ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kantoryzacja polskiej kultury 
14 kwiecień 2014      Artur Łoboda
O logice myślenia i pewnym fałszywcu 
20 sierpień 2016      Artur Łoboda
Johnson kończy ograniczenia „planu B” Covid w Anglii 
19 styczeń 2022      Kit Knightly
Alkoholik "ekspertem" liberalnych mediów  
14 kwiecień 2025     
Ekstaza rosy srebrzystej 
17 wrzesień 2024      Margot Bene
Kręcąc się wokół kowidowego ogona 
28 lipiec 2021     
Nie wierzę, ze można coś takiego napisać .... 
21 styczeń 2015      166
Morawiecki robi wszystko w bankierskim stylu 
28 maj 2020     
Kto choruje na «Covida», nie ma do kogo się zwrócić, ale zna język włoski, może za darmo skontaktować się z lekarzami należącymi do włoskiej organizacji «Ippocrate»; leczą ludzi z całego świata przez telefon.  
24 luty 2021      Ambrogio
It is not 5G alone that causes the covid  
3 kwiecień 2021     
Oszukać goim 
21 kwiecień 2026      Artur Łoboda
Za co Zachód nas nienawidzi? 
14 marzec 2015      Artur Łoboda
Kłamstwo sisiowskich "ekspertów"  
22 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Zdobywanie serc i umysłów Afganów mimo nocnych włamań? 
21 marzec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Sedno sprawy z teczkami "Bolka" 
18 luty 2016      Artur Łoboda
Wesołość ogarnia mnie pusta gdy pomyślę, że oszust oszukał oszusta 
29 styczeń 2012      Artur Łoboda
Zapytanie o uchylenie Immunitetu 
8 październik 2020      Artur Łoboda
Bezprawie Trzeciej RP (2) 
7 marzec 2019      Artur Łoboda
"The Dossier" ujawnia ogłoszenie o rozpoczęciu WEF-Gates Event 201 z Davos 2019 
14 listopad 2022      Jordana Schachtela
Jak wyglądać będzie klęska "dobrej zmiany" 
5 kwiecień 2019      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 20 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Może i lepiej że nie wróciłem do tych schodów, gdzie nikt na mnie nie czekał choć taki byłem gorący.

Odbijam się piłką - pnie klną wyrażając nie aprobatę wyschnięcia, czasem przystanę złapię fragment wiersza, rozbudzę tudzież odblask jak jabłko nie zerwane o czasie.

Odpoczywa poeta, myśli o przyszłości której nie ma, w czasie pory deszczowej nadsłuchuje rynny w pieśniach - nawet lubi to brzmienie.

Wreszcie coś żyje w tej stagnacji społecznej, gdzie każdy mądry jest mądrzejszy od drewnianego płotu, lgnie za swoim ja - a to ja to nie ty, kobieta nie doszła, nie pokochała go w rannej modlitwie.

Okno otwarte, niech trochę świat usłyszy że czcionka maszyny nie odpoczywa - wbija się dźwięk jednostajny.

Ten co za oknem mieszka podobno jest pisarzem, jego książki leżą na parapecie, możesz przyjść zrobić zdjęcie, pochwalić się że go znasz, a jeszcze jak z nim wypiłeś kielicha to opowiesz to wnukom, niech legenda zostanie po nim żywa.

Szlakiem sosnowych ścieżek odbieram niecodzienny śpiew.

W bagnistym dorzeczu nie ma nic do rzeczy, uwiera spowiedź skazańca, co jedynie to za tymi polami kobieta ni zamknięta ni otwarta jęczy samotna w łóżku - tuląc swój narząd.

Jestem poetą ulicy, wkładam rękę pod sukienkę, szukam to co zgubiłem przed wielu laty, w tym zwariowanym rejsie doszukuję się impasu - jakby blues grał mi specjalnie o niedorzeczności cywilizacji.

Myśl próchnem się stała tylko ludziom się zdaje, mnie zupełnie inaczej, bo zamiera styl - kultura i honor.

Oglądam cię za szybą codziennie, że zapukasz do okna - jak dawniej broniłaś naszą spuściznę w książkach - tyle radości pośród wybranych liter.

Czy warto kochać i być wiernym, sam już nie wiem jakbym dziecinniał, a karty leżące na stole jakieś leniwe żeby choć raz pasjans się udał.

Rozumie mnie i z bliska i z daleka, jej instynkt to rytm rzeczny - jest w niej też wodospad...

Słoneczny uśmiech, w ręku kilka kamyków szklanych przyniosła mi w prezencie.

Zasnąłem na plaży wśród kamieni a ona poszła brzegiem morza - wybrała kierunek wschodni.

Moja odwieczna gdzieś ukryta, a zapach rozbudził namiętność.

Jako dorosły wybrał wzór człowieka spokojnego - że jest przez kobietę kochany, która przed lustrem myśli o nim.

Pamięta młodzieńczą miłość która z nazwy została - niewinne zaloty i skradania pocałunków, pamięta cygańskie tabory i wozy kolorowe - cygańską muzykę i tańce.

Jest tak znaczący przedział pomiędzy tobą a mną, rosną z nami drzewa, rachunek dla kelnera zostawimy na mchu opłacony uśmiechem.

Rozstrzyga się piękno namiętności, coś się budzi do życia jeszcze przed wiosną, sznuruję ci buciki obsypuję słowami.

Więc stoisz na tym balkonie i zapisujesz to co widzisz, małą uliczkę skradającą się by wyjść z miasta ku świtom.

Zaduma płonie jak ognisko równa się namiastka czegoś, werble nie przestają i kobzy wciąż nadęte - kawalkada trwa.

Nie da się opisać owych rys, szyba w oknie chroni zadumę, gołąb przybył - na parapecie zostawił ode mnie wiadomość, śniliśmy o sobie, tacy wędrowni szukaliśmy siebie.

Poniekąd masz rację kiedy stoisz na balkonie, wracasz małymi kroczkami do tamtych lat w Nowej Rudzie.
2 październik 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Profesor kłamstwa
wrzesień 28, 2004
Ręka, rękę myje a g... dalej pływa w politycznym szambie Krakowa
styczeń 11, 2007
Artur Łoboda
Izrael Szamir "W cieniu Marienburga"
luty 2, 2006
Izrael Szamir
Ponad narodami
wrzesień 24, 2003
Nasz Dziennik
Globalizacja jako miraż
kwiecień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pazerny fiskus i "..." komentatorzy
czerwiec 27, 2004
Majaczenia Korwina
czerwiec 15, 2007
Rosyjska Intifada w Tallinie
maj 18, 2007
Izrael Szamir
Bliżej naprawienia krzywd
kwiecień 13, 2006
Leszek Skonka- Wrocław
Dyskryminacja nowych członków UE
październik 26, 2004
Bezrobocie obce urzędnikom
sierpień 16, 2004
www.dziennik.krakow.pl
Pamięć o generale Sikorskim i IV Rzeczypospolita
listopad 13, 2007
Dorota
Oddając szacunek Ojczy?nie sami zyskamy godność (1)
wrzesień 27, 2004
Druga TARGOWICA
grudzień 27, 2002
Elzbieta
Upadek czerwonego Casanovy
kwiecień 4, 2008
przesłał ( . )
Czy to jest służba Narodowi?
lipiec 18, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
POLSKA - UNIA 2
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
LOS DEEJAYOS POLAKOS
CZYLI DEE JAYSKA NĘDZA W POLSCE !!!

grudzień 13, 2002
Janek ‘YAHUDEEJ@Y’ Pawul
Jak kali.... to ?le, jak Kalego..........
lipiec 16, 2002
PAP
Na dnie bagna
marzec 25, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media