ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu 
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami".  
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS 


Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Izrael w chaosie: ogłoszono całkowitą ewakuację, ponieważ ciężkie rakiety Iranu spadły na Tel Awi... 
 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
Białko kolczaste zostało zaprojektowane, aby zabijać… 
Dr Peter McCullough zeznawał przed komisją Allison Inquiry, gdzie przedstawił szereg twierdzeń dotyczących szczepionek przeciwko COVID-19, badań nad białkiem kolca i potencjalnych urazów poszczepiennych. McCullough powiedział, że osoby, które otrzymały szczepionki, „miały szczęście, że przeżyły” i twierdził, że białko kolca jest powiązane z badaniami nad nabyciem funkcji.
 
Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia 
Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. 
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
więcej ->

 
 

Tak działają przestępcy, którzy zniszczyli naszą Ojczyznę

Prawo silniejszego

- Nigdy nie miałem konfliktów z prawem, nigdy nikt mnie nie widział pijanego.
Za co mnie to wszystko spotkało? - pyta Stanisław Mamoń.
- Wtargnęli do mojego domu po północy. Nie wylegitymowali się, za to próbowali mnie zakuć w kajdanki, przewrócili na podłogę, krzyczeli na moją rodzinę, a kiedy w końcu świadkowie całego zajścia zmusili ich do wyjścia, do rana stali przed bramą, blokując wjazd radiowozem. Pilnowali nas jak jakichś bandziorów - tak wspomina swoje ostatnie przedwyborcze spotkanie Stanisław Mamoń, były radny powiatu krakowskiego, kandydujący na wójta gminy Czernichów.

23 pa?dziernika ubiegłego roku spotkali się całym sztabem wyborczym na zapleczu baru "Montini" w Czernichowie. Jak mówi Stanisław Mamoń, ustalali ostatnie działania oraz wybierali mężów zaufania do komisji wyborczej.

Wracał do domu około godz. 24. Wsiadł do auta i po paru minutach był w domu; od baru do jego posesji jest może 200 metrów. Wjechał na podwórko, zamknął samochód i wszedł do przedpokoju. Akurat zaczął się rozbierać, gdy usłyszał, że na podwórku zaparkowało jakieś auto. Wyszedł na próg i zobaczył policyjny radiowóz.

- Policjantów miejscowych znam, ale tych młodzików widziałem po raz pierwszy - wspomina. - Wypadli z radiowozu - nie zamknęli nawet drzwi - i rzucili się w moim kierunku. "Niech pan tu dmucha!" - podsuwali mi pod nos coś białego. "Panowie, o co chodzi, co robicie w nocy na mojej posesji?" - pytałem. Powiedzieli, że otrzymali anonimowy telefon, że jechałem po pijanemu, kazali dmuchać i okazać dokumenty. Chciałem po nie wejść do domu, bo już zdążyłem zdjąć kurtkę, ale złapali mnie za ręce i wykręcili do tyłu. Wtedy poważnie się przestraszyłem. Wszystko działo się tak szybko. Uświadomiłem sobie, że ich nie znam, pomyślałem, że to pewnie "przebierańcy", a to jest napad i zacząłem krzyczeć: "Ratunku! Pomocy!". Była północ. W domu wszyscy spali. Dopiero na mój krzyk z góry zbiegły żona w szlafroku i moje dwie córki w piżamach.

Choć od dramatycznych wydarzeń minęło już ponad pół roku Stanisław Mamoń nadal bardzo przeżywa wydarzenia tamtej nocy. Nie może opanować łez, z nerwów trzęsą mu się usta. - Nigdy nie miałem konfliktów z prawem, nigdy nikt mnie nie widział pijanego. Za co mnie to wszystko spotkało? - pyta.

Nie może opanować łez, z nerwów trzęsą mu się usta. - Nigdy nie miałem konfliktów z prawem, nigdy nikt mnie nie widział pijanego. Za co mnie to wszystko spotkało? - pyta.

- To był element gry wyborczej - mówi Wojciech Grzywa, który tej nocy był świadkiem zajścia. - Staszek kandydował na wójta. Wtedy w barze "Montini" siedział przy piwie jego konkurent, były wójt Czernichowa z żoną. Nie wiemy, kto zadzwonił na policję, ale czy policja zareagowałaby na anonimowy telefon nieznanego obywatela?

- Owszem - wyjaśnia nadkomisarz Marek Korzonek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. - Policja reaguje na wszystkie takie zawiadomienia. Dostali wiadomość, że człowiek po alkoholu zamierza siąść za kierownicą, ruszyli za nim, usiłowali go zatrzymać, ale nie reagował na znaki. - Jakie znaki? - Z protokołu wiem, że włączyli "koguty" na dachu. Kierowca nie szanował prawa. Nie zatrzymał się, dlatego wjechali za nim na jego posesję - tłumaczy rzecznik policji.

Dlaczego policjanci, jeśli znali numer rejestracyjny samochodu, do którego zamierza wsiąść nietrze?wy obywatel - a znali ten numer, jak wynika z policyjnego uzasadnienia - nie zatrzymali człowieka na parkingu, zanim siadł za kierownicą? - Nie mogę powiedzieć, sprawa jest w toku, bada ją prokuratura - mówi nadkomisarz Korzonek.

Kilkunastu świadków z baru "Montini", skąd doskonale widać drogę i wjazd na nieodległą posesję Stanisława Mamonia, twierdzi, że po pierwsze - Mamoń nic nie pił tamtego wieczoru, a po drugie - nie było żadnego pościgu za nim. Owszem, jechał policyjny radiowóz za samochodem Mamonia, ale w znacznej odległości i na pewno nie na sygnale.

- Kiedy Staszek odjechał, a my z tarasu baru zobaczyliśmy, że jego śladem jedzie radiowóz, zaczęliśmy żartować, że pewnie po niego, że chcą wyeliminować konkurencję. Patrzymy, a radiowóz rzeczywiście skręca pod dom Mamonia - opowiada Marian Wołek, właściciel baru.

Marian Wołek wsiadł w auto córki i pojechał zobaczyć, co się dzieje.

- Krzyk i płacz słychać było na ulicę - opowiada. - Wszedłem do Staszka, a zaraz za mną przybiegli inni znajomi. Staszek roztrzęsiony leżał pod wieszakiem w przedpokoju, a policjanci usiłowali go skuć. Na nasze pytania, co się tu dzieje, tylko nas postraszyli, że jak się będziemy wtrącać, to aresztują nas za utrudnianie śledztwa. W końcu jednak, kiedy zobaczyli, że w domu Staszka zebrał się spory tłumek, wyszli przed dom.

Marian Wołek, który jest bliskim sąsiadem Mamonia, odstawił samochód na własne podwórko, bo uświadomił sobie, że nie ma dowodu rejestracyjnego córki, a po ulicy kręci się policja. Z latarką i parasolem - padało - wracał do baru po żonę.

- Mundurowi zatrzymali mnie na ulicy, między moim a Staszka domem - opowiada. - Wyskoczyli z policyjnej "suki", rzucili mnie na maskę, skuli ręce na plecach i wrzucili na pakę. Pod kościołem kazali dmuchać w alkomat. Wykazało 0,0 promila. Niestety, byłem trze?wy! Powie?li mnie na komisariat do Krzeszowic. Tu jeszcze raz badali mnie alkomatem, choć przecież zatrzymano mnie bez powodu - na ulicy, gdzie szedłem spacerkiem, a nie jechałem samochodem. Alkomat ponownie nic nie wykazał, lecz i tak noc spędziłem w areszcie. Uwolniono mnie dopiero następnego dnia, w południe. Policjanci poradzili mi, żebym podpisał papier, że nie roszczę sobie pretensji do policji - opowiada Marian Wołek. - Podpisałem, a co by pani zrobiła? Prowadzę bar i dyskoteki, jak się poskarżę, to mnie zjedzą. Wystarczy, żeby mi zrobili to samo, co Staszkowi.

Czy policja bez nakazu może wtargnąć do domu po godz. 22.00? Nadkomisarz Marek Korzonek - powołując się na rozdział 25 kodeksu postępowania karnego - twierdzi, że może. Rozdział ten dotyczy zatrzymania rzeczy i przeszukania. W art. 221 w par. 1 napisane jest, że "przeszukania zamieszkanych pomieszczeń można dokonać w porze nocnej tylko w wypadkach nie cierpiących zwłoki; za porę nocną uważa się godziny od 22 do 6."

Zdaniem nadkomisarza Korzonka, to był "wypadek nie cierpiący zwłoki".

- Obywatel nie zatrzymał się na wezwanie, policjanci kontynuowali pościg aż na jego posesję, a potem w domu. Zresztą gdyby działali wbrew prawu, prokurator nie podjąłby sprawy, prawda? - retorycznie pyta nadkomisarz.

Rankiem przed dom Stanisława Mamonia zajechały już trzy policyjne auta, z komendantem Andrzejem Płatkiem z Krzeszowic na czele. Zapakowali Mamonia do "suki" i zawie?li do Krzeszowic na posterunek oraz na pogotowie - do pobrania krwi. Badanie wykazało 0,00 promila alkoholu. Wobec tego policja zwróciła się do Instytutu Ekspertyz Sądowych o stwierdzenie, jakie powinno być stężenie alkoholu we krwi podejrzanego w sytuacji, gdy podał, że między 1 a 3 w nocy - już po wyjściu policjantów z własnego domu! - wypił piwo.

Przeciwko Stanisławowi Mamoniowi, jego córkom i żonie Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza prowadzi śledztwo z art. 224 par. 2 kodeksu karnego. Zgodnie z tym artykułem, podlegają karze do 3 lat pozbawienia wolności, którą zasądza się wobec tego, kto "stosuje przemoc lub gro?bę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej".

W marcu tego roku postępowanie prokuratury wobec Mamonia i jego córek zostało zawieszone do czerwca, a wobec jego żony - umorzone.

- Wtargnęli do mojego domu w nocy, wyciągnęli z łóżek żonę i córki, a teraz oskarżają nas o utrudnianie czynności służbowych - Mamoń nie może się nadziwić. - Całe życie miałem szacunek dla prawa, dla policji; myślałem, że mają mnie chronić. Dziś widzę, że jest dokładnie odwrotnie. Pobrali nam wszystkim odciski palców, porobili zdjęcia do kartoteki centralnej jak jakimś bandytom. W parę minut zamienili moje spokojne, ustabilizowane życie w piekło. Za co?

Następnego dnia po dramatycznych nocnych zajściach, zanim Stanisław Mamoń wrócił do domu z komendy policji, po wsi poszła plotka, że jego żona, lecząca się na nerwy, powiesiła się na strychu. Mamoń zrezygnował z ubiegania się o funkcję wójta. Nie wygrał też były wójt. Największą liczbę głosów zdobył trzeci kandydat.

Stanisław Mamoń, który od 12 lat pracuje jako agent ubezpieczeniowy, od tamtej nocy pozbawiony jest prawa jazdy, choć w jego krwi nie wykryto nawet śladowej ilości alkoholu. Otrzymał tylko pokwitowanie zatrzymania dokumentu z wyjaśnieniem: "podejrzany o kierowanie w stanie nietrze?wym" - bez daty, od kiedy i do kiedy.

- To było totalnie nieprofesjonalne postępowanie policji - mówi Wojciech Grzywa. - Zamiast przeprosić, oskarżają teraz człowieka, utrudniają mu życie i ciągają po sądach. To skandal!

Rodzina Mamoniów żyje w stresie - ośmieszona, skazana na plotki, posądzona o złamanie prawa. - Tylko co to za prawo? - pytają bezradnie. - Prawo silniejszego?

ELŻBIETA BOREK
17 kwiecień 2003

http://www.dziennik.krakow.pl/ 

  

Archiwum

Moje post scriptum
kwiecień 3, 2006
Romuald Szeremietiew
Reżim Busha zamierza zaatakować Iran przy pomocy nuklearnej broni taktycznej
październik 1, 2006
Dorota Szczepańska
Koszulki z podobizną Hitlera
lipiec 23, 2004
Dobry i zły policjant
czerwiec 2, 2008
Artur Łoboda
Ostateczne cele globalistow
styczeń 13, 2008
Markus
Piję kawę ze wszystkimi politykami
wrzesień 9, 2002
Luiza Zalewska http://www.rzeczpospolita.pl
Afganistan jako bagno, w którym topią się siły USA, NATO i Polski
październik 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
"Szczyt G20: Jest porozumienie ws. kryzysu"
listopad 17, 2008
Tomasz Zalewski
Jak na klawikordzie
czerwiec 1, 2003
Andrzj Kumor
"Polskim rolnikom będzie lepiej niż unijnym"
lipiec 11, 2002
PAP
Porwany, oswobodzony i poszukiwany (Bioferm - cz.2)
styczeń 13, 2006
zn
Kontynuatorzy z SLD (6)
W kulturze - jak za Bieruta

czerwiec 25, 2003
Paweł Siergiejczyk
Dobijali rannych
czerwiec 30, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
Głupcy, kiedy ich bieda dosięgnie, w przeciwieństwa uciekają
czerwiec 16, 2003
Artur Łoboda
31 pa?dziernika 2005 godz 19. - gdzieś w Polsce
listopad 1, 2005
zaprasza.net
Kto wygrał, kto przegrał?
czerwiec 14, 2003
Andrzej Kumor
Oszczerstwa przeciw Polsce w gazecie Washington Post
październik 3, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
Stanisław Krajski o masonach Bronisław Wildstein masonem?
grudzień 4, 2006
prawy pl
Nazistowskie wzorce wciąż żywe
czerwiec 3, 2004
Chrońmy nasze bogactwa
sierpień 7, 2003
prof. Julian Sokołowski, prof. Jacek Zimny
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media