ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Anna Walentynowicz: Wibitna Kobieta XX wieku ! 
24 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Realia polskiej sztuki współczesnej 
5 marzec 2011      Artur Łoboda
Nudny film 
30 listopad 2017     
"chamy i żydy" współczesności 
20 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Jeżeli nie można zmienić, to trzeba zlikwidować 
2 grudzień 2015      Artur Łoboda
Tego systemu nie da się zreformować 
23 styczeń 2015      Artur Łoboda
Polscy naziści zamkną cmentarze  
31 październik 2020      Artur Łoboda
Pomijany skutek oddziaływania pola elektromagnetycznego 
8 wrzesień 2021     
PRAWDA BOLI: Urzędnicy CDC zaniepokojeni rozgłosem badań nad szczepionkami na Covid-19 podważających zaufanie opinii publicznej do szczepionek 
18 listopad 2023      Cassie B.
Dlaczego nikt tego nie widzi? 
11 kwiecień 2010      Artur Łoboda
GRAD W TEXASIE 
4 czerwiec 2020      Alina
Europa bez Prus 
3 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
PiS ułatwia ŚMIECIOM szkalowanie polski 
3 lipiec 2017      Alina
Izraelskie badanie łączy szczepionki COVID-19 z niewydolnością serca u młodych dorosłych 
12 czerwiec 2022      Belle Carter
Od kiedy to politycy są Polską? 
8 listopad 2024     
Ścięta brzoza jako wyraz patriotyzmu, czyli jak polscy kamikadze spadają na drzewa 
6 grudzień 2013      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
Zapowiedział koniec kariery politycznej. Tak zareagował na wyniki wyborów  
9 czerwiec 2025      Artur Łoboda
Przeżyj to jeszcze raz. Walka o demokrację wedle PO 
19 styczeń 2020      xccx1231
Niszczyciele polskiej kultury 
26 marzec 2012      Artur Łoboda
Spacer po przedwojennym Lwowie 
21 maj 2012     

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Antypolonizm żydowski to nic nowego... (2)
lipiec 3, 2003
Mirosław J. Wiechowski
Czy Sankcje Karne Dadzą Iranowi Przewagę?
czerwiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Alkoholizm wśród młodzieży
listopad 28, 2006
Marek Komorowski
Czego nie zdziałał w Stanie Wojennym to realizuje w TVN
grudzień 20, 2006
PAP
Uśmiechnij się
kwiecień 15, 2003
przesłała Elżbieta
Testament rotmistrza Pileckiego
maj 7, 2005
Wojciech Kozlowski
Teoria spisku
grudzień 4, 2007
Marek Olżyński
ZPB: wojna polsko-polska o bazę USA w Grodnie?
sierpień 17, 2005
Marek Głogoczowski
Za mordę niepokornych
styczeń 14, 2008
interia.pl
Sprawa Kurdystanu utrudnia destabilizację Iranu przez USA
listopad 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Koniec państwa czy państwa w państwie?
grudzień 17, 2006
Remigiusz Okraska
Czym może pomóc Polak przebywający na emigracji ?
maj 9, 2005
Augustyn z USA
Polska importerem węgla
listopad 3, 2008
PAP
Własność rzecz święta cz.1
maj 14, 2008
Dariusz Kosiur
"Cywilni" Amerykanie - przedsiębiorcy czy też bandyci w Iraku?
kwiecień 9, 2004
Marek Głogoczowski
Ta sama sekta
luty 28, 2007
PAP
Książka pod choinkę
grudzień 25, 2006
o
Mogilany. Ustalili pensję i diety
grudzień 11, 2002
(ETYZ) http://www.dziennik.krakow.pl
Dobrze się nam układa… domek z kart
czerwiec 15, 2008
Andrzej Gniadkowski
Demokratyczny totalitaryzm
maj 13, 2006
J. Duranowski, www.pnlp.org.pl
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media