ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
więcej ->

 
 

Partie polityczne pod nadzorem służb...

Impulsem napisania tego artykułu była lektura rozmaitych komentarzy na blogach i forach internetowych. Aby nie zostać posądzonym o kryptoreklamę pominę wymienianie nazw i podawanie adresów. Osoby zainteresowane z łatwością ustalą moją „czytelnię”.

Oczywiście media poza internetowe również mnie inspirowały i dostarczyły wielu ciekawych, lub mniej, informacji do przemyśleń. Głównym napędem, oprócz wspomnianej inspiracji, są partie polityczne. Ich nazwy też nie mają większego znaczenia, a dlaczego zaraz postaram się to wytłumaczyć.

Do roku 1989 w systemie realnego socjalizmu, choć ten termin realny socjalizm może być dla politologów dość kontrowersyjny, krajem rządziła PZPR. Aby ówczesny system nie został uznany za monopartyjny pozwolono na istnienie takich bytów jak: SD, Liga Narodowa Demokratyczna, ZSL . Wszystkie te ugrupowania mniej czy bardziej popierały politykę PZPR, współtworzyły jedyną i słuszną linię narodu...

Po zmianach ustrojowych w ’89 roku, jak grzyby po deszczu rozmnożyły się polityczne byty. Co rusz i co jakiś czas tzw. prawa strona pilnie poszukiwała sposobów na połączenie i jednolicenie. Powodów tego jednolicenia można upatrywać w życiorysach pomysłodawców, albowiem tylko uważna lektura tych życiorysów pozwoli zrozumieć istotę tych pozornie dziwnych zachowań.

O ile lewicowe ugrupowania (aż do czasu „afery Rywina”) były skonsolidowane i dokładnie wiedziały o co idzie gra, o tyle po stronie przeciwnej, która określała się mianem prawicy, ciągle dochodziło do... próby pojednania. Znakiem tego skoro szuka się zgody wcześniej musiałaby być niezgoda. Tzw. obóz solidarnościowy ciągle wyciągał jakieś brudy. Zresztą te brudy wyłażą co rusz jak nie z jednej szafy to z drugiej. I tak w kółko.

Lewica szybko wyciągnęła wnioski i jeszcze na ponad dwa lata przed kolejnymi terminowymi wyborami dochodzi do jednomyślności, którą na chwilę utraciła zręcznie przeprowadzonym rozpadem, który w rzeczywistości miał uchronić pojedynczych działaczy pierwszego garnituru przed odpowiedzialnością karną. Cel został osiągnięty. To co miało pójść na odstrzał poszło. Kilka ofiar po lewej stronie i stajnie Augiasza zostały „oczyszczone”. A skoro tak to czas na kolejny skok po władzę. I wbrew pozorom słabości lewicy ich siła drzemie w społeczeństwie i silnej pozycji mediów, które umiejętnie wskazują jak należy postąpić. Polityczne wahadło zaczyna opadać z prawej strony, zmierza ku dołowi i siła rozmachu powędruje w kierunku lewej strony... To tylko kwestia czasu. Jeżeli ktoś rozumie istotę zagadnienia czasu, to ten właściwy moment ma obecnie miejsce.

Arytmetyka, czyli zwykłe działania na dodawaniu i odejmowaniu, informuje nas, że jeżeli słupki po jednej stronie rosną, to po drugiej muszą (nieubłagalnie) maleć. Tak się też dzieje.

W ostatnich wyborach parlamentarnych (w samorządowych powtórzono ten manewr) zastosowano metodę kontrolowanego przenikania, raz już wypróbowaną w okresie schyłku realnego socjalizmu kiedy to na polecenie biura politycznego partii (PZPR) w szeregi „Solidarności” wpuszczono byłych jej członków. Do dziś tak naprawdę nie wiadomo ile procent z 10 milionowej rzeszy ruchu społecznego „S” stanowiło zaplecze PZPR.
Kontrolowane przenikanie zostało wykonane po raz drugi kiedy wywiadownie lewicy zorientowały się iż popularność tego ruchu drastycznie spada w związku z ujawnieniem przez Michnika sprawy z Rywinem oraz pojawieniem się kilku innych afer, które wymknęły się* służbom spod kontroli. W rezultacie to co miało miejsce, to co nagle spadło na społeczeństwo, to nic innego jak wojna spec służb, które nie mogły się dogadać co do kwestii podziału strefy wpływów i samych wpływów. Kiedy sprawy zostały ujawnione prasie, kiedy z częścią podanej przez spec służby prawdą zapoznała się opinia społeczna było wiadomo, że sprawy potoczyły się zbyt daleko.

Było za pó?no aby przejąć nad całością kontrolę i tę kulę śniegową zatrzymać. Polityczny syndykat pod szyldem SLD pokłócił się, a efektem było powołanie komisji śledczych przed którymi jedni się rozgadali, a inni nie chcieli zatańczyć...

Po opanowaniu emocji i dość kulturalnego wytykania win, nadszedł czas refleksji. Jak w każdej wojnie, tak i po tej, sporządzono raport o stratach. Liczby były dość alarmujące, ujawniły iż dalsza intryga może faktycznie nazbyt wiele kosztować. Zdano sobie sprawę, że na tym pobojowisku zasługi nagle zbiera PiS, którego wcześniej nie do końca brano serio. Zatem po chwili refleksji przyszedł czas na zdroworozsądkowe myślenie i działanie. Mimo faktycznego, fizycznego podziału w pofragmentowanej lewicy obowiązywała dyscyplina- swoista zmowa milczenia, która mogła uchronić, i w efekcie uchroniła, od kolejnych dramatycznych w skutkach procesów. Skoro plan wojny służb nie gwarantował pełnego sukcesu w osiągnięciu zamierzonego celu - jakim był zamiar „przekazania” sterów państwa dla PO, która miała być wspierana merytorycznie i finansowo zasilana przez lewicę, to czas był najwyższy, aby uruchomić (awaryjny*) plan „b”. Do przenikania wydelegowano swoich ludzi przygotowanych na taką ewentualność.

Słaby kadrowo PiS został zasilony lud?mi, którzy nagle okazali się być prawicowcami. Jakoś za bardzo nikt nie marudził, ani też nie było czasu na wnikanie w szczegóły bowiem walka o prymat w państwie trwała w najlepsze. Sam termin przenikania również nie był dziełem przypadku, był dobrze wyliczony. Dawał gwarancję spokoju i tę pewność, że ujawnienie faktu iż część działaczy wytypowanych do roli posłów i senatorów PiS-u ma niechlubną przeszłość z okresu Polski Ludowej.

Zatem nie jest dziełem przypadku, że w obecnym składzie rządu mamy wielu zasłużonych dla PRL-u działaczy partyjnych tamtego systemu. Pod tym linkiem ukrywa się część prawdy o tym rządzie. [b] Panie Premierze!!! A rzesza PZPR-owców, PRL-owskich sędziów i prokuratorów w tym niby „najlepszym rządzie" to też „nieporozumienie"??? Nie jest Panu mdło w ustach?[/b] A jak może wyglądać cała prawda?

Polska jest zbyt cennym łupem dla wielu zainteresowanych (wywiady wschodu i zachodu, a też interesy Stanów Zjednoczonych) aby utracić kontrolę nad sterowaniem tym państwem. Z jednej strony mamy nieudolność tego rządu, który co innego zapewniał a co innego realizuje. Ci wyborcy, którzy oddali głos na PiS wierząc w sprawiedliwość i oczekując normalnego prawa czują się zawiedzeni. A sami przedstawiciele tego ugrupowania? Cóż, za wszelką cenę nawet dalszej rozbudowy dyktatury chcą jak już się dorwali do władzy, utrzymać ją za wszelką cenę.

Kolejny raz jesteśmy świadkami, jak spod wspólnego sztandaru „zjednoczonej polskiej prawicy” wyodrębnia się ugrupowania o zabarwieniu narodowym i wartościach chrześcijańskich co w konsekwencji prowadzi do odtrącenia, pomniejszania ich roli w życiu polityczno-społecznym, a efekcie kolejnych wyborów wykluczenia. Tak sofistycznej praktyki jaką stosuje obecnie rząd nie sposób zinterpretować inaczej jak - prowadzenie do rozpadu państwowości, upadku kruchej demokracji, konfliktów z najbliższymi sąsiadami co w efekcie może doprowadzić do izolacji na scenie europejskiej i światowej. Rozwiązanie starych służb i powołanie nowych w tak nieudolny sposób dowodzić może jednego – oni nie są świadomi ważkości problemu jakim jest kierowanie państwem w środku Europy. To co miało miejsce przy rozwiązywaniu WSI, to nic innego jak ostra wojna wewnątrz służb. W tej wojnie przegrało bezpieczeństwo wewnętrzne państwa; przegrała demokracja.

Najmniejsze nawet ugrupowanie ma swojego „anioła stróża” nie może być inaczej a to właśnie ze względów bezpieczeństwa państwa. Zatem, czy ten który krzyczy i żąda oczyszczenia z różnych agentów sam nie może być agentem? Nie wykluczone.

Przedstawiciele partii i ugrupowań politycznych świadomie i cały czas okłamują swój elektorat. W zasadzie zmierzają do celu – przejęcia władzy po drodze układają się z kim tylko jest to możliwe, i na co pozwolą wiecznie czujne służby.

Ktoś kto nie zna realiów funkcjonowania państwa widzi ulubionego przywódcę partii, widzi tego lub innego polityka. Nie widzi, bo nie wie jak naprawdę funkcjonuje system, drugiego wewnętrznego krwioobiegu jakim są służby specjalne. Naiwnym wyborcom polecam obejrzenie kilku filmów amerykańskich i przyjrzenie się uważne jak to naprawdę funkcjonuje od środka, być może w końcu coś zrozumieją.

Starogard Gdański, dn. 16-04-2007
17 kwiecień 2007

Marek Olżyński 

  

Archiwum

Nowomowa
czerwiec 23, 2008
PAP
Austria: Kolejna osoba skazana za "negowanie Holokaustu"
grudzień 6, 2007
BIBULA
Krewkie rekordy Polaków
grudzień 16, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kiedy hołota dorwie się do władzy
luty 13, 2004
Jacek Konikowski
Czy Madoff kradł dla dobra Izraela?
marzec 17, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Ostatnie wezwanie
sierpień 16, 2008
Artur Łoboda
Spocznie na Skałce? - ciąg dalszy
sierpień 20, 2004
Młode idzie, stare jedzie
styczeń 3, 2003
Adam Zieliński
niestrudzeni - z kart historii
marzec 4, 2003
Miroslaw M. Krupinski (maj 1998)
Wyzysk Przez "Korporacje" Zagrożony w Ameryce Łacinskiej?
styczeń 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
7 pa?dziernika, sobota
wrzesień 25, 2006
Władysław Chmiel
Sąd wywoła wojnę
wrzesień 16, 2003
Konstanty Koniecpolski
Maria Konopnicka
lipiec 13, 2008
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Czwarty wymiar czyli przełamanie aksjomatów
kwiecień 24, 2006
Artur Łoboda
Platforma anty-winietuje
wrzesień 3, 2002
Art
Unia Europejska jako organizacja mafijna
kwiecień 22, 2003
Czas literatury w zwierciadle zapomnienia
sierpień 24, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Wypowied? Płk. Chwastka z 5 lutego
luty 22, 2003
Sekcja filmowcow amatorow w 3miescie oraz nowy przeglad filmow amatorskich w kategori "sensacja"
styczeń 30, 2004
NICO
Zadymy sejmowe a sprawa odszkodowań dla Żydów
padziernik 8, 2006
Józef Bizoń
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media