ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wojna na Ukrainie przyspiesza WIELKI RESET pożądany przez globalistów 
3 marzec 2022     
KRYTYK I POETA - część piąta  
16 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Covid-Gate, The Political Virus  
28 wrzesień 2020     
Dyżurny inwigilator. 
19 maj 2011      Bogusław
"Igrzyska smierci na torze diabelskiego szalenstwa"... 
28 kwiecień 2023      Jan Ogonowski (jasiek z toronto)
Nagroda Nobla 
29 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Polacy zapłacą VAT na kolesiów Tuska  
3 sierpień 2010      Rebel
Czy można leczyć kowida wodą? 
3 kwiecień 2021     
Siergiej Jastrzembski jako reżyser filmów etnograficznych o dzikich ludach 
25 czerwiec 2010      tłumacz
Imigranci 
3 listopad 2015      Artur Łoboda
Polscy żołnierze w Libanie 
2 październik 2024     
Syjonistyczne oblicze Wojciecha Cejrowskiego 
8 listopad 2024      Agnieszka Piwar
Polska jest dobrem najwyższym KOMUNIKAT 
19 październik 2012      www.trwanie.com
Kłamstwa kowidowych mediów o Indiach 
3 maj 2021     
Komunizm? Jasne, czemu nie? 
4 luty 2024      Todd Hayen
Po co oblewacie się zimną wodą? 
9 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Test masek: 14 na 20 masek z bakteriami odpowiedzialnymi za zapalenie opon mózgowych i zapalenie płuc 
20 październik 2020     
Koniec Euro w 2011 Roku? 
29 wrzesień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Realia Dostaw Paliwa z Iranu do Unii Europejskiej 
29 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Robią nas w konia: Prezydent Duda o 500+ państwo coś wreszcie daje a nie zabiera 
13 czerwiec 2016      podziemnaTV

 
 

G. BRAUN ZAREJESTROWANY LECZ UKŁAD NIEZACHWIANY


http://moto.media.pl/g-braun-zarejestrowany-lecz-uklad-niezachwiany/

12 luty 2019

Alina 

  

Komentarze

 

Miałem nie komentować, ale wpis już naprawdę ostatni.
Co do Aliny.
Jesteś ryczącą pięćdziesiątką, zapewne już w okresie ochronnym.
Wprowadzasz na tym portalu chaos i zamęnt, w tym terminologiczny.
Zarzucasz wpisami i linkami do spraw powierzchownych, trendowych i płaskich, w ramach pewnego ugruntowanego standardu percepcji, dla ludzi, którzy rozumieją więcej, niż ta nieszczęsna Alina.

To, że cytuje ją ostatnio Dakowski, to oznacza, że wpasowuje się, ta osoba i jej trend w kolejne przetasowania w ramach lansu tych, co to wolno im na tym etapie, pogadywać.

Jeśli Gospodarzu tego nie zrozumiałeś do tej pory, to Cię ostrzegam, chyba, że Ty też jesteś z tej lewackiej grupy, która udaje normalność.

2019-02-13
Magellan

 

Magellanie!
Ten tekst napisał mgr inż Henryk Jezierski z Gdańska, rzeczoznawca samochodowy.

2019-02-13
Alina

 

Mialem nie komentowac…
Magellanie, szkoda mi slow na Twoje osobiste "bule" ktore malo kogo obchodza.

2019-02-15
TellTheTruth

 

Korespondencja z samego Gdańska! Obrazki - w oryginale.
http://moto.media.pl/z-rejestru-sb-na-liste-pis/

15 LUTEGO 2019
Z REJESTRU SB NA LISTĘ PiS


Waldemar Jaroszewicz, radny miasta Gdańska z ramienia PiS ma w swoim dorobku m.in. odznaczenie „Pro Ecclesia et Populo” („Dla Kościoła i Narodu”). Czy rzeczywiście?
O agenturalnej działalności Waldemara Jaroszewicza, obecnie m.in. radnego miasta Gdańska z ramienia PiS, dyrektora Oddziału Okręgowego Katolickiego Stowarzyszenia “Civitas Christiana”, członka Rady Programowej Radia Gdańsk oraz członka Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, byłem przekonany praktycznie od pierwszego kontaktu z tym wybitnym „działaczem katolickim” za jakiego uchodził i uchodzi nadal.

Tyle tylko, że było to przekonanie związane z tzw. ekumeniczną agenturą wpływu, niezwykle rozbudowaną zarówno wśród hierarchii kościelnej, jak i tzw. katolików świeckich. Dla przedstawicieli tego nurtu prawdziwy katolicyzm to tylko taki, jaki ponad pół wieku temu nakreślił II Sobór Watykański, starannie przygotowany i realizowany przez żydomasonerię.

Jej głównym celem jest i pozostaje dalej synkretyzm, czyli wymieszanie wszystkich religii pod dyskretnym wprawdzie lecz skutecznym przewodnictwem judaizmu rabinicznego zwanego także talmudycznym, ziejącego do chrześcijaństwa nienawiścią od momentu powstania, tj. od 70 roku po Chrystusie, gdy Tytus zburzył świątynię jerozolimską. O zasadniczej różnicy między judaizmem biblijnym, a rabinicznym piszą od lat nie tylko wybitni bibliści katoliccy z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim na czele ale także sami zainteresowani, co można sprawdzić choćby na portalach Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich RP. Przy okazji krótka chronologia powstawania religii, uważanych przez manipulatorów za równorzędne, jeśli nawet nie ważniejsze od katolicyzmu: judaizm – 70 r. n.e., islam – 610 r. n.e., protestantyzm – 1517 r. n.e.

W. Jaroszewicz ale tego nie rozumie albo – co bardziej prawdopodobne – rozumie lecz konsekwentnie wykonuje swoją pracę, m.in. zapraszając do wspólnych przedsięwzięć rabinów, włącznie z np. „ekumeniczną” dyskusją na temat koncertowych wyczynów satanisty o artystycznej ksywie Nergal. Tymczasem ów estradowy wyjec zachowuje się dokładnie tak, jakby czerpał pełną garścią z Talmudu, w którym roi się od jawnie satanistycznych wersetów.

W podziw wprowadzała mnie również wyjątkowa aktywność W. Jaroszewicza w stowarzyszeniach katolickich. Szefowanie dużemu oddziałowi Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” wraz z patronowaniem lub organizacją licznych imprez adresowanych do katolików, wydaje się zajęciem wystarczająco wypełniającym czas. Tymczasem W. Jaroszewicz znalazł go jeszcze na Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy i to nie w charakterze jego szeregowego członka lecz działacza o istotnym wpływie na funkcjonowanie organizacji.

W oddziale gdańskim KSD był np. wiceprezesem zarządu. Umiał wykorzystać tę pozycję dla realizacji sobie znanych celów, w dodatku – bez oglądania się na wymogi statutowe, takie choćby jak konieczność uzyskania akceptacji członków oddziału przy wyborze na walne zebranie delegatów KSD. Gdy miał świadomość, że nie ma szans na pozostanie wiceprezesem zarządu oddziału w kolejnej kadencji, zgłosił swoją kandydaturę do funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej. I tutaj wykazał szczególną aktywność w torpedowaniu niemal każdej inicjatywy nowego zarządu mającej na celu rozbudowę oddziału oraz podniesienie jego prestiżu w środowisku dziennikarskim.

Tym bardziej dziwi, że osoba tak „oddana” penetrowaniu i wpływaniu na funkcjonowanie organizacji katolickich przy użyciu metod nagannych wprawdzie z moralnego punktu widzenia lecz – jakby nie patrzeć – jawnych, ma swoją teczkę w zasobach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa PRL o pseudonimie „Jarosz”, pozyskany 15 grudnia 1987 roku.



W karcie rejestracyjnej jako podstawę pozyskania wskazano „dobrowolność”, a na obszar działania wyznaczono nowemu nabytkowi „świeckie stowarzyszenia katolickie”, czyli akurat takie w jakich funkcjonował dotychczas. Z dokumentów SB wynika, że współpraca trwała do 15 stycznia 1990 roku, w którym to dniu materiały dotyczące W. Jaroszewicza – tu zacytuję dosłownie – „zostały ze względów operacyjnych zniszczone we własnym zakresie”. Notatka do naczelnika Wydziału C Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Gdańsku informuje również o ich zdjęciu z ewidencji.


Warto podkreślić, że styczeń 1990 roku był końcowym okresem przekazywania przez Służbę Bezpieczeństwa dokumentów nowo tworzonemu Urzędowi Ochrony Państwa, w którym – uwaga! – zatrudnienie znalazło ok. czterech tysięcy funkcjonariuszy niesławnej poprzedniczki. Podobny „transfer” dotyczył zresztą znacznej części esbeckiej agentury, zakamuflowanej w tzw. zetce, czyli zbiorze zastrzeżonym.

Charakterystyczne, że w teczce TW „Jarosz” nie ma jakiejkolwiek wzmianki o wcześniejszym wyrejestrowaniu W. Jaroszewicza lub jego sprzeciwie w kontynuowaniu domniemanego agenturalnego procederu. A takich właśnie wzmianek jest pełno w teczkach osób zarejestrowanych bez ich wiedzy, bez wyrażenia zgody lub ze wstępną zgodą i późniejszą zmianą decyzji. Tylko w materiałach dotyczących wybrzeżowego środowiska dziennikarskiego znaleźć można takie adnotacje jak np. jednoznaczna „odmowa współpracy” czy wyrejestrowanie „z powodu niechęci” lub “odmowy dalszej współpracy”. Charakterystyczna dla tych przypadków jest także data wyrejestrowania – zawsze na długo przed styczniem 1990 roku, gdy rozpoczęto przekazywanie akt SB do UOP.

W wypadku W. Jaroszewicza oprócz wariantu z przewerbowaniem do UOP za wielce prawdopodobną można uznać także realizację uzgodnionej w Magdalence (przy świetle żydowskich menor) decyzji o likwidowaniu dokumentów dotyczących ludzi i środowisk bezpośrednio związanych z kontraktem „okrągłego stołu” (tzw. konstruktywna opozycja) oraz materiałów dotyczących Kościoła katolickiego gromadzonych przez osławiony wydział IV MSW. W takim właśnie wydziale WUSW zarejestrowany był TW „Jarosz”.

Można być spokojnym, że w miarę upływu czasu wiarygodnych dokumentów na ten temat na pewno przybędzie. To nie tylko kwestia stopniowego odtajniania wspomnianego wcześniej zbioru zastrzeżonego ale także mniej lub bardziej kontrolowanych przecieków na temat zawartości kopii akt SB, wykonanych choćby na zamówienie Moskwy czy Berlina.

Jest jednak w esbeckich materiałach dotyczących TW „Jarosz” informacja o wadze równie poważnej, jeśli nie poważniejszej niż to, co zawierają jego dokumenty zniszczone „ze względów operacyjnych”. Otóż, w momencie rejestracji przez SB miejscem pracy Waldemara Jaroszewicza był Oddział Wojewódzki Stowarzyszenia „PAX” w Gdańsku przy ul. Mariackiej. Dziwnym trafem, akurat ten wątek swojej pracy zawodowej znany działacz katolicki konsekwentnie pomija nawet w rozszerzonych biografiach prezentowanych np. przed wyborami samorządowymi w roku 1998 czy ostatnimi w roku 2018.

Pytanie: dlaczego? Odpowiedź wydaje się prosta. Otóż “PAX” od początku swojego istnienia, tj. od 1947 roku był sowiecką agenturą, za pomocą której władze PRL planowały rozsadzić od wewnątrz i podporządkować sobie Kościół katolicki. Co istotne, kluczową rolę w sterowaniu tą organizacją odgrywali komuniści żydowskiego pochodzenia, na czele z “krwawą Luną”, czyli Julią Brystygierową, znaną ze swoich m.in. sadystycznych eksperymentów podczas torturowania polskich patriotów.

Kluczowe role w PAX-ie odgrywały żydowskie przechrzty (głównie z desantu stalinowskiego, pokrętnie zwanego repatriacją) gorliwie realizujące zadania, jakie w dziele penetracji i osłabiania Kościoła postawiła przed nimi komunistyczna władza. Tych związków nie przerwał nawet Sierpień 1980. Gdy po 13 grudnia 1981 roku uchodząca za organizację zbrodniczą Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON) powołała do życia swoje cywilne ramię w postaci Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego (PRON), działacze PAX-u stali się najmocniejszym elementem tego tworu. Obecność W. Jaroszewicza w gdańskich strukturach PRON można przyjąć niemal za pewnik.

Dodajmy, że W. Jaroszewicz pozostał prominentnym funkcjonariuszem także wówczas, gdy w 1993 roku Stowarzyszenie PAX przechrzciło się (co za chorobliwy nawyk) w Katolickie Stowarzyszenie “Civitas Christiana”. Niczym szyderstwo w takim kontekście brzmi nadanie mu w 2002 roku przez Archidiecezję Gdańską odznaczenia „Pro Ecclesia et Populo” („Dla Kościoła i Narodu”).

Jawnym szyderstwem można też nazwać osobliwe reakcje zarówno samego zainteresowanego, jak i jego protektorów na fakt ujawnienia dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczących TW “Jarosz”. Jeszcze raz doświadczyłem na swoje skórze zasadności powiedzenia o tym, że kto ma miękkie serce, musi mieć twardą d…

Kierowany chrześcijańskim poczuciem przyzwoitości (na chrześcijańskie miłosierdzie bowiem żadna sowiecka agentura z mojej strony liczyć nie może) powiadomiłem o uzyskanych w IPN informacjach Kacpra Płażyńskiego, szefa klubu PiS w radzie miejskiej Gdańska, . Niczym struś schował głowę w piasek i nie zareagował nawet chęcią wyjaśnienia sprawy.

Wystąpiłem więc do samego W. Jaroszewicza z propozycją odstąpienia od publikacji jeśli zrezygnuje przynajmniej z funkcji, które uzyskał jako “niezłomny i prawy katolik”, tj. radnego miasta Gdańska oraz członka Rady Programowej Radia Gdańsk. Tym razem jednak ten apel udostępniłem osobom, które mogłyby doświadczyć przykrych konsekwencji z racji działalności we wspólnych organizacjach z byłym (?!) przedstawicielem sowieckiej agentury w świeckich strukturach Kościoła katolickiego.

W tym wypadku stosownej reakcji też nie doczekałem. Za takową trudno uznać bowiem dochodzące do mnie informacje, że W. Jaroszewicz przekonał swoich kolegów z PiS, jakoby Jezierski go… zaszantażował i w związku z tym stanie niebawem przed obliczem sądu.

Tekst i zdjęcia:
Henryk Jezierski
(15.02.2019)

P.S.
Wypomina się Polakom bierność lub niemal zerową skuteczność w walce o swoje prawa. Powyższy przykład przekonuje jednak, jak trudno to czynić, gdy sowiecka agentura ma swoje macki już na poziomie ledwie 8-osobowego oddziału, w dodatku – w marginalnym (zarówno pod względem liczby członków, jak i realnych wpływów) stowarzyszeniu katolickim.

H. Jez.

2019-02-18
Alina

  

Archiwum

Nie wykorzystany interesik
marzec 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Monarchia
kwiecień 27, 2003
przesłała Elżbieta
Punkt widzenia a miejsce siedzenia
kwiecień 21, 2003
dr Adam Sandauer
Apel Prezydenta Miasta Krakowa do mieszkańców
listopad 12, 2006
Skala mikro i skala makro
lipiec 25, 2008
Artur Łoboda
A new book by Israel Adam Shamir:
lipiec 1, 2005
zaprasza.net
Recenzja ksiazki Jana Grossa "Strach"
luty 5, 2008
...
Hipokryzja w krzewieniu demokracji, jako zasłony dymnej w walce o paliwo
styczeń 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
The Iraq War: Worse than a Mistake
marzec 25, 2003
Geniusz miałby teraz 60 lat
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Administracja narodowa a UE
kwiecień 30, 2003
przeslala Elzbieta
Polonia w "Prima Aprilis" 2005
kwiecień 2, 2005
km
Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina
lipiec 22, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Statystyka
luty 22, 2008
Marek Jastrząb
Iracki rozgardiasz
wrzesień 23, 2003
Andrzej Kumor
Krwawa Pascha
październik 5, 2007
Izrael Szamir
Czerwony Krzyż w Iraku
kwiecień 8, 2003
przysłała Elzbieta
Równiarze
czerwiec 26, 2003
Andrzej Kumor
Medioci Igraszki TVN wokół śmierci Slobodana Miloszevicia
marzec 17, 2006
serbofil
Papież wie, po co przyjeżdża do Polski
sierpień 18, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media