|
Nigdy nie przekroczyć granicy podłości!
|
|
70. lat temu żydowscy bojownicy w Getcie Warszawskim podjęli decyzję godnego zakończenia życia - z jakąkolwiek bronią w ręku.
Wydarzenie to nazwano szumnie "Powstaniem w Getcie Warszawskim".
Z prawdziwy powstaniem ten heroiczny akt - nie miał wiele wspólnego - bo nie istniały żadne realne szanse na zwycięstwo - czy przeżycie większej grupy walczących.
I tylko godna śmierć pozostała tym ludziom.
Po wojnie zarzucano ocalałym z Getta, że biernie czekali na śmierć.
A polskiej Armii Krajowej, że niewiele pomogła walczącym w Powstańcom.
Zarzuty te stawiali ludzie, którzy nie kiwnęli palcem dla ratowania mordowanych Żydów.
Pamiętać musimy, że do walki stanęli nie herosi, ale wynędzniali ludzie, którzy od dwóch lat przyzwyczajali się do otaczającej ich śmierci.
Aż trudno siebie wyobrazić, że gdy na ulicach Getta padali wycieńczeni z głodu i zimna Żydzi - to w enklawach bogactwa - huczne życie prowadzili ich zdemoralizowani pobratymcy.
Wymordowanie przez Niemców - kilku milionów Żydów europejskich jest hańbą dla tych - którzy biernie czekali na efekty niemieckiego "ostatecznego rozwiązania".
Dotyczy to głównie rządów i społeczeństw Państw Zachodnich, a także Żydów z całego świata, którzy nie kiwnęli palcem - by ratować swoich pobratymców.
Nieliczne wyjątki - w osobie Szmula Zygelbojma, który w Londynie popełnił samobójstwo w proteście przeciwko obojętności świata - wobec tragedii Żydów, potwierdzają regułę obojętności żydowskiego świata na holokaust w Polsce - właśnie z racji swojej wyjątkowości.
Na tragedii wymordowanych Żydów - żeruje dziś grupa wyjątkowo podłych oszustów z tego samego narodu. A gangsterzy żydowscy bronią się od dawna oszczerstwem, że każda krytyka ich bandyckiej działalności - jest przejawem antysemityzmu.
Dzięki temu ograbili wiele narodów i próbują szantażować kolejne. Jak choćby nas - Polaków.
A ponieważ społeczność żydowska kontynuuje zgubne tradycje ochrony przestępców - to rodzi się w różnych narodach bunt.
Jeszcze nie wskazują narodowości światowych gangsterów, ale Polacy już od dawna to robią. Niestety, nie zawsze z rozsądnie.
W dniu dzisiejszym przeczytałem kilka wpisów, które nie mieszczą się w polskiej tradycji kulturowej.
Od lat wzywam - by wyraźnie oddzielać oprychów od niewinnych Żydów.
Nigdy nie wolno nam przekraczać granicy podłości, której przejawem jest również stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej - niezależnie od tego - kogo dotyczy.
Chociaż Polacy byli w czasie Drugiej Wojny Światowej - jednym z najwspanialszych narodów Świata - to żyli też wśród nas nieliczni kryminaliści.
Tacy są w każdym narodzie.
Nie bądźmy więc podobni do motłochu, który dla judaszowych srebrników oskarża Polaków o zbrodnie bardzo nielicznej grupy przestępców.
Zachowajmy swoją godność i honor.
Uszanujmy pamięć niewinnych ofiar niemieckiego obłędu.
|
|
19 kwiecień 2013
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
„Gazeta Polska” puszcza „farbę”.
czerwiec 26, 2007
Piotr Kolczynski
|
Przykra prawda historyczna
styczeń 25, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
|
Śladami nazistów
grudzień 1, 2007
Jolanta Góra
|
Unia Europejska zjednoczona... cudem?
sierpień 19, 2004
|
Co dla jednych jest złe .......
dyskusja o więzieniach CIA w Polsce
styczeń 22, 2009
Artur Łoboda
|
Śmierć Saddama Husseina
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Gdy rozum śpi budzą się upiory
maj 1, 2008
Artur Łoboda
|
Sen
marzec 17, 2004
Artur Łoboda
|
Elity leczą się lepiej
październik 15, 2003
Janusz Rolicki
|
Czas na recesję w USA
sierpień 8, 2005
|
Szokujące nieprzygotowanie
wrzesień 6, 2003
Andrzej Kamieński
|
From Blagovesta Doncheva – Bulgaria
lipiec 25, 2008
przysłał M.G.
|
Kpina sądowa w sprawie FOZZ
marzec 30, 2005
|
Dom na kołach
luty 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Śmierć czai się w skałkach-haki śmierci.
listopad 23, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
|
Równi i równiejsi w rolnictwie
lipiec 2, 2002
PAP
|
Prośba do Pana Boga (tytuł redakcji)
grudzień 17, 2006
Antoni39 lat
|
Świat uciszonej pieśni
sierpień 5, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
POLSKA - UNIA 8
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Gwałt na służbie
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|