Powszechnie wiadomo, że Izrael posiada ponad 100 bomb atomowych.
Prezydent Jimmy Carter powiedział kiedyś, że Izrael ma 150 sztuk broni jądrowej.
Biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację Izraela i USA, zdesperowany Izrael może sięgnąć po opcję nuklearną, ponieważ tkwi w wojnie, którą przegrywa i nie jest w stanie jej zakończyć.
Trump, z jego całkowitą ignorancją historyczną, brakiem współczucia dla ludzkiego życia, niekontrolowanym ego i obłąkanym umysłem, mógłby zezwolić Izraelowi na użycie bomby atomowej przeciwko Iranowi, ponieważ sam znajduje się w rozpaczliwej sytuacji, w wojnie, którą rozpoczął na prośbę Izraela.
Ale przegrywa i nie jest w stanie jej już powstrzymać.
Mógłby dać Izraelowi zielone światło na atak atomowy na Iran, a potem skłamać, że nie został poinformowany.
To całkiem prawdopodobny scenariusz.
W historii ery nuklearnej tylko jeden kraj postąpił przestępczo, używając nie jednej, a dwóch bomb atomowych.
Były to Stany Zjednoczone pod rządami Trumana, które zrzuciły na Japonię nie jedną, a dwie bomby atomowe 6 i 9 sierpnia 1945 roku.
Wielka zbrodniczość tego nikczemnego czynu polegała na tym, że nawet bez użycia tej śmiercionośnej broni Japonia była niemal gotowa do kapitulacji.
Japonia zażądała jedynie, aby ich
cesarz Hirohito został uratowany i nie mógł być ścigany.
Jednak administracja Trumana nie zgodziła się i kontynuowała używanie bomb atomowych przeciwko Japonii.
Wykorzystano to, aby pokazać Rosji, że USA mają teraz bomby atomowe, a Rosja powinna trzymać się z dala od innych krajów europejskich.
Była to zbrodnia bez precedensu w historii.
W artykule zatytułowanym „Ostatnia tajemnica wojny sześciodniowej” donoszono, że w dniach poprzedzających wojnę sześciodniową w 1967 roku Izrael planował wysłać helikopterem grupę spadochroniarzy na Synaj.
Ich misją było rozmieszczenie i zdalne zdetonowanie bomby atomowej na szczycie góry, jako ostrzeżenie dla walczących państw.
Pomimo przewagi liczebnej, Izrael skutecznie wyeliminował egipskie siły powietrzne i zajął Synaj, wygrywając wojnę, zanim jeszcze doszło do próby.
Emerytowany izraelski generał
brygady Itzhak Jaakow nazwał tę operację izraelską opcją Samsona.
Opcja Samsona to strategia odstraszania polegająca na zmasowanym odwecie za pomocą broni jądrowej jako „ostateczności” wobec każdego kraju, którego wojsko najechało i/lub zniszczyło większą część Izraela.
W 1973 roku, gdy Egipt i Syria niespodziewanie napadły na Izrael>
Izrael odpowiedział m.in. sztucznym podniesieniem poziomu gotowości nuklearnej, aby zmusić USA do udzielenia pomocy w szybszym zakończeniu konfliktu.
Podczas wojny Jom Kipur w 1973 roku siły arabskie przeważały nad siłami izraelskimi, a
premier Golda Meir zarządziła alarm nuklearny i nakazała przygotowanie 13 bomb atomowych do użycia przez rakiety i samoloty.
Ambasador Izraela poinformował
prezydenta Richarda Nixona, że jeśli Stany Zjednoczone nie przetransportują zaopatrzenia drogą lotniczą, mogą nastąpić bardzo poważne konsekwencje.
Nixon zastosował się do tego żądania.
Niektórzy komentatorzy tematu uznają to za pierwszą groźbę zastosowania opcji Samsona.
Innymi słowy,
Izrael zastosował nuklearny szantaż wobec USA .
Najlepsze dostępne dowody wskazują, że wszyscy zaangażowani w konflikt arabsko-izraelski wiedzieli, że Izrael posiada broń jądrową i że użyje jej, jeśli zostanie ona posunięta zbyt daleko.
Jakieś pół wieku temu Iran zniszczył prezydenturę Cartera, choć był on dobrym i humanitarnym prezydentem.
Tym razem Iran mógłby równie dobrze zniszczyć prezydenturę Trumpa, a świat odetchnąłby z ulgą!
Co zatem można zrobić, aby powstrzymać Izrael przed użyciem bomby atomowej przeciwko Iranowi?
Myślę, że główne kraje, takie jak Rosja, Chiny i Indie, muszą jednoznacznie oświadczyć Stanom Zjednoczonym i Izraelowi, że jeśli Izrael lub Stany Zjednoczone użyją bomby atomowej przeciwko Iranowi, wszystko może się zmienić.
Muszą im powiedzieć, że jest to absolutnie niedopuszczalne.
Nawet wszystkie kraje Zatoki Perskiej muszą ostrzec Izrael i Stany Zjednoczone przed użyciem broni atomowej, ponieważ również one odczują negatywne skutki promieniowania powstałego w wyniku eksplozji bomby atomowej.
Rosja i Chiny mogą pójść o krok dalej.
Mogą oświadczyć, że jeśli bomba atomowa zostanie użyta przeciwko Iranowi, dostarczą Iranowi 2-3 głowice jądrowe wraz z 2-3 międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi do ataku odwetowego.
To sprawi, że Izrael i Stany Zjednoczone dwa razy się zastanowią, zanim w ogóle rozważą użycie broni atomowej w tej wojnie.
Ponadto każdy kraj, w tym cała Europa i Afryka, musi oświadczyć, że w przypadku użycia bomb atomowych w tej niemoralnej wojnie zerwie stosunki dyplomatyczne z Izraelem i zakończy wszelki handel z tym krajem.
Izrael musi teraz zdać sobie sprawę, że sięgnięcie po broń jądrową w tej lub jakiejkolwiek innej przyszłej wojnie będzie niezwykle kosztowne pod względem ekonomicznym i dyplomatycznym.
Odpowiedzialne mocarstwa światowe, takie jak Indie, Rosja i Chiny, muszą działać natychmiast, aby Izrael lub Stany Zjednoczone nawet nie pomyślały o wykorzystaniu broni jądrowej w tej lub jakiejkolwiek innej przyszłej wojnie.
Moim zdaniem Iran powinien wziąć przykład z Korei Północnej.
Po wojnie koreańskiej Stany Zjednoczone stale groziły im zmianą reżimu.
Korea wycofała się z NNPT i rozpoczął prace nad bombami atomowymi.
W 2006 roku zdetonowała swój pierwszy ładunek atomowy.
Później doszło do wielu kolejnych.
To zapewniło mu odporność na wszelkie ataki ze strony Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych.
Obecnie Korea dysponuje 50 bombami atomowymi.
Zatem Iran powinien jak najszybciej opracować kilka bomb atomowych.
Wiara religijna to jedno, ale przetrwanie państwa to zupełnie inna sprawa.
Praktyczność podpowiada, że Iran powinien posiadać kilka sztuk broni jądrowej.
Irańczycy powinni domagać się tego od swojego rządu.
Gdyby Iran posiadał część tej broni, ani Izrael, ani Ameryka nie odważyliby się go zaatakować.
Źródło:
https://www.globalresearch.ca/israel-might-use-nuclear-bomb-iran/5920553