ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani 
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela 
 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy 
 
Ukraińcy umierają walcząc z Rosjanami w interesie żydowskich włascicieli Ukrainy 
 
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Debata ws. pandemii COVID-19! 
Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni!  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
więcej ->

 
 

Piesni Wajdeloty unacześniona na Rok 2009


Zasłużony, emerytowany już proboszcz z Wrocławia Jan Kurdybelski, którego poznałem kilka lat temu na nielubianym przez "globalistów" Kongresie "Mut zur Ethik" w Feldkirch w Austrii, przebywając u znajomych w Niemczech i przygotowywując kazanie na Nowy Rok 2009, w użyczanym Polakom kościele w Dortmundzie, poprosił mnie telefonicznie o znalezienie fragmentu z mickiewiczowskiego Konrada Wallenroda, który mówi o znaczniu pieśni dla zachowania kultury... kultury oczywiście Litwy, bo wtedy nie było tam jeszcze kolonizujących Litwę Polaków.

Znalazłem ten fragment, a ponieważ w radio słyszę jak edukują masy zglobalizowane, "wymęczane" głównie po angielsku, niby-pieśni RMF oraz Radia Zet, więc dokonałem małego "unacześnienia" rzeczonego fragmentu poezji romantyka Adama M., z "nie polskiej (bo z frankistów) matki", który młodość swą spędził w znanym mi, białoruskim Nowogródku, stolicy pierwszego (i jedynego), za króla Mendoga, chrześcijańskiego Królestwa Litwy, które przetrwało całe lat dziesięć, w okolicach roku 1250-tego.

"Unacześniłem" zatem, dla księdza Jana, pieśń mickiewiczowskiego wajdeloty, bo jakież ma człowiek, starszy już wiekiem, doznania słuchowo-wzrokowe, gdy przybywa do Polski dzisiaj zza wschodniej (lub południowej) granicy?

-- w lecie 2005 wracałem, wraz z mymi byłymi studentami, z dalekiej wycieczki aż na Kaukaz, głównie nocnymi pociągami, w których to pociągach towarzyszyły nam (także jadąc przez Ukrainę) ciche, całkiem sympatyczne rosyjskie pieśni i melodie. Gdy zaś po trzech tygodniach przekroczyliśmy granicę (dla pieszych) w Medyce i wsiedli do mikrobusu do Przemyśla, to usłyśzeliśmy wyjące "Radio Zet", puszczone na cały regulator. Tak że aż spontanicznie włożyłem do uszu palce by nie usłyszeć tego "powitania w kraju".

-- gdy wiosną tego roku, wraz z kolegami pojechaliśmy (na chyba w mym życiu już ostatni) wyjazd na "ski-alpinizm" we włoskie Alpy, to aż zaskoczony byłem, patrząc z samochodu, że wszystkie mijane przez nas kraje (Czechy, Austria, Szwajcaria i Włochy) o ileż mniej są zaśmiecone niż Polska debilnymi bilboardami i reklamami. To nie jest piękny kraj, ta Polska dzisiaj, o której za Stalina się śpiewało "najpiękniejsze miasta, najpiękniejsze wsie, zbudujemy Polskę piękną jak we śnie". To se już ne vrati.

- no i w końcu, me rodzinne Zakopane, do którego wjeżdżając autobusem od strony Krakowa, aż instynktownie zamykam oczy by nie widzieć "bogactwa" szkaradnych reklam, całkowicie zasłaniających resztki góralskiej architektury. Zakopane dzisiaj, w przeddzień Sylwestra, jest zapchane "na sztywno" całkiem luksusowymi samochodami, w których Polacy, obowiązkowo na siedząco, czczą swój dobrobyt. A w noc sylwestrową pola (już nie uprawiane od lat kilkunastu) oraz lasy Podhala (w których co kilkadziesiąt metrów są dzikie śmieci wysypiska) zaroją się od skutrerów śnieżnych oraz quadów, na których, dynamicznie trzęsąc siedzeniami, lud Podhala będzie świętował swą wolność (do kretynienia w bezruchu i zatruwania Podhala spalinami).

Dzisiaj stwierdzono w telewizji, że aż 55 procent Polaków jest zadowolonych ze swej doli (tych na emigracji w Londynie nie pytano o to, bo i po co), a zatem jest to aż dwukrotny wzrost ilości zadowolonych w porównaniu z rokiem 1989, kiedy to Jaruzelski wraz z Gorbaczowem, wyciagając z prawie-niebytu "Solidarność", zarządzili w Polsce Wolność przy Okrągłym Stole (z udziałem, pod stołem, CIA, MFW oraz Banku Światowego). No i ludzie się obowiązkowo cieszą z narzuconej im wolności. I nic tutaj po mnie, w mym rodzinnym kraju, którego celem istnienia się stała zamiana wszystkiego co prawdziwe na zakłamane i co naturalne na sztuczne, łącznie ze świątecznymi choinkami.

Ja bowiem, tak jak kiedyś w USA w młodości, pomimo zawansowanego wieku wciąż jestem wzrokowcem i Nowa Brzydota Ojczyzny to jest to, co mnie zupełnie serio boli. Zwłaszcza że tak zwany "Syjon", do spółki z Wall Street, Albionem oraz niestety, Watykanem, aplikują nam globalizm, w którym oparta o Biblię religia ma być, obowiązkowo, dla ludu opium, oczywiście jeśli mu samochody, "pokoje z łazienkami", quady i małe telefoniki do szczęścia nie wystarczą.

Czy od tego "globalizmu" da się gdzieś uciec? Nie wiem, bo tam nie byłem, jak jest na Kubie i w Wenezueli, a także i w Iranie, choć znane mi Iranki należały do najprzedniejszej ludzkiej -- i w dodatku z definicji aryjskiej (ir = ar) rasy. Natomiast byłem kilkukrotnie na Białorusi i tak brzydko jak w Polsce dzisiaj, tam napewno nie jest (choć klatki schodowe też są tam tak ciemne jak u nas "za komuny"). I zadowolona z życia "pod Łukaszenką" też jest, jak to przyznaje nie kontrolowany przez tamtejszy rząd portal www.tut.by, ponoć więcej niż połowa tego kraju ludności.

A zatem życzę wszystkim by w Nowym Roku, "trzej królowie", zwiastujący nadejście lepszych czasów niż te, które nam zapewnia Syjon wraz ze swymi sojusznikami, mieli "unacześnione" imiona Ahmenidżan, Chavez/Castro oraz Łukaszenko i aby takich "dyktatorów" świat miał jak najwięcej, a jak najmniej było w nim z definicji filo-kryminalnej, liberalnej demokracji.

MG (Gasienica)



Ks.Jan prosił o ten fragment:

"Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało, tłum ludzi obiega;
A jeśli podłe dusze nie umieją
Karmić ją żalem i poić nadzieją,
Ucieka w góry, do gruzów przylega
I stamtąd dziwne opowiada czasy
Tak słowik z ogniem zajetego gmachu
Wyleci, chwilę przysiądzie na dachu;
Gdy dachy runą on ucieka w lasy
I brzmiącą piersią na zgliszcza i groby,
nuci podróżnym piosenkę żałoby"

Z najlepszymi pozdrowieniami, dzisiaj niszczy się kulturę -- przynajmniej tą naszą, europejską -- nie bezpośrednio bombami i mieczem, ale ponurą, mającą na celu po prostu przeżycie, pracą, jakiej się muszą oddawać mieszkający w UE gastarbeiterzy, "robotnicy goście", dla których nasz ksiądz (najlepsze dlań życzenia) będzie wygłaszał kazanie...

Stąd pierwsza zwrotka unacześnionej "Pieśni wajdeloty" winna brzmieć:

"ROBOTY zdewastują swą PRACˇ malowane dzieje
Skarby BANKOWI spustoszą złodzieje
Pieśni już nie będzie, bo zgluszy ją ryk rapu oraz pracowitych maszyn,
Tłum przerażonych ludzi będzie się jeszcze łudzić,
że będzie jakieś zbawienie, lecz na darmo ich nadzieje,
Bo nawet gór i lasów, by się w nich ukryć mógł słowik, też już nie dostanie,
Gdyż LUD BOŻY, zbrojny w buldożery, walce, TIR-y oraz quady,
"Zasypie doliny i zmieli pagórki na drobną sieczkę",
By nad Ziemią mógł godnie zapanować psychopatów SYJON"

(wg. proroctwa Izajasza 40, 4 oraz 41, 15)

E-list z Dortmundu:

Dzień Dobry Panie dr. Marek Głogoczowski


Słowa ks. Jana: "Ściskam Cię Marku kochany, za ten unacześniony fragment pieśni, za który należy Ci się najwyższe uznanie - nagrody pieniężnej nie będzie, bo banki puste, zawartość powędrowała do Izraela. Przygotuj dla mnie ciupagę i z wiosną wyruszymy rewindygować zrabowane szczątki naszej Rzeczypospolitej. Oczekuję spotkania, wyściskamy się nad Odrą z wiosną 2009 w naszym kraju. Twój Przyjaciel, zawsze wierny - Jan.


Boże Narodzenie w Dortmundzie w roku 2008

Słowo Dortmund jest mi znane i bliskie jako nazwa miasta partnerskiego dla Wrocławia. Byłem proboszczem parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych we Wrocławiu, chyba najbardziej poszkodowanej podczas powodzi w roku 1997. W tamtych trudnych latach nazwa Dortmund utrwaliła się w pamięci Wrocławian jako miasta, które przyszło nam z pomocą w biedzie. Takich doznań się nie zapomina. Jadnak dopiero po wielu latach, dzięki życzliwości i zaproszeniu Ks. Prałata Ryszarda Mroziuka Proboszcza Parafii św. Anny w Dortmundzie i animatora życia religijnego Polaków w Westfalii, miałem okazję uczestniczyć we Mszach św., Pasterskiej, a następnie na Sumie w dniu Bożego Narodzenia. Czuję się głęboko zobowiązany do wdzięczności wobec Ks. Prałata za przeżycia, jakich doznałem podczas tych mszy św. w jego parafii. Atmosfera misterium Bożego Narodzenia, wyczarowana przez Ks. Prałata, który nie tylko celebrował msze św., ale napełniał je urokiem swojej osobowości, przeniosła mnie do wspomnień sprzed pół wieku, do wrocławskiej Katedry.



Pamiętam te kikuty sterczące na Wyspie Tumskiej w roku 1945. Nikt nie wierzył, że uda się je przywrócić do życia. Jakieś resztki murów, bez okien, bez dachu, wyrwy w posadzce, ślady po pociskach, porażały wyobra?nię skutkami wojny.



Opatrzność Boża przywiodła do Wrocławia wielu wspaniałych ludzi, którzy w to zrujnowane miasto tchnęli życie. Przymusowo przesiedleni od wschodnich granic przenieśli na Ziemie Odzyskane swoją miłość Ojczyzny wypróbowaną w bolesnych zmaganiach się o polski język, zwłaszcza w Kościele w religijnej pieśni. Wśród przesiedleńców znalazł się człowiek dynamiczny, gwałtownik, niezwykle pracowity, o wielkim talencie organizatorskim, Ks. Kazimierz Lagosz. W ciągu kilku lat przeprowadził odbudowę Katedry i całej Wyspy Tumskiej. Przyciągnął ze Wschodu, ze Lwowa i Wilna, wielu wybitnych profesorów do Seminarium Duchownego; kaznodziejów i muzyków. Rozsławili oni Katedrę wykładami i koncertami religijnymi. Katedra tętniąca życiem, była wówczas istotnie sercem miasta.



We wspomnieniach z tamtych lat, ks. biskup Józef Pazdur zachował takie zdarzenie; słuchał spowiedzi w Katedrze. – Pewien penitent, który nie spowiadał się przez wiele lat, zapytany co go skłoniło do tego, że przystąpił do konfesjonału, odpowiedział: „Ta muzyka, te pieśni poruszyły moją duszę.”


- 1 -


Pieśń jest potęgą. Nie po raz pierwszy i jedyny doznałem tego uczucia na Pasterce w Dortmundzie. Ze szczerą radością dziękowałem uczestnikom Pasterki za wspaniały śpiew. Polska Kolęda. – Kto oprze się jej urokowi, jej pięknu, jej potędze? Zawładnie duszą i sercem, wszystkimi zmysłami - zwłaszcza, gdy zabrzmi daleko od Ojczyzny, choćby w zasobniejszych warunkach, na obcej ziemi. Czują to wielkie duchy. Najwspanialsze świadectwo o potędze pieśni napisał Adam Mickiewicz:


„Płomień rozgryzie malowane dzieje.

Skarby mieczowi spustoszą złodzieje...

Pieśń ujdzie cało. -

Tłum ludzi obiega,

a jeśli podłe dusze nie umieją,

karmić ją żalem i poić nadzieją,

ucieka w góry... Do gruzów przylega,

i stamtąd dawne opowiada czasy.

Tak słowik z ogniem zajętego gmachu,

wyleci - chwilę przysiądzie na dachu...

Gdy dachy runą - on ucieka w lasy.

I brzmiącą piersią na zgliszcza i groby,

nuci podróżnym piosenkę żałoby”

__


Pieśń jest niezniszczalna, nieśmiertelna. Przeniesie swoje treści przez duchową pustynię współczesnej Europy. Od kilku lat ludzie słabej wiary, nieświadomi dziejów i przeobrażeń jakie następują w świecie, powtarzają „odkrywcze” porzekadło o postchrześcijańskiej cywilizacji w Europie.

Europa postchrześcijańska skazana jest na zgon, nie ma szans przetrwania jednego stulecia. Przeżywamy dzisiaj niewątpliwie jakiś zmierzch cywilizacji zdeformowanej wojnami i totalitaryzmami w XX wieku. Ta cywilizacja przemija. Rozkłada ją nieład moralny. Ale już dzisiaj widać świt nowej epoki, która nie wytrzyma narzuconych światu, hipokryzji i zakłamania. Z tęsknoty do wolności i prawdy, do miłości ewangelicznej głoszonej przez Jezusa Chrystusa rodzi się nowa chrześcijańska epoka, której nadejścia nikt nie powstrzyma.

Ks. Jan Jakub Kurdybelski
31 grudzień 2008

Marek Głogoczowski 

  

Archiwum

Interpretacja zniesławienia przez pryzmat kodeksu karnego
grudzień 29, 2005
Marek Olżyński
Dał nam przykład boliwarianin
marzec 9, 2007
pnlp
Immunitety w innych krajach
październik 20, 2004
cywilizowany
Co piąte dziecko głoduje w Argentynie
listopad 17, 2002
PAP
Jerzy I. na celowniku prokuratury
marzec 9, 2006
przysłał Zygmunt Jan Prusiński
Krakowska antypromocja w Brukseli
luty 6, 2005
zaprasza.net
2008.07.12 godzina 1200 Serwis Wiadomości
lipiec 12, 2008
tłumacz
Mnie nikt nie pytał
październik 25, 2008
Artur Łoboda
Sąd w służbie korupcji
październik 7, 2003
Oskar Schindler holokaust business
listopad 21, 2003
Artur Łoboda
Przewlekłość względna
marzec 8, 2009
Witold Filipowicz
Kara dla amerykańskiego zwyrodnialca
listopad 20, 2006
LBC
Czy zupa jest "rasistowska"?
styczeń 4, 2007
bibula- pismo niezależne
Nicea to pomyłka
luty 4, 2004
PAP
Rasiści w hucie
marzec 11, 2005
Promowanie półgłówków czyli...
styczeń 11, 2008
Upadek Dolara
listopad 18, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
Upadek Polski przez Michnikowczyzne
luty 18, 2008
ziemkiewicz
Możemy się doigrać
styczeń 19, 2008
.
Nagroda za plac Bohaterów Getta
maj 9, 2006
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media