|
Przykład Norymbergi napawa optymizmem.
|
|

Marek Glogoczowski napisał w :
http://www.lists.most.org.pl/archiwum/pokoj/2003-April/000083.html
Prof. J. Majchrowski o wojnie w Iraku Prof. Jacek Majchrowski urzędujący Prezydent m. Krakowa, prawnik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny nauk prawnych, historyk doktryn politycznych i prawnych. Wiceprezes Trybunału Stanu.
Fragmenty tekstu opublikowanego w "Gazecie Krakowskiej" 25 marca 2003 roku (str. 3)
[...]
Amerykanie nie mogąc ścierpieć mordowania ludności irackiej przez Saddama zaproponowali inne, bardziej humanitarne rozwiązanie: dlaczego ma was mordować wasz przywódca przy pomocy gazów, więzień i innych przestarzałych metod, kiedy możemy to zrobić my, przy pomocy najnowocześniejszej techniki. Wiadomo bowiem powszechnie, że nic tak dobrze nie wpływa na realizację praw człowieka jak bombowce B-52 dokonujące nalotów dywanowych. Niestety nie spotkało się to z powszechnym zrozumieniem wśród skostniałych przywódców europejskich, a także innych polityków nie mogących zrozumieć, dlaczego dyktator nie kochający Stanów Zjednoczonych jest zły, zaś dyktatorzy z nadania USA są dobrzy, dlaczego jedno państwo nie przestrzegające tychże rezolucji od znacznie dłuższego czasu - absolutnie godne poparcia, dlaczego jedno jest niebezpieczne, bo - jak uważamy - zagraża zajęciem obcych terytoriów a inne, które je faktycznie okupuje, nie. Dlaczego ci, co nas kochają albo udają, że nas kochają, mogą się zbroić i robić wypady na terytorium swoich wrogów, a ci co za nami nie przepadają nie?
I tu mamy do czynienia z nowym jakże twórczym myśleniem. Otóż należy po prostu zlekceważyć cały ten ONZ z całą tą jego Radą Bezpieczeństwa. Żaden stary ład, stare porządki, to wszystko się przeżyło. Teraz my mamy siłę, jesteśmy jedynym supermocarstwem i do tego należy dostosować normy prawa międzynarodowego. Teraz bowiem my stanowimy prawo. To nic, że stanęliśmy ponad całą tą wspólnotą międzynarodową i tak zrobią tak jak będziemy chcieli, położą uszy po sobie, pokrzyczą, pokrzyczą i będzie dobrze. Przyznać w tym miejscu muszę, iż Józef Wissarionowicz był wielkim nauczycielem.
Najpierw jednak trzeba do Iraku wejść. Operacja jest dokonywana, jak to niektórzy podkreślali w pierwszych dniach, chirurgicznie. Te inteligentne bomby naprowadzane przy pomocy satelity, te rakiety uderzające precyzyjnie na cel, tak aby jak najmniej cywilów zginęło - zachwycali się zgromadzeni w studio eksperci. Czasami wprawdzie któraś pomyłkowo uderzyła w rafinerię w Iranie, ale to przecież tak blisko, różnica zaś jednej literki w nazwie kraju, każdemu się może pomylić. O cywilów należy dbać. Tylko ten Milewicz opowiada jakieś androny, że cywile w jakimś mieście zostali ostrzelani z czołgu amerykańskiego i teraz konają, a przedstawiciele bardziej humanitarnej armii na prośbę dziennikarzy, aby udzielić im pomocy, najpierw tychże dziennikarzy zatrzymują, ale potem (ludzcy państwo) wypuszczają, pouczając tylko, aby im nie zawracali głowy.
{...]
Pamiętać bowiem należy, że władzę w Iraku, w którym dla utrzymania porządku, przepraszam, zakorzenienia demokracji - Amerykanie pozostaną tylko 20 do 30 lat, będą sprawować sami niezależni Irakijczycy. Na razie szkoleni są w owej niezależności w bazie amerykańskiej na Węgrzech, skąd przerzucani będą na ziemię rodzinną. I znowu przyplątują mi się głupie analogie z 1944 i 1945 roku i znowu w kontekście jednego generalissimusa. Ale przecież nie robią tego tak zupełnie sami. Mają wielu sprzymierzeńców, którzy w różnym stopniu, dla jakichś przyczyn politycznych bąd? ekonomicznych, ich popierają, choćby tylko słownie lub symbolicznie. I to zostanie docenione. Ambasador supermocarstwa powiedział wyra?nie, że w nagrodę za owo poparcie dostaniemy prawdopodobnie kawałek tortu podczas odbudowy Iraku. Słuchając tej wypowiedzi, na którą by sobie chyba nie pozwolił nawet ambasador Aristow, pomyślałem, że zostaliśmy potraktowani jak padlinożercy. Tym bardziej, że wypowied? ta jest o tyle nieprawdziwa, iż odbudowywać nie mamy czym - polskie firmy budowlane przestały w zasadzie istnieć, a te, które istnieją przy zachowaniu starych nazw, są własnością kapitału obcego, i to on a nie my, będzie z tej odbudowy zbierał śmietankę. Sprzedane zaś zostały lub doprowadzone do stanu upadłości głównie przez tych, którzy mają polityczne długi m.in. w stosunku do USA.
Wróćmy jednak do zasadniczego wątku. Już dzisiaj (piszę to w niedzielę, 23 III) wiadomo, aczkolwiek na temat ofiar mamy niewiele wiadomości, że zbombardowane zostały nalotami dywanowymi główne miasta Iraku z Bagdadem włącznie. Czego nie zniszczył czas i Husajn, zrobili kochający historię Amerykanie. Nie należy wątpić, że pod tysiącami ton bomb zginą tysiące ludzi, że wielu pozostanie kalekami, że niewybuchy będą zbierać żniwo jeszcze przez dziesiątki lat?
Wertuję rodzimą prasę i szukam apeli w obronie praw człowieka, protestujących przeciw masakrze, zastanawiam się, gdzie są ci wyczulenie na każde naruszenie prawa intelektualiści. Gdzie ci, którzy rozrywają szaty, gdy tuż za naszą granicą nie dopuszczono do publikacji jakiegoś tekstu. Milczą. Czyżby dlatego, że ten profesor, który mimo bardzo bogatej mimiki twarzy okiem nie mrugnął w tej sprawie, wypowiadając się w ?Kropce nad i? na okrągło?
Czy aby jako naród nie spsieliśmy, czy naprawdę tylko dzieci, młodzież i anarchiści zdolni są do protestu? Jeżeli tak, to została nam tylko opieka boska. Watykan wydał oświadczenie, że przywódcy amerykańscy biorą na siebie wielką odpowiedzialność i staną przed sądem historii. Jako prawnik mam nadzieję, że nie tylko. Przykład Norymbergi napawa optymizmem.
Jacek Majchrowski
Komentarz
Należy bezwzględnie pamiętać, że odpowiedzialność karna dotyczy również wspólników zbrodni.
O ile neonazistowskie Stany Zjednoczone nigdy nie postawią przed sądem sprawców ataku na Irak, bo to uderzyłoby w fundament amerykańskiego imperializmu, o tyle my Polacy - dla ratowania idei polskości musimy postawić przed sądem polskich prowodyrów tej zbrodni. W pierszym rzędzie Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka Millera i całą resztę tej neo-trockistowskiej bandy.
(zaprasza.net) |
|
27 lipiec 2004
|
|
|
|
|
|
Prywatyzacja na lewych torach
Zagraniczne spółki przejmują infrastrukturę komunikacyjną miast
listopad 20, 2002
http://www.naszdziennik.pl/
|
LPR chce informacji w sprawie unijnych ekspertów
sierpień 9, 2002
PAP
|
Kara dla amerykańskiego zwyrodnialca
listopad 20, 2006
LBC
|
Czy lądowanie na księżycu nakręcono w Hollywood?
lipiec 18, 2007
( . ) bez podpisu
|
No i nic. No i nici z tego..
listopad 23, 2007
Borowik-Pest
|
xxx
grudzień 10, 2006
|
Walka o polskie stocznie - sensacyjna notatka
lipiec 9, 2008
INTERIA.PL
|
Między młotem a kowadłem
grudzień 4, 2003
|
MAŁA ENCYKLOPEDIA PIENIˇDZA
styczeń 26, 2009
encyklopedysta
|
Syndrom oblężonej twierdzy
maj 5, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski, Krzysztof Warecki
|
Samoobrona może poprzeć Kołodkę
lipiec 5, 2002
PAP
|
Kościelna Unia
październik 20, 2003
PAP
|
Edukowanie starego idioty
styczeń 24, 2006
Klaudiusz Wesołek
|
"Jesteśmy w Unii"
maj 4, 2004
Piotr Mączyński
|
Złudne poczucie niepewności w USA
kwiecień 26, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Komitet Obrony Polskiej Ziemi "PLACÓWKA"
luty 7, 2003
|
Sierpniowa Rocznica Hieroszimy i Nagasaki
sierpień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bez etykietek (koalicje lokalne)
Z profesor Jadwigą Staniszkis, socjologiem, rozmawia Ewa Sadura
listopad 22, 2002
http://www.trybuna.com.pl/
|
Wątpliwe zwycięstwo lobby Izraela w USA
marzec 17, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Psy szkolone w Polsce
październik 5, 2006
MARDUK
|
więcej -> |
|