ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zanim obejrzę film Pasikowskiego 
7 grudzień 2012      Artur Łoboda
USA celem ataku na statek Moskwa jest rosyjskie „Pearl Harbor”…
ODWET to kolejny ruch Putina, a USA właśnie udzieliły mu wszelkiego wsparcia wewnętrznego, którego potrzebuje
 
22 kwiecień 2022      Mike Adams
18. 12. 2016 
18 grudzień 2016     
Odpowiedź z serwera Komisji Europejskiej  
21 czerwiec 2021     
Sztuczny Czarnobyl, sztuczna rewolucja antysocjalistyczna w Warszawie i Moskwie, sztuczna wojna w Libii i sztuczny święty w Watykanie 
1 maj 2011      opracował MG
Jak „nietykalni” prywatyzowali polski majątek i gdzie jest państwo? 
3 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Kilka uwag o ekonomii 
15 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Wiersze poświęcone Jerzemu Giedroycowi... 
23 marzec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Jak swój bije.... 
24 marzec 2020     
Rzeczniczka Praw Obywatelskich UE oskarża Komisję o niewłaściwe administrowanie korespondencją Ursuli von der Leyen do dyrektora generalnego firmy Pfizer 
31 styczeń 2022     
Mam Zaszczyt... 
7 styczeń 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Węzeł gordyjski 2 - Konstytucja 
25 maj 2015      Artur Łoboda
Prawda zawarta pomiędzy wierszami 
7 grudzień 2016     
Podróżowałeś wierszami 
27 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Jakubiak przed nowelizacją ustawy o IPN. Radio WNET. 
27 czerwiec 2018     
Jak daleko posunie się rząd, aby ukryć szkody spowodowane szczepionkami? 
15 grudzień 2023      Doktor Józef Mercola
„ETOS HEBRAJSKI” W POLSCE DZISIAJ (Część II z III) Rak poznawczy hebrajskiego „Pana Świata” Adon Olam 
2 czerwiec 2009      Marek Głogoczowski
Antidotum 
26 maj 2013      Artur Łoboda
60 lat później 
17 marzec 2026     
Międzynarodowa pikieta przeciwko przymusowi szczepień! 2018 
3 czerwiec 2018      wRealu24.pl

 
 

TSUE, Polski Ład i kształcenie lekarzy

Czy siekierą można rzeźbić w pestce wiśni?

Dawno temu, w muzeum w drezdeńskim Zwingerze, podziwiałem rzeźbioną pestkę wiśni lub czereśni.
Zastanawiałem się wtedy kto i jakim to narzędziem to cudo wykonał.

Wygląda na to, że dziś politycy rozwiązują podobne sprawy prościej.
Dwa, pozornie odległe, przykłady to żądanie TSUE natychmiastowego wygaszenia kopalni w Turowie i planowane podniesienie poziomu naszej służby zdrowia poprzez zwiększenie naboru na studia medyczne.

Gdyby odpowiedź na moje pytanie o narzędzie do rzeźbienia pestki wiśni „wzorować” na rozwiązywaniu wspomnianych dwóch problemów, rzec by można, iż może to być i siekiera,
Zarówno pani sędzia de Lapuerte jak i autorzy naszego Polskiego Ładu taką właśnie polityczną siekierą proponują obie te sprawy załatwić.
O Turowie grzmią wszystkie media, więc ja już nie muszę.
Również dlatego, że sprawa bezpośrednio dotyczy mnie w niewielkim stopniu (może jakaś podwyżka ceny prądu).

Zupełnie inaczej jest jednak ze służbą zdrowia.
Rzecz w tym, iż dziś, a pewnie również jutro i pojutrze, najważniejszym jej elementem/składową jest i pozostanie tzw. personel, tj, różnej maści/specjalności medycy; lekarze ratownicy, pielęgniarki, położne itp..
No i personelu tego mamy raczej mało.
Licząc na głowę obywatela jesteśmy w UE na szarym końcu.
Samych lekarzy brakuje nam coś koło 70 tys..
Rząd w swej wspaniałości proponuje naprawdę genialnie proste rozwiązanie.
Będziemy oto zwiększać rekrutację na studia medyczne i w krótkim czasie wyprodukujemy potrzebną mam liczbę (ilość?!) lekarzy.
Podobnie jak piekarz, który widząc, że ludzie potrzebują więcej bułek zwiększa ich produkcję.
A jakby mąka/drożdże/woda była kiepskiej jakości, to niedoróbki z zakalcem wyrzuci, cenę pozostałych podniesie i zawsze „wyjdzie na swoje”.
Ja nie jestem, niestety, pewien czy ta analogia jest tym, co chciałbym w naszej służbie zdrowia widzieć.
Już dziś z lekarzami jest, delikatnie mówiąc, różnie.
Być może Czytelnik tego tekstu spotykał w placówkach służby zdrowia samych znakomitych fachowców, ludzi cierpliwych, pełnych empatii i mających na tyle szerokie horyzonty by Żeromskiego („Doktor Judym”) czasem poczytać.
Bardzo Mu (temu Czytelnikowi/pacjentowi) zazdroszczę.
Ja tyle szczęścia nie miałem.

W mojej „karierze” jako pacjenta spotykałem różnych lekarzy.
Znam wielu wspaniałych, których darzę szacunkiem i zaufaniem.
Znam jednak również konowałów, których staram się omijać szerokim łukiem.
Pamiętam, oczywiście, że „bycie dobrym lekarzem” – jak prawie każda relacja międzyludzka - jest bardzo „osobnicze” i ten sam facet/facetka, którego ja uznam za konowała może być dla innego człeka lekarzem wybitnym, ale jak się tak trochę o lekarzach ze znajomymi pogada, to stosunek tych ”dobrych” do „kiepskich” oscyluje w raczej wąskim zakresie dokoła 40/60 (procentów, oczywiście).
Przyczyn jest wiele; główne leżą chyba w „dopasowaniu osobowości do zawodu”.
Każda praca, gdzie przedmiotem jest szeroko rozumiany dobrostan, m.in. zdrowie, innych ludzi jest bardzo ciężka.
Brzemię odpowiedzialności – nawet przed własnym sumieniem – i wygenerowane przez różnice interesów czy konieczność utrzymywania dużego stopnia koncentracji (zob. np. również, policaje czy kontrolerzy lotniczy) - napięcie po prostu człowieka niszczy.
I na pewno nie każdy się do tego nadaje.

Słyszałem o przypadku, gdy młoda lekarka nie wytrzymała, zeszła z dyżuru i schowała się przed światem w piwnicach szpitala.
A oprócz odporności psychicznej (potrzebnej również m.in. po to, by wytłumaczyć mi zawiłości proponowanej terapii w stosowny do mej nikłej wiedzy medycznej sposób) chciałbym u lekarza widzieć np. chęć jakiejś aktualizacji swej wiedzy.
 Takiej codziennej, np. w postaci inspirowanych fachową literaturą dyskusji, organizowanych ad hoc webinarów, prezentowania własnych pomysłów czy choćby tzw. analizy przypadków.
Niekoniecznie na finansowanych przez jakiś koncern drogich konferencjach na „wczasowej” wyspie.
Chciałbym też by lekarz miał odwagę odejść czasem od „stosowania procedur”, przemyślał w domu mój szczególny przypadek i – jeśli będzie taka potrzeba – zastosował jakieś leczenie nietypowe.

Nie ma sensu wypisywać innych, chyba nie tylko moich, „chciejstw”, bo każdy, kto się o służbę zdrowia otarł potrafi taką swoją listę życzeń pod adresem lekarza, ratownika czy pielęgniarki napisać.
No i kłopot w tym, że patrząc dokoła nie za wielu kandydatów do tak widzianego zawodu lekarza/ratownika/pielęgniarki widzę.
I nie bardzo wierzę w to, że da się te cechy u adeptów tego zawodu wykształcić.
Można, oczywiście, cechy takie u lekarza „zakupić” płacąc mu odpowiednio wysoką pensję.
Wiele wad tego „kupowania” jest dobrze znanych, ale mało kto wie, że „krzywa efektywności podnoszenia wynagrodzeń” ma punkt przegięcia; kwotę po przekroczeniu której skuteczność dawania większej forsy maleje, tzn. można człowiekowi dużo więcej płacić, a on i tak wiele więcej nie zrobi.
Mimo, że mógłby (nie mówimy tu o przypadkach, gdy np. ze względu na brak sprzętu, leku czy umiejętności nie może).

Taka już nasza ludzka natura.
Innymi słowy; nie da się tylko forsą wygenerować odpowiednio dużego procentu lekarzy dobrych.
Można, oczywiście, poprzez np. drastyczne obniżki płac stworzyć bardzo nawet dużą liczbę lekarzy kiepskich (ci lepsi zwieją) ale w „drugą stronę” mechanizm ten działanie ma ograniczone.
No to trzeba zadbać o to, by już w chwili podejmowania studiów medycznych kandydat jakieś zalążki wspomnianych cech posiadał.
Kto z Państwa wierzy, że np. 80% abiturientów idzie na te studia by zostać Judymem?
Na miarę naszych czasów, oczywiście, tj. z sytuacją ekonomiczno – społeczną porównywalną do kolegi na Zachodzie.
Ja niestety nie wierzę.

On chce po prostu dobrze zarabiać.
Pracowałem sporo lat w szkol(d?)nictwie wyższym i znam realia tzw. nauczania.
Nie za dokładnie wiem jak wygląda to akurat na medycynie, ale wiadomo mi, że i tam liczona umiejętnościami (nie tylko encyklopedyczną „wiedzą”) studentów sprawność nauczania nie jest zbyt duża.
Nie wierzę w efektywność „przekazywania wiedzy” właściwie w żadnej dziedzinie.
Polegającej na wspólnej pracy relacji mistrz – uczeń niczym zastąpić się nie da.
A nie każdy, najlepszy nawet, fachman na mistrza się nadaje.
Ja pamiętam trwającą do dziś eksplozję „podnoszenia stopnia scholaryzacji” w latach 90 - tych.
Nikt chyba nie policzył ile powstało wtedy uczelni/wydziałów/kierunków mających w tytule „ekonomię” czy „zarządzanie”.
I nikt nie pytał skąd tylu uczonych w tych dziedzinach wypączkowało w tak krótkim czasie.
A większość była pedagogicznymi geniuszami, bo sprawność nauczania – również na studiach zaocznych – rzadko spadała poniżej 90%.

Jakbyśmy co drugiemu po prostu dyplom dawali losowo, wiele by się nie zmieniło, a oszczędzilibyśmy ludziom niepotrzebnych nerwów i straty czasu.
Tak działała wtedy (wymuszona często przez debilne przepisy) chęć zdobycia „wyższego wykształcenia”.

Coś mi się widzi, że autorzy recepty na zapełnienie naszych placówek służby zdrowia lekarzami tego, trwającego już od ponad 30 lat, okresu chwały („poziom scholaryzacji”, tj. liczba osób z wyższym wykształceniem wzrósł w okresie 1990 – 2021 naprawdę znacząco) naszego szkolnictwa wyższego, nie zauważyli.
Może by im ktoś zaproponował powtórzenie wyczynu wspomnianego wyżej rzeźbiarza pestki wiśni?
Rzeczoną siekierą, oczywiście.
27 maj 2021

Waldemar Korczyński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Amerykanska "strategia zapobiegania zagrożeniom" przez prowokowanie wojen?
marzec 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Stan Wojenny II
grudzień 22, 2003
Super Express
Skutki Napadu USA na Irak
luty 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Kłamstwo od tronu
lipiec 25, 2003
Andrzej Kumor
Gorące, puste głowy
czerwiec 30, 2004
Andrzej Kumor
Specjalne stosunki
maj 22, 2006
z Prawica.Net przysłał Marek Olżyński
Gdyby Kopernik był poprawny politycznie
marzec 31, 2006
Dariusz Kosiur
Nie takie rzeczy zobaczycie Skąd się wziął u Edwarda Ochaba odruch sprzeciwu ?
sierpień 14, 2002
"Polityka "
"Powstań Polsko zrzuć kajdany..."
maj 12, 2003
przesłała Elżbieta
Bohaterowie czy omamieni?
kwiecień 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Ogłoszenie ze słupa
czerwiec 26, 2004
Dowody bandyckiego napadu Żyda, obywatela Izraela, usunięte z Internetu?
styczeń 16, 2009
tłumacz
"Piekło istnieje dla tych, którzy odrzucają Boga"
marzec 25, 2007
Koncepcja "Rządu Światowego"
luty 18, 2006
zygi zza morza
Rosja i Chiny popierają Iran
czerwiec 14, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Skończyć z oszukiwaniem Narodu! Żądamy referendum w sprawie traktatu reformującego Unię Europejską
październik 15, 2007
Jerzy Rachowski
Izrael przyspieszy budowę nowego "muru berlińskiego"
sierpień 10, 2002
IAR
Apel
październik 13, 2003
"Jakub Mariawicz"
Pieprz pod prysznicem
listopad 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nowak-Jeziorański o Unii i Radiu Maryja
grudzień 2, 2002
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media