Posiadam dwa laptopy marki Lenovo.
Używam je tylko jako narzędzia do diagnostyki i nawet nie instaluję w nich sieci.
Ale one same od siebie rozpoznają kartę sieciową i wifi.
Ponieważ są to urządzenia kilkuletnie i rzadko używane to prawie zawsze musiałem je doładowywać po kilkutygodniowej bezczynności.
Baterie do nich są drogie - więc prawie spisałem je na straty.
Ale ostatnio zastanowiło mnie: dlaczego po pełnym naładowaniu system wykazuje prawie dwie godziny działania.
A mimo to bateria pada nieużywana?
Coś mi tu nie grało.
Sprawdziłem system jeszcze raz i okazało się, że wifi ponownie się doinstalowało - chociaż je wyłączyłem i odinstalowałem.
Kilkakrotne próby wyłączenia systemowego na niewiele się zdały, bo te urządzenia zawsze przywracały swoją sprawność.
Kiedy wydawało mi się, że laptop jest wyłączony to karta wifi cały czas pracowała i dlatego baterie się rozładowywały.
Jak myślą Państwo dlaczego tak było?
Ostatecznie otworzyłem laptopa i wymontowałem moduł wifi.
Na razie jest spokój.
Będę dalej testował i po jakimś czasie opiszę wnioski.