojny, bez ostrzeżenia.
Co na to prawo międzynarodowe, co o tym sądzą sędziowie Trybunału w Hadze, co niezależne media? Gdzie są międzynarodowe autorytety tak często szermujące hasłami o wolności i demokracji? Jaka jest moralna różnica między terrorystą zabijającym niewinnych ludzi a państwem, które rozkazuje swym żołnierzom strzelać do cywilów?
W swym sławnym "Proteście" z 1942 roku Zofia Kossak-Szczucka pisała: "Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko co widziały dzieje - i milczy. Rze? milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród powszechnego, złowrogiego milczenia. Milczą kaci, nie chełpią się tym, co czynią. Nie zabierają głosu Anglia ani Ameryka, milczy nawet wpływowe międzynarodowe żydostwo, tak dawniej przeczulone na każdą krzywdę swoich. Milczą i Polacy. Polscy polityczni przyjaciele Żydów ograniczają się do notatek dziennikarskich, polscy przeciwnicy Żydów objawiają brak zainteresowania dla sprawy im obcej. Ginący Żydzi otoczeni są przez samych umywających ręce Piłatów. Tego milczenia dłużej tolerować nie można. Jakiekolwiek są jego pobudki - jest ono nikczemne. Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia - ten przyzwala.
Zabieramy przeto głos my, katolicy-Polacy. Uczucia nasze względem Żydów nie uległy zmianie. Nie przestajemy ich uważać za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogów Polski. Co więcej, zdajemy sobie sprawę z tego, że nienawidzą nas oni więcej niż Niemców, że czynią nas odpowiedzialnymi za swoje nieszczęście. Dlaczego, na jakiej podstawie, to pozostaje tajemnicą duszy żydowskiej, niemniej jest faktem nieustannie potwierdzanym. Świadomość tych uczuć jednak nie zwalnia nas z obowiązku potępienia zbrodni.
Nie chcemy być Piłatami. Nie mamy możności czynnie przeciwdziałać morderstwom niemieckim, nie możemy nic poradzić, nikogo uratować, lecz protestujemy z głębi serc przejętych litością, oburzeniem i grozą. Protestu tego domaga się od nas Bóg, Bóg, który nie pozwolił zabijać. (...)"
Tekst ten można odnieść do wielu innych mordów XX wieku. Hitlerowcy nie byli jedynymi państwowymi mordercami. Zresztą, gdyby opisać wojenną okupację Polski dzisiejszym językiem "wojny z terroryzmem", okazałoby się, że Armia Krajowa to organizacja na wskroś terrorystyczna, a jej pojmani żołnierze powinni trafiać do Guantanamo...
Izrael tłumaczy swą agresję tym, że "terroryści rozumieją jedynie język siły". Oczywiście, jest to generalizacja. To samo o Izraelu mówią terroryści. Problem jednak w tym, że ów "język siły" przekłada się na zabijanie małych dzieci i cierpienie Bogu ducha winnych ludzi.
Język siły przekłada się natychmiast na język wielopokoleniowej nienawiści.
Dramatyczny apel prozachodniego prezydenta Libanu został pominięty przez amerykańskie media, przeczytałem go w jakiejś indyjskiej gazecie.
Pierwszą ofiarą wojny jest zawsze prawda. Dzisiaj coraz częściej to, co podają środki masowego przekazu, jest spreparowaną propagandą.
Hezbollah uprowadził izraelskich żołnierzy - tak, to prawda, podobnie jak wielokrotnie wcześniej Izrael uprowadzał żołnierzy i działaczy Hezbollahu...
A zresztą, pozwolę sobie przypomnieć epizod polskiej historii:
"Operację zorganizowano na rozkaz szefa policji Reinharda Heydricha. Około godziny 20.00 oddział, przebrany w cywilne ubrania, przypuścił atak na radiostację w Gliwicach, leżących wówczas w Niemczech przy granicy z Polską. (...) Pod budynkiem radiostacji pozostawiono ciało uprzednio zastrzelonego Ślązaka, Franciszka Honioka, znanego z propolskiej działalności, jako dowód polskiego zaangażowania (tak przygotowane zwłoki Niemcy nazywali konserwą).
Adolf Hitler, nawiązując do całej serii zaaranżowanych incydentów, ogłosił już następnego dnia rano w Reichstagu: Dzisiaj w nocy Polska po raz pierwszy strzelała na naszym własnym terytorium, już przy pomocy regularnego wojska. Od 5.45 odpowiada się ogniem".
Zło jest złem, niesprawiedliwość niesprawiedliwością, niezależnie od szerokości geograficznej, wyznania i rasy ofiar.
Wczorajsze ofiary mogą z łatwością dzisiaj katować, a dzisiejsi kaci, jutro stać się ofiarami.
|
|
23 lipiec 2006
|
|
Andrzej Kumor
|
|
|
|
Sumy Babilońskie
kwiecień 19, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kiedy obudzą się Polacy ?
lipiec 25, 2003
Adrian Burchard
|
Plan Hausnera BEZ TAJEMNIC
marzec 9, 2004
Adrian Franczyk
|
Brak danych kto był patriotą.
listopad 24, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
|
Kryzys polski 1981 - 1982
czerwiec 2, 2002
Jerzy Holzer
|
Twórczość filmowa Krzysztofa Zanussiego uhonorowana w Izraelu
lipiec 17, 2002
PAP
|
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" - Rozdział 12
kwiecień 21, 2006
Tłumaczył: Roman Łukasiak
|
Roboty przymusowe
kwiecień 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Śmierć Saddama Husseina
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Spór o polski ład ekonomiczny
czerwiec 2, 2002
Tadeusz Kowalik
|
Germanofobia społeczeństwa polskiego (1)
AKTYWNA PROPAGANDA ANTYNIEMIECKA, NURT LUDOWY (proletariacki)
czerwiec 19, 2007
tłumacz
|
Polska potrzebuje alternatywy
czerwiec 2, 2003
|
Unia Wolności nie ma honoru by odejść w przeszłość i przestać naprzykrzać się społeczeństwu.
grudzień 8, 2002
|
"uruchomiana" jest rezerwa polityczna w postaci PiS
listopad 6, 2006
www.pnlp.org.pl
|
Rozgonić michnikowszczyznę!
grudzień 12, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Tomasz Gross – czy to profesor od żydowskiej historii, czy być może histerii Żydów uwłaczających Polakom?
styczeń 18, 2008
aferyprawa
|
Wyścig zbrojeń w przestrzeni kosmicznej a „Tarcza” w Polsce
kwiecień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
USA odrzucają zakaz stosowania bomb kasetowych
luty 24, 2007
PAP
|
Co wolno prezydentowi?
wrzesień 8, 2006
|
Obronić Polskę - to też obronić polskiego rolnika
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|