ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Ostrzegam: „Traktat pandemiczny” Światowej Organizacji Zdrowia zniszczy wszystkie pozostałe wolności i uwolni globalną DYKTACJĘ MEDYCZNĄ 
28 kwiecień 2022      Ethan Huff
Zygmunt Jan Prusiński NOC W TEATRZE - część druga  
27 maj 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Rozkazy w jidysz, mordowali bezbronnych 
29 styczeń 2014      krzysiek4
Nowoczesna dyktatura Trzeciej RP 
4 listopad 2015      Artur Łoboda
Dla kogo Trzecia RP jest ojczyzną? 
24 czerwiec 2011      Artur Łoboda
KORESPONDENCJA Z GDAŃSKA 
21 luty 2019      Alina
Zmarł Profesor Jerzy Wyrozumski  
4 listopad 2018     
Sami durnie wokół Nas 
11 maj 2021     
Wybory w PRL-bis od dawna są ustawione (fałszowane) 
23 listopad 2014      Artur Łoboda
Permanentna Wojna Stanów Zjednoczonych o Władzę nad Globem?  
13 listopad 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Polityczne eldorado Platformy Obywatelskiej 
9 maj 2014      Artur Łoboda
Pytanie w sprawie lusterka  
17 marzec 2021      Artur Łoboda
Mordercy w maskach 
26 styczeń 2022     
Objawienia 
11 grudzień 2020      Artur Łoboda
Kara śmierci, czy obóz koncentracyjny do końca życia? 
26 wrzesień 2020     
Pamiętam stan wojenny 
5 grudzień 2016      Alina
Rządowe zarządzanie korupcją (2) 
19 marzec 2020     
Nie ma żadnego kowida! (8) 
29 październik 2021     
Brytole zrobieni w dupę ? 
16 maj 2010      Goska
Tylko prawda buduje godne stosunki między narodami 
4 grudzień 2013      Bohdan Poręba

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Wielki i usilnie przemilczany
grudzień 7, 2006
luzak
Polityka niczym wredna kochanka
styczeń 16, 2008
Marek Olżyński
Odwracanie uwagi od bieżących problemów
listopad 4, 2005
PAP
Brakująca narodowość... Przykładowa tresura AOTE
lipiec 20, 2008
tłumacz
Katastralna katastrofa. Podatek narzędziem w rękach sprzedajnej władzy w Polsce
kwiecień 2, 2003
Maciej Winnicki
Modlitwa o deszcz
maj 7, 2007
Marek Olżyński
Atak na Irak (II)
luty 3, 2007
przesłał ICP
Idea narodowa sama pozbywa się śmieci
styczeń 16, 2009
Dariusz Kosiur
Dość rządów przestępców i kretynów
listopad 7, 2008
Dariusz Kosiur
Kołodko studzi zadowolenie
grudzień 14, 2002
PAP
Znowu sukces, dobra passa trwa
styczeń 13, 2009
Dariusz Kosiur
Hausner chce "zgody" z NBP i RPP
styczeń 24, 2003
Artur Łoboda / PAP
Testament Jozefa Mackiewicza
sierpień 29, 2008
...
Trzy ludobójstwa
lipiec 11, 2003
prof. Ryszard Szawłowski
Platforma programowa anarchosyndykalistów
grudzień 15, 2003
Adrian Dudkiewicz
Broń Masowego Oszustwa a Sprawa Kielc 1946
kwiecień 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Elity leczą się lepiej
październik 15, 2003
Janusz Rolicki
Sędziów na mydło
lipiec 31, 2008
Izrael Szamir
Konstytucja zagłady
marzec 8, 2005
Tomasz Ja?wiński - Nowa Myśl Polska
P.J.EMIGRACJA NIE JEDEN MA SMAK...
kwiecień 3, 2007
KLICKER
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media