Na kanwie ostatnich wydarzeń z Rzymu - gdzie prymitywna, niekompetentna dozorczyni wyprosiła rosyjskich muzyków koncertujących w Panteonie, rodzi się pytanie o zmiany - jakim w ostatnich dziesięcioleciach poddana została na świecie kultura.
O ile w rozwiniętych krajach azjatyckich wzrasta poziom kultury o tyle w krajach "Zachodu" popada ona w prostactwo - czeluść globalistycznego nihilizmu.
Od dwudziestu lat agresywni agitatorzy starają się nam narzucić zachodnie wzorce degeneracji kulturowej.
Przejawiają się one w bełkocie nowomowy, prostackich hasłach jakiejś "przestrzeni kulturowej" lecz w praktyce - w tak zwanej "kulturze galerii handlowych" - z prostytucją nastolatek włącznie.
W prostackich programach, wszystkich stacji telewizyjnych, oraz w całej masie medialnego rynsztoku przejawia się pospolite chamstwo - które stało się kanonem medialnego przekazu.
Awangardą takiej polityki stało się polskojęzyczne Ministerstwo Kultury - z przestępcami w roli ministrów (vide casus Jakubowskiej).
Uzurpatorzy mają czelność mianowania się reprezentantami kultury.
Przeciw takiemu stanowi rzeczy od zawsze buntuje się rzeczywista kultura.
Odrodzenie Polski zaczniemy od sztuki - tak jak to miało miejsce w przeszłości.
Musimy zakończyć dominację cieci w polskiej i światowej kulturze.
Osoba która wyprosiła muzyków z Panteonu musiała mieć tytuł kustosza i co najmniej wyższe wykształcenie.
W polskojęzycznej "kulturze" takie ciecie są normą.