|
Białoruska hucpa - redivivus?
|
|
Co jakiś czas odżywa w mediach, jak Feniks z popiołów, temat białoruski. Zawsze przy tego typu okazjach słyszymy o „ostatniej dyktaturze w Europie”, o „skansenie komunizmu” itd. Ta „straszliwa dyktatura” (już, już ogłoszono niedawno, że lider opozycji, Milinkiewicz, zostanie skazany na 10 lat - skończyło się na grzywnie, która jest, jak wiadomo, typową karą dla „straszliwych dyktatur”; co jakiś czas ubolewa się, że jakieś młodzieżowe chamstwo zostało surowo ukarane za niszczenie elewacji budynków itp.) tak bardzo boli wszystkich jaśnie oświeconych współczesnego zdegenerowanego Zachodu, bo nie chce poddać się systemowi panującemu, z niewielkimi wyjątkami i lokalnymi różnicami, od Ameryki Płn. po Bug. Tak ich drażni, że nie mogą pokonać człowieka, który nie chce szczekać jak mu pan amerykański, czy europejski, każe.
Kilka miesięcy temu mieliśmy do czynienia z kolejnym uderzeniem głupoty, która niestety, ze względów geograficznych, dotyka głównie Polski. To nasz kraj wykorzystywany jest, czy przez neokonserwatystów, oraz przez skrzydło Sorosa, do roli głupiego, który wykonuje najgorszą robotę przeciwko sąsiedniemu państwu, nie mając po temu żadnych racjonalnych powodów. Tym razem, wykorzystano 89. rocznicę powołania, pod nazwą Białoruskiej Republiki Ludowej, można by dzisiaj powiedzieć, wirtualnego państwa białoruskiego w 1918 r. W istocie państwo to nigdy nie zafunkcjonowało jako odrębny, zorganizowany aparat państwowy. Działacze polityczni, którzy „państwo” to powołali byli działaczami zbyt małego formatu, posiadającymi zbyt małe wpływy na ówczesnej scenie politycznej, aby uzyskać poparcie jakiejkolwiek poważnej siły politycznej. A zostało ono powołane, przypomnijmy, na terenach stanowiących przed wojną tę część cesarstwa rosyjskiego, która pochodziła z zaborów dokonanych przez Rosję na I Rzeczypospolitej. W 1918 r., tereny te znajdowały się pod okupacją cesarskich Niemiec, które wojnę na wschodzie wygrały i były właśnie w trakcie urządzania Europy Wschodniej na swoją modłę. To urządzanie polegało na tworzeniu szeregu uległych Niemcom państw kosztem Polski, a najważniejszym wyrazem tej polityki niemieckiej był tzw. pokój brzeski z 9 marca 1918 r., który ustanawiał niemiecki porządek w Europie Wschodniej z Ukrainą jako najistotniejszym czynnikiem. Niemcy w Brześciu dowolnie szafowali polską ziemią, nie dopuszczając nawet do stołu rokowań stworzonych przez siebie marionetkowych władz Królestwa Polskiego z Radą Regencyjną na czele.
Optyka niemiecka uznała, że Białorusini z Białoruskiego Komitetu Narodowego nie stanowią siły na tyle poważnej, aby opierać na nich politykę i w związku z tym pominęli ich przy podziale łupów w Brześciu. Ci, rozczarowani, powołali wspomniane wyżej wirtualne państwo. Trzeba przyznać, że jak wielu im podobnych polityków oderwanych od rzeczywistości, mieli duże apetyty terytorialne. Ich „państwo” miało obejmować obszar pomiędzy Łomżą a Smoleńskiem!!! Pomimo nieuwzględnienia Białorusi w pokoju brzeskim i braku oficjalnego uznania przez Niemcy, „państwo” białoruskie było narzędziem polityki niemieckiej do końca wojny. Kres białoruskim aspiracjom państwowym położyła w sposób naturalny, bez przemocy, odradzająca się z niewoli Polska z jednej strony, z drugiej zaś siłą, bolszewicka Rosja nabierająca rozpędu po pokonaniu białych. Jednak najistotniejszym powodem była słabość wewnętrzna białoruskiego ruchu niepodległościowo-państwowego, słabość wynikająca z niewykształconej dostatecznie białoruskiej świadomości narodowej (całe rzesze mieszkańców geograficznej Czarnej i Białej Rusi, co do których pretensje rościła sobie Białoruska Republika Ludowa określały same siebie jako „tutejszych”; nawet swój język określały jako „tutejszy”), wreszcie braku własnej elity politycznej i kulturalnej, która na tych ziemiach była niemal czysto polska. Działaczom, którzy udali się na emigrację nie przeszkodziło to wszystko w stworzeniu mitu niepodległej Białorusi istniejącej rzekomo w 1918 r., tworzeniu rządów emigracyjnych itp.
I oto dzisiaj Polska, której świadomość historyczna stoi na poziomie tak żenująco niskim, że wymyka się wszelkim klasyfikacjom, poprzez czynniki oficjalne, współorganizuje obchody rocznicy powołania państwa, które miało nas pozbawić ziem polskich z takimi miastami jak Wilno, Białystok, Grodno, czy Augustów! Nie sposób powstrzymać się od nazwania tego po imieniu - jest to wyraz politycznej głupoty! Uległ jej także, niestety, białostocki korespondent „Naszego Dziennika”, A. Białous, który w podniośle-naiwnym stylu zrelacjonował obchody zorganizowane w Białymstoku (na który dybał jeszcze na przełomie lat 80-tych i 90-tych, azylant amerykański-opozycjonista Zianon Pa?niak także odwołujący się do tamtego „państwa” z 1918 r.) przez pogrobowców owego „państwa” i białoruskie organizacje mniejszościowe w Polsce. Żadnej refleksji, żadnego zastanowienia się, byle „przyłożyć” znienawidzonemu Łukaszence, a pośrednio i Rosji. Polscy zwolennicy niepodległych Białorusi, Litw, Ukrain, mających odgradzać nas od Rosji nigdy nie mogli zrozumieć, nie byli w stanie nawet przyjąć do wiadomości, że każdemu wykrystalizowaniu się tych państw jako antyrosyjskich towarzyszy jednocześnie postawa skrajnie antypolska sił te państwa tworzących. Po drugie, mają one swoich politycznych patronów nie w Polsce, ale w Niemczech, bąd? w USA, w tym ostatnim przypadku, zwłaszcza w ostatnich latach, w kręgach politycznych żydowskich. Negatywne implikacje dla Polski są oczywiste, a jednak niczego to nie nauczyło polskich fanatyków polityki federacyjnej. Można nawet odnieść wrażenie, że gdyby dzisiaj nie udało się ustanowić „swoich” władz na Białorusi, a Ukraina znalazłaby się w orbicie wpływów rosyjskich, gotowi byliby wykroić z terytorium Polski jakieś ziemie, byleby utworzyć tam „niepodległą” Białoruś, bąd? wspierać powstanie np. „niepodległej”, banderowskiej Ukrainy Zachodniej. To tylko wrażenie, nawet nie hipoteza, niemniej, proszę Czytelników o zastanowienie i obserwowanie tego, co się dzieje i będzie się dziać na interesującym nas obszarze. Wydaje się, że zwłaszcza scenariusz dla Ukrainy, w postaci ewentualnego powołania odrębnego państwa zachodnioukraiskiego, nie jest li tylko pomysłem z dziedziny SF i może być rozpatrywany w przyszłości jako jedna z dróg rozwoju sytuacji w tym regionie.
W opisie ostatnich wystąpień przeciwko legalnemu państwu białoruskiemu i jego legalnej władzy celowo pomijam zachowanie tzw. artystów, którzy wystąpili na koncercie „Solidarni z Białorusią”. Nie warto o nich pisać. Warto tylko wspomnieć postać piosenkarza z filmu „Miś”, który partyjnym autorom mówi „ja wam zawsze, wszystko wyśpiewam”. Jak się okazuje konformistyczna postawa artystów PRL-owskich, wyśmiewana w filmie sprzed 27 lat, pozostaje wciąż niezwykle aktualna.
Myśl Polska |
|
26 czerwiec 2007
|
|
Adam Śmiech
|
|
|
|
Lekarze biorą sprawy we własne opiekuńcze ręce
grudzień 27, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Re: “Świadectwo Polakòw Anno Domini 2005 dla potomnych”.
sierpień 29, 2005
Aleksander Jantar
|
Głupota czy agentura
marzec 28, 2007
Artur Łoboda
|
Miało być - nie będzie
sierpień 5, 2003
Damian Nogajski
|
Kongres Polski Suwerennej - Komunikat z dnia 6 listopada 2004
listopad 17, 2004
|
Walka o państwo...bezprawia
marzec 21, 2007
Marek Olżyński
|
Może to sygnał...
grudzień 28, 2005
Niepodległość Polski Katolickiej
|
Miller zegarmistrzem.
czerwiec 5, 2004
wielebny
|
"Wolne media w TVP"
maj 27, 2004
|
Edukacyjne wkręcania nosa w imadło
czerwiec 2, 2008
Marek Jastrząb
|
Film o Krakowie
maj 20, 2004
Dziennik Polski
|
Choinki - świąteczna kolorowanka
grudzień 24, 2003
zaprasza.net
|
Apel przed referendum
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
|
Ballady Tadeusza Wo?niaka i moje bluesy w poezji
sierpień 26, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
16 grudnia 1981 - 16 grudnia 2002
grudzień 16, 2002
Andrzej Trzaska
|
4 miliony dolarów otwarcia w przyszłość
grudzień 11, 2005
|
Jak globalisci zredukuja zasoby ludzkie
sierpień 10, 2007
kruzoe2
|
o pisaniu
grudzień 22, 2006
o
|
Krzyżem leżeć!
styczeń 6, 2004
http://angora.pl
|
O Szampani i Orunii
lipiec 16, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|