ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

List otwarty ws. represjonowanych lekarzy 
11 czerwiec 2025     
Otaczająca powierzchowność 
6 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Zupełnie jak w 1968 roku 
10 październik 2021      Artur Łoboda
Powojenny opór przeciwko UB 
3 marzec 2016      Artur Łoboda
Pamiętajcie to do końca życia 
29 marzec 2025     
Koniec złudzeń 
12 październik 2016     
Statystyka zbrodni 
3 luty 2018      Artur Łoboda
Nie tylko respiratorami zabijali pacjentów we Włoszech 
26 styczeń 2021      Artur Łoboda
Viva Legia!!! 
19 październik 2016      Artur Łoboda
Zmarł Adam Sandauer 
15 marzec 2023     
Wirus którego nie ma 
13 luty 2021      Artur Łoboda
Do administratorów serwisów internetowych 
14 marzec 2011      Artur Łoboda
Zbóje pogrzebowi 
2 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
Marian Kowalski - przemówienie Anty KOD, 23.01.2016 r.  
24 styczeń 2016     
Trochę o kiepskich silnikach samochodów 
27 maj 2023      Artur Łoboda
Jak to naprawdę jest z samochodami elektrycznymi (1) 
2 lipiec 2020      Marek Zadrożniak
Czasopismo naukowe w końcu przyznaje, że szczepionki covidowe powodują zaburzenia autoimmunologiczne 
19 lipiec 2023     
Moja wierna kochanka Unia... 
22 sierpień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Odzyskiwanie wartości w literaturze 
23 lipiec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Bez komentarza 
12 grudzień 2012      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Rebelianci Marka Jurka
maj 1, 2007
Bogusław
"W koło Macieju"
październik 6, 2006
przesłala Elżbieta
Potakiwacze Izraela w USA
lipiec 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Co zostało z polskiego przemysłu
lipiec 22, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
tłumaczenia
styczeń 21, 2006
Zbigniew Dmochwski
Ratowanie stoczni
marzec 28, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Szkoło kochana mamy cię dość od rana.
marzec 10, 2009
Bogusław
Tylko 21 postępowań karnych wobec polskich maklerów
styczeń 13, 2003
PAP
Kolejny podpis Kwaśniewskiego
lipiec 22, 2004
Ośla łąka
luty 15, 2004
SOBCZAK i SZPAK
Ameryka to zadupie !!!
marzec 15, 2007
P. I.
2008.06.28. godzina 2000 Serwis wiadomości
czerwiec 28, 2008
tłumacz
Na pastwę szakali. ( Tym razem Brunono Schulz )
lipiec 10, 2002
PAP
Wszyscy posłowie przed komisje sejmowe
listopad 12, 2003
slawek
Zwycięstwo Na Niby
grudzień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Upadek czerwonego Casanovy
kwiecień 4, 2008
przesłał ( . )
oczekiwanie
perelka
Do trzech razy sztuka?
marzec 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Podatki a aukcje w internecie
marzec 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bezrobocie
styczeń 2, 2009
Dariusz Kosiur
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media