ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nie Getto Warszawskie (Łódzkie, Białostockie ...) lecz Autonomia Żydowska utworzona przez Niemców!!! Dlaczego strona żydowska KŁAMIE??!! 
1 grudzień 2018     
BREAKING NEWS: Coup d'etat in USA? 
20 kwiecień 2013      Artur Łoboda
"Europa wzywa Polskę" 
8 sierpień 2017      Artur Łoboda
Hongkong – dobrowolny przymus szczepień na Covid-19 i rozwojowy system pełnej kontroli. Stan: wrzesień 2022  
7 wrzesień 2022     
Warianty wirusa 
22 maj 2021     
Składam deklarację pracy na oddziale - gdzie leczeni są chorzy na covid-19 
14 październik 2020     
13 grudnia - 42. rocznica stanu wojennego 
13 grudzień 2023     
Osama czy Obama 
3 maj 2011      Artur Łoboda
Pomiędzy skrajnościami 
21 styczeń 2019      Artur Łoboda
Lipcowy wiersz miłości 
26 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Agonia dolara? 
15 październik 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Warto to zbadać 
11 styczeń 2022      Artur Łoboda
Jak chorowałem w latach sześćdziesiatych? 
7 grudzień 2020     
Elektromobilność 
14 marzec 2021     
Dwudziestolecie Polski w cieniu sporów aliantów Zachodnich  
29 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
PiS zatopi PiS  
2 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Scenariusz na jutro 
10 marzec 2012      Artur Łoboda
Zdrada przyszła z najmniej oczekiwanej strony 
21 październik 2019     
Dlaczego tak wiele osób kwestionuje skuteczność szczepionek? 
9 listopad 2025     
Ryzyko Wstrzymujące Prezydenta Obamę w Syrii 
8 maj 2013      Iwo Cyprian Pogonowski

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Droga do Unii
lipiec 31, 2003
Witold Filipowicz
Dług publiczny 2007
kwiecień 16, 2007
interia.pl
We?my piły we własne ręce
grudzień 11, 2005
Mirosław Naleziński
Analiza Rządu Bush’a Przez C.I.A.
sierpień 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
The Strategy of Disintegration: False flags, dirty tricks and the dismemberment of Iraq
grudzień 26, 2006
David Montoute
Zbyt trudna pisownia nazw województw!
styczeń 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bolszewizm i Żydzi
wrzesień 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Ośla łąka
luty 15, 2004
SOBCZAK i SZPAK
Bezpieka coraz bardziej niebezpieczna
wrzesień 4, 2003
Romuald Bury
Biedni Polacy
kwiecień 21, 2003
przesłała Elżbieta
Czy spółdzielnie mieszkaniowe zwrócą znacjonalizowane wkłady?
sierpień 30, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
To nie jest nasza wojna!
APEL RADNYCH KROSNA

marzec 30, 2003
Czy religia pomaga politykom?
styczeń 5, 2008
Gregory Akko
Wezwanie adresowane do polskich dziennikarzy...
czerwiec 1, 2006
Artur Łoboda
Było dwóch agresorów w 1939 r.
wrzesień 9, 2004
Wróżki na odsiecz Balcerowiczowi
grudzień 29, 2005
Ciasna Linda
wrzesień 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Cenzura żydowska w amerykańskich kinach
listopad 28, 2006
bibula.com/
2.000 zł za nic
listopad 5, 2004
Jarosław Latacz
Przepraszam
marzec 28, 2006
mik4
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media