|
I po szkodzie Polak głupi
|
|
Giertych musi odejść z LPR
Napisał Barbara Madajczyk- Krasowska
Monday, 10 October 2005
Z Zygmuntem Wrzodakiem, posłem i Przewodniczącym Rady Politycznej LPR rozmawia Barbara Madajczyk-Krasowska
Barbara Madajczyk- Krasowska - Chce pan strącić Romana Giertycha?
Zygmunt Wrzodak - Nie chodzi o strącenie. Chcę, żeby on odpowiadał za swoje czyny, po prostu wziął odpowiedzialność za kampanię do parlamentu. Miał ogromne fundusze i mimo to popełnił kardynalne błędy w kampanii wyborczej.
BM-K- Jakie błędy?
ZW.- Np: wytypował na debatę w TVP o bezrobociu chłopaka, który nie miał o tym zielonego pojęcia i coś tam „piszczał bez sensu”, rejestrował listy usuwając z nich większość znakomitych oddanych działaczy ligi, budował partie z MW w wewnątrz partii za pieniądze ligi,w gorączce wyborczej w debatach TV kompromitował się np: nie wiedział że obowiązuje VAT na paliwo, opowiadał o jakimś programie opartym o koncepcje ,,tacheryzmu”, opowiadał się za prywatyzacją kolei i kopalń, opowiadał się za podatkiem liniowym, przez ostatnie tygodnie kampanii miałem takie wrażenie, że jest rzecznikiem prasowym PO, bezsensowne klipy wyborcze w TV i Radio, promował i przeznaczył ogromne środki finansowe tylko na ludzi z MW, którzy w zdecydowanej większości nie są przygotowani do bycia posłem itd.
BMK- Chce pan powiedzieć, że Giertych preferuje miernych, ale wiernych?
ZW- Posłusznych, którzy jego księżycowe, bezmyślne wizje będą popierać ze strachu.
BMK- Powiedział pan, że gdyby Giertych miał honor, to zrezygnowałby z przywództwa. Nie ustąpił. Nie ma więc honoru?
ZW- (śmiech) Odpowiem tak: jeśli menadżer miałby 17 milionów gotówki i doprowadziłby do fatalnego wyniku w jego spółce, to właściciel wyrzuciłby go z dnia na dzień na bruk, lub taki menadżer spaliby się ze wstydu i złożył dymisję.
BMK- Nie jest pan za ostry? Liga zdobyła mniej więcej tyle samo mandatów co w poprzednich wyborach.
ZW - W roku 2001 mieliśmy zero funduszy na kampanię. Liga nie była wtedy znana. Trzeba ją było wykreować. Sytuacja była nieporównywalnie trudniejsza, bo skompromitowała się pseudoprawica z AWS. Opcji patriotycznej trudno było więc wejść na scenę polityczną. Organizowałem kampanię nie mając złotówki. Zdobyliśmy wówczas zaufanie ogromną pracą i wiarygodnością. Uzyskaliśmy wtedy więcej mandatów poselskich niż dzisiaj. A teraz na kampanię wydano około 18 milionów złotych i tylko 34 mandaty poselskie.
BMK - Może wyborcy już nie chcą Ligi?
ZW - Jak mogą reagować wyborcy, skoro trzy czwarte działaczy z bardzo prężnych i dużych struktur powiatowych i wojewódzkich nie zostało umieszczonych na listach wyborczych. W ogóle nie pokazano czteroletniej pracy Ligi w Sejmie i co zrobili posłowie, a naprawde było się czym pochwalić. Była tylko promocja pod hasłem: „Głosuj na Giertycha”.
BMK - Pana nie było w wyborczych spotach?
ZW - Nie. Wyciął mnie po prostu. Podam taki przykład, do telewizji zaniesiono reklamówkę wyborczą, w której ja byłem. Giertych kazał wycofać tę kasetę, wyciąć mnie i dopiero po tym nakazał zanieść ją do telewizji.
BMK - Dlaczego tak się zachowuje?
ZW - Po prostu wie, że gdyby kto inny prowadził Ligę, to zrobiłby to na sto procent lepiej. Mnie można różne rzeczy zarzucić, czy nie zgadzać się z moimi poglądami, ale na sprawach organizacyjnych znam się doskonale i wiem jak to powinno funkcjonowac, oraz mam takie wrażenie, że chodziło mu o to aby nie było około 100 posłów ponieważ on nie odgrywałby żadnej roli, im większa ilość posłów Ligi tym więcej rozsądnych ludzi.
BMK - Zdobył pan najwięcej głosów w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim.
ZW- Po raz drugi wygrałem w tym okręgu.
BMK - Miał pan billboardy, reklamę w telewizji?
ZW - Nie miałem żadnych billboardów. Na kampanię miałem: zero, trzydziesiąte procenta w stosunku do tego, co wydał na siebie Roman Giertych. On oczywiście wydał ligowe pieniądze.
BMK - Czyli ile?
ZW - Chciałbym to wiedzieć, przecież billboardy były rozklejone w całym kraju, leciały reklamy telewizyjne i radiowe. Miał całostronicowe ogłoszenia w „Fakcie”. Wszystko to kosztuje ogromne pieniądze. Poza tym w Internecie na każdej stronie był Giertych.
BMK - Giertych bynajmniej nie ma zamiaru rezygnować z przywództwa Ligi. Co pan więc zrobi?
ZW - Najpierw trzeba zwołać posiedzenie zarządu, żeby można było go zmusić do demokratyzacji struktur Ligi. Muszą być przeprowadzone oddolne wybory, potem należy zwołać kongres, który powinien rozstrzygnąć kto ma rządzić.
BMK - Wśród delegatów na kongres ponoć przeważają zwolennicy Giertycha.
ZW - Dlatego przedtem należy przeprowadzić akcję naboru nowych członków w gminach, w powiatach, następnie zorganizować wybory na szczeblu powiatowym i wojewódzkim. Dopiero ci nowi delegaci niech zmienią władze, program. Ja z pokorą przyjmę każdy werdykt, który zapadnie na kongresie, ale wybranym demokratycznie. Natomiast nie podporządkuje się decyzji obecnych delegatów, bo ich mandaty są w większości fikcyjne.
BMK - Póki co Giertych zapowiedział, że nie przyjmie pana do Klubu Parlamentarnego LPR. Będzie pan przewodniczącym rady politycznej LPR, bez prawa wstępu do klubu własnej partii.
ZW - (śmiech) Jeżeli posłowie: Dobrosz czy Anna Sołecka i inni zaakceptują taki pomysł to po prostu będzie pośmiechowisko na cały kraj.
BMK - Jeśli pana propozycje zostaną odrzucone, to dojdzie do rozłamu w partii?
ZW - Nie wiem. Będę starał się robić wszystko, żeby udało się naprawić partię. Jeśli to się nie uda, to w partii pozostanie albo on, albo ja. No trudno .
BMK- Giertych odsyła pana do Domu Ojczystego.
ZW - (śmiech) To on raczej powinien pójść do domu generałów: Malejczyka, Wileckiego, Toczka oraz do liberałki od przekrętów Aldony Kameli-Sowińskiej. To są jego byli przyjaciele.
BMK - Aldona Kamela-Sowińska była przyjaciółką Giertycha?
ZW - Tak. Oni razem byli w Bloku dla Polski z którego startowali do Sejmu w 1997 roku.
BMK - Ale pan przecież przed wyborami wahał się czy kandydować z Ligi.
ZW - To prawda. Gdybym nie kandydował, Liga „na bank” nie zdobyłaby 7 procent.
BMK - Pan kandydował z powodu interesu partii, czy dla swojego dobra?
ZW - Dużo ludzi, którzy mi wiele zawdzięczają mówili mi: „niech pan się nie poddaje, nieważne czy będzie pan w Lidze czy nie, pana obowiązkiem jest być w Sejmie i bronić interesu Polski
BMK - Zarzuca pan Giertychowi, że promuje własną rodzinę. A jego agresywny styl panu nie przeszkadza? Jak on tak krzyczy, to ja się boję.
ZW - Dzieci płaczą jak on się pokaże w TV. (śmiech) Niech się pani nie boi, to nie jest człowiek odważny.
BMK - Ma pan na myśli jego kłamstwo w czasie konfrontacji z Janem Kulczykiem podczas przesłuchania w komisji orlenowskiej?
ZW - (???)
BMK - W czym przejawia się jego brak odwagi?
ZW - Proszę pani, np. przy przesłuchaniu J.Kwaśniewskiej przed Komisją ds. Orlenu stchórzył, mając przygotowane materiały, z których wynikało, że pani Jolanta Kwasniewska mogła być postawiona w trudnej sytuacji, to jej nie zadał zadnego pytania, tylko wsiadł w samochód i pojechał do domu... Czy pani słyszała, żeby coś złego powiedział na spółkę J&S, tym bardziej gdy ci szkodnicy gospodarczy zwiększyli dostawy ropy z 60% w chwili rozpoczęcia prac Komisji sledczej ds. Orlenu, do prawie 100% obecnie...!!!
Dziękuje, to chyba wystarczy...
żródło:
http://www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=251&Itemid=4
Kiedy przestrzegałem przed Giertychem pseudopatrioci-idioci darli gęby i wyzywali mnie od "żydów".
Za rok - jak ludzie poznają się na Kaczyńskim, żaden anonimowy kurdupel moralny nie przyzna się do błędu.
Wybór Tuska będzie jeszcze gorszy, bo jego zaplecze stanowi agentura Sorosa, Banku Światowego itp.
Tak więc, po raz kolejny postawiliśmy się w sytuacji bez wyjścia.
(Artur Łoboda)
|
|
13 październik 2005
|
|
|
|
|
|
Web 2.0 - ?ródło informacji dla wywiadu
luty 8, 2008
heise online / interia.pl
|
Każdy powinien mieć biało-czerwony krawat!
czerwiec 11, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Byłem na tamtym świecie
listopad 6, 2008
Artur Łoboda
|
"Misja"
kwiecień 18, 2003
|
"Pieniądze za Krew"
wrzesień 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Syndrom autobusu
grudzień 13, 2004
Mirosław Naleziński
|
Polacy zaczynają mówić swoim własnym głosem
sierpień 10, 2005
Doda i Tomek Lubert
|
LIST DRUGI
wrzesień 18, 2005
aaa
|
Poznań 1956 - początek złotych lat socjalizmu
czerwiec 30, 2006
Olaf Swolkień
|
Plany prywatyzacyjne rządu
luty 12, 2006
|
Torheit macht frei
listopad 3, 2003
|
Manifest antykapitalistyczny
listopad 20, 2003
Adrian Dudkiewicz
|
Tępienie przestępców - Gronkiewicz Walz
wrzesień 5, 2003
|
Pająk rosyjski rozciąga globalną pajęczynę energetyczną
sierpień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Lustracja" wraca jak bumerang i dziala jak bumerang...
luty 22, 2005
Jerzy Malinski
|
Zagadka samochodów-pułapek z 11 września 2001
maj 9, 2007
marduk
|
Dziwne dla Polaków Daty
listopad 27, 2007
Dariusz Kosiur
|
Moralna odpowiedzialność za POLSKĘ
kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
|
Rozbiór RP
sierpień 7, 2005
Bogusław
|
Czy Państwo odpowiada za swych niepoczytalnych obywateli?
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|