ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem 

 
 

 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej 
5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy 
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
więcej ->

 
 

Prawo do ludzkiej godności

Pro domo sua
Arystokratyzm "obowiązku"

Przeczytałam niedawno reportaż z Paryża. Autorka spędza kilka nocy pod gołym niebem, śpiąc na tekturowych pudłach. Razem z grupą buddystów chce w ten sposób lepiej się przygotować do rozdawania darmowych posiłków bezdomnym na jednym z paryskich dworców.
Dla kogoś z ich grupy ten łyk życia na ulicy to "sposób na pozbycie się różnych przesądów, obnażenie się". Coś, co początkowo miało być ekstremalnym, chwilowym doświadczeniem, przeistacza się niepostrzeżenie w przygodę. Rozgwieżdżone niebo nad głową, swoboda wypoczywania w cieniu drzew, włóczenie się po mieście z jednym celem: zdobyć coś do jedzenia.
Przy minimalnym wysiłku wyciągnięcia ręki. Jest tu mnóstwo instytucji, które nakarmią, niczego nie żądając w zamian. Armia Zbawienia, sieć restauracji Serce, punkty prowadzone przez ewangelików i muzułmanów. Jest jedzenie podrzucone przez strajkujące szkoły i ofiarowane przez żydów obchodzących w parku swoje święto. Trzeba tylko zaakceptować te miejsca nawiedzane przez paryskich kloszardów. "Przy wejściu co prawda pachnie uryną, ale w środku kolorowo i radośnie" - pisze reporterka.
Chcąc nie chcąc, reportaż ujawnia sposób na życie. Nie tylko wielotysięcznej armii ludzi, którzy nie muszą się specjalnie wysilać, żeby egzystować, ale także licznych instytucji i organizacji, które swoją egzystencję zawdzięczają istnieniu bezdomnych.
Nie bez powodu mówi się, że Paryż jest mekką żebraków. Znam nawet młodego człowieka, który nie widząc perspektyw dla swojego małego przedsiębiorstwa w Polsce, postanowił spróbować szczęścia w Paryżu, jako "żebrak profesjonalny". Ładnie tu, wesoło, jeść dają.
Socjaliści wciąż kreują takie scenariusze. Tłum wałęsających się bez celu ludzi, którym szkoda czasu na jakikolwiek wysiłek związany ze zdobyciem pracy lub kwalifikacji, i naprzeciw niego drugi tłumek - urzędników specjalizujących się w "równym dzieleniu". Przyzwyczajają się do tego wszyscy: bezdomnych traktuje się jako nieredukowalną część systemu dobrobytu, patrzy się na nich z mieszaniną pogardy i protekcjonalnej życzliwości. Fikcja, która pozornie wypełnia funkcję opieki nad lud?mi z marginesu, utrwala się coraz bardziej w świadomości i w praktyce socjalistycznego państwa. To prawda, że skutki bezrobocia obciążają państwo i nie może się ono uchylać od odpowiedzialności za los ludzi wyrzuconych za burtę. Jest jednak zasadnicza różnica między formami opieki, które utrwalają nędzę, a tymi, które reprezentuje prawdziwa dobroczynność.
Prawdziwa dobroczynność łączy w sobie zawsze gotowość niesienia pomocy z wysokimi wymaganiami moralnymi. Oddzielanie jednego od drugiego oznacza brak zainteresowania likwidacją przyczyn nędzy i pogardę dla biednych. Błogosławiona Matka Teresa, dając nędzarzom chleb, schronienie, lekarstwa, dawała im przede wszystkim świadomość, że są kochani, świadomość, której potrzebowali bardziej jeszcze od chleba. Że są kochani nie jako biedacy, ale jako dzieci Boga, bracia posiadający swoją wielką godność. Kościół, roztaczając opiekę i nad biednymi, osieroconymi dziećmi, i nad upadłymi dziewczętami, czuwał nad nimi, wychowywał do samodzielnego, odpowiedzialnego życia. Wyprowadzał jednocześnie z nędzy duchowej i fizycznej. Takie były - i są - dzieła społeczne św. Jana Bosko, sługi Bożego Bronisława Markiewicza, nieprzeliczonej liczby zgromadzeń zakonnych. Taki charakter mają pomoc i opieka nad narkomanami wielu katolickich ośrodków.
Taki był też obraz dzieł społecznych i dobroczynnych prowadzonych przez ziemian i arystokrację. Dać chleb, ale i wykształcenie. Pomóc zdobyć zawód, zapewnić wszelkie życiowe szanse tym, którzy są zdolni, pracowici i potrafią docenić otrzymany dar. To była prawdziwa walka z nędzą. Inne formy pomocy, zabezpieczając dora?ne potrzeby, jednocześnie demoralizują. Bo kto z ludzi, którzy całe życie celebrowani są jako "biedni", nie zacznie w końcu grymasić i domagać się lepszych kąsków? Wokół takich ludzi uwija się często sztab specjalistów, ale pod warunkiem, że "biednymi" pozostaną. I do końca życia nie będą od siebie niczego wymagać.
Dlatego przerażeniem napawają środowiska zamożnych ludzi - częściej są to przedsiębiorstwa, firmy
- które w Polsce zajmują się finansowaniem np. przedsięwzięć Jerzego Owsiaka. Widzą w tym jakąś pozytywną, prospołeczną rolę i jeszcze chełpią się, że zalicza się ich w poczet dobroczyńców. To szczególnie perfidna podmiana, owe przechwycenie szyldu dobroczynności dla opłacania pomysłów człowieka, który drwi sobie z moralności, który amoralność uczynił hasłem dla młodych ludzi. Nabrać się na to może ktoś całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek kultury, ktoś przeżarty do szpiku kości socjalizmem. Poparcie dla J. Owsiaka jest świadectwem, jak prawdziwe, nieistniejące dziś w Polsce elity naśladowane są w małpi, często zewnętrzny, wypaczający sens elitarności, sposób.
"Elity" pieniądza, czyli tzw. nuworysze, nowobogaccy, nie mają pojęcia, jakie powinności ciążą na prawdziwej elicie, która powinna być ozdobą swojego kraju i przynosić godny wzór do naśladowania, a nie szukać taniego poklasku.
Mieczysław Jałowiecki w jednej ze swoich książek (wydanych ostatnio przez "Czytelnika") przedstawiających kres epoki ziemiaństwa przytacza słowa pewnego niemieckiego barona, który na początku XX wieku przeczuwał koniec świata odwiecznych zasad, jaki zgotuje narodom socjalizm: "Czy pan kiedykolwiek przemyślał, co to jest arystokratyzm obowiązku? (...) Zapamiętaj sobie, mój młody przyjacielu. Każdy z nas, którego los obdarzył posiadaniem, nazwiskiem, przywilejami, nie powinien zapominać, że ciąży na nim poważny dług względem otoczenia. (...) My, jako klasa ziemiańska, przestaliśmy spłacać ten dług, tak materialny, jak i moralny, bo za dużo dopuściliśmy do siebie drobnomieszczaństwa, które kupuje, bo to modne, majątki ziemskie i przybierając pańskie miny, stacza nas w dół. (...) Socjalizm pochłonie przede wszystkim nas, ale co gorsza pochłonie cały świat, zniszczy odwieczną kulturę. A co w zamian da światu? Przypuszczam, że gorszą niewolę. Socjalizm to doktryna drobnomieszczaństwa. Oni uznają tylko arystokratyzm praw, wymagają, aby ich tak samo noszono na rękach, ale oni nie uznają arystokratyzmu obowiązków" ("Na skraju imperium", s. 73).
Jaki stąd wniosek? Trzeba głośno wypowiadać tę prawdę, że uzurpatorskie, fałszywe elity, które sprzyjają demagogii socjalistycznej, nie wnoszą nic do polskiego życia poza pogłębieniem chaosu moralnego. Trzeba im przeciwstawić elity prawdziwe, które swe zobowiązania moralne czerpią z głębokiego rozumienia potrzeb ludzkich. Prawo do osobistego rozwoju - duchowego, moralnego, intelektualnego - zwłaszcza ludzi młodych, prawo wynikające z uznania ludzkiej godności (której socjaliści nie respektują, traktując społeczeństwo jako materiał doświadczalny) jest jedną z najbardziej podstawowych potrzeb ludzkich.

Nasz Dziennik
23 październik 2003

Ewa Polak-Pałkiewicz 

  

Archiwum

MÓWIMY O MĘŻCZYZNACH...
sierpień 9, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Półgłówek
czerwiec 1, 2008
PAP
Oburzeni "antysemicką Drogą Krzyżową"
kwiecień 27, 2006
Przeciw Narodowi
listopad 20, 2003
Nasz Dziennik
Może za 40 lat
październik 20, 2007
Artur Łoboda
Bezprawne przetrzymanie pasażera w autobusie
czerwiec 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
List otwarty do nauczycieli i wychowawców polskich.
styczeń 7, 2006
Lusia Ogińska
Przycinanie Instytutu
styczeń 21, 2003
Bronisław Wildstein http://www.rzeczpospolita.pl
Lepper: żądamy zmian systemowych w Polsce
czerwiec 26, 2002
PAP
Mełłaby dwa dolce na sekundę
marzec 18, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zaproszenie na wernisaż i ...
wrzesień 29, 2005
Nie rozcięty węzeł według Kołodki
lipiec 5, 2002
PAP
Cytat dnia
listopad 27, 2002
Artur Łoboda
Rząd zajmie się strategią
Dla polskiego sektora energetycznego śmierć

styczeń 24, 2003
Adam Zieliński
Czy to nie prorokacja?
listopad 29, 2006
Jan
Siedzimy w gównie po uczy
styczeń 23, 2006
Artur Łoboda
Hołd muzyczny dla polskich partyzantów
maj 14, 2006
Cyprian
Hezbollah - szyicki "islam rewolucyjny" Walka o wyzwolenie południowego Libanu
sierpień 10, 2006
Z.M.K.
Wojsko Polskie nie morduje a jedynie osłania morderców
listopad 5, 2004
Niemiecki egoizm służy europejskiej solidarności
listopad 12, 2006
Aleksander Dugin
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media