ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Strzeżcie się Morawieckiego 
27 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Korona - wirus 
17 kwiecień 2020      Jolanta Michna
Petycja do Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej w Sprawie Wznowienia Ekshumacji w Jedwabnem 
7 luty 2018     
Czym się różni lekarz od rosyjskiego żołnierza na Ukrainie? 
30 kwiecień 2022      Artur Łoboda
Naomi Wolf: Pfizer W PEŁNI ŚWIADOMA NIEBEZPIECZEŃSTWA swojej szczepionki mRNA COVID 
25 kwiecień 2022      Ramon Tomey
Polactwo Ziemkiewicza 
23 sierpień 2020      Artur Łoboda
A jednak Żydzi są sami sobie winni 
18 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Wirus którego nie ma 
13 luty 2021      Artur Łoboda
Spadkobiercy sowieckiej kultury  
4 wrzesień 2017      Marcin Halaś
PiSowska zabawa w kotka i myszkę 
6 lipiec 2016      Artur Łoboda
List wierszem dla żony 
19 grudzień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Pora oprzytomnieć 
11 luty 2018     
Zygmunt Jan Prusiński ZATOKA INTYMNEGO PRZYMIERZA - część druga  
25 wrzesień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Współcześni inkwizytorzy 
18 marzec 2015      Artur Łoboda
List do Warszawiaków 
14 lipiec 2013      Artur Łoboda
Demonstracja na stacji Brighton przeciwko ludobójstwu w Rafah 
18 luty 2024     
Nade mną Święty Anioł  
25 wrzesień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Polacy zapłacą VAT na kolesiów Tuska  
3 sierpień 2010      Rebel
Wymarsz ku Niepodległej 
6 sierpień 2017     
Choroba mikrofalowa 
5 kwiecień 2021     

 
 

Aforyzmy 20 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Może i lepiej że nie wróciłem do tych schodów, gdzie nikt na mnie nie czekał choć taki byłem gorący.

Odbijam się piłką - pnie klną wyrażając nie aprobatę wyschnięcia, czasem przystanę złapię fragment wiersza, rozbudzę tudzież odblask jak jabłko nie zerwane o czasie.

Odpoczywa poeta, myśli o przyszłości której nie ma, w czasie pory deszczowej nadsłuchuje rynny w pieśniach - nawet lubi to brzmienie.

Wreszcie coś żyje w tej stagnacji społecznej, gdzie każdy mądry jest mądrzejszy od drewnianego płotu, lgnie za swoim ja - a to ja to nie ty, kobieta nie doszła, nie pokochała go w rannej modlitwie.

Okno otwarte, niech trochę świat usłyszy że czcionka maszyny nie odpoczywa - wbija się dźwięk jednostajny.

Ten co za oknem mieszka podobno jest pisarzem, jego książki leżą na parapecie, możesz przyjść zrobić zdjęcie, pochwalić się że go znasz, a jeszcze jak z nim wypiłeś kielicha to opowiesz to wnukom, niech legenda zostanie po nim żywa.

Szlakiem sosnowych ścieżek odbieram niecodzienny śpiew.

W bagnistym dorzeczu nie ma nic do rzeczy, uwiera spowiedź skazańca, co jedynie to za tymi polami kobieta ni zamknięta ni otwarta jęczy samotna w łóżku - tuląc swój narząd.

Jestem poetą ulicy, wkładam rękę pod sukienkę, szukam to co zgubiłem przed wielu laty, w tym zwariowanym rejsie doszukuję się impasu - jakby blues grał mi specjalnie o niedorzeczności cywilizacji.

Myśl próchnem się stała tylko ludziom się zdaje, mnie zupełnie inaczej, bo zamiera styl - kultura i honor.

Oglądam cię za szybą codziennie, że zapukasz do okna - jak dawniej broniłaś naszą spuściznę w książkach - tyle radości pośród wybranych liter.

Czy warto kochać i być wiernym, sam już nie wiem jakbym dziecinniał, a karty leżące na stole jakieś leniwe żeby choć raz pasjans się udał.

Rozumie mnie i z bliska i z daleka, jej instynkt to rytm rzeczny - jest w niej też wodospad...

Słoneczny uśmiech, w ręku kilka kamyków szklanych przyniosła mi w prezencie.

Zasnąłem na plaży wśród kamieni a ona poszła brzegiem morza - wybrała kierunek wschodni.

Moja odwieczna gdzieś ukryta, a zapach rozbudził namiętność.

Jako dorosły wybrał wzór człowieka spokojnego - że jest przez kobietę kochany, która przed lustrem myśli o nim.

Pamięta młodzieńczą miłość która z nazwy została - niewinne zaloty i skradania pocałunków, pamięta cygańskie tabory i wozy kolorowe - cygańską muzykę i tańce.

Jest tak znaczący przedział pomiędzy tobą a mną, rosną z nami drzewa, rachunek dla kelnera zostawimy na mchu opłacony uśmiechem.

Rozstrzyga się piękno namiętności, coś się budzi do życia jeszcze przed wiosną, sznuruję ci buciki obsypuję słowami.

Więc stoisz na tym balkonie i zapisujesz to co widzisz, małą uliczkę skradającą się by wyjść z miasta ku świtom.

Zaduma płonie jak ognisko równa się namiastka czegoś, werble nie przestają i kobzy wciąż nadęte - kawalkada trwa.

Nie da się opisać owych rys, szyba w oknie chroni zadumę, gołąb przybył - na parapecie zostawił ode mnie wiadomość, śniliśmy o sobie, tacy wędrowni szukaliśmy siebie.

Poniekąd masz rację kiedy stoisz na balkonie, wracasz małymi kroczkami do tamtych lat w Nowej Rudzie.
2 październik 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Wirtualny i realny ruch narodowy
lipiec 4, 2008
Paweł Ziemiński
Ćmoje boje o praworządności
luty 20, 2006
Krajobraz polityczno-medialny
listopad 7, 2003
Adrian Dudkiewicz
Potajemne Loty na Przesłuchania i Tortury
kwiecień 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Bp. Głód?: Kotański miał iskrę Bożą
sierpień 20, 2002
PAP
Praca - dobro luksusowe ?
czerwiec 26, 2003
Artur Kowalski
Czy potrafią?
lipiec 15, 2007
PAP
CASA runęła na ziemię
styczeń 24, 2008
Marek Olżyński
"Gdy rozum śpi budzą się potwory"
kwiecień 16, 2007
Dariusz Kosiur
Należy pracować od podstaw
maj 11, 2004
Andrzej Kumor
Szafranowa rewolucja w Birmie? Powszechne prawo do informacji zmanipulowanej
październik 4, 2007
Kazimierz Murasiewicz
Bezpieczne miejsca zabaw
lipiec 5, 2004
Zapomniany Stachniuk
wrzesień 7, 2003
przesłała Elżbieta
I czego sie paniusia....
październik 28, 2006
Gloria z Melbourne
Akcja bezpośrednia, czyli o bezużyteczności uległości
luty 14, 2007
Piotr Ciszewski
POlitykierzy
styczeń 13, 2008
Marek Olżyński
Afganistan jako bagno, w którym topią się siły USA, NATO i Polski
październik 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
numerus clausus i numerus nullus
lipiec 10, 2008
Piotr Hßbner
Three Zoological Allegpries of Philo’s of Alexandria “Allegories of (Hebrew) Law”
czerwiec 6, 2005
Marek Głogoczowski
Ogłoszenie ze słupa
czerwiec 26, 2004
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media