ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Ekologia "zaawansowana" 
28 listopad 2016      Artur Łoboda
Coś do śmiechu. Człowiek, który chce być premierem 
28 październik 2016     
Nieprawidłowo wystawione akty zgonu: tysiące lekarzy z jedną nogą w więzieniu?  
10 luty 2021     
Kartel tuszowania 
22 styczeń 2023     
Sprawdzian rządów PiS 
8 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Wyniki wyborów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 2015 
11 maj 2015     
Europejska konwencja o ochronie praw człowieka i godności ludzkiej 
19 listopad 2020     
Krzysztof Galla "Erotyki dla wrażliwych" - część druga  
4 styczeń 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Lech Walesa 
21 lipiec 2010      Goska
Kłamali rano, kłamią w południe i będą kłamać wieczorem. PiS w pigułce… 
13 luty 2026     
Historia równoległa 
23 grudzień 2016      Artur Łoboda
Rekomendacje sisiowskiego Ministra zdrowia  
21 kwiecień 2020     
Skok stulecia 
25 listopad 2019      Artur Łoboda
Neostalinowski Prezydent - pospolitych bandytów 
24 maj 2015      Artur Łoboda
Własne dokumenty firmy Pfizer dowodzą, że WIEDZIELI, że ich szczepionki przeciw kowid nie są „bezpieczne i skuteczne”… i wiedzieli, że nanocząsteczki mRNA krążą w organizmie 
14 marzec 2022      Lance D Johnson
Przestępczość zorganizowana w Polsce 
2 luty 2024     
20 lat w Unii Europejskiej 
1 maj 2024     
Demokracja - najciemniejsza pod latarnią  
5 kwiecień 2018     
Głupich nie sieją. Sami się rodzą 
28 wrzesień 2009      Artur Łoboda
Dwadzieścia powodów, dla których obowiązkowe maseczki na twarz są niebezpieczne, nieskuteczne i niemoralne 
15 czerwiec 2021     

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Sami Swoi
maj 7, 2008
PAP
Obrazy na murze zostają, parking pod Wawelem znika
listopad 28, 2005
gazeta.pl
Surowce Ziemi to nasze wspólne dobro
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
Po nosie
kwiecień 18, 2003
Andrzej Kumor
Kwaśniewski: Europa ofiarą snów o panowaniu
maj 8, 2005
Konstytucyjna nierówność golizny
maj 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Komuno, zdychaj"
luty 19, 2008
Dariusz Kosiur
Profesor Zybertowicz nie chce milczec
wrzesień 14, 2007
..
Czy istnienie ONZ jest zagrożone?
styczeń 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Papież nie jest mile widziany w Jerozolimie
marzec 16, 2009
Izrael Szamir
Prymitywna rusofobia tygodnika WPROST inspiracją do nauki demokracji...od Rosji
wrzesień 16, 2007
tłumacz
Początek Nowego Księstwa Warszawskiego
sierpień 17, 2004
"Z Bogiem na czacie"
marzec 11, 2006
Kazik
Izrael kontynuuje akcję burzenia palestyńskich domów
sierpień 11, 2002
IAR
2008.03.27. Serwis wiadomosci ze świata w 3ch językach
marzec 27, 2008
tłumacz
Wiersze tylko na Jutro
listopad 11, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Polska polityka energetyczna
lipiec 1, 2007
.
Przeproście naród agresorów za pomyłkę
czerwiec 18, 2004
(PAP)
Hitler’s genocidal actions inspired by Berliners?
sierpień 4, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media