ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
więcej ->

 
 

Badany będzie tylko Rywin

Koalicyjna większość w sejmowej komisji śledczej zdecydowała, że zwróci się do prokuratury tylko o wykaz połączeń telefonicznych Lwa Rywina, sprawdzenie tylko jego komputera i przeszukanie tylko jego biura.

Uznała, że podobne działania dotyczące innych osób, których nazwiska pojawiały się w aferze, mogłyby naruszyć ich dobra osobiste.

Wniosek Zbigniewa Ziobry (PiS), by zwrócić się także o billingi i sprawdzić oficjalne kontakty premiera Leszka Millera i jego najbliższych współpracowników Lecha Nikolskiego i Marka Wagnera, prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego i kilku innych osób, komisja odrzuciła wczoraj z łatwością. Ziobro postulował te działania, bo nie podjęła ich prokuratura, równolegle prowadząca sprawę Rywina. Grzegorz Kurczuk w wywiadzie dla "Rz" nie zgodził się z krytyką pracy prokuratury. - To nie jest krytyczna ocena, to demagogia - twierdzi minister sprawiedliwości.

Poseł PiS długo próbował przekonać posłów do rozszerzenia zainteresowania także na wymienione wyżej osoby: - Sejm powołał naszą komisję nie dlatego, że sprawa dotyczy Lwa Rywina, ale też innych osób, "grupy, która trzyma w rękach władzę".

Przypomniał, że nawet premier Leszek Miller deklarował, że zależy mu na pełnym wyjaśnieniu wszystkich zarzutów. Bez skutku. Wspierał go Jan Rokita (PO): - Wniosek dotyczy podjęcia czynności oczywistych. Jeśli się na to nie zgodzimy, będziemy pierwszą w historii komisją śledczą, która domaga się zawężenia dowodów, a nie ich poszerzenia.

Posłowie koalicji się nie zgodzili. Za wnioskiem Ziobry głosowało tylko czterech posłów, czyli cała opozycja w komisji: PiS, PO, LPR i Samoobrona.

Posłowie SLD, PSL i UP byli zdecydowanie przeciw. - Nie mamy prawa tak głęboko ingerować w życie obywatela - argumentował wicemarszałek Sejmu, szef komisji Tomasz Nałęcz (UP). - Nie może być tak, że skoro poseł Ziobro ma wyimaginowane wrażenie o grupie trzymającej władzę, to będziemy stosować wobec tych wszystkich osób tak drastyczne środki. Nie ma powodów, by wysyłać dziś policję i prokuraturę do tysiąca osób w państwie.

Ryszard Kalisz (SLD) odwoływał się do konstytucji: - Na jakiej podstawie chce pan naruszać dobro osób trzecich? Chce pan wiedzieć, z kim te osoby się spotykały, gdzie i z kim jadły kolację, o której wstały i o której kładły się spać. Po co? - pytał Ziobry i odpowiadał od razu. - Przecież nikt nie potwierdza tego, co podczas nagrania mówił Lew Rywin.

Poseł SLD kilkakrotnie przypomniał, że żadna z osób początkowo wymienianych przez Rywina nie potwierdziła swego związku z aferą. - Oprócz pomówień Rywina nie ma żadnych dowodów, że te wszystkie osoby miały ze sprawą związek. A potrzebne są dowody, a nie pomówienia, bo to byłby koniec demokracji.

Gdy odrzucono wniosek Ziobry, przyjęto propozycję Nałęcza, by komisja zwróciła się o billingi prywatnych i służbowych rozmów prowadzonych przez Rywina, jego kierowców lub sekretarki od stycznia 2002 r. do stycznia 2003 r. Komisja chce też, by został przeprowadzony wywiad środowiskowy w miejscu pracy i zamieszkania Rywina, by zabezpieczono jego komputer i laptop oraz przeszukano pomieszczenia jego domu i biura.

Tymczasem Lew Rywin, który obrady komisji śledził dzięki telewizji, uznał plan przeszukania jego domu i biura za "szykanę pozbawioną rzeczywistego sensu procesowego". "Z przeszukania, jak z każdego ograniczenia swobód obywatelskich, korzysta się w szczególnych sytuacjach, np. gdy osoba podejrzana ukrywa określone przedmioty lub odmawia ich wydania. Ja nic nie ukrywam, nikt też nie zwrócił się do mnie o wydanie jakichkolwiek rzeczy" - napisał Rywin w oświadczeniu przekazanym wieczorem PAP. Jego zdaniem "prowadzenie przez Prokuraturę Apelacyjną postępowania równolegle z pracami sejmowej komisji śledczej, sposób, tryb i styl prowadzenia jej prac praktycznie wyklucza konstytucyjne prawo do obrony.

Dzisiaj Rywin ma być ponownie przesłuchany przez prokuraturę. Jego obrońcy wcześniej zapowiadali, że po przesłuchaniach świadków zgłoszonych przez nich Rywin złoży wyjaśnienia.

Prokuratura przekazała komisji śledczej kolejne materiały: protokoły przesłuchań członka rady nadzorczej Canal Plus i sekretarki Lwa Rywina oraz m.in. pismo sądowe ustanawiające hipotekę na nieruchomości Rywina (chodzi o kaucję w wysokości 500 tys. zł) i postanowienia o zażądaniu billingów rozmów Rywina. Prokuratura wystąpiła o nie prawie dwa tygodnie temu, ale jeszcze nie dostała odpowiedzi od operatorów.

Ze względu na "nowe fakty i okoliczności", które pojawiły się w śledztwie, prokuratura wezwała też ponownie na przesłuchanie w piątek Adama Michnika, redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". Będzie więc przesłuchiwany przez prokuraturę dzień przed komisją śledczą, która zaplanowała spotkanie z nim na sobotę.

Dzisiaj prokuratura da także sejmowej komisji zgodę na publiczne wykorzystywanie "niektórych informacji ze śledztwa".

Czy premier Leszek Miller sam ujawni billingi swoich rozmów telefonicznych oraz księgę wizyt w jego kancelarii?

LESZEK MILLER: Nie mam zamiaru komentować tego, co czyni komisja śledcza, bo za chwilę usłyszałbym komentarz ze strony posła Ziobro czy posła Jana Marii Rokity, że np. wywieram presję na komisję lub przesądzam, czym się komisja powinna zajmować albo jakim instrumentarium dysponować. Proszę mnie do tego nie skłaniać. Znam dotychczasowe wypowiedzi dwóch posłów komisji i odnoszę wrażenie, że nie są oni tam, żeby dociekać prawdy, ale żeby objawiać prawdę. Nic więcej nie mam do powiedzenia. Gdybym nie był przedmiotem zainteresowania komisji, odpowiedziałbym na to pytanie, ale ponieważ jestem, nie mogę odpowiedzieć. P.ś.






POSTACIE
Zbigniew Ziobro

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wyrasta na najbardziej zdeterminowanego w tropieniu afery Rywina członka komisji śledczej. Jednak mało brakowało, że Ziobro nie byłby członkiem komisji. Już po tym, jak został do niej wybrany, adwokaci Rywina złożyli wniosek o przesłuchanie go w prokuraturze w charakterze świadka. Ziobro bowiem sam wcześniej zawiadomił prokuraturę, że przy okazji afery przestępstwo popełnił premier Leszek Miller, nie zawiadamiając w lipcu organów ścigania o próbie korupcji. Gdy liderzy PiS protestowali, że pomysł na przesłuchanie Ziobry to próba politycznej ingerencji w skład komisji, adwokaci Rywina wycofali swój wniosek.

Zbigniew Ziobro ma dopiero 32 lata. W 1994 roku ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, odbył też studia doktoranckie w zakresie prawa karnego na Uniwersytecie Śląskim. W 1997 roku zdał egzamin prokuratorski. W czasach rządu Jerzego Buzka pracował w Generalnym Inspektoracie Celnym (1998 - 2000) i w MSWiA (od 2000). W marcu 2001 roku premier Buzek, na wniosek ministra Lecha Kaczyńskiego, mianował go podsekretarzem stanu resorcie sprawiedliwości. Należał wówczas do najbliższych współpracowników ministra.

Gdy ten został w lipcu 2001 r. odwołany w efekcie konfliktu z premierem, Ziobro też odszedł z Ministerstwa Sprawiedliwości. W pa?dzierniku 2001 r. został posłem Prawa i Sprawiedliwości. Podobnie jak były szef, Ziobro postanowił jesienią 2002 r. ubiegać się o fotel prezydenta miasta. Lech Kaczyński został prezydentem Warszawy, Ziobro w wyborach na prezydenta Krakowa zajął dopiero czwarte miejsce. Jest wiceprzewodniczącym Komisji Ustawodawczej. P.ś.

MICHAŁ SADOWSKI



KOMENTARZ
U progu kompromitacji


Po wybuchu afery Rywina politycy SLD deklarowali, że - jako pomówieni przez Rywina - są najbardziej zainteresowani w wyjaśnieniu sprawy do końca. Jednak kolejne fakty - sposób powołania komisji śledczej, to, że SLD nie godził się, by przewodniczył jej przedstawiciel opozycji, brak politycznej równowagi w jej składzie - przeczą tej deklaracji.

Obawy co do intencji koalicyjnych członków komisji potwierdziło wczorajsze głosowanie nad wnioskiem posła Ziobry. Dlaczego posłowie nie zgodzili się na sprawdzenie m.in. billingów telefonicznych osób związanych z SLD, których nazwiska pojawiają się w związku z tą sprawą, np. Roberta Kwiatkowskiego? Jeśli te osoby są całkowicie niewinne - w co należy wierzyć - sprawdzenie rejestru rozmów telefonicznych pomogłoby w ich oczyszczeniu.

Wczorajsza decyzja komisji pokazuje, że chce ona, podobnie jak prokuratura, zawęzić śledztwo do osoby Lwa Rywina. A przecież nie on jest w tej sprawie najważniejszy. Najważniejsze jest to, czy działał - jak sam twierdził - w imieniu grupy związanej blisko z obozem władzy. Głównym zadaniem śledztwa nie jest ustalenie, czy Lew Rywin był u Adama Michnika z propozycją korupcji, bo to już wiemy, ale to, w czyim imieniu tam był. Poprzestanie na stwierdzeniu, że Rywin dopuścił się przestępstwa, oznaczać będzie ukręcenie łba całej aferze.

Postawa większości posłów komisji i jej przewodniczącego Tomasza Nałęcza dowodzi, że nie chcą wyjaśnić, kto stał za Rywinem, albo boją się to zrobić. Ich zachowanie trzeba uznać za kompromitujące i podważające wiarygodność pierwszej w historii sejmowej komisji śledczej.

Igor Janke

5 luty 2003

http://www.rzeczpospolita.pl/ 

  

Archiwum

Nowe mocarstwo nad Wisla
listopad 23, 2008
RP
Dlaczego 2+2=4
czerwiec 24, 2008
Artur Łoboda
Nasze złodziejskie Państwo
październik 28, 2004
Mirosław Naleziński
Pytania do polityków, partii i ugrupowań politycznych działających w Polsce
listopad 6, 2006
Zdzisław Gromada
Siódma klasa
marzec 19, 2007
Artur Łoboda
Papież o pokoju w orędziu na Boże Narodzenie
grudzień 26, 2002
PAP / AFP
Gdzie ukrywa się socjalizm(2)
wrzesień 6, 2006
Marek Olżyński
Amerykanie mają do wyboru tylko mniejsze zło
październik 31, 2008
Artur Łoboda
Latająca trumna i awans polaków
listopad 15, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kelnerzy
sierpień 1, 2004
List otwarty do Premiera Rzeczpospolitej
luty 8, 2007
USOPAL
Pięć "reform" AWS
marzec 23, 2007
Artur Łoboda
W USA MOŻLIWOŚĆ WPROWADZENIA STANU WOJENNEGO
styczeń 8, 2009
Dariusz Kosiur
Szowiniści globalni
listopad 23, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
W pogoni za pewnym zyskiem, czyli "gospodarka" spekulacji
lipiec 5, 2002
Zbigniew Żukowski
Perspektywy Rozwoju Gospodarczego Chin
kwiecień 11, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Wyszedł nie wyjedzie
sierpień 26, 2002
Imperium czy hegemonia
wrzesień 7, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Przekręt w koloratce
styczeń 7, 2004
http://trybuna.com.pl
Leszek Miller zachwycony polską gospodarką
grudzień 23, 2003
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media