ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
więcej ->

 
 

Odbiera Polsce Wolność


Eurokonstytucja odbiera nam wolność

Krótko mówiąc, treść traktatu konstytucji europejskiej zapowiada dosyć wyra?nie, że po 1 listopada 2006 roku tracimy suwerenność i wolność jako państwo, a zachowamy pewną autonomię typu regionu, landu czy stanu. Będziemy jak jeden ze stanów Ameryki lub Brazylii czy też jak kanton Szwajcarii. Przy tym rozmiarów naszego poddaństwa Unii nie da się obecnie określić bardzo precyzyjnie, gdyż eurokonstytucja jeszcze się ciągle w pewnych punktach kształtuje i narasta wtórna lawina rozporządzeń, aktów wykonawczych, przepisów, spod których żaden Polak nie będzie się mógł wydobyć ani uratować swojej godności i wolności.

Nasz Dziennik

15 marzec 2005

Podstawowa niespójność
Eurokonstytucja zapewnia wielokrotnie państwom członkowskim zachowanie przez nie "tożsamości narodowej", ale niejasność występuje już w samych terminach: "naród", "państwo". "Unia - czytamy - szanuje równość państw członkowskich wobec konstytucji, jak również ich tożsamość narodową, nierozerwalnie związaną z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi, w tym z samorządem regionalnym i lokalnym. Szanuje także podstawowe funkcje państwa, w tym mające na celu zapewnienie integralności terytorialnej państwa, utrzymanie porządku publicznego oraz ochronę bezpieczeństwa narodowego" (art. I-5 ustęp l). Nieco wcześniej: "Zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na przynależność państwową" (art. I-4 ustęp 2). Chodzi tu zapewne o uspokojenie mniejszych państw, że państwa wielkie, jak Niemcy, Francja, Anglia, Italia, nie będą dyskryminowały państw małych, jak Malta czy Estonia.
Wywód w tych tekstach jest niejasny. Konstytucja "szanuje równość państw", ale nie przyjmuje już państwa w pełnym pojęciu. Zachowuje "tożsamość narodową", ale już nie "tożsamość państwową", a tylko "podstawowe struktury polityczne". Szanuje "podstawowe funkcje państwa", ale nie suwerenność jego władz, a tylko jego funkcje porządkowe, policyjne i militarne. W rezultacie Unia jest Unią nie narodów, lecz państw, i to państw właściwie niepełnych, kadłubowych, bo bez najwyższej władzy suwerennej. Domyślnie więc państwa okrojone mają stworzyć jedno państwo pełne. Spoiwem ma być lojalność wzajemna wobec prawa, czyli wobec konstytucji: Unia i państwa członkowskie mają prowadzić lojalną współpracę, przy pełnym poszanowaniu wzajemnym, jednak w realizowaniu zadań konstytucyjnych. Państwa członkowskie wszakże muszą zastosować wszelkie właściwe środki, by wykonać zadania nie tylko konstytucyjne, ale także wynikające z aktów instytucji Unii, czyli też konkretnych urzędów jakiegoś wspólnego nowego państwa. Państwa członkowskie muszą być absolutnie posłuszne. "Państwa członkowskie - pisze konstytucja - ułatwiają wypełnianie zadań Unii i powstrzymują się od podejmowania jakichkolwiek środków, które mogłyby zagrozić urzeczywistnieniu celów Unii (art. I-5). Słowo "Unia" występuje w całej konstytucji na podobieństwo jakiegoś bezosobowego bóstwa.
I wreszcie, po dyskusjach nicejskich, zredagowano zdanie: "Konstytucja i prawo przyjęte przez instytucje Unii w wykonywaniu powierzonych jej kompetencji mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich" (art. I-5a). I "Unia ma osobowość prawną" (art. I-6). A więc nie tylko konstytucja unijna, ale i prawa uchwalone przez różne instytucje Unii będą miały pierwszeństwo nie tylko przed drugorzędnymi prawami państw członkowskich, ale i przed ich konstytucjami, i to we wszystkich określonych dziedzinach. Stąd Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej będzie miała charakter podporządkowany konstytucji europejskiej. I oto mamy ową fundamentalną niespójność: Unia z jednej strony szanuje "tożsamość narodową" oraz "równość państw i ich podstawowe funkcje", ale z drugiej strony odbiera im tę tożsamość, pozbawiając je podmiotowości, samorządności i suwerenności.
W konstytucji europejskiej jest rozchwiana logika klasyczna. Konstytucja idzie po linii chaotycznego kierunku postmodernistycznego w stylu Jacques'a Derridy (zm. 2004). Widać to dobrze już w samej dewizie Unii: "Dewiza Unii brzmi: 'zjednoczeni w różnorodności'" (art. I, 6a). Jest to poza logiką klasyczną. "Zjednoczeni w różnorodności" ma charakter formuły sprzecznej. Dosłownie biorąc, według tej dewizy "jednoczy nas nie jedność, lecz różnorodność, wielość", czyli jednoczy nas to, co nas dzieli. Mamy być zjednoczeni w podzielności. Tymczasem różnorodność, czyli podzielność nie jednoczy, lecz dzieli, zjednoczenie zaś jest funkcją jakiejś jedności. Logicznie powinno być inaczej: albo "różnorodność w jedności", co by znaczyło, że jedność jest nadrzędna i scala różnorodności, nie niszcząc ich, albo że mamy być "zjednoczeni mimo różnorodności".

Kompetencje Unii
Według eurokonstytucji, granice kompetencji Unii wyznacza zasada powierzenia, tzn. co i ile powierzają jej państwa członkowskie, choć zasada powierzenia łagodzona jest przez zasadę pomocniczości i proporcjonalności. Unia działa w granicach kompetencji powierzonych jej przez państwa członkowskie właśnie na mocy konstytucji, żeby mogła osiągać zamierzone w niej cele. Ratyfikacja konstytucji przez poszczególne państwa członkowskie oznacza powierzenie Unii tych kompetencji, które są określone przez konstytucję. Jest to nadanie konstytucji mocy prawnej w imieniu danego państwa. Kompetencje niepowierzone Unii na mocy konstytucji należą do państw członkowskich. Jednak owe powierzenia dla Unii są sformułowane w konstytucji dosyć ogólnikowo i nieostro, dlatego wyłania się kwestia ich zakresów, wniosków i zastosowań. Zakres i warunki wykonywania kompetencji Unii podlegają jeszcze postanowieniom specyficznym dla każdej dziedziny. Postanowienia te w konstytucji obejmują aż 342 normy, trzy razy więcej niż ogólne. Ponadto trzeba pamiętać, że i instytucje Unii ciągle produkują i będą produkować dziesiątki tysięcy rozporządzeń i przepisów.
W ramach zasady pomocniczości Unia działa w państwach członkowskich na poziomie centralnym, regionalnym i lokalnym w dziedzinach, które nie należą do niej wyłącznie, tylko wtedy, gdy bez niej działanie państwa członkowskiego będzie nieskuteczne, niewystarczające czy słabe. Można tu chyba podać za przykład sytuację strajku generalnego lub innego buntu robotników w jakimś regionie. Wówczas władze Unii nie wyręczają władz regionalnych czy lokalnych, lecz tylko je wspierają. Podobnie władze centralne Unii nie będą zastępowały władz państwowych, lecz będą działały poprzez nie, trochę podobnie jak władze sowieckie działały poprzez wasalne władze polskie.
W ramach zasady proporcjonalności Unia nie chce wykraczać poza to, co jest konieczne do osiągnięcia celów konstytucji. Można to tak rozumieć, że na przykład w sytuacji jakiegoś większego oporu przeciwko rozporządzeniu Unii centrala nie wysyła sił militarnych, lecz tylko wymierza odpowiednie kary finansowe (art. I-9).

Wyłącznie w gestii Unii
Eurokonstytucja podaje główne dziedziny wyłącznej kompetencji Unii ponad konstytucjami i wszelkimi innymi prawami państw członkowskich. Według tego, Unia ma wyłączną kompetencję w następujących dziedzinach:
a) Unia celna, czyli Unia będzie decydowała zarówno o cłach na granicach Polski, jak i o dochodach z cła.
b) Ustanawianie reguł konkurencji niezbędnych do funkcjonowania rynku wewnętrznego. - A konkurencja miała być niezakłócona? Trzeba zauważyć, że konkurencja ma być stosowana we wszystkich dziedzinach, nawet, jak widzimy, w szpitalach. Ma ona być motorem rozwoju i życia. Występuje też pod innymi nazwami: konkursu, przetargu, firm konsultingowych, licytacji. Nie ma tu żadnego miejsca na humanizm, rzetelność lub brak majętności.
c) Polityka pieniężna w odniesieniu do państw członkowskich, których walutą jest czy będzie euro. - Kiedy wejdziemy do strefy euro, to politykę pieniężną w całości będzie nam określała absolutnie Unia: wszystkie zasady, bank centralny, emisję pieniądza, stopy procentowe, wartości, no i budżet. Przede wszystkim nastąpi podwyżka cen na wszystko, na co przygotowuje nas już nasz Bank Centralny, podwyższając wartość złotego. Dla krajów bogatych podwyżka cen w przejściu na euro była do przeżycia, ale dla krajów zniszczonych gospodarczo przez komunizm i pó?niejsze grabieże może stanowić tragedię.
d) Zachowanie morskich zasobów biologicznych w ramach wspólnej polityki rybołówstwa. - W tym względzie nasze rybołówstwo zostało oszukane przez negocjatorów z Unią. Nikt naszym ludziom morza nie powiedział, że o nich po referendum decyduje wyłącznie czynnik brukselski pod hasłem ochrony biologicznej rybostanu. Ten czynnik brukselski jest jakoś nam nieznany i jakby dla nas niewidzialny, bo działa na razie poprzez nasze ministerstwa. Nasi szlachetni rybacy, wzburzeni błędami i oszustwami Brukseli, żalą się w TV TRWAM, protestują przeciwko ministrowi, a to nie tędy droga. To wszystko jest konsekwencją wejścia do Unii. Pozostaje tylko organizować się powszechnie we wszystkich branżach, dążyć do delegalizacji nieodpowiedzialnego rządu prounijnego i odrzucić eurokonstytucję.
e) Wspólna polityka handlowa. - Wielu niezorientowanych Polaków powiada: produkować ponad limity europejskie i kwoty, i eksportować, wtedy wyjdziemy z zapaści, zwłaszcza rolniczej. Ale ci biedni ludzie nie rozumieją, że będziemy mieli nałożone kajdany produkcyjne w wielu dziedzinach, a przede wszystkim nie będziemy mogli dowolnie handlować bez zgody władz Unii czy poza nimi. I to dotyczy zarówno handlu zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Władze Unii będą mogły dyktować całemu rolnictwu polskiemu, co i ile może uprawiać lub hodować, no i czym może handlować. Jest to jedna z owych chorób socjopsychicznych biurokracji brukselskiej. Zresztą jest to znowu fundamentalna sprzeczność: rynek ma być rzekomo wolny, ale jest sterowany, i to nie przez poszczególne państwa członkowskie, lecz przez państwo, które się nazywa Unia.
Poza tym trzeba pamiętać, że "Unia ma także wyłączną kompetencję w zakresie zawierania umów międzynarodowych, jeżeli ich zawarcie zostało przewidziane w akcie ustawodawczym Unii lub jest niezbędne do umożliwienia Unii wykonywania jej wewnętrznych kompetencji lub o ile ich zawarcie może wpływać na wspólne zasady lub zmieniać ich zakres" (art. I-12 ustęp 2). Ten nader niejasny punkt może być rozmaicie interpretowany. Unia może przyjąć taką interpretacje, że Polska nie będzie mogła zawrzeć żadnej umowy: politycznej, militarnej, a nawet chyba i handlowej z państwem trzecim, np. z Rosją, Ukrainą, Ameryką, Izraelem, Japonią, Libią itd. - wszystko musi być uzgodnione z Brukselą. Podobnie chyba państwo członkowskie nie będzie mogło zawrzeć konkordatu ze Stolicą Apostolską bez zgody ateistów z Unii. I tutaj trzeba odpowiedzieć na zarzut: jeśli nie Unia, to co? Otóż jeśli nie poddaństwo Unii, to współpraca wolna z nią, ze wszystkimi sąsiadami i z całym światem, bez pośrednika w postaci Niemiec. Przed wolną Polską cały świat stoi otworem. Przed Polską w Unii na obecnych warunkach stoi otwarta jedynie rola służby, rynku dla zachodu, kolonii.
Supremacja państwa Unii nad państwami członkowskimi idzie jeszcze dalej. Wprawdzie idea jednego prezydenta dla Unii na razie nie przeszła, jednak przeszła sprawa ustanowienia jednego wspólnego ministra spraw zagranicznych, którego mianuje Rada Europejska w porozumieniu z przewodniczącym Komisji Europejskiej. Jest tu urząd jednoosobowy. Minister ma prowadzić wspólną politykę zagraniczną Unii oraz politykę bezpieczeństwa i obronę. Będzie więc niejako podwójnym ministrem: spraw zagranicznych i obrony (art. I-11, art. I-27). Zapewnia on spójność zewnętrznych działań Unii: "Odpowiada w ramach Komisji za jej obowiązki w zakresie stosunków zewnętrznych i koordynację innych aspektów zewnętrznych działań Unii" (art. I-27 ustęp 4).
Trudno sobie wyobrazić absolutnie jedną i spójną politykę zagraniczną wszystkich państw Unii. Jest to utopia. Nie będą w pełni zgodne nawet Niemcy i Francja. Niemniej Polska, słabiej osadzona w Unii, po roku 2006 straci swobodę w polityce zagranicznej i obronnej i nasze oba ministerstwa: Spraw Zagranicznych i Obrony Narodowej, będą zbyteczne, będą co najwyżej stanowiły biura lokalne dla Unii. W każdym razie Polska nie mogłaby napaść na Irak razem z Amerykanami bez zgody Unii ani też nie będzie mogła nie brać udziału w ataku na Iran, Syrię czy Koreę, gdyby tak Unia zdecydowała. Wydaje się, że Polska nie mogłaby również pospieszyć z większą pomocą materialną jakiejkolwiek Polonii bez zgody Brukseli.
Polityka zagraniczna i bezpieczeństwa ma być ściśle wspólna, a raczej pod dyktando Brukseli. "Kompetencje Unii w zakresie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa obejmują wszelkie dziedziny polityki zagranicznej i wszelkie sprawy dotyczące bezpieczeństwa Unii, w tym stopniowe określanie wspólnej polityki obronnej, która może prowadzić do wspólnej obrony" (art. I-15 ustęp 1). Trzeba pamiętać, że Unia zmierza do stworzenia swojej armii, odrębnej od NATO, a może nawet w celu rozwiązania NATO, jeśli tylko Ameryka nie zrezygnuje na dalszą metę z dowództwa NATO. Rozwija się nawet pewna tendencja antyamerykańska i zarazem w kierunku bliskiej współpracy z Rosją i Chinami. Jest to dumna próba poskromienia amerykańskiej hegemonii światowej i opozycja przeciwko zbyt wielkim wpływom w USA lobby żydowskiego i syjonistycznego. W każdym razie może być tak, że gdyby powstało militarne zagrożenie dla Polski, to NATO nie będzie mogło pomóc, a Unia nie będzie chciała, np. ze względu na "wyższe" jej cele azjatyckie.
Państwa członkowskie mają popierać unijną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa "aktywnie i bez zastrzeżeń (...) w duchu lojalności i wzajemnej solidarności, z poszanowaniem działań Unii w tej dziedzinie. Powstrzymają się od działań, które byłyby sprzeczne z interesami Unii lub mogłyby szkodzić jej skuteczności" (art. I-15 ustęp 2). Tak więc polityka zagraniczna i obronna Polski przestanie istnieć, w najlepszym razie znaczyłaby tyle, ile za okupacji sowieckiej.

Dziedziny kompetencji dzielonej
Na drugim miejscu dopiero są uwzględnione dziedziny kompetencji dzielonej między Unię a państwa członkowskie, choć faktycznie i tutaj w sytuacji spornej pierwszeństwo ma Unia. Do dziedzin kompetencji dzielonej należą:
a) Rynek wewnętrzny.
b) Polityka społeczna. - Polityka ta obejmuje niemal całość spraw społecznych: warunki życia i pracy, promowanie zatrudnienia, postęp, ochronę socjalną, dialog społeczny, niedyskryminację, rozwój gospodarki Unii, stan administracji, równość mężczyzn i kobiet oraz różne działy ładu społecznego.
c) Spójność gospodarcza, społeczna i terytorialna. - Inaczej mówiąc, spójność ta to nowy rodzaj centralizacji i zamordyzmu, choć wprowadzany tylnymi drzwiami.
d) Rolnictwo i rybołówstwo, ale z wyjątkiem ochrony morskich zasobów biologicznych, co należy już tylko do wyłącznych kompetencji Unii.
e) Środowisko naturalne.
f) Ochrona konsumentów. - Często przechodzi to w chorą biurokrację brukselską, np. Unia chce, żeby w kuchniach zbiorowego żywienia zapisywać, jakie naczynie czy narzędzie zostało umyte, czym i kiedy - za każdym razem (TV 15 lutego 2005 r.). Jest to epidemiczna wirusofobia i bakteriofobia.
g) Transport.
h) Sieci transeuropejskie - infrastruktury transportu, telekomunikacja i energetyka.
i) Energetyka. - Ma ona być zunifikowana w całej Unii.
j) Przestrzeń wolności. - Wszelkiej wolności, a więc i wolności od dyscypliny, od karności i od etyki chrześcijańskiej.
h) Wspólne problemy bezpieczeństwa w zakresie zdrowia publicznego. - Na przykład Unia może kazać wybić wszystko bydło w jakimś regionie, gdzie wystąpił przypadek gąbczastego zwyrodnienia mózgu u jednej krowy, przy tym rząd może nie dać odszkodowania.
Ponadto Unia ma szczególne kompetencje w dziedzinie prowadzenia działań i realizacji programów w zakresie badań, rozwoju technologicznego i przestrzeni kosmicznej oraz w dziedzinie współpracy na rzecz rozwoju i pomocy humanitarnej, choć nie może blokować wykonywania kompetencji państw członkowskich (art. I-13).
- Konstytucja nie mówi jakoś specjalnie o rozwoju nauk humanistycznych, gdyż jej twórcy boją się głębszej myśli teistycznej ani nie chcą obywateli głębiej myślących, zupełnie tak samo, jak marksiści. Unia prowadzi również koordynację polityk gospodarczych i zatrudnienia. Przy tym uprzywilejowane mają być te kraje, których walutą jest euro. Unia podejmuje środki w celu koordynacji zatrudnienia w państwach członkowskich, głównie przez pouczenia i podawanie wytycznych. Sama też może podejmować inicjatywy w celu zapewnienia koordynacji polityk społecznych państw członkowskich (por. art. I-14). Ale faktycznie wykonuje to przede wszystkim w duchu ideologii neoliberalnej i neokapitalistycznej, m.in. w kierunku likwidacji klasy chłopskiej.

Dziedziny decydujących wspomagań
Unia według eurokonstytucji posiada szczególne kompetencje wspomagające: "Unia ma - czytamy - kompetencję do podejmowania działań wspierających, koordynujących i uzupełniających względem działań państw członkowskich" (art. I-16). Do takich działań na poziomie europejskim należą:
a) Ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego (por. art. III-179).
b) Przemysł (por. art. III-180).
c) Kultura (por. art. III-181) - oczywiście w duchu liberalnym, socjaldemokratycznym i ateistycznym.
d) Turystyka (por. art. III-181a).
e) Edukacja, młodzież, sport i szkolenie zawodowe (por. art. III-182).
f) Ochrona ludności - przed klęskami żywiołowymi i katastrofami spowodowanymi przez człowieka, przygotowanie ochrony cywilnej (por. art. III-184).
g) Współpraca administracyjna - Jak pomoc we wdrażaniu prawa Unii, ułatwianie wymiany informacji i urzędników służby cywilnej oraz wspieranie systemów szkolenia (art. I-16, art. III-183).
Wszystko to ma uzupełniać zasada "elastyczności", która pomnaża kompetencje Unii. Otóż Rada Ministrów, działając jednomyślnie, może poszerzyć kompetencje i środki Unii, żeby osiągnąć jakiś cel konstytucji, gdy konstytucja tego dotychczas nie przewidziała (art. I-17).
W części III w artykułach od 1 do 342 konstytucja rozwija szczegółowo nie tylko sprawy gospodarcze, administracyjne, prawnicze, kulturowe, ale także ściśle ideologiczne, jak homoseksualizm, feminizm skrajny, pluralizm prawdy, sekularyzm, religię jako sam obrzęd, wyższość prawa Unii nad prawem Bożym i inne. W sytuacji chorobliwej biurokracji z norm ogólnych wysypują się nieskończone wprost ilości rozporządzeń, przepisów i nakazów, które prowadzą do całkowitego paraliżu całego życia zbiorowego. Przy tym są przeważnie enigmatyczne, niejasne, bez zakorzenienia w aktualnych systemach prawnych i kulturowych, i dopuszczają samowolną interpretację ze strony długiej drabiny urzędniczej.
W rezultacie eurokonstytucja zwiastuje Europę przybraną w ateistyczną czerń, pyszałkowatą, nieludzką dla zwyczajnego obywatela. Ogromne trudności w samej służbie zdrowia we wszystkich państwach członkowskich pokazują, że chodzi o wyrzucenie szybko na śmietnik jak największej liczby ubogich ludzi. Zadanie to powierza się ateistom lub masonom. I tak utopijna wiara w bezbożny rozum przeradza się w niespotykany koszmar i zniewolenie. Trzeba podkreślić jeszcze raz: współpraca i wolna wspólnota tak! Jedno zaś germańsko-frankońskie imperium kolonialne - nie!
Nie jest prawdą, że społeczeństwo polskie otrzymało już pełną wolność. Mamy wolność dosyć ograniczoną, bowiem władzę, majątki państwowe i prawo przejęła nieliczna warstwa ludzi, którzy teraz umyślili sobie, że przy pomocy Unii unikną odpowiedzialności przed nami i utrzymają na zawsze to, co nieprawnie zdobyli. Ponieważ jednak ich zło przebrało miarę i ich system się rozpada, nachodzi ich potworny strach przed sprawiedliwością. Nieodpowiedzialne i często oszukańcze wystąpienia publiczne lewicy, Unii Wolności, a nawet byłego prezydenta i wielu innych są opanowane nienawiścią i strachem, że w obecnych nastrojach przepadną z kretesem w wyborach. Dlatego w swoich perfidnych atakach na Radio Maryja, telewizję TRWAM i "Nasz Dziennik" starają się zdławić wszelki polski głos wolny, a w żądaniu zamknięcia tych mediów zdają się badać, jak zareaguje społeczeństwo polskie. Chcą bowiem i utrzymać swoje zdobycze, i trzymać katolików polskich nadal "za mordę", no i w niewoli unijnej. Przychodzi jednak czas, żeby godnie pokazać, "że Sarmata jeszcze wolnym może być".

18 marzec 2005

Ks. prof. Czesław S. Bartnik 

  

Archiwum

Prymitywna rusofobia tygodnika WPROST inspiracją do nauki demokracji...od Rosji
wrzesień 16, 2007
tłumacz
Kinderposły
lipiec 24, 2008
Marek Jastrząb
Aktor Dustin Hoffman: Bush manipuluje faktami dotyczącymi 9/11
grudzień 4, 2006
bibula.com
Miał prawo zastrzelić, ale nie może oplakatować
lipiec 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
List do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego
lipiec 24, 2005
Artur Łoboda
Hucznie zapowiadany miał być nominacją do Oskara, a nakarmiono nas marnej jakości kryminałem, jak zwykle.
wrzesień 2, 2007
Gregory Akko
Należy pracować od podstaw
maj 11, 2004
Andrzej Kumor
Reformy bez głowy
grudzień 21, 2003
przesłała Elżbieta
Teoretycznie możemy zrobić wszystko
styczeń 28, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Starty w Iraku i nadzieje na koniec okupacji
grudzień 20, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Dialog Argentyńczyka z sjonistami
sierpień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Odwracanie uwagi od bieżących problemów
listopad 4, 2005
PAP
Wypedęenie Niemców ???
lipiec 16, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Liberałowie czy faszyści?
grudzień 21, 2002
http://republika.pl/adnikiel/austryja.html
Uniki jako strategia obronna
sierpień 14, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Co oznacza Tak dla UE?
październik 10, 2003
Adam Sandauer
Ameryka to zadupie !!!
marzec 15, 2007
P. I.
Obama - check Judicial Index
lipiec 31, 2008
przysłał ICP
Kilka prawd o amerykańskich filmach
listopad 7, 2006
Dorota
Wiersze tylko na Jutro
listopad 11, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2024 Polskie Niezależne Media