ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

PiS na własne życzenie 
19 grudzień 2016     
Póki sądzi ostatni - neostalinowski sędzia 
18 grudzień 2014      Artur Łoboda
RURYK Władca Rosji był Zachodnim Lechitą z wyspy Rugii, który założył Dynastię Rurykowiczów 
30 styczeń 2013      Mariusz Orłowski i Iwo Cyprian Pogonowski
Taktyka niszczenia polskiej kultury (1) 
23 styczeń 2013      Artur Łoboda
Grzegorz Braun - Nie dajcie się wysłać na wojnę  
17 luty 2016     
Zygmunt Jan Prusiński LAS KOBIET – część druga 
25 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Oś Teheran-Bagdad-Damaszek? 
21 styczeń 2017     
Światem rządzą psychopaci 
26 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Kto podpalił Notre-Dame de Paris?  
21 kwiecień 2019      Artur Łoboda
Bardzo głupie żarty 
18 styczeń 2014      Artur Łoboda
Ściana hańby Izraela 
22 marzec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Jak odspawać świnie od koryta? 
5 listopad 2012      Artur Łoboda
Pokolenie Dody 
28 styczeń 2010      Artur Łoboda
Czesi, Słowacy i interes narodowy 
3 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Porażające świadectwo: Najlepsi naukowcy z przesłuchania szczepionkowego ujawniają, że zastrzyki zabijają więcej ludzi niż ratują 
8 październik 2021     
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski żąda likwidacji Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców PSNLiN! 
3 luty 2025      PSNLiN
Kto "wyhodował nacjonalistów"? 
24 maj 2019      Artur Łoboda
Magiczne słowo "reforma" 
29 maj 2012      Artur Łoboda
Afgańczycy popierają okupację USA 
12 styczeń 2010      tłumacz
WIESŁAW SOKOŁOWSKI pisze o MARIANIE BOGUSZU (1920-1980) o POKOLENIU XXX o DOMU ARTYSTY PLASTYKA oraz o NARODOWYM MUZEUM SZTUKI ZACHĘTA w WARSZAWIE 
6 październik 2017      www.trwanie.com

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

...to był bardzo zły rok dla Polski
październik 31, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Pulapka w Iraku
grudzień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Apel o wiernosc Polsce
marzec 7, 2008
przesłała Elżbieta Gawlas
Syria wobec ataku na Liban a „półksiężyc szyitów.”
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Czas miniony, niezapomniany. 365 dni 2006 roku.
styczeń 9, 2007
Marek Olżyński
Papież do Polaków o wspólnym domu europejskim
kwiecień 21, 2004
PAP
Ślązacy
luty 1, 2003
Artur Łoboda
Nigdzie nie ma czwartej Polski za to jeden wielki pic
styczeń 23, 2006
Giertych: papież nawołuje do zmiany polityki społecznej w Polsce
sierpień 20, 2002
PAP
"Gospodarka działa normalnie"
kwiecień 1, 2004
PAP
Są jeszcze normalne narody
marzec 9, 2004
RMF
Dwóch przyjaciół podzieli się wygraną w Totolotka
wrzesień 23, 2004
Adam Michnik - miedzy lwem a lisem
wrzesień 17, 2002
GAZETA POLSKA
Lekcje chińskiej ekonomii
marzec 28, 2007
Anna Kaczor
Eurokibuc to jest to
listopad 11, 2006
luzak
Kapitalizm tuż po socjalizmie. Obdarci z wszystkiego
styczeń 29, 2008
Marek Olżyński
2008.07.19. godzina 1200 serwis wiadomości
lipiec 19, 2008
tłumacz
UE - Wiersz
czerwiec 30, 2008
Goska
PRL
grudzień 10, 2007
PAP
Przerywnik o łosiach
październik 22, 2004
Polska Zbrojna - Dyskusja
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media