ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Młodzi Polacy będą chodzić po śmietnikach – już niedługo 
1 luty 2014      www.polskawalczaca.com
Morawiecki na wojnie. Wrogiem – gotówka! 
18 kwiecień 2017      Krzysztof Wojczal
War Pigs 
6 marzec 2022     
Do Polaków dyskutujących na zachodnioeuropejskich forach internetowych 
2 styczeń 2026     
Przestępczość zorganizowana w Polsce 
2 luty 2024     
1944 – 2014 
4 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
PRL wersja 2.0 
19 listopad 2016     
Państwo z dykty 
15 kwiecień 2020     
Uaktualniona "pedagogika wstydu" 
22 marzec 2017     
Charakterystyczna żydowska cecha 
21 listopad 2009      Artur Łoboda
30 lat później 
21 maj 2022     
Podwyższony poziom promieniowania elektromagnetycznego w Krakowie 
5 grudzień 2021     
Genotyp przecietnego Polaka 
      tłumacz
I jeszcze te wieńce ... 
28 grudzień 2017      Alina
Gdy przestępcy mają leczyć Polaków... 
4 grudzień 2023      Artur Łoboda
Ameryka Potrzebuje Wasali a Nie Konkurencji Euro 
17 grudzień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Co teraz powiedzą zwolennicy zbliżenia z Izraelem? 
27 styczeń 2018     
Odtrutka na liberalny nihilizm 
1 lipiec 2013      Artur Łoboda
Jak prawnicy z branży farmaceutycznej wykorzystują pieniądze podatników, aby odeprzeć ponad 1000 pozwów od ofiar szczepionki przeciwko koronawirusowi 
15 kwiecień 2025      Karsten Montag
Wojna Twittera z prawdą.
Twitter twierdzi, że usunie wszystkie posty twierdzące, że szczepionki mogą szkodzić ludziom
 
17 grudzień 2020     

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czy poza UE nie ma zbawienia
marzec 31, 2003
ks. Czesław Bartnik
"Można świętować"
marzec 16, 2006
PL.jokes Swieta tu,tam prawda gola...
grudzień 30, 2006
Ot.Joker
"Mondre rady, mondre rady, mondre rady..."
grudzień 22, 2008
Artur Łoboda
Z narodowego punktu widzenia
sierpień 15, 2008
Dariusz Kosiur
"Europejczycy" ? Kolejne oszustwo
sierpień 13, 2003
Dariusz Hybel
13 GRUDNIA 2008 ROK
grudzień 13, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Wizyta w Kanadzie
styczeń 1, 2005
Lewed
Zlikwidować zakłady, zlikwidować szkoły, zlikwidować społeczeństwo. Polityka prowadzona od 13 lat
luty 5, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl/
Organizacje żydowskie naciskają
luty 3, 2007
PAP
Koszty kapitulanctwa (2)
czerwiec 18, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
Budżet Krakowa na 2003 roku
grudzień 11, 2002
(SIE) http://www.dziennik.krakow.pl
U progu
Kabaret Klika

listopad 18, 2003
www.kabaret-klika.prv.pl
Firmy Busha i Cheneya miały filie w rajach podatkowych
sierpień 1, 2002
PAP
Mafia w Kościele Mariackim
czerwiec 19, 2006
Stan Dawid Ligoń
Niech żyje Serbia!
luty 25, 2008
Adam Śmiech
Polonia - List do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego
styczeń 29, 2008
przyjaciel
Pieniądze – Banki – Nędza - Niewola!
marzec 7, 2009
?ródło: http://www.propolonia.pl/
Granice Władzy Czasów Wojny w USA
grudzień 20, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Świat uciszonej pieśni
sierpień 5, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media