|
Na Zachodzie bez zmian
|
|
Wrocław i Gdańsk są częścią naszego dziedzictwa historycznego i kulturalnego. Polska. Czechy i Węgry w niedalekiej przyszłości
staną się członkami Unii Europejskiej. Otworzy to dzieciom i wnukom niemieckich wypędzonych możliwość osiedlania się w miejscach, z których pochodzą ich rodzice i dziadkowie i angażowania się w tamtejsze życie polityczne i społeczne. Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce, zawierzcie mojej metodzie, ja sam wam dostarczę wschodnie landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, Polacy, będą nam wdzięczni był po prostu niezrozumiały. Coraz więcej faktów i dokumentów potwierdza, że Kwaśniewski i Miller zapewniając o braku niebezpieczeństwa ze strony niemieckiej wobec własności na ziemiach odzyskanych, mylili się lub też świadomie wprowadzali Polaków w błąd. Jednym z tych dokumentów jest odpowied? ministra Cimoszewicza, na interpelację posła Dobrosza w sprawie potwierdzenia legalności wysiedlenia ludności niemieckiej i konfiskaty jej mienia na ziemiach odzyskanych. Otóż minister spraw zagranicznych na pytanie Dobrosza, czy rząd Polski domagał się czy też będzie domagać się, uznania w formie traktatowej legalności prawnomiędzynarodowej wysiedlenie od strony niemieckiej wyjaśnia, że kroki takie nie
są rozważane. Na podstawie treści wypowiedzi ministra, można wskazać kilka powodów takiego stanowiska. Najważniejszy jest doprawdy szokujący dla strony polskiej, otóż jak wyjaśnia Cimoszewicz, rząd Niemiec utrzymuje, że wysiedlenia i wywłaszczenie ludności niemieckiej jest niezgodne z prawem międzynarodowym. Tym samym nie przychyla się on do stanowiska strony polskiej, że działania te były wykonaniem Umowy Poczdamskiej. Zdumiewającym jest, że rząd RP dysponując taką wiedzą, nie starał się szczególnie w okresie przedreferendalym, wymóc na stronie niemieckiej, której ze względów ekonomicznych zależało na naszym członkostwie, uregulowania całego zagadnienia na drodze prawnej. Miller ze swoją ekipą wolał przyjąć taktykę strusia chowającego głowę w piasek, nie chcąc denerwować naszego niemieckiego adwokata, skoro jak twierdzi minister Cimoszewicz "Polska dąży do utrzymania jak najwyższego poziomu stosunków dwustronnych z
Niemcami szkoda, że strona niemiecka nie dąży do tego samego. Szef MSZ-u stwierdza także, że Polska nie domagała się od organów wspólnotowych np. Rady Unii Europejskiej, zapewnienia w świetle prawa wspólnotowego, bezzasadności roszczeń niemieckich co do ziem odzyskanych, bowiem nie reguluje ono tego typy kwestii. Co ciekawe Cimoszewicz wyjaśnia, że przyszłe hipotetyczne zmiany, dotyczące rozszerzenia kompetencji wspólnotowych,
będą musiały uzyskać zgodę Polski, czyżby więc minister wiedział o jakiś planach Niemiec i ich sojuszników wewnątrz Unii, zmierzających do pozytywnego dla nich rozwiązania tejże kwestii? Wydaje się, że szef MSZ-u nie nadąża nad zmianami zachodzącymi w Unii i nie wie, że odchodzi się tam od zasady jednomyślności, na rzecz głosowania
zwykłą większości lub większością kwalifikowaną, co oznacza, że w praktyce sprzeciw Polski, może nie powstrzymać niekorzystnych dla nas zmian. Minister Cimoszewicz wyjaśnił także, że do tej pory osoby wysiedlone nie otrzymały odszkodowań od rządu Niemiec, który udzielił im jedynie pomocy o charakterze zadośćuczynienia.
Podstawą jej udzielenia był katalog ustaw wyrównawczych, co ciekawe również przy tej okazji strona niemiecka jednoznacznie wskazała, że nie zamierza zrezygnować z roszczeń, czego dowodem jest preambuła ustawy o świadczeniach wyrównawczych, która stanowi, "że przyjęcie świadczeń nie narusza praw majątkowych poszkodowanych i nie stanowi rezygnacji z roszczeń o zwrot utraconych majątków". Co więcej
mają one charakter tymczasowy i podlegają zwrotowi, po otrzymaniu odszkodowania od podmiotu wywłaszczającego, w tym przypadku chodzi tu o Polskę. Tak więc widać, że strona niemiecka nawet decydując się na wsparcie wysiedlonych, czynił to z założeniem, że w przyszłości zwrócą oni otrzymane pieniądze, gdyż roszczenia ich zostaną zaspokojone przez stronę Polską. W oparciu o informacje zawarte w odpowiedzi ministra Cimoszewicza na interpelację posła Dobrosza, należy jednoznacznie stwierdzić, że Niemcy na pewno nie zrezygnowali z roszczeń dotyczących ziem odzyskanych i należy przygotować się na prawdziwy "festiwal" roszczeniowy, który zostanie zorganizowany przez Niemców, a jednym z jego elementów
będą tysiące pozwów o zwrot "słusznie" należących się nieruchomości.
O determinacji Niemców w tej sprawie może świadczyć próba przeforsowania uchwały w Bundestagu podjęta przez posłów CDU/CSU, potępiającej
stosunek krajów środkowoeuropejskich do przymusowo wypędzonych. Prawdziwe problemy zwiastuje również poparcie przez ministra spraw zagranicznych Niemiec Fischera premiera Bawarii Stoibera, w staraniach o odszkodowania dla Niemców Sudeckich od strony czeskiej. Polacy mieszkający na ziemiach odzyskanych,
przejawiają zaniepokojenie roszczeniami strony niemieckiej, obawiając się, że pozwy ostatecznie
trafią przez oblicze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który może przychylić się do stanowiska prezentowanego przez Niemców. Sytuację
tą doskonale rozumie poseł Dobrosz, zwracając się do ministra Cimoszewicza z zapytaniem, czy rząd Polski zamierza oficjalnie złożyć oświadczenie, że w przypadku osób powołujących się na zasiedzenie nieruchomości, ich tytuł własności będzie nie do obalenia w prawie polskim lub zagranicznym. Minister odpowiedział, że rząd nie ma w zwyczaju składania oświadczeń, że bezie przestrzegał prawa, gdyż jest to oczywiste. Trzeba przyznać, że jest to bardzo ciekawa odpowied?, szkoda tylko, że nie na temat. Najwyra?niej rząd nie chce składać po raz kolejny oświadczeń, które pó?niej mogą okazać się obietnicami bez pokrycia. W związku z odpowiedzią na interpelację posła Dobrosza warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt, otóż została ona złożona przez parlamentarzystę w dniu 7 maja 2003 roku, zaś odpowied? została udzielona dopiero 10 czerwca 2003 roku, czyli po zakończeniu referendum. Ciekawe dlaczego tak długo, minister Cimoszewicz czekał z odpowiedzią na pytania posła, czyżby potrzebował czasu na zgromadzenie odpowiednich dokumentów, a może specjalnie z tym zwlekał, bojąc się, że ujawnienie tych informacji, może wywołać w Polsce prawdziwy skandal i mieć wpływ na wynik referendum.
Tomasz Rogowski - Inne Strony Integracji
|
|
13 wrzesień 2003
|
|
przesłała Elżbieta
|
|
|
|
Czwartego Lipca Dzień Prowokacji?
lipiec 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Udający ekononomistów nie obawiają się skutków kryzysu rządowego
marzec 3, 2003
Artur Łoboda
|
Piskorski pod lupą
wrzesień 8, 2007
..
|
Nowy kierunek strategiczny?
sierpień 26, 2008
Ignacy Nowopolski
|
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP. Czy jest z czego wybierać? (2)
lipiec 13, 2004
Gracjan Cimek
|
Opowieść wigilijna 2005
grudzień 23, 2005
Marek Olżyński
|
Amerykańskie mniejsze zło
listopad 11, 2008
Artur Łoboda
|
TP SA zapłaci 20 milionow złotych kary
styczeń 7, 2004
|
EBOR zainteresowany BGŻ, ale pod warunkami
maj 17, 2002
PAP
|
Z moich snów wypędzam wrogów
luty 21, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Powell nie przekonał Watykanu
luty 7, 2003
PAP
|
Dwa grona gniewu
wrzesień 12, 2006
Remigiusz Okraska
|
Tyle lat minęło a społeczeństwo jak było głupie takim pozostało
ZA MOWIENIE PRAWDY 10 LAT WIEZIENIA
luty 5, 2003
Siemaszko
|
moje przykazania - 2
maj 9, 2003
krzysztof gilewski
|
Dialog z Iranem i likwidacja Gauntanamo?
kwiecień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ekonomiczne Siły Kształtujące Dzisiejszy Świat
luty 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dziś w Telewizji pokazali...
lipiec 12, 2003
Alina
|
Recent dealings in Russian weapons. Video presentations.
Ostatnie transakcje rosyjskim uzbrojeniem - materiał video
wrzesień 27, 2008
tlumacz
|
Pozioma drabinka bezpieczeństwa
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Jak długo Polacy będą głosować na kurwy?
wrzesień 12, 2007
Newsweek
|
więcej -> |
|