|
"Europejczycy" ? Kolejne oszustwo
|
|
Co łączy prof. Geremka i masonerię? Postulaty likwidacji państw narodowych pod hasłem "zjednoczonej Europy"
"Trzeba nam Europejczyków"...
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, w jakim kierunku zmierza UE, powinien zadać sobie trud odpowiedzi na pytanie o sens działań europejskich polityków zmierzających do przyjęcia jednej nadrzędnej, unijnej Konstytucji. Jej projekt został zaprezentowany podczas szczytu UE w Salonikach (20-21 czerwca br.), gdzie przewodniczący Konwentu Valery Giscard d'Estaing zachęcał Europejczyków do wspólnego decydowania o kształcie nowej Europy.
Tragikomiczność zachęty polega na tym, że podczas 16 miesięcy prac nad tworzeniem projektu unijnej ustawy zasadniczej d'Estaing dał się poznać jako autokrata, który realizował swoją wizję maksymalnego federalizowania Europy, zupełnie lekceważąc poprawki zgłaszane przez członków Konwentu.
Akt państwowotwórczy
Sama definicja konstytucji może być wystarczającym memento dla ludzi łudzących się, że Unia realizuje jednak ideę Europy Ojczyzn. Najogólniej mówiąc: konstytucja to podstawowy akt polityczny i prawny definiujący podstawowe zasady organizacji państwa i jego struktury, a także określający fundamentalne prawa i wolności swoich obywateli. Wcześniej czy pó?niej taki właśnie państwowotwórczy charakter będą konstytucji - jeśli zostanie przyjęta - przypisywać eurokraci.
I choć nie udało się unijnym federalistom z d'Estaing na czele ograniczyć prawa weta we wszystkich dziedzinach, w których zamierzali (np. odnośnie stanowienia wszystkich podatków na terenie UE), to przeforsowali pomysły o znaczeniu fundamentalnym. Zapisana została wyższość konstytucji i unijnego prawa nad prawem narodowym, wprowadzono urząd ministra spraw zagranicznych dla całej Unii oraz obowiązek prowadzenia wspólnej polityki bezpieczeństwa. Poszczególne kraje członkowskie stopniowo redukowane są do roli podrzędnych stanów - dominium, nad którym pieczę (w postaci najważniejszych praw i decyzji) sprawuje Bruksela i jej centralne instytucje.
Od strony formalnej konstytucja nie tylko charakteryzuje się najwyższą mocą legislacyjną i specjalną treścią, ale rości sobie również prawo do szczególnej trwałości. To dlatego d'Estaing i jego ideowa kamaryla marzy, by przynajmniej preambuła unijnej konstytucji była w przyszłości obowiązkowo uczona we wszystkich szkołach UE. Są w tym pomyśle konsekwentni - jeśli uczyć ludzi nowej świadomości europejskiej, to najlepiej od małego.
Pranie mózgów
Polacy już są trenowani odnośnie szczególnego celu, jaki w dalszej perspektywie ma zostać osiągnięty dzięki konstytucji ŕ la UE. Dla "Europejczyka" pełną gębą - Bronisława Geremka traktat konstytucyjny ma się stać instrumentem edukacji europejskiej - w szkole i w życiu, bo przecież mamy Europę i trzeba nam Europejczyków ("GW", 5-6 lipca 2003 r.).
Doczekaliśmy się więc ciekawych czasów. Coś, co kiedyś stanowiło oczywistość (fakt bycia Europejczykiem poprzez zamieszkiwanie Starego Kontynentu), dziś nabiera szczególnego, niemal odkrywczego znaczenia. Co jednak sprawia, że profesorowie w stylu Geremka i jemu podobni synowie światła z uporem maniaka powtarzają ludziom mantrę, dokonując jednoczesnego prania mózgów i serc: jesteś Europejczykiem, jesteś Europejką? Co sprawia, że niepostrzeżenie dodają: to ma być twoja podstawowa tożsamość?
Przyczyną tą jest polityczny twór: Unia Europejska przekształcana w jeden byt państwowy. Jego orędownicy doskonale zdają sobie sprawę, że bez wykształcenia nowej europejskiej świadomości - tak na płaszczy?nie politycznej jak i kulturowej - ich federalne plany w dłuższej perspektywie się nie powiodą. By UE mogła być nowym, wspaniałym światem, ludzie muszą mieć wytworzone poczucie nie tylko geograficznej przynależności, ale właśnie politycznej i kulturowej.
"Egoizm narodowy" Geremka
Wykształcenie europejskiej świadomości (absolutnie żadnej innej niż ta mierzona miarą Unii Europejskiej) nie dokona się bez stopniowego, cichego wysyłania na śmietnik historii tak "przeżytych" wyrażeń, jak ojczyzna, patriotyzm czy tożsamość narodowa. W mediach tzw. głównego nurtu już teraz znalezienie tego rodzaju określeń graniczy niemal z cudem... Ale to przecież nie jest przypadek.
Swoistym wyznacznikiem takiego stanu rzeczy mogą być słowa Bronisława Geremka, który - rozważając potrzebę istnienia wspólnej Konstytucji UE - napisał: Dla postępu integracji europejskiej niezbędne jest nie tylko przezwyciężenie narodowych egoizmów, które dają o sobie znać w grze międzyrządowej, ale także odwołanie się do poczucia wspólnej przynależności, daleko wykraczającej poza poczucie przynależności narodowej. I jeszcze: rsid11546190Dla postępu integracji europejskiej niezbędne jest nie tylko przezwyciężenie narodowych egoizmów, które dają o sobie znać w grze międzyrządowej, ale także odwołanie się do poczucia wspólnej przynależności, daleko wykraczającej poza poczucie przynależności narodowej. I jeszcze: wania polskiej świadomości czy wyrażanie miłości do Ojczyzny będzie można np. łatwo zakwalifikować jako zacofane, niegodne "Europejczyka" kultywowanie egoizmu narodowego.
Owszem, będzie można mówić o kulturze narodowej, ale tylko w ściśle określonym nurcie. Już teraz coraz bardziej się on uwidacznia i przybiera na medialnej sile. Kultura narodowa i jej pielęgnowanie jest dopuszczalna przez uniokratów, ale tylko jako element bogactwa wspólnej Europy, w żadnym wypadku nie jako wyróżnik państwa narodowego. Ci, którzy chcieliby wyrażać troskę o kulturę narodową, a przez nią swój patriotyzm, bardzo łatwo mogą podpaść pod kategorię szerzycieli złowrogiego egoizmu narodowego, z którym należy walczyć. Stoi on przecież w poprzek na drodze do zbudowania jednego unijnego państwa w postaci Stanów Zjednoczonych Europy, którego wyznacznikiem będzie wspólna konstytucja.
Masońska idea
Nie jest to idea - o czym zapewniają nas uniokraci - zrodzona w połowie ubiegłego wieku przy okazji powstania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Współcześni tzw. ojcowie Unii Europejskiej są m.in. spadkobiercami masońskich idei zjednoczeniowych. Niektórzy z nich, jak choćby Ryszard Coudenhove-Kalergi, sami należeli do lóż wolnomularskich.
Wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła II bp Józef Pelczar (1842-1924) w swej znakomitej, opartej na ?ródłach i kilkakrotnie wznawianej jeszcze za jego życia książce Masoneria, kilkakrotnie cytuje wolnomularskie dokumenty świadczące o planach integrowania Europy przez to środowisko. Biskup przytacza np. masoński dziennik "La Siecle", który pisał na temat zaboru Rzymu w 1870 r.: Tron papieski musiał nieodwołalnie runąć, aby wszystkie inne trony za koleją upadły, iżby system Zjednoczonych Stanów Europy pod chorągwią republikańską nastąpił po starym i przeżytym systemie monarchicznym.
Z jeszcze większą siłą
Podstawowym zadaniem, jakie stale stoi przed autorami i zarazem spadkobiercami unijnej integracji, jest utrzymywanie wśród mieszkańców Europy myślenia, jakoby pomysły w rodzaju stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy czy wspólnej konstytucji, wcale nie zrodziły się w wąskim kręgu politycznych elit, lecz były rzekomą odpowiedzią na skrywane tęsknoty ludzi Starego Kontynentu. Służy do tego celu ogromna machina medialna, która jak za pociągnięciem sznurka potrafi uruchomić w poszczególnych krajach podobny przekaz.
Tak się na pewno stanie już po wakacjach, kiedy unijne instytucje i środowiska polityczne poszczególnych krajów przystąpią do obróbki konstytucji i wypracowywania metod jej przyjęcia. Obawy odrzucenia traktatu konstytucyjnego są bowiem całkiem realne...
Według najnowszych badań zleconych przez Komisję Europejską tuż po szczycie w Salonikach, 55 proc. badanych mieszkańców Europy w ogóle nie słyszało o Konwencie i jego pracach. Najgorzej jest w tradycyjnie najbardziej uniosceptycznej Wielkiej Brytanii, gdzie o wysiłkach Valery'ego Giscarda d'Esting dowiedziało się jedynie 25 proc. badanych. Następne w kolejności były Węgry i Litwa - po 30 proc. W tej sytuacji jest niemal pewne, że prokonstytucyjna medialna fala uderzeniowa na rzecz budowy nowego państwa i nowej europejskiej świadomości wkrótce się przez Europę przetoczy z jeszcze większą siłą...
|
|
13 sierpień 2003
|
|
Dariusz Hybel
|
|
|
|
Urząd Miasta Krakowa
wrzesień 1, 2008
|
Prorok Nycz
sierpień 18, 2002
PAP
|
PO kładzie łapę na OFE
sierpień 27, 2008
interia.pl
|
Ameryko, obud? się!
październik 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czas tłumaczenia (się)
listopad 14, 2005
Marek Olżyński
|
Kto wygrał, kto przegrał
wrzesień 26, 2005
Artur Łoboda
|
U progu wojny
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Takich mamy kretynów w Kościele
wrzesień 11, 2007
PAP
|
Schroeder: Niemcy nie pozwolą na fiasko negocjacji
grudzień 13, 2002
zaprasza.net
|
Własność rzecz święta cz.2/2
maj 14, 2008
Dariusz Kosiur
|
NATO backs Georgia but no firm invitation to join
wrzesień 15, 2008
tłumacz
|
Mentalność PPS
czerwiec 13, 2007
Adam Wielomski
|
Piję kawę ze wszystkimi politykami
wrzesień 9, 2002
Luiza Zalewska http://www.rzeczpospolita.pl
|
Nie będzie referendum na temat tarczy
kwiecień 3, 2007
PAP
|
Gdy indoktrynacja zastępuje edukację
maj 5, 2008
Dariusz Kosiur
|
KOPZ "Placówka"
sierpień 7, 2003
przesłała Elżbieta
|
Polacy w końcu zabrali głos w sprawie Iraku
luty 3, 2003
PAP
|
Irena Sendlerowa nie żyje
maj 12, 2008
PAP
|
Precz z dyktaturą aparatu władzy i z tworzeniem państwa policyjnego!
październik 23, 2005
cywilizowany
|
Uczelniani pseudointeligenci
listopad 20, 2004
Mirosław Naleziński
|
więcej -> |
|