|
Stanislaw Michalkiewicz
|
|

Ostry atak żydofilii - Stanisław Michalkiewicz Wysłane poniedziałek, 10, kwietnia 2006 przez Krzysztof Pawlak
Nic tak nie gorszy, jak prawda - mawiał Stefan Kisielewski.
I rzeczywiście.
Kiedy w felietonie wygłoszonym na antenie Radia Maryja 26 marca br. poinformowałem o grudniowej wizycie w Polsce przedstawiciela izraelskich władz, domagającego się spacyfikowania Radia Maryja oraz o kolejnej wizycie w Polsce dyrektora Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego, pana Dawida Harrisa, który 16 marca br. domagał się realizacji żydowskich roszczeń majątkowych i uzyskał obietnicę, że nastąpi to "jeszcze w tym roku", Rada Etyki Mediów wydała oświadczenie, w którym zarzuciła mi posługiwanie się "językiem nienawiści", operowanie "słabo udokumentowanymi twierdzeniami" i "prymitywnymi antysemickimi określeniami". O co Radzie chodziło konkretnie - tego dokładnie nie wiem, ponieważ nie otrzymałem od niej żadnego pisma, mimo prośby złożonej telefonicznie znanemu mi osobiście członkowi Rady, panu red. Maciejowi Iłowieckiemu. Z zacytowanych przez media fragmentów dowiedziałem się, że chodzi m.in. o określenie "przemysł Holokaustu" i "holokaustowa industria", a także słowa "Judejczykowie". Rada Etyki Mediów oczywiście wie, że określenia "przemysł Holokaustu" czy "holokaustowa industria" są używane w książkach prof. Normana Finkelsteina, który zdemaskował postępowanie żydowskich organizacji nękających różne kraje w celu wydobycia od nich pieniędzy tytułem "odszkodowań" za wymordowanie Żydów przez Niemców, ale daje do zrozumienia, że "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Pan prof. Finkelstein może sobie mówić i pisać, jak mu się tam akurat podoba, bo jego o "antysemityzm" oskarżyć niepodobna, ale już Stanisławowi Michalkiewiczowi - wara. Kładę to na karb nadgorliwości członków Rady Etyki Mediów, bo najwyra?niej nie zdaje sobie sprawy z tego, iż w ten sposób przyznała się do stosowania kryteriów rasowych w dozowaniu wolności słowa. Stwarza to oczywiście mimowolny efekt komiczny, na który nic już oczywiście poradzić nie mogę.
Zresztą nie jedyny i nie tylko z tego powodu. Rada Etyki Mediów napiętnowała również użycie przez mnie określenia "Judejczykowie", jako "antysemickiego", a pewnie też i "nienawistnego". Jak oskarżać, to oskarżać! Tymczasem określenie "Judejczykowie" to cytat z wiersza... Juliana Tuwima. Otóż Tuwim pisał kiedyś, jak to rozmaici poeci napisaliby wierszyk "Nie rusz Andziu tego kwiatka,/ róża kole, rzekła matka / Andzia mamy nie słuchała / ukłuła się i płakała". Więc Adolf Nowaczyński, zdaniem Tuwima, napisałby tak: "Gdy Czech żelazem pracuje i stalą, / To u nas kwitną złotych śnień ogrójce / Płodzą się poezjanci i przemysłobójce / Judejczykowie falą na nas walą..." i tak dalej. No proszę! Julian Tuwim, jako prekursor "języka nienawiści"! A to ci dopiero siurpryza! A przecież ten utalentowany poeta pisał wiersze, które Rada Etyki Mediów ze strachu pewnie spaliłaby przed przeczytaniem. Np. wiersz pod tytułem "Bank": "Jak czarne włochate kulki / Po banku toczą się srulki. / Skaczą, skaczą nad biurkiem / targuje się srulek ze srulkiem. / Srulek srulkowi uległ / i biegnie do kasy srulek. / Liczy drżącymi palcami / i zmyka przed srulkami / W klubzeslach z dala od kasy / siedzą srule grubasy. / Srulki z uśmiechem lubym / kłaniają się srulom grubym. / A w głębi - w ciszy - wielki jak król / Duma sam główny Srul".
Kiedy Tuwim to pisał, Polska była wolna również w tym znaczeniu, że nie pojawiły się w niej żadne samozwańcze guwernantki, uważające się za uprawnione do dyktowania ludziom, jak im wolno myśleć i mówić, a jak nie. "Jeszcze się przed cenzorskim nie trzęsły obliczem łazienkowskie satyry, śpiewając z Kudliczem". Dlatego kultura stworzona w okresie międzywojennym, właśnie dzięki swojej autentyczności, jest dla nas niedościgłym wzorem również i dzisiaj.
Ale przecież - powiedzmy sobie szczerze - Radzie Etyki Mediów nie chodzi ani o kulturę języka, ani o prawdę. Zarzuca mi np. że moje stwierdzenia są "słabo udokumentowane". A przecież piszę o sprawach powszechnie znanych z prasy polskiej i zagranicznej! Nie jest żadną tajemnicą, że w 1994 r. na skutek kontrolowanego przecieku do amerykańskiej prasy listu ośmiu wpływowych polityków do ówczesnego sekretarza stanu Warrena Christophera dowiedzieliśmy się, iż jeśli Polska nie zadośćuczyni roszczeniom żydowskim, to być może będzie musiała pożegnać się z nadziejami na członkostwo w NATO. Nie jest żadną tajemnicą, że w kwietniu 1996 roku pan Izrael Singer, ówczesny sekretarz Światowego Kongresu Żydów zagroził, że jeśli Polska nie zadośćuczyni żydowskim majątkowym roszczeniom prywatnym, to "będzie upokarzana na arenie międzynarodowej". Nie jest żadną tajemnicą, że akty takiego "upokarzania" miały miejsce. Nie jest żadną tajemnicą, że już w trzy dni po akcesyjnym referendum w 2003 r. pojawił się w Polsce pan Harris i w towarzystwie ambasadora USA odwiedził premiera Millera i prezydenta Kwaśniewskiego, domagając się realizacji "rekompensat". Nie jest żadną tajemnicą, że szacunkowa kwota tych roszczeń oscyluje koło 60 mld dolarów. Jaka zatem "dokumentacja" zadowoliłaby Radę? Czy mam jeszcze narysować obrazek?
W swoim felietonie nazwałem pana Singera naszym "wrogiem". To jest określenie ścisłe. Pan Singer w 1996 r. wypowiedział Polsce, a właściwie nie tyle Polsce, co Narodowi Polskiemu wojnę psychologiczną, której stawką jest międzynarodowa reputacja naszego narodu. W języku polskim, nie w żadnym "języku nienawiści", każdego, kto Polsce wypowiada wojnę, nazywa się "wrogiem", a jakieś bardziej pieszczotliwe określenia mogłyby się nasunąć chyba tylko w jakimś ostrym ataku żydofilii.
Stanisław Michalkiewicz
Publicystyka Stanisława Michalkiewicza na ASME i nagrania TV ASME
http://mazowsze.k-raj.com.pl/114468048278695.shtml |
|
11 kwiecień 2006
|
|
Gośka
|
|
|
|
Winiety ? czy grabież w biay dzień ?
sierpień 20, 2002
|
"Ugly American"
kwiecień 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Azyl i ambasady w wydaniu demokraci.pl
lipiec 10, 2006
Mariusz Affek
|
Po co lustracja?
sierpień 9, 2008
jobstalker
|
Kto chce wojny?
marzec 20, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bo nie ginę
sierpień 5, 2003
Ewelina Igańska
|
Upiory przeszłości
listopad 18, 2005
Dziennik Polski
|
Zmarła profesor Dora Kacnelson
lipiec 8, 2003
przesłała Elzbieta
|
Uczelniani pseudointeligenci
listopad 20, 2004
Mirosław Naleziński
|
Kompromitacja
wrzesień 15, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
*Nowy Dzień* daje 5 milionów!
luty 26, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
To wreszcie spisane, krążyło po Warszawie dawno
marzec 21, 2007
Świadek
|
Dokąd zmierza prawo
marzec 17, 2007
Marek Olżyński
|
Prodi: Polacy zmęczeni
czerwiec 16, 2004
|
Fałszywe wizje historii
styczeń 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Irak: Czas wyjść !
sierpień 14, 2003
przesłała Elżbieta
|
2009.02.21. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
luty 21, 2009
tłumacz
|
Papież do Polaków o wspólnym domu europejskim
kwiecień 21, 2004
PAP
|
Zły król czeka na nowe szaty.
nadal ta forma współczesnej "demokracji" tak skutecznie kontynuowanej przez Fidela
październik 21, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
|
J.Buzek: Polska wobec USA przez 10 lat na kolanach
marzec 10, 2008
iar
|
więcej -> |
|