ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Ponowne wezwanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o podanie podstawy prawnej 
15 marzec 2011      Artur Łoboda
„Złote Serca” A Nie „Złote Żniwa” 
15 wrzesień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Nadstawcie drugi policzek 
13 lipiec 2014      Artur Łoboda
Głupota pomieszana z podłością 
9 grudzień 2016     
Zbrodnia przeciwko ludzkości: Nowe zastrzyki genowe mRNA dla wszystkich  
11 luty 2026     
Loże w Paryżu zbierają się raz na miesiąc, dwa.... 
11 maj 2019      Alina
Pierwotna przyczyna tragedii nad Donbasem 
21 lipiec 2014      Artur Łoboda
Zapytanie do Ministra Finansów o podanie podstawy prawnej wprowadzania wszelkich podatków  
16 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Grzegorz Braun - Nie dajcie się wysłać na wojnę  
17 luty 2016     
C A S T I N G !!! /z teki Teatru ESSE/ 
30 styczeń 2014      Ewa Englert-Sanakiewicz
Katalońska przestroga 
3 październik 2017      Artur Łoboda
O zawłaszczaniu Oświęcimia przez Żydów, „antysemityźmie” i szkalownaiu Chrystusa 
24 kwiecień 2014      www.polskawalczaca.com
Przecinka lasu 
12 sierpień 2017     
O tym i owym 
23 lipiec 2016      Artur Łoboda
Uwagi na marginesie "Europejskiego Kongresu Kultury" 
12 wrzesień 2011      Artur Łoboda
"Nastolatkowie wybrali się na ryby, skończyło się mandatami." 
8 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Bolszewik Kaczyński 
4 październik 2019     
„Harakiri USA” czyli ustawowo ustalana granica zaciągania kredytów 
22 lipiec 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Anioł Stróż Portugalii przybywa 
12 październik 2017      Paweł Ziółkowski
Dwa scenariusze..., a może trzy? 
14 czerwiec 2020     

 
 

Aforyzmy 13 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Ucieczka od rzeczywistych pomiarów narodzin i śmierci, gdzieś w krzewach szeleści - malinowa naga podlotka stworzona w poetyckim mieście.

Moje miasto niczym ze snu aprobuje łączenie namiętnych źródeł.

Symbioza nie kaleczy kędy noszę koszyk wierszy, wiem że czekają jak sikorki na mnie bym rozdawał im zwłaszcza te miłosne.

W moim mieście kobiety poruszają się muzycznie, ich biodra wołają o pamięć.

Nie zawodzi i nie kruszeje a wręcz zmaga się elastyczność drgań na jedno pocieszenie strun w wiolonczeli.

Cienie które mijam mają swoje nazwy.

Natenczas zapobiegliwy zamykam okiennice czuję w powietrzu nadchodzącą burzę - wtedy tylko gitara o deszczowych dźwiękach otwiera słuchającym serca.

Pasterz muzykant na fujarce grał górskim kozom, które wdzięczne rozśpiewały się chóralnie ze mną.

Nasila się mgła schodząca z gór.

To nic nie szkodzi że moje miasto maluję wciąż na płaszczyznach snu - ważne są wolne kobiety wędrujące między drzewami zapisując swe imiona.

Leżysz przede mną naga bym mógł znowu zasilić w tobie intymne światło.

Usta na wpół otwarte, całuję dolną wargę - szepczesz szmerem trawy.

Podobno był poetą nocnym, lubił pobyt wśród ulicznych lamp, stroił ten czas szanował ten czas, by noc przysiadła z nim na spaniu w dzień.

Nic szczególnego, wojny są poza moim wzrokiem a kaczeńce przepraszają nie wiem za co.

Rozbijam skały - wchodzę do środka by zmiażdżyć myśl o kochaniu z kobietą, którą poznaję w wierszu.

Nabywam rumieńców jako żywotny kawaler, że panna młoda Ewa ma jeden problem, którą sukienkę włożyć.

Stoję pod drzewem orzechowym i płuczę słowa jakbym szukał złota w kobiecie.

Nie będę wchodził w kolizję, przyroda ma swoje prawa – układa się światło, a porost drzew przy stawach nie milczy.

Tryptyk z nowym słowem roku, a nad borem szept poezji słyszę.

Zaczekam na ostatnie słowo – ureguluję czas wiersza nad potokiem dla kobiety, która wciąż czeka że przeniosę ją do snu.

Chciałbym złożyć przysięgę za Polskę – czy można o niej pisać że jest wolna, jak te trawy spowite z pieśni bez nut?

Zbieram kamienie jak modlitwy złożone na skrzydłach, ptak biały odleci tam przenieść wieści za ostatni słoneczny las.

Każdy kamień to inny blues w kolorze, zrywam jesienie dawno zapomniane – jest czas zastanowić się nad jutrem.

Bo ludzie to cienie minionego dnia, kobieta otwarta na miłość skubie korę z drzewa – sosna nie krwawi żywicą.

23 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Tusk obiecał restytucję mienia żydowskiego
marzec 11, 2008
PAP
Miliony dolarów na kontach b. prezydenta Peru
październik 3, 2004
Liberalowie jako pożyteczni idioci Izraela
wrzesień 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
I am a Zionist
kwiecień 19, 2007
2007 Mark Glenn
Przydzielają bonusy
grudzień 17, 2005
PAP
"Big Cyc" i "Mały Fiutek"
styczeń 22, 2007
Jacek Zychowicz
Rosja: Bezprecedensowa akcja dyplomatów amerykańskich uwalniających aresztowanych Żydów chasydzkich
listopad 13, 2007
BIBULA
Ćmoje boje o praworządności
luty 20, 2006
Tusk: Imaginacje premiera wynikają z goryczy
listopad 2, 2007
PAP
Duże dzieci chcą wywołać pożar świata
luty 5, 2003
PAP
Co piąte dziecko głoduje w Argentynie
listopad 17, 2002
PAP
HAŃBA!!! Gdy w nędzy umierał gen. Skalski...
listopad 13, 2004
miki
"Strażnicy dobra wspólnego"
maj 1, 2005
Witold Filipowicz
Ciekawostka
wrzesień 20, 2004
ccc
Polska i Rosja, a film „Rok 1612”
styczeń 15, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
prośba zmianę w galerii malarstwa polskiego
maj 3, 2008
Wiola
Okupowane ziemie Arabów krainą nędzy i rozpaczy
styczeń 14, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Następny cel Teheran (Next target Tehran)
styczeń 17, 2007
Dan Plesch, The Guardian
I am an angry man
grudzień 15, 2003
Nie wracajcie do Polski!
maj 4, 2006
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media