W dniu wczorajszym odbyły się przedterminowe wybory prezydenckie w Elblągu.
Po zamknięciu lokali wyborczych ogłoszono, że wygrała kandydatka PO, Elżbieta Gelert - zdobywając 52 procent głosów.
Po dokładnym obliczeniu głosów okazało się, że jest dokładnie na odwrót i wygrał Jerzy Wilk, z Prawa i Sprawiedliwości, z wynikiem prawie 52 procent.
Co sprawiło, że Platforma Obywatelska odważyła się na takie kłamstwo sondaży?
Zapewne liczyli na "cud nad urną".
Ale cudu nie było.
Wyniki wyborów pokazują jednocześnie, że kandydat PiS nie ma niczego wartościowego do zaoferowania.
O czym świadczy niska frekwencja glosujących i niewielka przewaga nad konkurentką.
Ale dzięki tym wyborom poznaliśmy, że klientela polityczna Platformy Obywatelskiej stanowi około 15 procent obywateli.
Warto porównać tą liczbę z pracownikami administracji i członków ich rodzin, uprawnionych do wyborów.