ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Medialni MORDERCY! 
Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
więcej ->

 
 

Kielce 1946 Fejgin: „Pogromy i inne fortele”

Kolejna okrągła rocznica zbrodni popełnionej na Żydach 4 lipca 1946 roku przypomina nam, jak mało w istocie wiemy o tamtych wydarzeniach. Choć stale wychodzą na jaw nowe dokumenty i dowody, burzące stereotypowe przekonanie o zbiorowej winie Polaków, mamy do czynienia z niezmiennym zjawiskiem. Oto czołowe „autorytety moralne”, dysponujące praktycznie nieograniczonym dostępem do usłużnych (lub własnych) mediów, stale wmawiają nam, że tak naprawdę wszystko jest jasne. Do jednoznacznej oceny wystarcza im przekonanie, że w Polsce jest odwieczny antysemityzm, który jest dla nich wytrychem do interpretacji prawie wszystkich zjawisk. Niedawno takie toporne narzędzie zastosował Adam Michnik na łamach własnej „Gazety Wyborczej”, odnośnie do postaci ks. biskupa Czesława Kaczmarka.



Instytut Pamięci Narodowej wydał zbiór opracowań i dokumentów „Wokół pogromu kieleckiego”, który zapewne pod poprzednim kierownictwem prof. Leona Kieresa w takiej postaci nie mógłby ujrzeć światła dziennego. Zawiera on bowiem wiele ustaleń i dokumentów, które nie tylko nie potwierdzają odgórnie przyjętej wersji o czysto antysemickim odruchu polskiego tłumu, lecz nasuwają szereg nowych wątpliwości i podejrzeń, że sprawa ta od początku była i jest jedną wielką manipulacją. Do najważniejszych z nich należy przekonanie, że władza ludowa zrobiła dosłownie wszystko, aby prawda nigdy nie wyszła na jaw.

W związku z tym zamiast starannego wyjaśniania stanu faktycznego mieliśmy do czynienia z pospiesznym zacieraniem śladów, ukrywaniem istotnych dowodów, niechlujnym i urągającym zasadom praworządności procesem oraz zmasowaną kampanią propagandową, w której sprawców „szukano” wśród „andersowców”, „harcerzy”, „szlachty”, „reakcji”, „księży” i im podobnych.

„Pogrom” z użyciem broni palnej i bagnetów?

Dziś już wiemy, że główną rolę w organizowaniu i wykonaniu zbrodni odegrały ówczesne komunistyczne władze i to nie tylko na szczeblu województwa czy miasta, ale też na szczeblu centralnym. Jakże bowiem tłumaczyć fakt, że na wiele godzin przed rozpętaniem zajść do Kielc udali się… specjalni wysłannicy Komitetu Centralnego, tak zwanej Polskiej Partii Robotniczej, którzy następnie określili swą rolę w „Sprawozdaniu wysłanników KC PPR […] z wyjazdu do Kielc w związku z rozruchami antyżydowskimi w dniu 4 lipca 1946 r.”? Skąd wysocy funkcjonariusze partyjnych władz wiedzieli, że akurat jadą obserwować „zajścia antyżydowskie”, które dopiero miały „spontanicznie” nastąpić?

Drugi ważny element, który zamiast cokolwiek wyjaśniać i potwierdzać tezę o spontanicznej roli antysemickiego polskiego tłumu to fakt, że prawie połowa z trzydziestu dziewięciu Żydów zginęła na skutek użycia broni palnej oraz bagnetów. Przecież kielecki tłum nie mógł być tak uzbrojony. Warto przypomnieć, że za nielegalne posiadanie broni groziła wówczas kara śmierci, bardzo surowo zresztą egzekwowana przez komunistów. Ułomny proces nie ujawnił, aby bronią dysponował ktokolwiek z przechodniów czy gapiów.

Broń palną i bagnety mieli natomiast funkcjonariusze komunistycznego aparatu bezpieczeństwa (bezpieki, milicji, KBW i ORMO) oraz ludowego WP. I jeszcze jeden ważny szczegół – broń mieli także (w dodatku „legalnie”) miejscowi Żydzi, którzy zresztą użyli jej jako pierwsi. I kto wie, jak potoczyłyby się dalej wydarzenia, gdyby jej wówczas nie użyli. Jako jeden z pierwszych zwrócił na to uwagę ks. bp Czesław Kaczmarek w swym raporcie: „Fakt ten, że Żydzi zaczęli pierwsi strzelać do Milicji i tłumu nie ulega najmniejszej wątpliwości. Stwierdzają to wszyscy bez wyjątku świadkowie. Pierwszymi ofiarami podczas zajść kieleckich byli zatem Polacy. Nawiasem mówiąc, posiadanie broni palnej jest w Polsce zakazane pod karą śmierci. (...) Te strzały żydowskie sprowokowały dalszy bieg wypadków”. (Bp Cz. Kaczmarek, „Zajścia kieleckie z dnia 4 lipca 1946 r.”, Kielce 1946).

Ni z tego, ni z owego?

Inny bardzo niejasny i całkowicie pomijany wątek to fakt, że w tym samym domu na Plantach – ale w sąsiedniej klatce schodowej – zamieszkiwali miejscowi Żydzi, na ogół funkcjonariusze UB i przedstawiciele miejscowych władz. Oni nie byli jednak w żaden sposób niepokojeni. A przecież, gdyby to był spontaniczny, antysemicki odruch tłumu, to ta nienawiść powinna być skierowana właśnie w ich stronę, a nie w kierunku przypadkowych Żydów, którzy w Kielcach znale?li się przejazdem.

Do lipca 1946 roku, jak stwierdził ówczesny mieszkaniec Kielc Moishe Sokołowski, nie było zadrażnień między Polakami i Żydami („The Toronto Star”, 23 kwietnia 1995 roku). Powracający po wojnie do Kielc Żydzi swobodnie odzyskiwali swe majątki i handlowali nimi. Podobnie było zresztą w innych regionach Polski. Cóż więc mogło się takiego wydarzyć, aby doszło nagle do tak krwawych zajść? Czy impulsem była wersja o uprowadzonym przez Żydów chłopcu? Ale temu mogły całkowicie zapobiec niewielkie nawet przeciwdziałania organów władzy.

Nie wytrzymuje również krytyki wersja o nieprawdopodobnie wielkich tłumach napastników, sięgających nawet 15 tysięcy ludzi! W rzeczywistości było to kilkadziesiąt osób (z tego część to byli zwykli gapie), a ocenę zajść komplikuje dodatkowo fakt, że budynek już wcześniej został szczelnie otoczony przez funkcjonariuszy UB i wojsko.

„Jeszcze nie czas o tym mówić”

Po kilku latach, w 1951 roku, gdy trwało okrutne śledztwo przeciwko ks. biskupowi Cz. Kaczmarkowi, płk Józef Goldberg-Różański z MBP napisał w raporcie do swego przełożonego gen. Stanisława Radkiewicza, że to księża diecezji kieleckiej przygotowali pogrom i kierowali nim. Dla odwrócenia uwagi od roli, jaką odegrał ks. biskup, rzekomo przygotowano jego wyjazd na kurację. Co więcej, został on zmuszony w tym śledztwie do podpisania zeznania, że faktycznie to on wszystko przygotował. Miną kolejne lata i kto wie, może znowu jakiś „wybitny historyk” pokroju Jana T. Grossa sięgnie i po takie odkrywcze „?ródła”?

O zakulisowej, tajemniczej roli, jaką odegrały w tej sprawie ówczesne władze bezpieczeństwa, może świadczyć jeszcze jeden fakt. Otóż jeden z najwyższych i najbardziej wpływowych oficerów stalinowskiej Informacji Wojskowej i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, płk Anatol Fejgin, w wywiadzie, jakiego udzielił Henrykowi Piecuchowi, powiedział: „Wszystkie chwyty są dozwolone, gdy chce się wygrać z bezwzględnym przeciwnikiem. Po wojnie, po tych straszliwych przejściach Polski i Polaków, nie można było zrezygnować z argumentu dającego tak olbrzymi atut pozyskania nowych zwolenników. [...] Nastroje antysemickie wykorzystywaliśmy w inny sposób. Jeszcze nie czas o tym mówić. Liczyliśmy na błąd naszych przeciwników. Musieli go w końcu zrobić. Nie mogliśmy jednak długo czekać. Potrzebny był jakiś przyspieszacz. Stąd pogromy i inne fortele” (zobacz „Reporter” 1990, nr 4). Wersja ta została zakwestionowana przez sędziwego Fejgina dopiero kilka lat pó?niej, gdy podczas spotkania w Żydowskim Instytucie Historycznym miał on powiedzieć, że: „To wszystko z brudnego palca wyssane” (zob. M. Turski, Pogrom kielecki w protokołach Centralnego Komitetu Żydów Polskich, w: „Kalendarz Żydowski” 1996-1997, Warszawa 1996).

Bp Kaczmarek w przytoczonym wyżej raporcie, sporządzonym tuż po wydarzeniach z 4 lipca 1946 roku, napisał, że głównymi organizatorami komunizmu w Polsce są Żydzi. I uznał, że UB to „organizacja analogiczna do niemieckiej gestapo i kierowana przez Żydów”. Co do zbrodniczego charakteru UB nikt już nie ma dziś wątpliwości. A w ocenie tego, kto tą organizacją faktycznie kierował, przydatne mogą być najnowsze badania IPN. Wynika z nich, że 37 procent stanowisk kierowniczych (od funkcji naczelnika wzwyż) zajmowali funkcjonariusze pochodzenia żydowskiego. Było również wielu obywateli ZSRS. Polacy zaś (czy raczej przez analogię: funkcjonariusze pochodzenia polskiego) byli w tych kręgach narodową mniejszością…

Chcemy prawdy, a nie kłamliwej propagandy

Komuniści nigdy nie chcieli wyjaśnienia sprawy Kielc. Od początku oficjalne śledztwo zmierzało w fałszywym kierunku. Dokumenty były fałszowane i niszczone, prawdziwi sprawcy i uczestnicy – chronieni. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w swym raporcie z 1997 roku stwierdziła: „Z naruszeniem kodeksowych gwarancji procesowych, bez wyjaśnienia wszystkich okoliczności zbrodni kieleckiej zapadł w dniu 11 lipca 1946 r. pierwszy wyrok w stosunku do uczestników wydarzeń z 4 lipca. Z 12 oskarżonych Najwyższy Sąd Wojskowy skazał 9 osób na kary śmierci (...)” (GKBZpNP, Raport o wyniku śledztwa w sprawie wydarzeń kieleckich 4 VII 1946 r. II. Aspekty i następstwa prawne wydarzeń kieleckich, Warszawa 1997). Teraz więc, zamiast pospiesznie organizowanych uroczystości i stawiania pomników z kłamliwymi napisami, należy wreszcie przeprowadzić rzetelne śledztwo. Lepiej pó?no niż wcale. Chowanie głowy w piasek i potulne zgadzanie się na upokarzające przyjmowanie odpowiedzialności zbiorowej Polaków niczego nie załatwia.

Napis na nowym pomniku w Kielcach sugeruje, że wydarzenia kieleckie były dalszym ciągiem niemieckiej zagłady: „Podburzony tłum zaatakował i zamordował Żydów”, co sugeruje, że zginęli wszyscy ówcześni żydowscy mieszkańcy Kielc, zaś o zakulisowej roli komunistycznych władz, w tym władz bezpieczeństwa, nie ma w ogóle mowy. Czy nadal, używając pojęć Anatola Fejgina, „wszystkie chwyty” wobec Polaków w tej propagandowej wojnie są dozwolone? Wygląda na to, że tak.
5 lipiec 2006

Robert Malewicki 

  

Archiwum

Czy jesteśmy w punkcie wyjścia?
październik 25, 2008
Artur Łoboda
POLSKA - UNIA 8
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Na Ukrainie łączą i dzielą
sierpień 16, 2006
Stanisław Michalkiewicz
O naszym obecnym Wielkim Bracie, przez poprzedniego. About our Big Brother, by the previous one. (2) (2007.09.21)
wrzesień 21, 2007
tłumacz
Bij Żyda, Europo! WP
listopad 4, 2003
Austria: Dzieci antysyjonistycznego działacza żydowskiego relegowane ze szkoły żydowskiej
czerwiec 15, 2007
BIBULA
Ilu Amerykanów zginęło w Iraku?
maj 4, 2007
sz. martys
Whose Holocaust is it?
wrzesień 23, 2007
przysłał ICP
Zróbmy wszystko. SOBCZAK i SZPAK
styczeń 7, 2003
http://www.angora.pl/
Teraz wiadomo dlaczego USA nia chciały podpisać konwencji o międzynarodowym trybunale karnym do spraw zbrodni wojennych
kwiecień 8, 2003
PAP
Wyspa rozbitkow z gatunku goiowatych
listopad 20, 2007
kruzoe2
Are Gullible Americans really “blessed by God”?
wrzesień 10, 2006
Marek Glogoczowski
Kwaśniewski, Miller i Kurczuk przed Trybunał Stanu
luty 29, 2004
PAP
Szczyt bezczelności
listopad 11, 2003
"Nie pokój wam przynoszę ale miecz". Egzemlipikacja 1
marzec 5, 2004
Ala
Rząd Millera, nie reprezentujący już prawie nikogo, ciągnie Polaków do Unii Europejskiej
kwiecień 16, 2003
Adam
Nieruchawi Bryci
maj 19, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Unijne statki dla unijnych pracowników
maj 29, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Fundamentalizm Żydowski i tresura nie-Żydów
listopad 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Miller nieśmiało krytykuje ludzi Kwaśniewskiego, czyli RPP
styczeń 29, 2003
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media