ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków 
Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. 
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
Ukraina: Maski rewolucji 
W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy 
Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Medialni MORDERCY! 
Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany 
Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej 
 
16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani 
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
więcej ->

 
 

Prawo do ludzkiej godności

Pro domo sua
Arystokratyzm "obowiązku"

Przeczytałam niedawno reportaż z Paryża. Autorka spędza kilka nocy pod gołym niebem, śpiąc na tekturowych pudłach. Razem z grupą buddystów chce w ten sposób lepiej się przygotować do rozdawania darmowych posiłków bezdomnym na jednym z paryskich dworców.
Dla kogoś z ich grupy ten łyk życia na ulicy to "sposób na pozbycie się różnych przesądów, obnażenie się". Coś, co początkowo miało być ekstremalnym, chwilowym doświadczeniem, przeistacza się niepostrzeżenie w przygodę. Rozgwieżdżone niebo nad głową, swoboda wypoczywania w cieniu drzew, włóczenie się po mieście z jednym celem: zdobyć coś do jedzenia.
Przy minimalnym wysiłku wyciągnięcia ręki. Jest tu mnóstwo instytucji, które nakarmią, niczego nie żądając w zamian. Armia Zbawienia, sieć restauracji Serce, punkty prowadzone przez ewangelików i muzułmanów. Jest jedzenie podrzucone przez strajkujące szkoły i ofiarowane przez żydów obchodzących w parku swoje święto. Trzeba tylko zaakceptować te miejsca nawiedzane przez paryskich kloszardów. "Przy wejściu co prawda pachnie uryną, ale w środku kolorowo i radośnie" - pisze reporterka.
Chcąc nie chcąc, reportaż ujawnia sposób na życie. Nie tylko wielotysięcznej armii ludzi, którzy nie muszą się specjalnie wysilać, żeby egzystować, ale także licznych instytucji i organizacji, które swoją egzystencję zawdzięczają istnieniu bezdomnych.
Nie bez powodu mówi się, że Paryż jest mekką żebraków. Znam nawet młodego człowieka, który nie widząc perspektyw dla swojego małego przedsiębiorstwa w Polsce, postanowił spróbować szczęścia w Paryżu, jako "żebrak profesjonalny". Ładnie tu, wesoło, jeść dają.
Socjaliści wciąż kreują takie scenariusze. Tłum wałęsających się bez celu ludzi, którym szkoda czasu na jakikolwiek wysiłek związany ze zdobyciem pracy lub kwalifikacji, i naprzeciw niego drugi tłumek - urzędników specjalizujących się w "równym dzieleniu". Przyzwyczajają się do tego wszyscy: bezdomnych traktuje się jako nieredukowalną część systemu dobrobytu, patrzy się na nich z mieszaniną pogardy i protekcjonalnej życzliwości. Fikcja, która pozornie wypełnia funkcję opieki nad lud?mi z marginesu, utrwala się coraz bardziej w świadomości i w praktyce socjalistycznego państwa. To prawda, że skutki bezrobocia obciążają państwo i nie może się ono uchylać od odpowiedzialności za los ludzi wyrzuconych za burtę. Jest jednak zasadnicza różnica między formami opieki, które utrwalają nędzę, a tymi, które reprezentuje prawdziwa dobroczynność.
Prawdziwa dobroczynność łączy w sobie zawsze gotowość niesienia pomocy z wysokimi wymaganiami moralnymi. Oddzielanie jednego od drugiego oznacza brak zainteresowania likwidacją przyczyn nędzy i pogardę dla biednych. Błogosławiona Matka Teresa, dając nędzarzom chleb, schronienie, lekarstwa, dawała im przede wszystkim świadomość, że są kochani, świadomość, której potrzebowali bardziej jeszcze od chleba. Że są kochani nie jako biedacy, ale jako dzieci Boga, bracia posiadający swoją wielką godność. Kościół, roztaczając opiekę i nad biednymi, osieroconymi dziećmi, i nad upadłymi dziewczętami, czuwał nad nimi, wychowywał do samodzielnego, odpowiedzialnego życia. Wyprowadzał jednocześnie z nędzy duchowej i fizycznej. Takie były - i są - dzieła społeczne św. Jana Bosko, sługi Bożego Bronisława Markiewicza, nieprzeliczonej liczby zgromadzeń zakonnych. Taki charakter mają pomoc i opieka nad narkomanami wielu katolickich ośrodków.
Taki był też obraz dzieł społecznych i dobroczynnych prowadzonych przez ziemian i arystokrację. Dać chleb, ale i wykształcenie. Pomóc zdobyć zawód, zapewnić wszelkie życiowe szanse tym, którzy są zdolni, pracowici i potrafią docenić otrzymany dar. To była prawdziwa walka z nędzą. Inne formy pomocy, zabezpieczając dora?ne potrzeby, jednocześnie demoralizują. Bo kto z ludzi, którzy całe życie celebrowani są jako "biedni", nie zacznie w końcu grymasić i domagać się lepszych kąsków? Wokół takich ludzi uwija się często sztab specjalistów, ale pod warunkiem, że "biednymi" pozostaną. I do końca życia nie będą od siebie niczego wymagać.
Dlatego przerażeniem napawają środowiska zamożnych ludzi - częściej są to przedsiębiorstwa, firmy
- które w Polsce zajmują się finansowaniem np. przedsięwzięć Jerzego Owsiaka. Widzą w tym jakąś pozytywną, prospołeczną rolę i jeszcze chełpią się, że zalicza się ich w poczet dobroczyńców. To szczególnie perfidna podmiana, owe przechwycenie szyldu dobroczynności dla opłacania pomysłów człowieka, który drwi sobie z moralności, który amoralność uczynił hasłem dla młodych ludzi. Nabrać się na to może ktoś całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek kultury, ktoś przeżarty do szpiku kości socjalizmem. Poparcie dla J. Owsiaka jest świadectwem, jak prawdziwe, nieistniejące dziś w Polsce elity naśladowane są w małpi, często zewnętrzny, wypaczający sens elitarności, sposób.
"Elity" pieniądza, czyli tzw. nuworysze, nowobogaccy, nie mają pojęcia, jakie powinności ciążą na prawdziwej elicie, która powinna być ozdobą swojego kraju i przynosić godny wzór do naśladowania, a nie szukać taniego poklasku.
Mieczysław Jałowiecki w jednej ze swoich książek (wydanych ostatnio przez "Czytelnika") przedstawiających kres epoki ziemiaństwa przytacza słowa pewnego niemieckiego barona, który na początku XX wieku przeczuwał koniec świata odwiecznych zasad, jaki zgotuje narodom socjalizm: "Czy pan kiedykolwiek przemyślał, co to jest arystokratyzm obowiązku? (...) Zapamiętaj sobie, mój młody przyjacielu. Każdy z nas, którego los obdarzył posiadaniem, nazwiskiem, przywilejami, nie powinien zapominać, że ciąży na nim poważny dług względem otoczenia. (...) My, jako klasa ziemiańska, przestaliśmy spłacać ten dług, tak materialny, jak i moralny, bo za dużo dopuściliśmy do siebie drobnomieszczaństwa, które kupuje, bo to modne, majątki ziemskie i przybierając pańskie miny, stacza nas w dół. (...) Socjalizm pochłonie przede wszystkim nas, ale co gorsza pochłonie cały świat, zniszczy odwieczną kulturę. A co w zamian da światu? Przypuszczam, że gorszą niewolę. Socjalizm to doktryna drobnomieszczaństwa. Oni uznają tylko arystokratyzm praw, wymagają, aby ich tak samo noszono na rękach, ale oni nie uznają arystokratyzmu obowiązków" ("Na skraju imperium", s. 73).
Jaki stąd wniosek? Trzeba głośno wypowiadać tę prawdę, że uzurpatorskie, fałszywe elity, które sprzyjają demagogii socjalistycznej, nie wnoszą nic do polskiego życia poza pogłębieniem chaosu moralnego. Trzeba im przeciwstawić elity prawdziwe, które swe zobowiązania moralne czerpią z głębokiego rozumienia potrzeb ludzkich. Prawo do osobistego rozwoju - duchowego, moralnego, intelektualnego - zwłaszcza ludzi młodych, prawo wynikające z uznania ludzkiej godności (której socjaliści nie respektują, traktując społeczeństwo jako materiał doświadczalny) jest jedną z najbardziej podstawowych potrzeb ludzkich.

Nasz Dziennik
23 październik 2003

Ewa Polak-Pałkiewicz 

  

Archiwum

Madagaskar, Hiszpania, „Ost Juden” i Holokaust
październik 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Demokracja według W.M.
grudzień 17, 2007
W.M.
Seksualna anarchia
grudzień 16, 2008
Marek Jastrząb
Patriotyzm - duma narodowa
grudzień 12, 2002
Patriota
Tarcza
wrzesień 1, 2008
Goska
Karuzela Szmaciaków
wrzesień 26, 2003
Zapomniany Stachniuk
wrzesień 7, 2003
przesłała Elżbieta
Papież do młodzieży: budujcie cywilizację miłości
lipiec 28, 2002
AFP
Oskarżam
maj 1, 2006
Jacek Bartyzel
Nie dla baz USA! - podpisz petycję
wrzesień 24, 2006
nadesłała Dorota
Zasady domina
czerwiec 26, 2002
PAP
Brytyjski "Obman"
luty 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Mec. Karol Głogowski - nie żyje
listopad 6, 2005
Leszek Skonka
Naruszenie przestrzeni wodnej i powietrznej terytorium Iranu przez wojska GB/USA. Sfałszowane mapy Blaira
kwiecień 2, 2007
przysłał ICP
Wielka dysproporcja kar za podobne przestępstwo
marzec 12, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ojczyzna
sierpień 11, 2003
Zbigniew Łabędzki
150. rocznica śmierci Adama Mickiewicza
listopad 26, 2005
Artur Łoboda
Antypolski sabat
kwiecień 24, 2003
Anna i Andrzej Kołakowscy
Polityka zniszczenia polkich rybaków
maj 4, 2005
baba
To Moskwa zaplanowała ten mord
lipiec 7, 2006
http://www.dziennik.krakow.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media