|
Uczelnie ku?nią bezrobotnych?
|
|

W jaki sposób wydać dwa razy pieniądze na to samo? W dzisiejszych realiach jest to niezwykle proste. Najpierw wydajemy duże pieniądze na edukację, zwiększamy liczbę bezrobotnych wykształconych młodych ludzi, a potem wydajemy kolejne pieniądze, tworząc programy, które mają pomagać im w znalezieniu zatrudnienia.
W Polsce tak naprawdę nikt nie zajmuje się przewidywaniem popytu na konkretne zawody w dłuższej perspektywie. Dlatego też co roku mury naszych uczelni opuszczają tysiące np. prawników, mimo iż wiadomo, że niewielu z nich ma szansę na aplikację. Miejmy nadzieję, że sytuację poprawi, deklarowany przez rząd w Krajowym Planie Działań na rzecz Zatrudnienia na 2005 r., zamiar stałego, długoterminowego i szczegółowego prognozowania, jakie zawody będą miały przyszłość na rynku pracy.
Kto narażony na bezrobocie?
Jak w poprzednich latach najliczniejszą grupę bezrobotnych stanowią osoby nieposiadające żadnego zawodu i o niskich kwalifikacjach zawodowych. Nowym zjawiskiem jest natomiast to, że ciągle przybywa bezrobotnych z wyższym wykształceniem (w ciągu 2003 r. ich liczba wzrosła o 7,7 proc.). Dyplom wyższej uczelni nie jest już gwarantem pracy po studiach, a jedynie pierwszym krokiem na drodze kariery zawodowej. Wymagania pracodawców wciąż rosną. Pierwsze miejsce wśród bezrobotnych z dyplomem wyższej uczelni zajmują ekonomiści i specjaliści do spraw zarządzania i marketingu. Ważny jest już nie dyplom wyższej uczelni, ale jakiej uczelni i jakiego wydziału. Pracodawcy coraz częściej biorą pod uwagę z jakich szkół pochodzą ich sprawdzeni pracownicy i tam szukają kolejnych.
Dlaczego programy tak daleko od życia?
Programy nauczania na studiach odstają od rzeczywistych wymogów rynku pracy. Istniej kilka powodów takiego stanu rzeczy. Z jednej strony jest to spowodowane szybkością zmian - w zawodach, które kiedyś były poszukiwane i pożądane, dzisiaj nastąpił przesyt specjalistów. Zdarza się, że w gospodarce zaczynają dominować sektory, o których kiedyś nie słyszano. Wydaje się, że zawsze tak będzie, że programy nauczania nie będą na bieżąco z rynkiem pracy.
Jak sobie z tym radzić ?
Ważne jest nastawienie szkoły, która ogranicza się do realizacji programu nauczania albo podejmuje ryzyko wychowania do samodzielnego myślenia, aktywności społecznej i samodzielności. W uczelni realizującej minimum, która przede wszystkim dba o interesy wykładowców można odnieść wrażenie, że studenci przeszkadzają swoim profesorom w realizacji znacznie ważniejszych zadań niż nauczanie. W szkołach przesadnie "przyjaznych" spod nóg studentów usuwane są wszelkie przeszkody, a tytuł naukowy wieńczący czas nauki jest tylko formalnością. W instytucjach, które stawiają studenta w roli równorzędnego partnera, który powinien wziąć odpowiedzialność za swoje wykształcenie. Uczelnie ostatniego typu bardzo trudno stworzyć. Bo partnerskie traktowanie studenta wymaga ograniczenia czasu koniecznego do działalności naukowej i zajmowania się tym, co przynosi kadrze naukowej wymierne korzyści. Zdaniem Krzysztofa Pawłowskiego z Wyższej Szkoły Biznesu - National-Louis University w Nowym Sączu, taka sytuacja jest możliwa dzięki zindywidualizowaniu relacji uczeń- nauczyciel. Cały proces kształcenia musi łączyć w sobie dwa zupełnie różne czynniki. Z jednej strony - realizację programu studiów, standaryzację wymagań egzaminacyjnych i jakości prac dyplomowych gwarantujących, że każdy absolwent będzie reprezentował poziom wykształcenia akceptowany przez rynek pracy. Z drugiej strony - zindywidualizowany proces samokształcenia się i samorealizacji poszczególnych studentów.
Rynki pracy już na studiach
W trakcie studiów przyszli absolwenci powinni się zapoznawać z zasadami działania rynków pracy oraz uczyć się aktywnie zdobywać wymarzoną posadę. Taki punkt obok nauki samodzielności i aktywności w programie studiów pozwoli zaoszczędzić na programy aktywizacji bezrobotnych z wyższym wykształceniem. Do zapoznawania się z możliwościami zatrudnienia w zdobywanym zawodzie zachęcają biura karier działające przy poszczególnych uczelniach. "Kto nie potrafi się uczyć - naucza"mawiał George Bernard Shaw Jeśli nie chcemy, jako społeczeństwo płacić raz za wykształcenie, dwa za programy pomagające w znalezieniu pracy, trzeba już w trakcie partnerskiego czasu studiów przygotowywać młodych ludzi do radzenia sobie na rynku pracy.
(Rzeczypospolita)
Komentarz
Jeszcze kilka lat temu ta sama gazeta twierdziła, że technika i szkoły zawodowe produkują bezrobotnych.
Namawiała wtedy do studiowania bardzo modnych kierunków w rodzaju "Zarządzania i Marketingu".
Gdyby redakcja tej gazety posiadała minimum honoru to dziennikarze powinni wykonać sepuku.
Przy poziomie moralnym tego postkomunistycznego medium trudno sobie coś takiego wyobrazić.
|
|
4 wrzesień 2004
|
|
|
|
|
|
Niemiecki egoizm służy europejskiej solidarności
listopad 12, 2006
Aleksander Dugin
|
Niezależne Obchody 25 -tej Rocznicy Strajków na Dolnym Śląsku
sierpień 8, 2005
Dr Leszek Skonka
|
Reżim Busha zamierza zaatakować Iran przy pomocy nuklearnej broni taktycznej
październik 1, 2006
Dorota Szczepańska
|
Zróbmy wszystko. SOBCZAK i SZPAK
styczeń 7, 2003
http://www.angora.pl/
|
Hektary na halę
styczeń 29, 2004
Dziennik Polski
|
Dwóch przyjaciół podzieli się wygraną w Totolotka
wrzesień 23, 2004
|
List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
kwiecień 28, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
|
Brońmy integralności terytorialnej mordowanej Serbii !!!
luty 19, 2008
w.w.
|
Szachy
maj 26, 2008
Marek Jastrząb
|
Jak stracili wladze
wrzesień 6, 2005
przeslala Elzbieta
|
100 lat za murzynami
luty 3, 2007
Artur Łoboda
|
Pod presją
sierpień 12, 2003
Robert Popielewicz
|
General Conclusion of Irving’a trial
kwiecień 15, 2008
przysłał ICP
|
John McCain - Wojowniczy Kandydat na Prezydenta USA
marzec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wydano wyrok !!!
kwiecień 19, 2003
przysłała Elżbieta
|
Bez tromtadracji
luty 26, 2005
Andrzej Kumor Mississauga
|
Czy poza UE nie ma zbawienia
marzec 31, 2003
ks. Czesław Bartnik
|
Wina ministrów
sierpień 28, 2007
Marek Olżyński
|
Tępienie przestępców
wrzesień 4, 2003
Artur Łoboda
|
ROZWAŻANIA "MIĘDZY LATAMI".
styczeń 4, 2007
tezlav von roya
|
więcej -> |
|