ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Pół prawdy to całe kłamstwo medyczne 
24 październik 2025     
Śródmieście Warszawy w czerwonej strefie! 
3 październik 2020      Alina
lustrator ze skazą 
29 maj 2020      ~Stary UBek
Wezwanie do wznowienia śledztwa w Jedwabnem 
4 luty 2018     
Nie trzeba odkrywać Ameryki 
20 styczeń 2017     
Złota Polska w przebudowie 
7 lipiec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Stop dla poczynań Komisji Europejskiej przeciwko Polsce 
25 grudzień 2017     
Unia im. Adolfa Hitlera 
30 marzec 2018      Jan Piński
Szczyt bezczelności 
3 lipiec 2014      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński METAFORY ZE SNU - część szesnasta 
8 luty 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Polska to narodowa kultura 
20 sierpień 2014      Artur Łoboda
Nie fiksujcie z Ukraińcami 
4 kwiecień 2022      Artur Łoboda
Powstanie w getcie warszawskim  
19 kwiecień 2024      Artur Łoboda
Kolejny trop kowida 
1 czerwiec 2021     
Światem rządzą psychopaci 
26 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Doktor Roberto Petrella 
3 wrzesień 2020      Wegeta
Jak kolesiom rozdać 52 miliony pieniędzy podatników? 
21 maj 2020      Artur Łoboda
Do młodzieży polskiej (4) 
24 kwiecień 2012      Artur Łoboda
Dawid Jakubowski - Prawdziwa historia POLOWANIA NA CZERWONY PAŹDZIERNIK 
8 maj 2009      Dawid Jakubowski
Tak - jak w powojennej Polsce 
29 sierpień 2016      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dwa miliony euro grzywny dla Sorosa?
listopad 14, 2002
PAP
"Mondre rady, mondre rady, mondre rady..."
grudzień 22, 2008
Artur Łoboda
Rozrywka jak na Titanicu- USA tonie :)
sierpień 11, 2007
marduk
Wyciąć drzewa na zewnętrznych łukach!
czerwiec 9, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Cieszę się z każdej chwili...
sierpień 13, 2003
przesłała Elżbieta
Dyplom dla idioty
grudzień 22, 2008
Witold Filipowicz
Świat się zmienia: Pachołki Moskwy pachołkami Waszyngtonu
styczeń 31, 2003
PAP
Gro?ne symptomy
luty 5, 2003
Artur Łoboda
Zadanie specjalne wykonam
lipiec 31, 2004
Jakub Sakowicz
"Wstańmy i chod?my - we?my sprawy we własne ręce"
luty 17, 2005
A może nie warto zaglądać na ten Portal?
marzec 1, 2007
Artur Łoboda
Piskorski pod lupą
wrzesień 8, 2007
..
Strategia Benedykta XVI wobec Islamu
kwiecień 29, 2006
Przeciw Narodowi
listopad 20, 2003
Nasz Dziennik
Wojsko można użyć bez stanu nadzwyczajnego
październik 22, 2004
ABW zatrzymała Dochnala
wrzesień 27, 2004
PAP
Przemilczana prawda o Stanie wojennym
grudzień 12, 2005
dr Leszek Skonka
Polityka Busha a Polska
czerwiec 7, 2003
Krzysztof Wyszkowski
Niebawem decyzja Polski w sprawie prośby USA dotyczącej MTK
sierpień 27, 2002
PAP
Unia robi z nas durniów
Politycy pozwalają na to (czy za przyszłe posady?)

kwiecień 28, 2003
www.dziennik.krakow.pl
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media