|
Pieśń dziada o budżetowych dziurach
|
|
Korzystanie z unijnych dotacji jest trudne. Nie każdy z ubiegających się o ich przyznanie potrafi uporać się z prawidłowym wypełnianiem koniecznych podań. Nie każdy też umie przebrnąć przez gąszcz przepisów i rozporządzeń wymaganych przy wypełnieniu wniosku.
Wymaganych, ale przez kogo? Nie przez UE. To nasi nadgorliwi eksperci opracowali tak skomplikowane procedury. W rezultacie wnioski są sporządzone błędnie i trzeba je składać od nowa. Tyle że już w nowym terminie. To tłumaczy, dlaczego dotacje z Unii w tak niewielkim stopniu są wykorzystywane przez nasz kraj.
Tu dygresja: na jednej z wielu internetowych stron poświęconych unijnym funduszom pomocowym znalazłem rozdział zatytułowany ułatwienia w wypełnianiu wniosków. Zajrzałem, bo byłem ciekaw, na czym też one polegają.
Już pierwsza informacja należała do komicznych, ponieważ dowiedziałem się, że ilość formularzy zwiększyła się o piętnaście (krótka definicja działania biurokracji: "Ojcze nasz" składa się z 56 słów, Deklaracja Niepodległości - z 300, a rozporządzenie rządu w sprawie cen jarzyn - z 26.911 słów).
Lekko poirytowany dokonałem szybkiego przemnożenia dodatkowych papierków; przez ilość dodatkowych urzędników zatrudnionych do ich wyjaśniania. Przyjąłem, że na jeden formularz przypada jeden biurokrata (jeden mózg na jeden druk). Daje to piętnastu chłopa na Urząd. Lub kobiet.
A urzędów mamy coraz więcej. A im więcej, tym gorzej. A w urzędach tych pobiera się wynagrodzenie. Załóżmy skromnie, że jest to tysiąc złotych z groszami. Przemnożywszy tysiąc przez piętnastu intelektualistów od formularzy, otrzymujemy sumę piętnastu tysięcy złotych miesięcznie wyrzucanych w błoto.
Powiedzmy, że każde województwo zatrudnia po piętnastu ludzi. Mnożąc piętnaście tysięcy złotych przez ilość naszych województw, otrzymujemy coś, co nasi ekonomiści nazywają uspokajająco kroplą w morzu potrzeb.
Do wynagrodzenia dorzucić trzeba przywileje {jedna bezkarna afera na kwartał (WIĘCEJ NIE UCHODZI!)}, premie za opó?nienia i rekompensaty za pracę w szkodliwych warunkach.
Do każdego urzędnika doliczyć też trzeba krzesło, biurko oraz komputer podłączony do oka szefa. Sprawują nadzór nad resztą zatrudnionych, a do ich obowiązków należy brak odpowiedzialności za cokolwiek. W związku z tym wypada, by mieli większą pensję i osobny gabinet z kanapą. A wnioski, to sprawa drugorzędna. Niech się martwi UE.
To tylko jedna kropelka. Lecz fuszerek o podobnym, minimalnym rozmiarze, mamy setki. Setki kropel. Autostrady, obwodnice, koleje, stan naszej służby zdrowia, kultura i oświata, wszystko to są nasze kropelki. Kiedy się je zliczy, okazuje się, że wszędzie przecieka, że wszędzie jest powód?.
|
|
12 grudzień 2008
|
|
Marek Jastrząb
|
|
|
|
Topless
luty 3, 2009
PAP
|
Facet, który rządził finansami Polski nie wiedział jak się prowadzi firmę
listopad 10, 2005
PAP
|
Kilka prawd o amerykańskich filmach
listopad 7, 2006
Dorota
|
Przekrzywiona opaska Temidy
październik 8, 2005
Witold Filipowicz
|
Zakładnik terroru
luty 5, 2006
|
Gro?ne symptomy
luty 5, 2003
Artur Łoboda
|
Kałboy
luty 28, 2005
Artur Łoboda
|
Wizja Polski według PO
czerwiec 19, 2005
PAP
|
Przemilczana prawda o Stanie wojennym
grudzień 12, 2005
dr Leszek Skonka
|
Zdradzeni
wrzesień 10, 2007
..
|
Bilans kosztów członkostwa Polski w UE
lipiec 2, 2006
Dariusz Kosiur
|
Nostra Aetate
październik 6, 2006
E. Michael Jones
|
Krwawa Pascha
październik 5, 2007
Izrael Szamir
|
Traktat Lizbonski to tez Konstytucja czy tez nie? Kto ma sluszna racje ?
marzec 30, 2008
Ryszard Kusmierczyk
|
"Człowiek roku"
styczeń 9, 2003
zaprasza.net
|
Niemcy krytykują niskie podatki w Europie Wschodniej
kwiecień 11, 2004
PAP
|
Wierność Ojczy?nie
czerwiec 17, 2005
przesłała Elżbieta
|
Oskar Schindler holokaust business
listopad 21, 2003
Artur Łoboda
|
Bestialstwo XXI wieku
Porywacze dzieci
kwiecień 29, 2003
Artur Łoboda
|
Wrażliwi, delikatni, tolerancyjni
czerwiec 16, 2006
Marek Miśko
|
więcej -> |
|