|
| Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków |
|
| Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. |
|
| Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom |
|
| |
|
| OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI |
|
| |
|
| Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... |
|
| |
|
| Veto dla Funduszu Zadłużenia! |
|
| Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. |
|
| Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” |
|
| Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. |
|
| Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? |
|
| Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. |
|
| Człowiek 2.0 |
|
| Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| Aresztować Netanjahu |
|
| Protest w Warszawie po decyzji Rządu. |
|
| Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków |
|
| „Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. |
|
| Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi |
|
| Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. |
|
| Montanari: Szczepionka to wielki przekręt |
|
| Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. |
|
| Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom |
|
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
|
|
| Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów |
|
| Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. |
|
| Nastąpił globalny zamach stanu |
|
| Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. |
|
| Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki |
|
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? |
|
| Szczepionka na covid ma służyć genetycznej mutacji ludzkości |
|
Dr. Andrew Kaufman Responds To Reuters Fact Check on COVID-19 Vaccine Genetically Modifying Humans
In the first interview the two discussed the coronavirus, they covered testing and they covered the vaccine. The video was quickly approaching 100k views but YouTube removed the video after only a couple days. This video will likely be taken down as well, because it does not conform to the establishment's narrative.
Not only did YouTube remove the previous video, Reuters, which is a massive international news publication that news sites from all over the world obtain their talking points from, published a fact checking report attempting to debunk Dr. Kaufman's claims that the new COVID-19 DNA vaccine would genetically modify humans. In this must see report, Dr Kaufman responds to the Reuters ‘fact checking’ report.
|
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
|
| Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy |
|
| Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy. |
więcej -> |
|
Przekręt w koloratce
|
|
Już 15 osób jest na liście podejrzanych w aferze wydawnictwa Stella Maris (Gwiazda Morza) należącego do gdańskiej kurii metropolitarnej.
Jeden z pierwszych aresztowanych w tej sprawie, ks. Zbigniew B., osobisty kapelan metropolity gdańskiego arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, jest obecnie na wolności. Został wypuszczony z aresztu za kaucją. Zdegradowany z funkcji kościelnych, przebywa na rekolekcjach. Tłumacząc z kościelnego na polski - w miejscu wyznaczonym mu przez przełożonych.
Prokuratura oskarża podejrzanych o kombinacje podatkowe i kombinacje z fikcyjnymi umowami na co najmniej 60 mln zł. - To jednak nie kres postępowania - zastrzega rzecznik prasowy gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej Krzysztof Trynka. Nie wyjawia, kogo mogą objąć kolejne zarzuty. - Nie chcemy, żeby zakres śledztwa był zbytnio upubliczniony - dodaje. "Gazeta Morska", lokalny dodatek do "Gazety Wyborczej", spekuluje od kilku tygodni, że kolejnym podejrzanym może być również szef pomorskiego SLD i człowiek interesu Jerzy Jędykiewicz. Dotychczas nie postawiono mu żadnego zarzutu, nie był przesłuchiwany w prokuraturze jako świadek.
Jędykiewicz przyznaje, że jego firmy korzystały z usług kancelarii prawnej biznesmena Janusza B., który był pośrednikiem w lewych interesach Stella Maris. Twierdzi jednak, że nie wiedział, iż Janusz B. ma coś wspólnego z kościelnym wydawnictwem. Sekretarz generalny SLD Marek Dyduch mówi, że partia nie podejmie żadnych decyzji wobec szefa pomorskiego Sojuszu, dopóki nie zostanie mu udowodniony jakikolwiek udział w aferze. - Znam sprawę, ale sam jej nie rozstrzygnę. Czekam, aż wyjaśnią ją oficjalne organy - oświadczył nam Dyduch.
Nagłaśniane w mediach lokalnych nazwisko Jędykiewicza przyćmiło całą, niewygodną dla Kościoła aferę. W pomorskiej kurii nikt nie chciał z nami rozmawiać o sprawie. Ponoć wszyscy są zajęci - kolędują.
Afera wybuchła w 2002 r. Zaczęło się od pogłoski, że komornicy chcą wejść na konta i zająć majątek kurii, w tym limuzynę samego metropolity Gocłowskiego. Chodziło o windykację 700-800 tys. zł długu kościelnej firmy wydawniczej Stella Maris. Wydawnictwo było znane gdańszczanom ze sloganu "Drukujemy jak w niebie", który widniał na banerze falującym na Wieży Więziennej gdańskiej Katowni. Na rynku wydawniczym było zaś znane z tego, że nie wywiązuje się z płatności wobec dostawców i usługobiorców. Uchodziło to na sucho, bo szefem Stella Maris był ks. Zbigniew B., osobisty kapelan metropolity gdańskiego Tadeusza Gocłowskiego, szef fundacji św. Alberta, a zarazem dyrektor kościelnego Radia Plus w Gdańsku, członek licznych rad nadzorczych.
O tym, że w wydawnictwie są nieprawidłowości
KURIA WIEDZIAŁA
od chwili kontroli przeprowadzonej przez jej ekonomię (dział finansowy). O wynikach kontroli nie powiadomiła jednak cywilnej prokuratury, ograniczając się do zmian kadrowych w kierownictwie firmy. Problemy z wierzycielami załatwiono za pomocą wydanego 2 grudnia 2002 r. oświadczenia wikariusza generalnego kurii ks. dr. Wiesława Lauera, że "Kościół będzie wypełniał swoje zobowiązania gospodarcze, dla wykonania których powołane zostały osoby zawodowo przygotowane". W dokumencie stwierdzono też: "Nieprawdą jest jakoby podejmowane były działania windykacyjne ze strony banku; wręcz przeciwnie - w niedalekim czasie zawarta zostanie z tymże bankiem umowa o restrukturyzacji. Nie jest intencją Stella Maris unikanie odpowiedzialności wobec jakichkolwiek wierzycieli". Długów jednak nie spłacono, restrukturyzacja wydawnictwa skończyła się na rezygnacji kurii z pełnego właścicielstwa w plajtującej firmie i zwolnieniem ks. Zbigniewa B. z funkcji prezesa Stella Maris.
W pierwszych dniach stycznia 2003 r. biznesmen w koloratce wspólnie z b. dyrektorem wydawnictwa Tomaszem W. zostali aresztowani przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutem współudziału w wyłudzeniach od Skarbu Państwa co najmniej 60 mln zł. Krótko mówiąc - kościelne wydawnictwo było przykrywką dla wielkiej pralni pieniędzy i oszustw na podstawie fałszywej dokumentacji gospodarczej w podatkach od osób fizycznych, prawnych, VAT.
Skruszały w areszcie ks. Zbigniew B. przyznał, że od każdej nielegalnej transakcji przechodzącej przez Stella Maris kasował od 2 do 5 proc. prowizji. Transakcje aranżowali aresztowani w tym samym czasie gdyńscy biznesmeni - Janusz B. i Konrad K. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w latach 1998-2002 obaj przepuścili przez konta Stella Maris ok. 100 fałszywych faktur za rzekomo wykonane zlecenia doradcze, lobbingowe, pośredniczenie w podpisywaniu kontraktów, analizowanie prawnej zawartości umów cywilnoprawnych. Każda taka, tylko rachunkowa, usługa wyceniana była na kilka milionów zł. Wszystkie zostały rzetelnie wpisane w koszty działalności przedsiębiorstw i z każdej rzetelnie odpisywano miliony wolne od podatków. Kto uległ pokusie łatwego biznesu oferowanego przez Stella Maris trafia teraz
W KAJDANKACH ABW
do pokoju przesłuchań Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Lista podejrzanych objęła już m.in. Sylwestra M., właściciela firmy informatycznej Damos, Piotra K., b. doradcę nieżyjącej Franciszki Cegielskiej, prezydenta Gdyni, a potem ministra zdrowia w rządzie Jerzego Buzka, Bożenę K. z korporacji budowlanej Doraco.
Ale obaj biznesmeni powiązani ze Stella Maris świadczyli nie tylko oszukańcze usługi. Z ich pośrednictwa korzystały firmy, które twierdzą, że potrafią udokumentować rzeczywiście wykonane na ich rzecz zobowiązania. - Janusz B., nie kryjąc swoich dobrych kontaktów z kurią w Gdańsku-Oliwie, był znakomitym pośrednikiem. To z jego pomocą udało się nam wygrać warty 50 mln zł kontrakt w Koszalinie - mówił w wywiadzie dla Radia Gdańsk główny udziałowiec Doraco Andrzej Hass. - O tym, że istnieje wydawnictwo Stella Maris i o tym, że nasz kontrahent jest zamieszany w jego nieczyste interesy dowiedziałem się z prasy.
Podobnie utrzymuje szef stołecznej Energobudowy SA, udziałowiec kilku firm na Pomorzu, ale jednocześnie przewodniczący pomorskiego SLD - Jerzy Jędykiewicz. Gdańska mutacja "Gazety Wyborczej" - powołując się na "dwa poważne ?ródła" - twierdzi, że premier Leszek Miller polecił Jędykiewiczowi rezygnację z funkcji do końca stycznia. Szef pomorskiego Sojuszu nie ma zamiaru wycofywać się z działalności publicznej. Powiedział "TRYBUNIE", że z kościelnym wydawnictwem nie miał nigdy do czynienia. Przyznał, iż firmy, w których jest w zarządach, kilka razy korzystały z usług warszawskiej kancelarii Janusza B. Ale odbywało się to - jak utrzymuje - na normalnych i zgodnych z prawem zasadach handlowych. Komentować plotek nie chce, ale uważa, że w niewygodną dla Kościoła aferę chce się na siłę włączyć ludzi biznesu, związanych jak on i Hass z lewicą.
Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD, mówi, że partia nie będzie wykonywać
ŻADNYCH GWAŁTOWNYCH RUCHÓW
wobec Jędykiewicza. - Mam informacje o tej sprawie od półtora roku. Któryś ze świadków w prowadzonym śledztwie powoływał się na Jerzego Jędykiewicza. Pytaliśmy Jędykiewicza, czy stawiane mu zarzuty są adekwatne do rzeczywistości. Powiedział, że nie. Sprawa musi się toczyć tą drogą, którą się obecnie toczy. Nie ma powodów, by jakakolwiek struktura SLD zajmowała się tą sprawą - powiedział Dyduch. - Jędykiewicz potwierdza, że jego firmy miały interesy ze współpracownikami Stella Maris, podobnie zresztą jak inne firmy - m.in. kościelne. Sam arcybiskup jest w to zaangażowany. Sprawę powinny wyjaśnić organy ścigania. Ja tego nie rozstrzygnę. Jędykiewicz twierdzi, że nie naruszył prawa. Jeśli zostanie mu postawiony jakiś zarzut, zajmiemy stanowisko. Ale na razie nie ma zarzutu. W państwie demokratycznym wina musi być udowodoniona - podkreśla Dyduch.
Jak kuria arcybiskupia komentuje udział w aferze swojego ustosunkowanego podwładnego ks. Zbigniewa - nie wiadomo. O sprawie nikt tam rozmawiać nie chce. Jak się dowiedzieliśmy, zdegradowany z funkcji kościelnych, m.in. z probostwa w Sopocie, ks. Zbigniew B. jest obecnie na rekolekcjach. Nie tylko jemu uchylono areszt. Również pozostałe osoby podejrzane w tej aferze przebywają na wolności - dzięki kaucjom od 300 do 100 tys. zł, pod dozorami policyjnymi i z zakazami opuszczania kraju. (wsp. JRZ)
ZBIGNIEW WRÓBEL
|
|
7 styczeń 2004
|
|
http://trybuna.com.pl
|
|
|
|
G.Kurczuk, punkt widzenia czy miejsce siedzenia?
październik 26, 2004
dr Adam Sandauer
|
Przykład Norymbergi napawa optymizmem.
lipiec 27, 2004
|
Referendum w sprawie obcych rakiet w Polsce
wrzesień 13, 2006
marduk
|
Nieudana wyprawa po łupy
maj 27, 2004
|
PUBLIC RELATIONS – kształcenie ogłupiałego motłochu
sierpień 10, 2006
meditus
|
Apel do Ministra Sprawiedliwości
grudzień 22, 2005
Edward Wo?niak
|
Polska racja stanu a Unia Europejska
kwiecień 27, 2003
przesłała Elżbieta
|
Kołowrotek
październik 30, 2007
Słoneczny Zegar
|
Czyżby nowe metody manipulacji?
grudzień 16, 2002
Artur Łoboda
|
UE - Wiersz
czerwiec 30, 2008
Goska
|
Szachy
maj 26, 2008
Marek Jastrząb
|
100 tys. antyglobalistów w Genui
lipiec 21, 2002
IAR
|
Jan Paweł II chce współpracy Kościołów wschodnich i zachodnich
luty 6, 2003
PAP
|
Szacunek dla dat
luty 22, 2003
|
Dług publiczny do 2006 nie przekroczy 55 proc. PKB
listopad 28, 2002
PAP
|
Balcerowicz przed Trybunał Stanu
marzec 10, 2006
Przedruk
|
Jest MAN, będzie Volvo
sierpień 4, 2005
xxx
|
Czego nie powiedział profesor Poznański
styczeń 23, 2005
Artur Łoboda
|
To nie jest nasza wojna!
APEL RADNYCH KROSNA
marzec 30, 2003
|
Balcerowicz jednak powraca
marzec 2, 2007
INTERIA.PL/PAP
|
więcej -> |
|