ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
The Corbett Report 
Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a  
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? 
Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? 
Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
więcej ->

 
 

Dwie miary

W okresie jednego miesiąca wydarzyły się dwa tragiczne wypadki drogowe, niemal identyczne. W obu zginęło po dwóch policjantów. Oba wskutek nieuwagi kierowców. Dlaczego jeden wypadek był nagłośniony przez media, zaś o drugim niemal nikt nie słyszał? Czyżby życie funkcjonariuszy z pierwszego zdarzenia było więcej warte niż życie drugich? Może pierwsza załoga była z większego miasta niż druga i uznano ją za ważniejszą w policyjnym świecie?
Nie! Do jakże różnego traktowania obu spraw przyczyniła się dramaturgia wypadków oraz tło z zamieszanymi funkcyjnymi osobami.

Tragedia 2 grudnia 2006
Pierwsza załoga wyjechała 1 grudnia 2006 na polecenie szefa, aby odwie?ć ważną personę branżowego świata do domu po ciężkim dniu pracy, doprawionym "na ostro" imieninami. Po północy, w drodze powrotnej z Siedlec, już po wykonaniu misji, oboje młodych policjantów przepadło bez śladu. Tworzono rozmaite scenariusze (napad, romans, wypadek). W kompromitujący policję sposób dawkowano informacje, sugerując... misję specjalną. Wyznaczono nagrodę za pomoc w znalezieniu tych osób. Cała Polska komentowała przez parę dni to medialne wydarzenie. Sprawdzano wszelkie wątki i każdy kilometr drogi powrotnej z Siedlec do Warszawy. W końcu pewien przydrożny tubylec zauważył koło policyjnego wozu wystające z bajora. I po paru dniach wielowątkowa historia (a właściwie wielka plota) zamieniła się w bezlitosny tragiczny finał - zmęczony kierowca powracający z nocnej wyprawy (jako przewo?nik wipa) nie zachował ostrożności i wpadł do sadzawki grzebiąc w policyjnym wozie siebie, towarzysza podróży oraz karierę paru osób ze świecznika.
Historia miała na tyle trywialne zakończenie, że obiecana nagroda (30 tys. zł) była z jakby pewnym ociąganiem, ale jednak w końcu wypłacona... Niejako odpryskowo poinformowano, że droga w rejonie wypadku "słynie" z wielu podobnych tragedii i nic nie wiadomo, aby polepszono bezpieczeństwo jazdy na tej szosie.

Tragedia 8 stycznia 2007
Drugi wypadek był podobny do pierwszego, ale jednocześnie jakże inny. 8 stycznia 2007 policjanci pojechali do Szklarskiej Poręby, dokąd zawie?li uciekiniera z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. W drodze powrotnej wpadli na drzewo i zginęli. Z oczywistych powodów nie zaginęli, bo bardzo szybko znaleziono ofiary w aucie rozbitym na przydrożnej śmiertelnej roślinie, która (jak wiele pozostałych) powinna być wycięta w pień, nim ktoś ponownie na niej zginie. Powód wyjazdu był na tyle legalny (zatem całkowicie niemedialny), że żadne media nie zainteresowały się sprawą - nie ma poszukiwań, domysłów i afery polityczno-zawodowej.

Zderzenie z drzewem - nie byłoby afery
Gdyby pierwsza omawiana para rozbiła się w taki typowy dla zmotoryzowanego Polaka sposób (znalezienie trwałego kalectwa lub śmierci na drzewie jest u nas powszechnym zjawiskiem), to żadne media nie zainteresowałyby się tym przypadkiem - w końcu co pewien czas giną policjanci korzystający ze służbowych samochodów. Ofiary zostałyby odnalezione i nikt nie wywlekałby sprawy taksówkarskich usług świadczonych (okazuje się, że dość powszechnie) przez służbowe radiowozy. Parodniowe poszukiwania sprzyjały domysłom i śledztwu - stąd wypłynięcie afery szybsze nawet niż zaginionego pojazdu.
Co pewien czas odżywają dyskusje na temat wycinania twardych drzew stojących zbyt blisko jezdni i ich wymiany na gibkie krzewy w większej odległości od szosy. Na gadaniu się nie kończy - niektóre drogi istotnie są oddrzewiane przez władze gmin, które poważnie traktują ludzkie życie.

Prawna odpowiedzialność a dylematy moralne
I teraz mamy chyba najważniejszą różnicę obu przypadków - dlaczego zawiezienie jednego obywatela RP (wipa) skutkuje aferą i dymisjami, zaś drugiego obywatela (chłystka) nie powoduje takich reperkusji? Bo jeden powinien świecić przykładem i z powodu nieświecenia ktoś zginął? A drugi nie miał obowiązku świecenia i konsekwentnie nie świecił, i także ktoś zginął? A gdyby policyjna persona była wieziona przez taksówkarza i on by zginął w drodze powrotnej zamiast funkcjonariusza? To media nie wyciągnęłyby tej sprawy na światło dzienne, a społeczeństwo nie musiałoby się borykać z kolejną aferą i z moralnymi rozważaniami? Życie policjanta cenniejsze niż taksówkarza?
Pewnie wielu ze mną się nie zgodzi, ale osoba prosząca inną osobę o wykonanie pewnej czynności wybiegającej poza jej obowiązki, nie może być osądzana za wydarzenia od niej niezależne, które spotkały wysyłaną osobę. Można osądzić za wydanie pozaproceduralnego polecenia, jednak nie za skutki wynikające z tragicznego splotu wydarzeń. Jeśli nauczyciel wyśle ucznia po kawę do najbliższego sklepiku, a tenże po drodze będzie uczestniczyć w tragicznym wypadku, to trudno skazywać nauczyciela jak za nieumyślne zabójstwo. Owszem, gdyby to był pierwszoklasista, a ulica byłaby o dużym natężeniu ruchu albo dziecko niepełnosprawne. Pewnie, że pozasądowe opinie na ten temat mogą być daleko idące i każdy z nas powinien wyciągnąć wnioski na przyszłość - nie wydawaj polecenia wybiegającego poza zakres obowiązków, bo możesz mieś poważne trudności zawodowe oraz na pewno będziesz napiętnowany przez rodzinę ofiary. Z pewnością wyrzuty sumienia będą gry?ć takie osoby do końca życia i w przyszłości niechaj każdy nad wydaniem polecenia dobrze się zastanowi. Teraz z pewnością spadnie liczba wydawanych podobnych a nieformalnych poleceń, ale jeśli wydarzy się kolejny a podobny wypadek, to społeczny osąd nad takim rozkazodawcą będzie znacznie surowszy. I to jest jedyny pozytywny wyd?więk tragicznego wypadku z udziałem pierwszej opisanej pary. Bo śmierć drugiej pary (jakkolwiek by to obrzydliwie nie zabrzmiało) nie dała społeczeństwu żadnych wskazówek, ani moralnych rozważań...
Skoro już tak wiele napisano na ten temat - a co byłoby, gdyby policjanci zawozili menela (zatem legalnie), a z transportowej okazji chciałby skorzystać notabl (nieformalnie)? Chuligana by rozgrzeszono (wszak policja jest od wożenia takich aspołecznych jednostek do miejsc odosobnienia), a oficer miałby podobne nieprzyjemności (bo policja nie jest od podwożenia do domowych pieleszy).

I delikatny wątek finansowy
"Ta tragedia mogła spotykać każdego z nas" - napisali w specjalnym apelu policyjni związkowcy. Związek udostępnił konto bankowe i rozpoczął zbiórkę funduszy na pomoc rodzinom tragicznie zmarłych. Numer rachunku jest dostępny także na stronach internetowych jednostek policji w całym kraju. Pytanie - której pary dotyczy ów apel?

PS Tragedia 30 listopada 1984
To nie jedyne ofiary wśród funkcjonariuszy. Najbardziej tajemniczy wypadek drogowy wydarzył się 30 listopada 1984 roku w Białobrzegach (trasa Kraków - Warszawa). W jadącego od strony Krakowa fiata uderzył rozpędzony Jelcz. Na miejscu zginęli dwaj pasażerowie fiata i ich kierowca. W protokole zapisano, że ofiary nie miały żadnych szans, a kierowca ciężarówki uciekł z miejsca wypadku. Nie wszczęto dochodzenia, by wyjaśnić okoliczności wypadku, nie podjęto również jakiejkolwiek próby odnalezienia ciężarówki, ani zidentyfikowania jej kierowcy. Nie przesłuchano żadnych świadków zderzenia, choć tragiczne zderzenie dobrze widziało kilku okolicznych mieszkańców. Pamiętam, kiedy rzecznik rządu PRL, Jerzy Urban, zapewniał społeczeństwo, że do końca listopada zostaną przekazane materiały dotyczące zabójstwa ks. Popiełuszki. W owym wypadku zginęli dwaj oficerowie MSW, którzy szczegółowo badali kulisy głośnego zabójstwa.

Tylko opisane trzy tragiczne wypadki drogowe, w których zginęło 6 funkcjonariuszy, pokazuje w jaki sposób giną ludzie nazywani czasami władzą. To jednak niebezpieczna służba, choć wiele wypadków spowodowanych jest jakże prozaicznymi przyczynami. Zdarza się, że policjanci (jak żołnierze) nie giną w bohaterskich wiekopomnych akcjach, ale zwyczajnie, jak tysiące zwykłych ludzi.
3 luty 2007

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Wojskowa dyktatura
wrzesień 4, 2003
Stanisław Tyminski
Polska - Pierwszy kraj syjonistyczny w Europie
wrzesień 8, 2003
tłumaczyła Elżbieta
"Narod wybrany" i konsekwencje "wybrania"
lipiec 23, 2006
M.K.
Jaka ma być ta Prawica RP
czerwiec 4, 2007
Marek Olżyński
"Mamy prawo wątpić w uczciwość pertraktacji z UE"
grudzień 23, 2002
PAP
"Szara strefa"
marzec 18, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Głos z Australii
sierpień 2, 2003
Krzysztof Janiewicz
Neokonserwatyści pasożytami ruchu zachowawczego
luty 11, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Prymas Glemp: wyłączmy telewizor i zacznijmy rozmawiać
kwiecień 11, 2004
Albanizacja Polski
maj 4, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Westernowy bohater
luty 13, 2003
Adam Zieliński
Polska jej dobro ich nie obchodzi
grudzień 5, 2007
PAP
Protest poszkodowanej przed Sądem w Białymstoku. Kobieta przykuła się do barierki przed drzwiami sądu
styczeń 13, 2007
Adam Sandauer
Pomnikowy przykład podłości
listopad 14, 2006
Remigiusz Okraska
NIEMIECKIE NIEPORZˇDKI
marzec 1, 2003
Kazimierz Poznański
Apel do Prezydenta RP
luty 24, 2007
Bogusław
Polska Republika bananowa
październik 5, 2003
Będzie dobrze!
czerwiec 2, 2003
"JM"
Żal kumpla z Magdalenki
maj 1, 2008
Bogusław
Wigilijny śledzik... czyżby już ostatni?
grudzień 24, 2003
Marek Głogoczewski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media