ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

PRZECIW TYRANII - wiersze z lat młodości - WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
3 luty 2014      www.trwanie.com
Ekonomia początku XXI wieku 
3 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Reprywatyzacja w Krakowie 
16 styczeń 2021      x
Czarna propaganda przeciw PiS, już ruszyła 
29 październik 2015      Artur Łoboda
Gdzie jest zabytkowy ołtarz z kościoła w Ustce ? Część II 
26 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Odpowiedzialność karna kowidian 
22 listopad 2020      Artur Łoboda
Obowiązkowe szczepienia anty ochronne 
6 październik 2018      Artur Łoboda
NADEJDZIE KIEDYŚ NASZ CZAS! 
20 maj 2015     
Struktura mafijna w Krakowie (2) 
2 maj 2023     
Wstęp do dyskusji na temat MHŻP 
11 grudzień 2014      Artur Łoboda
Drugie najsłabsze ogniwo  
28 listopad 2020     
Konfident o nazwisku Zbigniew Nowak 
30 maj 2009      Artur Łoboda
Volodymyr Zelenskyy 2016 Playing Piano with Penis 
24 październik 2024     
Dr Krajski: Masoneria będzie chciała uderzyć w polskie finanse i wykorzystać przeciwko nam islam 
9 styczeń 2018      Radio WNET
Jeżeli w Polsce ma nastać normalność 
20 luty 2016      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński Opera na wydmach - Część II 
1 czerwiec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Satanisci w Watykanie 
13 wrzesień 2010      Goska
Pytanie o naszą tożsamość 
8 sierpień 2013      Artur Łoboda
Michalkiewicz ogłasza alarm!  
14 grudzień 2017     
Heiko Schöning ostrzega: Następnym atakiem będzie broń biologiczna i bakterie!  
14 grudzień 2023     

 
 

Apel do pogrążonych w letargu intelektualnym dziennikarzy „prawej strony”

Polska i Europa znajdują się dzisiaj w przełomowym momencie. Wszyscy nagle obudziliśmy się w środku… Kulturkampf, wojny kulturowej połączonej także z wojną ekonomiczną zwaną dla niepoznaki „współpracą w ramach”. Bój toczy się o tożsamość Polski i Europy, o ich status i przetrwanie biologiczne. Trwa walka antynomicznych wartości kulturowych i cywilizacyjnych. Szczęśliwym zrządzeniem mamy rząd, który to wie i działa, lepiej lub gorzej, by zapobiec tej agresji. Sytuacja jest bez mała frontowa. I co robią nasze orły intelektu prawej strony dziennikarstwa? Ano nic szczególnego. Zadowoleni, że wreszcie na górze, spijają sobie z dzióbków. Oczywiście, od czasu do czasu skrobną coś poważniejszego – „z okazji” kolejnego krwawego „dialogu kultur” na ulicach Paryża, Brukseli, Berlina. Ale na co dzień zajmuje ich komentowanie bonmotów Petru, pouczanie J.Kaczyńskiego, że znowu coś za ostro i niejasno powiedział – i… jakoś to leci.


Nie ma prawie tekstów ważnych, istotnych, wspierających rząd i podsuwających mu projekty optymalnych rozwiązań w kwestii imigracji, gospodarki, kultury, oświaty. Nurt konserwatywny zawsze odróżniał się poziomem intelektu, erudycją, wyobraźnią i zdolnością całościowego, systemowego ujmowania zdarzeń i zjawisk. Dziś po prawej naszej stronie próżno tego szukać. Miałkie przyczynki, gdy trzeba zdruzgotania intelektualnego przeciwnika, blade protesty – gdy trzeba rzucania gromów, mruczenie pod nosem, gdy trzeba śmiałych wizji. Czemuż to ze środowiska dziennikarskiego nie miałyby wyjść projekty prób reform UE, symulacje najbardziej dla Polski optymalnych działań Grupy Wyszehradzkiej? Ideał obiektywizmu dziennikarskiego, relacjonowanie faktów jako cel? Nonsens. Dziennikarz musi być sprawnym publicystą, eseistą, intelektualistą. Inaczej jest tylko błaznem wymieniających się ekip. A przede wszystkim musi mieć odwagę.


Dlaczego dziennikarze prawej strony nie prowadzą czegoś w rodzaju śledztw dziennikarskich, by ujawnić – krajowe i zewnętrzne – dywersyjne kanały wymuszania na polskich władzach niejawnego przyjmowania imigrantów? Dlaczego nie zadajecie pytań o stan, sens i wielkość wciąż trwającej, częściowo ukrywanej imigracji ekonomicznej (dziesiątki tysięcy podań o przyznanie karty pobytu) z byłych republik radzieckich? Dlaczego nie zajmujecie się oczerniającą państwo polskie grupą organizacji mafijnych oplatających polskie konsulaty w miastach Ukrainy i Rosji, gdzie kolejka do legalnego złożenia dokumentów o przyznanie wizy jest od wiosny do jesieni zamknięta z powodu przekroczenia limitu, jednak oficjalne strony polskich konsulatów (!) odsyłają do usług grup przestępczych oferujących za 10-krotną opłatą natychmiastowe załatwienie wizy. Jaka jest opinia petentów konsulatów? Jąką to robi opinię Polsce? Łatwo się domyśleć: Państwo polskie okrada Ukraińców i Rosjan, przy otwartej kurtynie biorąc ogromne łapówki. Jak są zorganizowane owe grupy przestępcze mające krycie w konsulatach RP (zapewne w zamian za określoną „działkę”), gdzie zarejestrowane i do jakich krajów i narodowości prowadzą nitki tego korupcyjnego na miliardową skalę procederu – łatwo prześledzić nawet za pomocą Internetu, a co dopiero będąc dziennikarzem. To jest tylko pierwszy z brzegu przykład „spraw nietykanych”. Skala lewego biznesu konsulatów i ambasad jest nie mniejsza niż sądów. Nie dotykacie tego i dziesiątek analogicznych tematów, bo można się sparzyć – taka jest prawda.


Gdzie was – humanistów przecież – propozycje nowego napisania historii XX w., która nieomal cała jest spreparowana w duchu internacjonalnym (widmo podręczników Heleny Michnik)? Dlaczego nie monitorujecie fundacji i stowarzyszeń prowadzących jawnie antypolską i anarchizującą życie społeczne działalność, pozakładanych przez ludzi „partii zewnętrznych” za pieniądze sztabów zewnętrznych? Wszystko ma usprawiedliwić idiotyczne, koniunkturalne hasło „żeby nie wylać dziecka z kąpielą”?! Dziecko można ostrożnie wyjąć i wymienić zastałą, cuchnącą wodę – trzeba tylko chcieć. W sferze prześwietlenia NGO dziennikarska pomoc dla rządu jest niezbędna. Skala patologii w sektorze NGO jest tak potężna i zakorzeniona czasowo i… dynastycznie, że tymczasowo trzeba zawiesić sentymenty i chwycić miotłę. Dlaczego nie podpowiadacie rządowi kierunków i szczegółowych rozwiązań uzdrawiania edukacji, nauki, kultury? Szkody wyrządzone Polsce przez rozpanoszony tu od 1989 r. marksizm kulturowy są tak poważne i głębokie, iż nic nie jest bardziej potrzebne naszej ojczyźnie, niż ogólnokrajowa i ogólno-środowiskowa burza mózgów, powszechny, solidarny i neo-solidarnościowy think tank. Nie wystarczy, że raz na kwartał napiszecie poważniejszy tekścik psioczący na „lewactwo”, „neo-lewicę”, „postępowców” etc. Czas tak ogólnych nazw wygłaszanych głosem wtajemniczonego – minął.


Nadszedł czas precyzyjnej demaskacji, nazywania rzeczy po imieniu, wskazywania prawie palcem czynników antypolskiej destrukcji, źródeł zdrady i korzeni nihilizmu i anarchizacji tkanki społecznej. Po etapie nazwania, wskazania kolej na etap terapii i profilaktyki. Jest tu mnóstwo miejsca dla inteligencji piszącej, dla publicystów, dziennikarzy. Gdy widzi się was w telewizji, to macie szampańskie humory. Samozadowolenie aż się z was wylewa. A tu nie ma czasu na świętowanie. Wojna informacyjna nie czeka, aż sfraternizujecie się z p. Magdaleną Ogórek i aż dostaniecie kolejne okienko programowe w którym pękając ze śmiechu będziecie mogli pastwić się nad niepełnosprawnymi wypowiedziami „tuzów” minimalistycznego IQ opozycji. Takie zachowania to wasza niedorosłość, infantylizm, zero wyczucia momentu historycznego i imperatywu totalnej mobilizacji mentalnej.


Czy naprawdę, byście się ocknęli z tego triumfalistycznego letargu, trzeba by zawstydziło was samo społeczeństwo? Tak, jak to było w 1980 roku? Znowu blogerzy, internauci, dziennikarze odważni i niezależni od układów i strachu przed przełożonym mają zacząć wydawać samizdaty, bibułę? Znów prawda ma się przebijać oddolnie? Jeśli wyjdziemy z naszymi biuletynami, gazetami – to nie miejcie nadziei na taryfę ulgową, potraktujemy was tak samo jak tych, których nazwisk i powiązań boicie się ujawniać – znając je.


Jeśli jesteście na takim etapie świadomości obywatelskiej, że do poczucia spełnionego obowiązku wystarcza wam porównywanie się do Petru i dowartościowywanie na jego tle – to czym wy różnicie się od niego?!


Patriotyzm to nie natrząsanie się z antypatriotów i apatrydów lecz czyniona wielkim nakładem sił i odwagi pomoc w wyzwoleniu się kraju z okupacji ekonomicznej, kulturowej i mentalnej.

http://wawel.salon24.pl/767813,apel-do-pograzonych-w-letargu-intelektualnym-dziennikarzy-prawej-strony
23 kwiecień 2017

wawel 

  

Komentarze

 

W sumie bardzo infantylny wpis.
Typowy błąd, krakowskich (i nie tylko), tzw. intelektualistów.
Ornamentyka wypowiedzi spycha treść na plan dalszy.
Można przecież prościej.
Nie ma czegoś takiego jak prawica, obecnie w Polsce, bo naturalnym zapleczem tego nurtu jest własność kapitału i produkcji. Własność, a więc suwerenność.
W Polsce, polskiej własności i produkcji nie ma w tym sensie, że kapitał finansowany jest z środków obcych, a produkcja jest też w rękach obcych.
Zapleczem dla konserwatystów w Polsce, była obszarowa, rolnicza własność ziemska, której "marką" były dwory niezubożałe, zaś kapitał operacyjny generowała ta własność, ze swego środowiska m.in. poprzez bankowość prywatną o - w istocie - spółdzielczym kapitale.
Bez Żydów i innych obcych finansistów - oferentów.
Dodatkowym zapleczem był Kościół. Ale w istocie, jego rola skończyła się wraz z eliminacją, w/w własności. Żenujący upadek Kościoła w Polsce, jako AUTORYTETU, nastąpił pod, przynajmniej formalnymi rządami Glempa i jego następców.
Zresztą, Gospodarz pisał o tym wielokrotnie.
Obecnie tzw. "konserwatyści", w tym dziennikarze i publicyści, to sieroty po zlikwidowanym zapleczu, którzy sprzedają się za czapkę gruszek, wobec dominującego lewactwa. A wobec niesuwerenności, cóż oni mogą zaproponować wartościowego.
To na prawdę jest proste.

2017-04-23
Magellan

  

Archiwum

Ziomkostwa domagaja się odszkodowań dla Niemców
sierpień 21, 2002
PAP
Nie ma pieniędzy dla pielęgniarek, nauczycieli, na zasiłki dla bezrobotnych, ale na eurodemagogię będzie 2 razy więcej.
grudzień 4, 2002
PAP
Nagroda dla "zasluzonej Polonii"
grudzień 29, 2006
Grazyna
Kwestia wiarygodności
czerwiec 15, 2006
Marek Stefan Szmidt
Największa w Historii Zasłona Dymna
maj 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
To się w pale nie mieści ....
styczeń 30, 2008
PAP
Perspektywa wojny w lecie 1941
czerwiec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego gwiazda spadła z firmamentu?
listopad 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Żal kumpla z Magdalenki
maj 1, 2008
Bogusław
Kurdupel zholiutu CHLUBA UJOTU???
czerwiec 10, 2008
Trzaskalski Loco z Pernambuco
Kosowo było, jest i pozostanie serbskie
czerwiec 26, 2007
Adam Śmiech
Nowa Floriańska
marzec 6, 2006
www.krakow.pl
O Suwerenność Narodu Polskiego. Proklamacja
sierpień 26, 2007
Jerzy Rachowski
Chaos a wolność słowa
październik 12, 2006
Artur Łoboda
Zagadka dla "gieniuszy yntelektu"
maj 14, 2007
¬ródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Gdyby nie Balcerowicz to bylibyśmy drugą ....
listopad 11, 2004
www.dziennik.krakow.pl
Dwie Części Tego Samego Lańcucha
czerwiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
LIST PRYWATNY DO ARTURA ŁOBODY
wrzesień 12, 2005
Wiesław Sokołowski
Kto chce wojny?
marzec 20, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Od gazowej maski
maj 15, 2003
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media