ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Żydowska mowa nienawiści 
18 luty 2019     
Po 2 latach nadszedł koniec „2-tygodniowych” restrykcji 
29 marzec 2022     
Scenariusz na państwo totalitarne. Włochy 2020: Wewnątrz Strefy Zero Covida 
19 marzec 2023     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (14.07.2011) 
10 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
80 lat po 1 IX 1039 roku 
2 sierpień 2019      Alina
Na leczeniu sie zarabia - lekarze 
17 czerwiec 2010      Goska
Gówniarzeria, czy celowe działanie? 
21 lipiec 2016      Artur Łoboda
On i jemu podobni 
28 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Pytanie sześcioletniej dziewczynki 
27 sierpień 2025      Artur Łoboda
Polska Bermana - Polska Kopacz 
24 luty 2015      Artur Łoboda
Polonia Restituta 
10 listopad 2018      Paweł Ziółkowski
"Daje specyficzne objawy" 
28 lipiec 2020     
Jak Majchrowski zamienił Urząd Miasta Krakowa w mafijną strukturę przestępczą? 
28 wrzesień 2025     
Współcześni inkwizytorzy 
18 marzec 2015      Artur Łoboda
Być Polakiem - Iwo Cyprian Pogonowski 
5 luty 2013      Artur Łoboda
Kolejny krok syjonistów do przodu 
22 styczeń 2022      Artur Łoboda
Naród, który własną głupotę nazywa patriotyzmem 2 
17 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Na co było stać Rząd Tuska 
23 październik 2014      Artur Łoboda
Kolejna moja deklaracja pracy przy rzekomo chorych na "covid". 
5 listopad 2020     
PiS jaki jest - każdy widzi 
3 czerwiec 2016      Artur Łoboda

 
 

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (09.07.2011)

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

09.07.2011 02:38


@Anakonda plus Pan Zygmunt Jan Prusiński

Pani Anakondo, panie Zasmucony Ryszardzie, ja państwa bardzo przepraszam. Nikogo z was nie chcę urazić. Pani ich uczy (jak umie i potrafi i wcale nie będę zgryźliwie dodawał za św. Pawłem, że kobiecie uczyć nie pozwalam) ani odpowiadał impertynencko panu Zasmuconemu, że przestałem wierzyć po 40 latach gorliwego wyczekiwania na znak z nieba i rozmyślania nad XII rozdziałem "Wyznań" św. Augustyna, na temat którego pisałem teologiczną dysertację.

Każdy jakoś tam stara się wierzyć (w co można) i ufać (w co się da), żeby nie zwariować.


W Polsce pisze wiersze około 3-4 tysiące ludzi. Zakładam, że w każdym miasteczku i mieście jest najmniej 10 poetów, co wnoszę z przeglądu różnych regionalnych gazet i każdy nich publikując w przeglądzie Kielc, Łomży, Jaworzna, Białegostoku, Komańczy i wszystkich pozostałych 350 miast i miasteczek stara się napisać pod kalkę i schemat, jaki nakazuje współczesny duch czasu i moda, napisać wiersz niegorszy niż pana Zygmunta. Wystarczy się trzymać schematu, który nazwałbym "różewiczowskim" (pod Różewicza) i "sztuki" eliminacji niepotrzebnych wyrazów, żeby otrzymać w każdym wypadku, coś na kształt "ciekawego wiersza". I nie można tego ludziom zabronić. Nie możemy wszystkich za to nagradzać nagrodami im. Stanisława Piętaka albo "czerwonej róży", czy jakiejś tam. Komuniści, żeby poezję zdezawuować nakazywali w każdym mniejszym mieście, jak np. Nysa, Świdnica, Świebodzin, Świeradów, Świecko, Świdwin, Świnna, Świstawka, Świniary itd. organizować co roku ogólnopolski konkurs poetycki (o byle co), tak że można było zostać laureatem 50-100 konkursów poetyckich i chodzić w glorii. Jednakże nie bądźmy dziećmi. Poezja to jest coś, co powoduje że nam rosną jabłka w ogrodzie, bo ziemia nie przeklęła jeszcze naszej podłości. I lepiej takiej poezji nie ruszać, niech sobie śpi w ziemi, jak źródła geotermalne, tylko od czasu do czasu dodaje nam energii ogrzewając nasze serca i dusze.

Religia katolicka tego nie zrobi, bo jest zafałszowana. Człowiek formatu Małgorzaty Hillar i każdej innej Wisławy, Marcina, Adama, Czesława itp., również tego nie zrobi. Okazało się, że wołanie do nieba, żeby duch boży odnowił polską ziemię przez naszego Jana Pawła II, okazało się błazeństwem. Dlatego, że kłamcami nie tylko byli komuniści, nie tylko ich przeciwnicy heroldzi kapitalizmu, ale również kłamcami byli księża i ich główny szef JP.II.


Kłamcą był noblista Czesław Miłosz, kłamstwem była jego deklaracja ideowa, że "poeta pamięta" o krzywdzie prostego człowieka. Poeta pamiętał o krzywdzie pod reżimem komunistycznym ale natychmiast zapomniał pod reżimem amerykańsko-kapitalistycznym i kościelnym. Kłamstwem JP.II była doktryna, że "lepiej być niż mieć". Pokażcie mi księdza, który woli "być niż mieć". Nie będę tu wałkował tego tematu, bo chyba nie mówię do małych dzieci. Wracam do tego, że poezja nie jest naszą krwią, a być nią powinna, bo inaczej stają się nią pieniądze. Chrystus pogubił się w końcu w kwestiach pieniężnych i zamiast umrzeć za życie w społeczeństwie bez pieniędzy (jak żyją rosyjscy Starowiercy) on umarł za nadchodzący koniec świata (wyraźnie to m.in. powiedział na "drodze krzyżowej" przy VIII stacji do kobiet płaczących). Haniebna, groteskowa komedia pomyłek. A wszytko po to, by zarobić trochę grosza na tackę, na zbiórkę na biednych, na podatek, na ubezpieczenie społeczne, na chore dzieci w Afryce...


I na to wszystko wchodzi pan Zygmunt, zamaskowany, w różowej peruce i peniuarze, wchodzi do różowej sypialni z pejczem w dłoni, ale powinien na ten czas usunąć z niej Mar Canelę, bo ona temu najmniej winna (i cóż ją obchodzą polskie kurewskie sprawy), a wprowadzić Panią Anakondę, panią "to be" i inne polskie dorodne łanie, które uważają, że poezja jest po to, żeby się wydawać piękniejszymi dobrze odżywionym (nie na kurzych łapach) luksusowym bykom. Tylko, że Pani Anakonda nie powinna ani pary z ust przy swoich dzieciach i uczniach, żeby maluczkich nie gorszyć! ("Bo kto by zgorszył jednego z tych maluczkich..." Mateusz 5.3.7). A pan Zygmunt już by zrobił swoje! To, poważnie mówiąc by była poważna poezja, godna zająć miejsce przy boku Dziadów Mickiewicza, które są zemstą na dupie Maryli! (Oczywiście marna to zemsta, ale tylko na takie kretyństwo stać jest mężczyznę i jego poetyckich wyznawców z głupiego narodu). Pani Anakonda namawia pana Zygmunta, żeby pisał i pisał (te swoje słowotoki i nie kontrolował ich wcale, bo w takim leczeniu snem jest szansa, że zapomni o swoich boleściach wykiwanego polskiego gołodupca przez "Solidarność", bieg dziejów po 1989 r., również przez Kościół i JP.II, który z Reganem tak przygotowali Europę do Trzeciego Tysiąclecia, że rzygać się chce. Tymczasem ja zalecam Panu Zygmuntowi robić przerwy w pisaniu poezji, żeby nie popadł w rodzaj otępiałej emfazy w którą się wpada przy niekontrolowanym klepaniu zdrowasiek różańca świętego, (to się zdarza często podczas kolekty i modłów w żeńskich klasztorach).

Pan Zygmunt idąc do różowej sypialni powinien ją przystroić w drogę krzyżową i czternaście stacji. On zamiast wchodzić tam z gitarą powinien dźwigać różowy, przybrany różowymi wstążkami krzyż. Na różowej golgocie po jednej stronie jako łotrzyca Pani Anakonda, po drugiej stronie pani "to be". Pan Zasmucony jako żyd który na widok pana Zygmuntowej bezsilności kiwa łysą głową, krzycząc: "Zstąp z krzyża". A potem chwiejąc po faryzejsku głową: "Ehej! Innych ratuje a siebie nie może"! (Ma to chyba znaczyć, że innych usiłuje ratować przed Unią Europejską i żydem Kwaśniewskim - Stoltzmanem, a siebie nie może!) Na koniec ja, jako dobry setnik przystępuję do roboty i z litości przebijam Panu Zygmuntowi bok, z którego wypływa krew i woda. Krew miłości do Polski i woda poezji, w której obmywam ręce jak Piłat, mówiąc: Krew jego na was i na wasze dzieci! (Bo już taki jestem!) I mówię, że ten był prawdziwym Bogiem i człowiekiem. Bogiem w swym człowieczeństwie.


O taką poezję chodzi, a nie o jakieś duperele Małgosi Hillar. Znam jest wszystkie jak (dupne - czyli bździna!) złe powietrze. W komunie były tak zażarte na druk, że za linijkę druku zagryzłyby i utopiłyby w łyżce wody innego (poetyckiego konkurenta) kandydata i fatyganta do wzięcia "lauru". Taką "poezją" nie wynagrodzi polskiej duszy. W polskiej duszy podlewanej byle szczynami poezji oficjalnej urośnie tylko wściekły owies. (Kto ma ucho do polszczyzny, ten wie o czym mówię). Był mesjanizm Mickiewicza, jest i mesjanizm Prusińskiego, tylko trzeba go dostrzec. Ja myślę, że ten mesjanizm byłby widoczny, gdyby go na wniosek burmistrza zamknęli w domu wariatów! Wtedy miałby szansę stamtąd wrócić w glorii narodowego poety, cierpiętnika, proroka, wieszcza, bojownika etc. Tylko powinien wyostrzyć mesjanistyczne wątki (dupne też), co mu radzę jak Towiański (szukam kandydatki na zakonnicę, siostrę Deybel). Założę się, że rozpatrywali ten wariant w usteckim magistracie i na policji, tylko że nie chcą robić z niego bohatera, w napiętej sytuacji, gdy Polsce grozi bankructwo, podobne do greckiego.


Panie Zygmuncie, a potem w różowej sypialni (może razem z Canelą) różowe zmartwychwstanie! Różowe wniebowstąpienie, darujmy sobie do następnego spotkania tu na Pańskim przepysznym (różowym) blogu. Ukłony...

PS. Pewnie w tekście jest od cholery literówek, ale nie mam siły poprawiać.


Zygmunt Jan Prusiński Elementarz poezji miłosnej - Część IX


9 październik 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Naród musi stać się suwerenem we własnym państwie
październik 27, 2005
Jan Dziżyński
Rozterki konserwatysty amerykańskiego
styczeń 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Kolejny start zespołu rakietowego ZENIT
maj 10, 2008
tłumacz
Czy to koniec obecnego systemu finansowego?
styczeń 7, 2009
Dariusz Kosiur
Takie sobie, dziwne wydarzenie
październik 17, 2008
Artur Łoboda
Stop manipulacji!
listopad 7, 2006
wampierze
Kto Zdominuje Naftę Bliskiego Wschodu?
czerwiec 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Niebawem decyzja Polski w sprawie prośby USA dotyczącej MTK
sierpień 27, 2002
PAP
Austria I Unia Europejska
maj 21, 2003
przesłala Elżbieta
Czekajac na rade
styczeń 7, 2004
Tępienie przestępców
wrzesień 4, 2003
Artur Łoboda
Nie ma końca spekulacji o pochodzeniu nacji
październik 28, 2006
bronson
Pytanie retoryczne
sierpień 9, 2006
Jan Kaniewski z Warszawy
Raport ONZ: Ponad połowa bogactwa całego świata jest w rękach zaledwie 2% populacji
grudzień 8, 2006
bibula
Program podróży Jana Pawła II do Polski
sierpień 5, 2002
PAP
Nowy przywódca izraelskiej lewicy chce dialogu
sierpień 23, 2002
PAP
Czy kara śmierci ograniczyłaby skalę przestępczości?
wrzesień 6, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kretynizm zinstytucjonalizowany w wydaniu WP
czerwiec 15, 2003
Artur Łoboda
Eutanazja dla górnictwa
sierpień 3, 2003
Teresa Wójcik
Hassan Nasrallah nowy przywódca jak Naser?
sierpień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media