ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Włoski Sędzia anuluje karę za kwarantannę: lekcja dla prawnika ludowego 
11 sierpień 2020     
Prasłowiańskie Święto Wiosny 
16 kwiecień 2012     
"Żydów" fobie 
14 grudzień 2015      Artur Łoboda
Katy Carr - Kocham cię Janku 
16 czerwiec 2016     
Ktoś nam podmienił Trzaskowskiego 
5 lipiec 2020      Alina
60 miliardów złotych - największy skok w historii świata 
28 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Katalonia (4) 
14 luty 2021     
Zamiast zmienić instruktorów - chcą rozwiązać Policję  
12 czerwiec 2020      Artur Łoboda
Co wydarzy się w najbliższej przyszłości. Możliwe scenariusze 
25 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Zamiast programu wyborczego 
30 maj 2015      Artur Łoboda
Jak będzie wyglądał energetyczny Świat przyszłości 
10 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Samotna sosna na skarpie 
23 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Mniej słów, mniej szkód 
12 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Inscenizowana śmierć Jeffreya Epsteina: Nowe dokumenty ujawniają tuszowanie sprawy i wskazują na sfingowane samobójstwo elitarnego pedofila w celu ochrony wpływowych klientów 
16 marzec 2026     
Co ma wspólnego z kulturą i sztuką patologia? 
15 listopad 2013      Artur Łoboda
Wybory w PRL-bis od dawna są ustawione (fałszowane) 
23 listopad 2014      Artur Łoboda
Ekshumacja w Jedwabnem ... 
1 marzec 2019     
Wiele niepokojących sygnałów 
23 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Korekta do dyskusji na temat wypadku w Smoleńsku 
4 styczeń 2011      Artur Łoboda
Każdy, kto był Polakiem miał zostać unicestwiony 
13 lipiec 2016     

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Co się wydarzyło w 1908 r?
luty 19, 2008
marduk
Kabala i Wymuszanie Zeznan
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Odzyskac dumę narodową
wrzesień 13, 2003
Artur Kowalski
Ostatnie dni Jaruzelskiego
luty 19, 2008
Dziennik
Moczymordo ty moja
październik 7, 2007
.
Milcząca pracownia od prezydenta
październik 8, 2004
Do przyjaciół moskali
kwiecień 15, 2007
Polacy zadowoleni z czlonkostwa w UE
listopad 30, 2006
PAP
List Otwarty do Prezydenta George W. Busha
sierpień 17, 2004
Przesłał Marek Rowicki
Oto Polska
lipiec 17, 2004
Jaga
MTK Spodek
luty 26, 2006
PAP
PROPORCJONALNY MORD
marzec 29, 2003
Stanislaw Tyminski
DO MEDIÓW W KRAJU I ZA GRANICˇ...
maj 3, 2006
gnidy
listopad 23, 2005
Owoce propagandy
kwiecień 28, 2003
zaprasza.net
Już za Was wybrano
luty 1, 2004
PAP
Cisza informacyjna w sprawie lokalizacji amerykańskich rakiet na polskim terytorium
kwiecień 21, 2007
pnlp
2.000 zł za nic
listopad 5, 2004
Jarosław Latacz
ROLA NEOFITÓW W DZIEJACH POLSKI
grudzień 30, 2005
przesłał Krzysztof Cierpisz
Odpolitycznianie prokuratury
luty 22, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media