ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Dla państwa policyjnego wszyscy jesteśmy przestępcami, dopóki nie udowodnimy, że jest inaczej 
5 lipiec 2022     
Myślnik o polityce (2) 
16 maj 2015      Artur Łoboda
Stany Zjednoczone pod żydowską okupacją 
6 styczeń 2020     
Karol Jaroszyński. Historia najbogatszego Polaka 
9 marzec 2019     
Do foliarzy - budujcie ziemianki 
25 maj 2022      Artur Łoboda
Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wspólnikiem przestępców! 
16 wrzesień 2019     
Zbrodnie przeciwko ludzkości  
19 październik 2020     
Auld Lang Syne 
29 styczeń 2020      Brexit
Każdy z niedoborem odporności może umrzeć z przeziębienia 
25 luty 2022      Mary Villareal
Wielki reset, część 1: Czterej jeźdźcy apokalipsy 
9 styczeń 2024     
Żydofobia 
25 listopad 2013      Artur Łoboda
Minister zdrowia nie zajmuje się chorymi 
13 czerwiec 2020     
Kaszel 4 października 2021 
4 październik 2021      Artur Łoboda
Prawda w końcu kiedyś wypływa 
13 listopad 2023      Artur Łoboda
Teraz to moja Polska 
28 grudzień 2016     
Jedynym celem jest chaos 
23 kwiecień 2020     
Intuicja (2) 
12 marzec 2020      Artur Łoboda
W jakim kraju naprawdę żyjemy? 
26 styczeń 2015      Artur Łoboda
Panie wojewodo 
3 marzec 2011      Bogusław
Zygmunt Jan Prusiński ZBUDZISZ WE MNIE ROZKWIT DŹWIĘKÓW - część pierwsza 
17 czerwiec 2021      Zygmunt Jan Prusiński

 
 

PORTRET ZABÓJCY Z NORWEGII WG. IZRAELA SZAMIRA (Część I)



Poniżej znajduje się pierwsza część dwuczęściowego, psychologicznego opracowania zachowania się najnowszego bohatera „wyzwalenia Europy od islamu i marksizmu”, Andersa Breivika. Zostalo ono dokonane przez mego trój-paszportowego (RU, SV, IL) kolegę, Izraela Szamira. Podobne portrety tego norweskiego mordercy młodzieży zostały zrobione przez kilku profesjonalnych autorów piszących w aktualnym numerze tygodnika „Przegląd” (w którym i ja zamieszczałem, swego czasu, swe artykuły). Żaden z nich nie odważył się jednak dotknąć istoty „ponadnarodowego nacjonalizmu” Breivika, który przecież w swym eposie „2083” wyłożył „kawa na ławę” w imieniu jakiego to Narodu Wybranego zamierza wyzwolić Europę w wieku XXI: “ A zatem walczmy wspólnie z Izraelem, z naszymi syjonistycznymi braćmi, przeciw wszystkim anty-syjonistom, przeciw wszystkim kulturalnym marksistom/wielokulturowcom.”



W poniższym opracowaniu mego kolegi, z akademickiego wykształcenia matematyka, warto wypunktować rzeczy, nie dostrzeżone przez profesjonalnych, polskich psychologów:



1. Breivik bardzo dokładnie powiela zarówno „linię ideologiczną” jak i praktyczne zachowania się ponadnarodowej, superuzbrojonej organizacji militarnej, zwanej Paktem Północnoatlantyckim, w skrócie NATO. Jego manifest „2083” do tego stopnia nasycony jest nazwiskami współczesnych „mędrców USA” że podejrzewam, że powstał on w tej samej „jaczejce” Waszyngtonu, w której kilka lat wcześniej powstał sławny „Projekt Nowego Amerykańskiego Stulecia” (PNAC).



2. Występując w imieniu (boga) Izraela, Breivik ma całkiem racjonalną nadzieję, że nic złego, z powodu dokonanych przezeń zbrodni go nie spotka, tak jak nic złego nie spotkało dezertera z Armii Andersa, przyszłego laureata Pokojowej Nagrody Nobla Menachema Begina, który dokładnie 22 lipca 65 lat temu, wraz ze swą „polską” bandą Irgun, doknał zamachu bombowego na hotel Króla Dawida w Jerozolimie, w którym zginęło prawie sto osób. (Jak jeden z komentatorów artykułu „Quislings of Norway”, który się ukazał w Internecie na dwa dni przez „wyczynem” Breivika zauważył, „W Biblii Bóg powiedział, że będzie błogosławił tych, którzy błogosławią Izrael i przeklinał tych którzy go przeklinają.” )



3. Patrząc szerzej, to przecież właśnie w taki jak Breivik (oraz Begin) sposób, biblijny Mojżesz, wraz ze swą bandą Lewitów, mordując swych „braci i synów” zdobyli błogosławieństwo boga Izraela (II Mo 32:28), tego samego „boga”, którego do dzisiaj nakazuje nam czcić nasz chrześcijański Kościół . O tym, ewidentnie kryminalnym pochodzeniu „naszej chrześcijańskiej wiary”, pisałem już kilkanaście lat temu, w broszurze „Wojna bogów”.



A tak przy okazji. Od mego, mieszkającego głównie w Indiach francuskiego kolegi Côme Carpentier de Gourdon otrzymałem video, w którym przedstawiciel Czarnego Lądu podaje trzy główne przyczyny, dla których NATO chce zabić islamskiego socjalistę Muammara Kadafiego:



MUST-WATCH VIDEO: Why Gaddafi Must Die! Do You Believe Gaddafi Is Killing Its Own People? (31/7/11)



Na wideo możemy usłyszeć, że prezydent Obama jest przysłowiowym „Quislingiem”, zdrajcą ziemi swych ojców. (Podobnie zresztą jak bł. papież JPII był takim zdrajcą ziem Słowian – i właśnie dlatego, że ciągle błogosławił on boga Izraela, ten „bóg” go błogosławił zapewniając, że na Stolcu Apostołów, do stetryczałej starości dosiedział.)



dr Marek Głogoczowski, Zakopane, 4. 08.2011





PORTRET ZABÓJCY



Izrael Shamir analizuje idee Breivika:

Masakra miała na celu przede wszystkim wywołanie rozgłosu



Izrael Szamir



Część Pierwsza



Teraz, gdy ucichły krzyki i wyschły łzy, znowu możemy uzmysłowić sobie, jak życie podobne jest do filmu, tym razem – do tanich filmów grozy. W „Krzykach w piątek 13-go na Elm Street” seryjny morderca łazi po obozie młodzieżowym i wykańcza po kolei chłopców i dziewczyny. Breivik przeniósł celuloidową grozę do rzeczywistości, a senne koszmary pokazał w jasny dzień. Wiele lat zabijał ludzików w grach komputerowych, i w końcu przestał odróżniać żywych ludzi od wyświetlanych na ekranie komputera.



W tym był podobny do swoich rówieśników, żołnierzy i pilotów NATO, którzy tak samo chętnie jak on kierują swoimi bezpilotowymi samolotami, rozstrzeliwując bezbronnych Libijczyków i Afgańczyków. Czując się absolutnie bezpieczny, morderca Breivik strzelał do bezbronnych, nie bojąc się nikogo, podobnie jak jego rówieśnicy za pulpitami. Przypomniał Europie, że dawanie licencji na zabijanie może doprowadzić do morderstw we własnym domu, a nie tylko w dalekich krajach.



Dlaczego popełnił taką straszną zbrodnię? Żeby zwrócić uwagę na swoje wielkie dzieło pod tytułem „2083”. Pomimo rozmiarów – półtora tysiąca stron – nie widać tam dużej inteligencji. Gdyby było dobrze napisane – nie potrzeba byłoby zabijać, ludzie i tak by przeczytali. Teraz musimy przeczytać i zrozumieć, dlaczego ten młody Herostrates spalił tyle świątyń młodych dusz. Nad tym, dlaczego rzeź nastąpiła właśnie teraz – zastanowimy się później.



Na pierwszy rzut oka Breivik może wydawać się prawicowym nacjonalistą, nazistą i rasistą. Lecz podobieństwo to jest powierzchowne. Jego główne cechy to nienawiść do komunistów i wrogów Izraela. Muzułmanów nienawidził podwójnie, jako imigrantów i jako strategicznych przeciwników ukochanego przez niego państwa bliskowschodniego. Lecz komuchów, marksistów, Breivik nienawidził o wiele bardziej niż muzułmanów. Muzułmanów chciał deportować, a marksistów – rozstrzelać.



Lubił także Breivik ekonomię rynkową, szkołę chicagowską Miltona Friedmana, USA i Izrael, nie znosił przyjezdnych, a Palestyńczyków i Turków – zawsze i wszędzie… Wszędzie mu majaczyły meczety na miejscu kościołów, chociaż kościoły jego, bezbożnika, specjalnie nie interesowały.



2083 ujawnia nową, złośliwą odmianę politycznego wirusa, wyhodowanego w genetycznych laboratoriach neokonserwatywnych think tanków. Panowie Dyskursu przez wiele lat nazywali tradycyjnych konserwatystów „nazistami”, ponieważ przeciwstawiali się oni nieograniczonej imigracji. Bardzo byli oburzeni, że naziści uważali Żydów za zdemoralizowanych, nie wybaczali słabości homoseksualistom, i podziwiali duchowość muzułmanów. Zły facet powinien być rasistą, kochać Adolfa Hitlera, nienawidzić Żydów i gejów. Ten idealny wróg powinien tolerować komunistów, ponieważ komunizm i nazizm to, według Karla Poppera i George Busha, podobne do siebie ideologie totalitarne. Nowy wirus przeszedł przez wszystkie te filtry.



Wytrwała praca żydowskich ideologów w ruchu neokonserwatywnym przyniosła owoce, i obecnie Żydzi są poza wszelkimi podejrzeniami, homoseksualistów uznano za silnych ludzi bez skazy, a konserwatywnym muzułmanom odmówiono przynależności do nowego konserwatyzmu. Obecnie jesteśmy świadkami szybkiego powstawania wielu dobrze dofinansowanych partii politycznych i grup aktywistów łączących prawicowe idee z sympatią do Żydów, tolerowaniem gejów, i fanatyczną nienawiścią do islamu. Autor 2083 także jest prożydowski, progejowski, gwałtownie antymuzułmański i antykomunistyczny. Najbliższym jego analogiem jest Pim Fortuyn, zamordowany holenderski skrajnie prawicowy polityk, będący żydofilem i homoseksualistą. Breivik kroczy razem z Angielską Ligą Obrony (English Defence League), brytyjską grupą wyróżniającą się dużą agresywnością prożydowską i antymuzułmańską.



Na 2083 Breivika ogromny wpływ wywarły książki neokonserwatywnej żydowskiej skrajnej prawicy. Jak często zdarza się z kopiowanymi i przepisywanymi skąd indziej kompilacjami, trudno określić dokładne pochodzenie zlepka słów z innych źródeł i wydzielić poglądy własne autora. Jednak, gdyby 2083, kiedykolwiek opublikowano, to należałoby tam z należytymi zaszczytami wspomnieć o Davidzie Horowitzu i egipskiej Żydówce Bat Yeor, Danielu Pipes’ie i Andrew Bostom’ie. Są to pisarze, którzy zainspirowali Breivika do popełnienia zbrodni. Gilad Atzmon donosi, że kilka godzin przed atakiem Joseph Klein opublikował artykuł pod tytułem „Quislingowie Norwegii” (tutaj) dodatkowo zachęcający do morderstwa. Klein pisał: „Niesławnemu Norwegowi, Vidkunowi Quislingowi, pomagającemu nazistowskim Niemcom zniewolić własny kraj, należą się za jego odwagę słowa pochwały… Norwegia jest skutecznie okupowana przez antysemicką lewicę i radykalnych muzułmanów, i wydaje się, że sprzyja pomysłom zdemontowania żydowskiego państwa Izrael”.



Było to nawoływanie do boju, i Breivik pamiętał o nim, gdy ładował swoją broń. Treść 2083 świadczy o jego podziwie dla neokonserwatywnych źródeł. Setki stron zanieczyścił jadem cytatów z artykułów Davida Horowitza z Frontpage. Swoje honorowe miejsce ma także Bernard Lewis. Ciesząca się złą sławą Bat Yeor, egipska Żydówka mieszkająca w Szwajcarii, która ukuła termin Eurabia (oznaczający rzekomą konspiracje dążącą do podporządkowania Europy Arabom) i bardzo przyczyniła się do wzrostu obaw przed islamem, korespondowała z mordercą. „Życzliwie” doradzała mu i przesyłała swoje nieopublikowane teksty. Jest jedyną osobą wymienioną w jego Deklaracji Niepodległości Europejskiej. Według Breivika, jej radami powinni się kierować Europejczycy, którzy odzyskają niepodległość. Bat Yeor zapewniała „nieocenioną pomoc” jego projektowi, a on obficie ją cytował.



Robert Spencer, asystent w Jihad Watch Davida Horowitza, a także amerykański syjonista Andrew Bostom, to następne wielkie miłości mordercy, który przedstawił także samozwańczego eksperta od „islamskiego antysemityzmu” Daniela Pipesa z jego tezą, że „Fenomen palestyński stworzono z zamiarem usprawiedliwienia dżihadu”. Cytowany jest także Serge Trifkovic, antymuzułmański Serb, Melanie Phillips, brytyjska skrajnie prawicowa syjonistka, i Stephen Schwartz, wraz z wieloma innymi aktywistami i naukowcami, żyjącymi z demonizowania islamu. (Śmieszne, że ci panowie często potępiają mnie za mój „antysemityzm”).



Politycznie, sympatie mordercy są całkowicie po stronie Stanów Zjednoczonych i Izraela: „Twórcy Eurabii przeprowadzili w europejskich mediach skuteczną kampanię propagandową przeciwko tym dwóm krajom. Było to ułatwione, ponieważ w niektórych częściach Europy już wcześniej istniało zjawisko antysemityzmu i antyamerykanizmu.” Jeśli chodzi o gospodarkę, lubi on Miltona Friedmana i Hayeka; chętnie pozbyłby się podatków i państwa dobrobytu.



Breivik nienawidzi Palestyńczyków, i krytykuje „palestyński terrorystyczny dżihad”. Jak każdy dobry syjonista, kiedy tylko można, przypomina o Muftim i Holokauście: „Muhammad Amin al-Husayni, Wielki Mufti Jerozolimy, nacjonalistyczny przywódca arabski, czołowa siła stojąca za utworzeniem Legionu Arabskiego i ojciec duchowy Organizacji Wyzwolenia Palestyny, blisko współpracował z nazistowskimi Niemcami i osobiście spotkał się z Adolfem Hitlerem. W audycji radiowej z Berlina nawoływał muzułmanów do zabijania Żydów gdzie tylko ich dopadną… odwiedził incognito gazowe komory w Auschwitz.” Breivik oświadcza, że jedną z pierwszych rzeczy, które nowi niepodlegli Europejczycy powinni zrobić, jest wstrzymanie wszelkiego poparcia dla Palestyńczyków.



Dla Breivika, jak dla wszystkich jego żydowskich nauczycieli, Adolf Hitler uosabia zło ostateczne. Z tego powodu zaleca, by jego czytelnicy unikali takich złowieszczych słów jak „rasa”. 2083 jest przede wszystkim próbą sklasyfikowania innych oprócz „rasy” przyczyn muzułmańskiej nienawiści. W końcu pokazał światu, że nie jest rasistą: zabijał z zimną krwią niebieskookich Norwegów tak samo łatwo jak czarnookich gości. Breivik wręcz nienawidzi Davida Duke – za jego antyżydowskość. Jego nienawiść do islamu nie ogranicza się do granic Norwegii, a nawet Europy – jak wszyscy prawdziwi neokonserwatyści nienawidzi muzułmanów gdziekolwiek się znajdują.



Na wielu stronach Breivik opisuje zło uczynione Turkami, łącznie z masakrami Ormian, Greków i Kurdów. Jest duży rozdział o współczesnej historii Libanu, gdzie wyraźnie widać było rękę Izraela, lecz wojny przedstawione są, jako walka chrześcijan z muzułmanami. Jego ulubionym bohaterem historycznym jest wołoski hospodar Wlad Palownik, znany lepiej pod imieniem Drakuli.



Jego logika jest zarówno prymitywna jak i błędna: „Jeśli wszystkie grupy etniczne i wszystkie kultury są równe, to dlaczego Murzyni afrykańscy i karaibscy, Pakistańczycy, Hindusi, Chińczycy i Wschodnioeuropejczycy pragną masowo opuścić swoje kraje i żyć w krajach zachodnich?”



Breivikowi nie przychodzi na myśl najbardziej oczywiste wyjaśnienie: „ponieważ Zachód okradł ich do czysta”.



Oto dalszy ciąg tego fałszywego dialogu: „Jeśli naprawdę jesteśmy równi, to dlaczego reszta świata chce żyć na sposób zachodni, preferując styl życia wypracowany głównie przez ludzi białych? Dlaczego chcą się stać częścią kapitalizmu, prowadzić biznesy, pracować w przemyśle białych ludzi, dlaczego domagają się dobrobytu, jaki zapewnili sobie biali, i kupują i wykorzystują towary stworzone dzięki pracowitości i pomysłowości Zachodu – dzięki białym ludziom?”



Breivik nie umie prawidłowo rozumować. Jego neokonserwatywni informatorzy nie poinformowali go, że znienawidzeni imigranci pracowali kiedyś we własnych krajach w swoim dobrze sobie radzącym przemyśle. Zapomniał o kolorowych rewolucjach, działaniach Międzynarodowego Funduszu Walutowego, i wszystkich innych oznakach wielkiej aktywności neokonserwatystów.



W żadnym wypadku nie można Breivika określić mianem chrześcijańskiego fundamentalisty; nie jest także chrześcijańskim syjonistą. Jego stosunek do chrześcijaństwa jest w najlepszym razie obojętny, oznacza trochę więcej niż solidarność kulturalną. Nigdy nie zdecydował się na nazwanie siebie chrześcijaninem. Wciąż „walczy z sobą. Pewna krytyka chrześcijaństwa … jest usprawiedliwiona”. Jak wielu żydowskich aktywistów, popiera „Drugi Sobór Watykański … za wyjście naprzeciw Żydom”, której to interpretacji swego czasu opierali się powszechnie konserwatyści całego świata.



Jednakże, teologiczny liberalizm Breivika ulatnia się, gdy mówi o islamie. Chociaż jego argumenty odnośnie polityki imigracyjnej odnoszą się do imigrantów z całego świata, jednak wypowiada się on jedynie przeciwko imigrantom muzułmańskim. Nie wzywa własnego kraju do zaprzestania dyskryminowania państw muzułmańskich, pomimo że jest to główna przyczyna muzułmańskiej imigracji. Nawet nie rozpatruje żadnych z tym związków.



W każdym razie, dyskusja o imigracji praktycznie opanowała Europę. Zrozumienie, że imigracja pociąga za sobą wielkie koszty socjalne powoli przenika do wszystkich warstw społeczeństwa europejskiego i tendencja została odwrócona. Zaledwie kilka lat temu imigrację często uważano za czarodziejską różdżkę, która miałaby uchronić obywateli przed powtarzalnymi nudnymi obowiązkami; ludzie już więcej nie widzą tego w ten sposób. Imigranci nie byli niewolnikami, ani robotami; szybko się usamodzielnili, chociaż nie zintegrowali. Jeśli pracują, to spychają ludność miejscową w bezrobocie lub do gorszych prac; jeśli nie pracują, obciążają budżety pomocy społecznej. Uświadomienie posuwa się wolno, lecz zwrot jest nieodwołalny. Dzisiaj, Norweg nie musi strzelać do swoich współobywateli, aby wyrazić niezadowolenie z imigracji: taki stosunek stał się powszechny.



Na Counterpunch Vijay Prashad pisał: “wśród zamordowanej młodzieży z Partii Pracy były dzieci imigrantów ze Sri Lanki i Afryki Północnej. Ich Norwegia nie była Norwegią Breivika”. Dokładnie. Dlatego Breivik ich nienawidził: nie chciał by ich nowa, międzynarodowa Norwegia wyparła Norwegię jego młodości. Prashad potępia europejskich konserwatystów, którzy „nie mogą pojąć, że jedne istoty ludzkie są w stanie współżyć w zgodzie z innymi”, lecz historia Sri Lanki nie jest najlepszym przykładem na zgodne pokojowe współżycie. Jeśli obywatele Sri Lanki chcą „współżyć w zgodzie z innymi”, to mogliby spróbować tego we własnej ojczyźnie – bez potrzeby długiej podróży lotniczej do Norwegii. Prashad może nazywać prezydenta Sarkozy lub panią kanclerz Merkel „nazistami” za brak zgody na zwiększenie imigracji, ale nawet wtedy musi wiedzieć, że masakra na Utoya jest poważnym sygnałem, że wielu ludzi ma dosyć imigracji i chce jej powstrzymania.



W rzeczywistości, imigracja do Norwegi poważnie się zmniejszyła. Wycofując się ze swojej liberalnej polityki, norweski rząd – jak wiele rządów zachodnioeuropejskich – zmienił zasady, czyniąc imigrację prawie całkowicie niemożliwą. W głośnej sprawie, młoda dziewczyna z Kaukazu mieszkała jakieś dziesięć lat w Norwegii, skończyła tam studia uniwersyteckie, napisała po norwesku powieść – by w końcu zostać deportowaną, jako nielegalna cudzoziemka. Multikulturalizm to fałszywe hasło z przeszłości, a Breivik jest tak samo zacofany jak Prashad.



Tłumaczył: Roman Łukasiak
6 sierpień 2011

Wstęp MG, tłum. R. Łukasiak 

  

Komentarze

  

Archiwum

Soros skazany
grudzień 20, 2002
zapraza.net
Spada zaufanie do mediów publicznych
październik 10, 2003
Artur Łoboda
Problem z definicją zboczenia
listopad 23, 2005
Marek Olżyński
Błędy w kultowym słowniku!
maj 10, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Miller "wykolegował" Piwnik i odsunął rozpoczęcie procesu w sprawie FOOZ
czerwiec 28, 2002
PAP
Dwa proste pytania
luty 20, 2003
Porównanie papieży JP2 i B16 jako polityków
sierpień 19, 2007
tłumacz
Jajko czy kura? - Kapitalizm (3)
lipiec 28, 2004
Artur Łoboda
Dwa grona gniewu
wrzesień 12, 2006
Remigiusz Okraska
Wina nieumyślna
styczeń 14, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Skałka nie dla Miłosza (II)
grudzień 18, 2004
Wojciech Wła?liński
Zneutralizować logikę "zderzenia cywilizacji"
wrzesień 28, 2006
Etienne Balibar
Uczelniani pseudointeligenci
listopad 20, 2004
Mirosław Naleziński
Bankrucja Największym Zagrożeniem USA
styczeń 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Jakie ma intencje "elita przywódcza świata"
wrzesień 16, 2005
Marek Głogoczowski
Zarząd Mesko zwolnił całą 220-osobową kadrę kierowniczą
sierpień 28, 2002
PAP
Natarczywe pytania zasadnicze
wrzesień 5, 2006
Ludwik Skurzak
Ryzyko Wojny Nuklearnej
grudzień 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Widmo Islamizacji Rosji i destabilizacja Bliskiego Wschodu
marzec 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Rewinski o komunie i III Rzeczypospolitej.
wrzesień 1, 2007
_____
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2025 Polskie Niezależne Media