ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody  
Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce 
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.


 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA?  
nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem 

 
 

 
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Bankructwo Ukrainy 
 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
więcej ->

 
 

Cieszę się z każdej chwili...

Cieszę się z każdej chwili...

Rozmowa z Marią Siwińską - poetką, pisarką, z pochodzenia wilnianką, od lat mieszkającą w Łodzi

Panią Marię spotkałam w jej domu. Wejście do niego zdobią róże. Z tyłu znajduje się ogródek z pięknymi hortensjami. Pani Maria to osoba, na której twarzy maluje się wiele dobra. Emanuje z niej radość, która wyraża się w życiowym optymizmie, umiłowaniu ludzi, przyrody i świata.

Jest Pani z pochodzenia wilnianką. Jak to się stało, że przyjechała Pani do Łodzi?
- To był rok 1945. Musieliśmy wyjechać z Wilna. Najpierw pół roku mieszkaliśmy w Warszawie. Przyjechaliśmy tam całą rodziną, jednak ojcu zabroniono zostać i po dwóch miesiącach musiał wracać do Wilna. Potem przenieśliśmy się do Łodzi. Rozpoczęłam studia na Uniwersytecie Łódzkim. Szkoła, do której chodziłam w Wilnie, to jedyna szkoła z Kresów, której ukończenie było uznawane na wszystkich polskich uczelniach na równi z maturą. Tam uczyli profesorowie, którzy po wojnie przyszli do Łodzi i do Warszawy - najlepsza polska kadra naukowców. To było X Gimnazjum. Oczywiście maturę też można było zdawać, składało się ją z jedenastu przedmiotów. Ja niestety nie zdążyłam.

Jak wspomina Pani swój rodzinny dom?
- Mieszkałam w samym centrum Wilna. Było nas troje - ja, siostra i mój stryjeczny brat, którego ojciec wychowywał. Na wakacje rodzice zabierali nas na wieś. Brat mojego dziadka był duchownym. Opiekował się lud?mi sztuki. Może stąd moje zamiłowanie do tworzenia? Nasz dom był specyficzny. Bardzo dbano, abyśmy kształcili się dodatkowo w muzyce i językach obcych. Po lekcjach z koleżankami chodziłam do madame na lekcje francuskiego. Oprócz tego w szkole był język rosyjski, polski, litewski i łacina. Uczyłam się grać na fortepianie, byłam nawet na przesłuchaniu u słynnego profesora Szpunarskiego, który kiedyś zdobył I nagrodę w konkursie chopinowskim.

Często wraca Pani w rodzinne strony?
- Tak, dopóki żył mąż to tak. Teraz już trochę rzadziej, ale staram się co jakiś czas pojechać do Wilna. Mam tu w Łodzi koleżankę, z którą chodziłam jeszcze do przedszkola. Działam w Towarzystwie Przyjaciół Wilna. To pozwala mi często obcować z lud?mi stamtąd. Bo tam byli inni ludzie, inna kultura.

Po przyje?dzie do Łodzi rozpoczęła Pani studia na UŁ. Skończyła Pani trochę nietypowy - jak dla poety - kierunek.
- Skończyłam biologię ze specjalizacją mikrobiologii. Przez rok pracowałam w szpitalu przy analizach, ale nie lubiłam tej pracy. Potem, gdy byłam już mężatką, poszłam pracować w szkole. Akurat trafiłam do szkoły muzycznej. Jednak po roku też zrezygnowałam z tego zajęcia. Na pytanie dyrektora, dlaczego odchodzę, powiedziałam: już nie mogę powtarzać tego samego materiału. Jednak nie to było główną przyczyną. Lubiłam dzieci, jednak nie odpowiadała mi atmosfera wśród nauczycieli, prawie wszyscy należeli do partii. W szkole przepracowałam tylko rok, ale do dziś z moimi uczniami utrzymuję kontakt.

Jak to się stało, że zaczęła Pani pisać?
- Po kilku latach, jak mieszkałam tu w Łodzi, przyjechał do nas - do mnie i mojego męża - z Wilna mój ojciec. Dowiedział się od kogoś, że ogłoszony został konkurs na opowiadanie. Poprosił, żebym spróbowała. To była moja pierwsza próba literacka - dostałam wyróżnienie. Już tak dokładnie nie pamiętam, ale to było opowiadanie o ojcu i psie. Potem mój mąż zadecydował, że zamiast szukać gdzieś nudnej pracy, zacznę pisać. Wysłałam swój tekst na konkurs zorganizowany przez wydawnictwo łódzkie, dostałam nagrodę. Potem już w każdym konkursie literackim otrzymywałam jak nie wyróżnienie, to nagrodę. Po pewnym czasie pan Tadeusz Chróścielewski zaproponował mi wstąpienie do Związku Literatów Polskich. Wydałam swój pierwszy zbiór opowiadań. Następnie była jakaś powieść, tłumaczenie. To wszystko się ukazywało.

Co Panią inspiruje?
- Nie mogę powiedzieć, bo tego sama nie wiem. Zdarza się czasem, że siadam i za chwilę tekst jest gotowy.

Dar Boży?
- Chyba tak.

Spotyka się Pani z czytelnikami?
- Tak, bardzo lubię bezpośredni kontakt z lud?mi. Najbliższe spotkanie odbędzie się chyba 9 września. Z tych spotkań najbardziej nie lubię podpisywania książek. Jednak czasem przychodzą do mnie takie osoby, którym z chęcią wpisuję dedykację. Ostatnio przyszła jedna pani z moim tomikiem wierszy. Na stole stały róże. Zastanawiałam się, co jej napisać, nagle spojrzałam na kwiaty w wazonie i wzięłam do ręki pióro: "Marysieńko, kwiat to uśmiech ziemi". Tak jej napisałam i chyba się to spodobało.

Wydaje Pani i tomiki wierszy, i zbiory opowiadań. Co jest Pani bliższe?
- Lubię krótkie opowiadania. Piszę też poezję. Staram się, by ukazywały się na przemian - raz tomik wierszy, następnym razem opowiadania.

Pani poezja jest pełna zachwytu nad światem, skąd się to bierze?
- Dziś ludzie chyba czegoś nie rozumieją. Panuje teraz straszna pogoń za pieniędzmi i świat jest zafałszowany. Moja dewiza brzmi: "nic ponad miarę". Ludzie powinni się nauczyć dostrzegać piękno. Dokładnie w tym, co ich otacza, nie chcieć czegoś wielkiego, ale umieć się cieszyć tym, co jest. Właśnie poprzez moją poezję chcę ich na to uwrażliwić.

Potrafi Pani cieszyć się z tego, co jest?
- Tak. Ze spotkanego człowieka, z otaczającego świata, z małego piękna. Z mojego ogródka, w którym mimo że ich nie sadzę, ciągle kwitną kwiaty. To jest dla mnie dar od Boga, taki uśmiech ziemi.

Czy ma Pani jakiś wzór, jakiegoś poetę, który jest dla Pani szczególnym mistrzem?
- Dużo jest teraz różnych poetów. W nowej antologii poezji religijnej jest wielu doskonałych poetów i doskonałej poezji. Czytam współczesną poezję. Moje utwory charakteryzuje coś, co jakby odróżnia mnie od innych - w poezji mam styl muzyczny. Nie każdy przyjmuje taki styl. To zdarza się bardzo rzadko.

W swoich opowiadaniach opisuje Pani różne miejsca, chyba dużo Pani w życiu widziała?
- Tak. Dzięki pracy mojego męża, który był naukowcem na Politechnice Łódzkiej, dużo podróżowałam, zje?dziłam prawie całą Europę. Za każdym razem spotykałam nowych ludzi, zdobywałam inne doświadczenia.

Prowadziła Pani ciekawe życie?
- Powiedziałabym raczej, że teraz prowadzę. Ostatnio dostałam zaproszenie z Paryża. Niestety, nie pojadę ze względu na stan zdrowia. Od rana do wieczora ktoś mnie odwiedza - przychodzą koledzy, uczniowie. W moim domu ciągle ktoś jest. Nawet wigilię dla zarządu Towarzystwa Przyjaciół Wilna zorganizowaliśmy tutaj.


Anna Skopińska
13 sierpień 2003

przesłała Elżbieta 

  

Archiwum

Wykluczenia Polaków w Polsce chcą żydowscy rasiści!
listopad 17, 2007
Grażyna
Co było "polskie", jest "prywatne"
październik 31, 2005
PAP
Plany podboju i pokoju
grudzień 6, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Polski przemysł
kwiecień 16, 2003
przesłała Elzbieta
Władza
październik 3, 2004
Nie jesteśmy
luty 28, 2003
zaprasza.net
"Gospodarka działa normalnie"
kwiecień 1, 2004
PAP
Prawa człowieka po amerykańsku czyli USA: Więzienie bez wyroku
styczeń 2, 2005
Polsko !
lipiec 20, 2003
przesłała Elżbieta
TOPR gospodarzem Kongresu IKAR-CISA
październik 12, 2004
Poprawa sytuacji Alkaidy spowodowana fiaskiem w Iraku i Afganistanie
styczeń 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Odwrócone role
czerwiec 11, 2008
Artur Łoboda
Elewator w teczce
wrzesień 5, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Podsumowanie tematu logowania
grudzień 4, 2007
Artur Łoboda
"Patriota" Sarkozy...
luty 15, 2008
marduk
Lichwa w majestacie prawa
sierpień 14, 2002
PAP
O wojnach nowych
grudzień 13, 2006
antyglobalista
Westernowy bohater
luty 13, 2003
Adam Zieliński
Re: “Świadectwo Polakòw Anno Domini 2005 dla potomnych”.
sierpień 29, 2005
Aleksander Jantar
Walka w sieci
luty 2, 2004
szkodnik
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media