ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce 
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.


 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas 
Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany 
Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
więcej ->

 
 

Długiem Polska stoi


Długi należy spłacać.
Nie tylko te karciane.
Są jednak i takie długi, które musimy spłacać, choć to nie my je zaciągnęliśmy.
Chodzi o długi skarbu państwa, który - nie pytając nas o zgodę - może kredytować różne przedsięwzięcia, pozostawiając tak naprawdę problem spłaty zadłużenia na barkach wszystkich obywateli.

Historia polskiego zadłużenia zaczęła się praktycznie od słynnych długów "gierkowskich". Wtedy to władze wpadły na wspaniały pomysł, by rozwijać gospodarkę centralnie planowaną za pomocą kredytów i to w dodatku zagranicznych. Szczególnie niskie stopy procentowe pozwalały im zapomnieć o zagrożeniach. Plan mógł okazać się sukcesem i efekty inwestycji wspomaganych kredytem mogły w bardzo szybkim tempie się spłacić. Jednak nawet najlepszy plan w połączeniu z fatalną realizacją Długi Gierka wiecznie żywe?
6 mld zł - tyle wydamy w 2005 roku na obsługę zadłużenia zagranicznego. Chodzi o spłatę samych tylko odsetek, bo na raty kapitałowe trzeba przeznaczyć kolejne 10,6 mld zł. 90 proc. tej kwoty to dług zaciągnięty jeszcze przez ekipę Gierka.

prowadzi do katastrofy. Tak stało się i tym razem. Inwestycje były oddawane z dużym opó?nieniem, a końcowe koszty okazywały się ogromne w porównaniu z założeniami. Sztandarowy przykład to Huta Katowice, która miała być najnowocześniejszą tego typu hutą, a po oddaniu, które i tak zostało poważnie opó?nione, okazało się, że już w zasadzie prezentuje przestarzałą technologię. Koszty tego przedsięwzięcia kilkakrotnie przekroczyły plany, a jednocześnie wiele prac nie zostało ukończonych, przez co możliwości giganta nie były wykorzystywane w sposób, w jaki tego oczekiwano.

Kredytowanie dłużnika

Zaczęło się bardzo niewinnie - od 1,1 mld USD. Pó?niej zaczęto pożyczać jeszcze więcej na kończenie inwestycji, a także na wydatki konsumpcyjne, takie jak import zboża za dewizy. Dodatkowo stopy procentowe zaczęły bardzo szybko rosnąć, a wraz z nimi zadłużenie. Państwo polskie zaczęło mieć duże problemy z regulowaniem zobowiązań. W 1980 r. suma zadłużenia sięgnęła już 24 mld USD, a wartość rat i odsetek na ten rok wyniosła 8 mld USD. To wszystko przy wpływach z eksportu wynoszących zaledwie 7 mld USD. Stało się jasne, że państwo polskie stało się niewypłacalne i przestało regulować zobowiązania kredytowe. Odcięło to także możliwość zaciągania nowych kredytów, aby spłacać stare. Sytuacja ta ciągnęła się przez lata 80., przez które władze liczyły na umarzanie kredytów. Tak się jednak nie stało i w 1990 r. wartość długu urosła już do 48 mld USD, przy ujemnej stopie PKB na poziomie -11,6 proc. W 1990 r. wartość całego zadłużenia Polski wyniosła 95,1 proc. w stosunku do PKB. Jak to interpretować? Oznacza to, że całą produkcję wytworzoną w 1990 r. musielibyśmy spieniężyć i przeznaczyć na spłatę zadłużenia. Obecnie jest znacznie lepiej, ponieważ dług Polski, a dokładniej jej obywateli, stanowi "tylko" połowę PKB. Z długiem można jednak żyć i są kraje, które znacznie przewyższały 100 proc. zadłużenia w stosunku do PKB. Obecnie Belgia i Grecja mają dług przewyższający tę barierę. Jednak nie można porównać ich stanu rozwoju gospodarczego z sytuacją Polski na początku lat 90. Nikt nie będzie przecież kredytował dłużnika, który ma długi przewyższające kilkakrotnie jego roczne dochody i nie jest nawet w stanie spłacać odsetek.

10,5 tys. zł długu Polaka
Z najnowszych informacji Ministerstwa Finansów wynika, że dług publiczny w Polsce nadal wzrasta. W kwietniu bieżącego roku osiągnął poziom 408,7 mld złotych, w tym zadłużenie wobec podmiotów krajowych wynosi prawie 226 mld, czyli wobec podmiotów zagranicznych wynosi 182,7 mld złotych.

Duże wydatki - duże podatki

Jaki powinien być poziom długu i udziału wydatków państwa w tworzeniu PKB? Uczeni spierają się i nie znajdziemy prostego rozwiązania tego problemu. Raczej nikt nie ma wątpliwości, co do udziału państwa w gospodarce. Sporną kwestią pozostaje tylko poziom tego udziału. Wydatki państwowe pełnią ważną rolę w gospodarce, łagodząc skutki cyklów gospodarczych, a jednocześnie polepszają dostępność do dóbr publicznych takich jak edukacja czy infrastruktura. Jednak duże wydatki to duże podatki, a co za tym idzie spadek przedsiębiorczości, która generalnie wykazuje wyższą efektywność gospodarowania majątkiem. Jak pokazały badania Europejskiego Banku Centralnego, gospodarki krajów OECD w latach 90., w których udział wydatków sektora publicznego był niższy niż 40 proc. w stosunku do PKB, miały znacznie lepsze wyniki w sektorach publicznych niż kraje w których ten wska?nik był przekroczony. W pewnym momencie wzrost wydatków państwa staje się nieefektywny i nie prowadzi do poprawy jakości życia obywateli. Bardzo często natomiast wpływa na wzrost korupcji i marnotrawienie pieniędzy podatników. Polsce jeszcze nigdy nie udało się uzyskać tak niskiego wska?nika. Jego średnia wartość oscyluje wokół 50 proc. i bliżej nam do Europy Zachodniej, gdzie ten wska?nik jest średnio o 20 proc. wyższy.

A długi trzeba spłacić

Już na początku edukacji studentom uczelni ekonomicznych wpaja się, że deficyt finansów publicznych nie jest złym zjawiskiem, jednak pod warunkiem, że pozostaje pod kontrolą i jest ostrożnie używany, ponieważ potrafi łatwo wymknąć się spod kontroli. Finansowanie wydatków publicznych zaciągniętymi pożyczkami nie może mieć też charakteru stałego, ponieważ w pewnym momencie następuje moment, w którym zaciągnięte długi należy spłacić. Odpowiednia strategia zarządzania wydatkami publicznymi pełni bardzo ważną rolę w gospodarce. Wzrost gospodarczy nie ma charakteru stałego i następują okresy stagnacji lub recesji, czyli czas, kiedy gospodarka zaczyna hamować lub cofać się. Wtedy państwo może właśnie za pośrednictwem wydatków publicznych łagodzić ten okres. Dzięki inwestycjom i wspieraniu społeczeństwa recesja nie niszczy gospodarki w taki sposób, jak stałoby się bez tej pomocy. Jednak gdy po latach chudych przychodzą lata tłuste powinny być one wykorzystane na zmniejszenie zadłużenia, aby państwo miało większe możliwości oddziaływania, w przypadku następnego okresu załamania wzrostu gospodarczego. O tym zdawały się zapominać władze w Polsce. W latach 1994 - 1999, które można uznać za dobry okres w nowej gospodarczej historii Polski, utrzymywano deficyt budżetu na poziomie 2,5 - 3,5 proc. w stosunku do PKB, doprowadzając do wzrostu nominalnego długu publicznego. Kiedy prof. Leszek Balcerowicz piastował funkcję ministra finansów powstał projekt pierwszego zbilansowanego budżetu, jednak większość parlamentarna odrzuciła go, co wkrótce miało okazać się fatalne w skutkach. W latach 1994 - 1999 tempo wzrostu gospodarki na poziomie 6 - 7 proc. pozwalało nie zauważać problemu długu.

Klub Paryski do spłaty!
Optymalnym terminem dla przedterminowej spłaty polskiego zadłużenia w Klubie Paryskim jest 31 marca tego roku, kiedy to przypada płatność odsetek z tytułu tego długu - uważa wicedyrektor departamentu należności i zobowiązań finansowych państwa Ministerstwa Finansów Andrzej Ciopiński.

Dług zagraża stabilności

W latach 2000 - 2002 wzrost gospodarczy spadł do bardzo niskiego poziomu. W takiej sytuacji następuje często spadek dochodów państwa, a wydatki pozostają na tym samym poziomie, ponieważ potrzeby sektora finansów publicznych w tych okresach wykazują znacznie większe zapotrzebowanie. Są one także dużo mniej skłonne do ograniczania swoich wydatków. Jest to związane z takimi wydatkami, jak zasiłki dla bezrobotnych czy dopłaty do ubezpieczeń społecznych, których wpływy ze składek w tym okresie wyra?nie spadają. Doprowadziło to do skokowego wzrostu deficytu, a w konsekwencji do wzrostu długu publicznego. Jeszcze w 2000 r. zmalał on do poziomu 39,4 proc. w stosunku do PKB, by obecnie oscylować w granicach 50 proc. Nominalnie te dane prezentują się jeszcze gorzej. W grudniu 1999 r. dług publiczny wynosił 264 mld zł, podczas gdy ostatnie dane z pa?dziernika 2004 r. wskazują, że wzrósł on do poziomu 414 mld. Dla podkreślenia pogorszenia tego wyniku należy dodać, że uwzględnia on zadłużenie zagraniczne, które systematycznie spadało z powodu spadku kursów walutowych. Gdyby przyjąć kursy walutowe z czasu, kiedy euro kosztowało prawie 5 zł, należałoby tam doliczyć kolejne kilkanaście miliardów złotych. Pomimo zmniejszania deficytu, dług rośnie coraz bardziej i zagraża stabilności finansowej kraju. Dla zobrazowania kosztów życia na kredyt należy przedstawić założenia budżetowe na 2004 r. Przy wydatkach sięgających prawie 200 mld zł, zakładany deficyt wynosił 45 mld zł, czyli prawie co czwartą złotówkę zakładano pożyczyć. W tym na obsługę zadłużenia zagranicznego i krajowego zamierzano wydać 24 mld zł. Jest to wartość znaczna, szczególnie jeśli we?miemy pod uwagę, że w jeszcze w 2000 r. wynosiła 6,2 proc. wydatków, a obecnie wynosi prawie 12 proc. Wszystko wskazuje jednak, że deficyt udało się znacznie zmniejszyć, ponieważ w listopadzie wynosił "tylko" 34 mld zł. Nie można tego jednak powiedzieć o wydatkach na obsługę zadłużenia, które w tym samym okresie wynosiły 21 mld. Jest to wartość, jaką państwo polskie wydaje na dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Zacisnąć pasa

Potrzeba zaciśnięcia pasa jest bardzo duża, z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze, koszt obsługi długów rośnie w bardzo szybkim tempie. Jeśli wzrost gospodarczy nie będzie się utrzymywał na bardzo wysokim poziomie, będziemy musieli przeznaczać podatki na odsetki, zamiast na edukację czy wspieranie przedsiębiorczości, które powinny być priorytetem w gospodarce. Po drugie, jeśli pieniądze będziemy musieli przeznaczać na cele nierozwojowe, okaże się, że zabraknie ich na inwestycje, które dzięki funduszom Unii Europejskiej mogłyby znacznie podwyższyć poziom życia Polaków. Nie tylko ze względu na np: poprawę infrastruktury, ale także dlatego, że te projekty będą miały duży udział w tworzeniu PKB oraz w zmniejszaniu bezrobocia. Po trzecie, właśnie rozpoczyna się "ulgowy okres", jaki otrzymaliśmy od wierzycieli na początku lat 90. Do tej pory spłata kredytów zagranicznych była tak rozplanowana, by gospodarka polska mogła się zrestrukturyzować. Na lata 2005 - 2008 przypada okres największych płatności na rzecz Klubu Paryskiego i Londyńskiego. W 2005 r. państwo musi spłacić 2,650 mld USD. Są to wyłącznie raty kapitałowe, a dodatkowo na spłatę wyłącznie samych odsetek będzie trzeba przeznaczyć ok. 6 mld zł. Wspaniała byłaby wizja państwa bez długu, w którym założenia budżetowe byłyby wykonywane, a rok kończyłby się nadwyżką, a nie deficytem. Czy jest to jednak możliwe w państwie postkomunistycznym, które musi gonić bogatych zachodnich sąsiadów? Jak pokazuje praktyka, niektórym się udaje. Estonia w 2003 r. osiągnęła nadwyżkę budżetową wysokości 2,6 proc. w stosunku do PKB, a dług publiczny miała na poziomie 5,8 proc. Dodatkowe połączenie korony z euro powoduje, że nic nie stanie na przeszkodzie, aby Estonia, jako pierwszy kraj z nowych członków UE, wstąpiła do unii monetarnej.

17 luty 2005

Damian Stefański 

  

Archiwum

Globalna Korupcja
styczeń 26, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Informatyczne problemy
czerwiec 16, 2003
red. Krzysztof
Zapytajmy prościej o Unię
luty 13, 2003
Ewa Kluczkowska http://www.rzeczpospolita.pl/
Opcja Zerowa. Sto lat za murzynami, pięć minut przed Żydami
marzec 6, 2008
Artur Łoboda
TVN-Bronmy sie!
sierpień 25, 2006
mik4
Prawo własności
lipiec 18, 2003
prof. Adam Biela
Wywiad z Nasrallachem: żegnaj jednobiegunowy świecie !
sierpień 28, 2006
Şeyh Bedreddin Film Kollektifi
Potomkowie Jakuba Szeli
luty 27, 2007
Artur Łoboda
Dziś w Telewizji pokazali...
lipiec 12, 2003
Alina
"Ugly American"
kwiecień 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Prasa w USA: słowa papieża skierowane szczególnie do Polaków
sierpień 19, 2002
PAP
vvv
maj 19, 2004
Bezrobocie obce urzędnikom
sierpień 16, 2004
www.dziennik.krakow.pl
TWÓRCZOŚĆ,POEZJA i KOMENTATORZY
czerwiec 29, 2008
Marek Jastrząb
moje przykazania - 2
maj 9, 2003
krzysztof gilewski
Ósmy grzech główny
kwiecień 28, 2003
rozmowa kontrolowana
Cieszę się z każdej chwili...
sierpień 13, 2003
przesłała Elżbieta
J.Buzek: Polska wobec USA przez 10 lat na kolanach
marzec 10, 2008
iar
Dziesięć razy pomyśl - zanim raz coś zrobisz
listopad 22, 2008
Artur Łoboda
Wojsko Polskie nie morduje a jedynie osłania morderców
listopad 5, 2004
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media