|
Analfabetyzm prawny w sądach
|
|
Jeśli ktoś często bywa w sądach, a nie mówimy tu o wyprzedaży jakieś dróżki w polu, i sąsiedzi się o to kłócą w sądzie, ale na przykład taki problem jakim jest: PRAWO DO POKOJOWYCH ZGROMADZEŃ - teraz sądy mówią i piszą nowocześniej dzisiaj w tych zmianach ustrojowych: "Prawo do publicznych zgromadzeń", (bo pokój to każy w domu czy w mieszkaniu ma)... I w tej pokrętnej rzeczywistości, sądy w Słupsku są na pewno w szczytowaniu, bo okręg ten to specyficzny klimat odpadów komunizmu. Tu były silne związki przyjażni z bolszewockim związkiem sowieckim, z chamami ze wschodu, którzy po wyjściu z naszego kraju - nie wszyscy wyszlii - bo powinni także towarzysze w tym mieście i okręgu też wyjechać taborami na Wschód, na Wschód, tam na Kamczatkę, i kontynuować swoje podobne życie na zakłamaniu, oszustwie, złodzejstwie , zdradzie, alkoholiżmie!
Co to są manifestacje organizowane przez kilka lat w Słupsku. POLSKA PARTIA BIEDNYCH, pod moim przewodnictwem, oczywiście "niedemokratycznym", bo zaraz ta niby demokracja rozkracza się jak demolka bez majtek, tak że zastosowałem dyktat, jako twórca tej organizacji. Po prostu, kto stworzył PPB, automatycznie był jego liderem. Oczywiście proponowałem Jurkowi Izdebskiemu podpisać listę członków i automatycznie chciałem go nominować do funkcji wiceprzewodniczącego, ale on widział inne perspektywy z innymi partiami, choćby z AWS-em. Od wprowadzenia w publiczne prądy i wiry, od ogłoszenia w dniu 1 Kwietnia 1999 roku na schodach ratusza, że w tym dniu powstała Polska Partia Biednych przed licznymi mass mediami, Jurek był daleko od tego miejsca. Pił sobie kawkę i gdzieś miał plac Zwycięstwa. Choć byliśmy umówieni na tym placu, że udostępni mi skromny sprzęt nagłaśniający. Po prostu zrobił mnie (w bambuko). Ale to nic, dałem sobie radę bez tego samochodowego sprzętu, co są potrzebne dwie rzeczy, zasilacz prądu i mikrofon. O, dziś to wielka to jest łaska, wybłagać od kogoś taki cud techniki - w jednej sprawie - bo wroga mieliśmy czy mamy tego samego.
Od 1 Kwietnia 1999 roku, osobiście zapraszałem do PPB ludzi - których, albo znałem z widzenia, albo wcale ich nie znałem. I tak, kolejność może być rózna, zaproszeni zostali: Ewa Izydorczyk, Alina Wąsowska, Barbara Sokołowska, Marek Wójcik, Ryszard Bogusz, Grzegorz Kunda, Mieczysław Nowakowski, Edward Tyburczy, Jarosław Paul, Bronisław Urbaś, Jerzy Doleżal, Zbigniew Wilk, Brygida Kamińska, i jeszcze kilka osób, które po nieporozumieniach - jak to często bywa po prawicy, bo nagle wszyscy chcieliby rządzić, to znam z autopsji - odeszli. Szkoda mi pewnego Leszka, który był tak niezłomny i wierny moim pomysłom., ale cóż, ludzie głupieją nawet wówczas kiedy nie ma jednej chmurki na niebie.
I z tej grupy powstał Zarząd Polskiej Partii Biednych PPB. A Jurkowi Izdebskiemu, to zaproponowałem u siebie w domu, że będzie takim "Ojcem Chrzestnym" PPB - jeśli nie chce się zapisać w poczet jej członków. I tak poszliśmy w świat. Kotłowało się okropnie. Byliśmy niesamowici. Przed nami nikt w Słupsku tego nie robił: ani w XX wieku, ani XIX wieku, ani w XVIII wieku, itd. Była to piękna karta Polaków - Patriotów, którzy ogromnie w tych sprawach do Polski - i w obronie Polski byli nad wyraz oddani. Ale to tylko są ludzie. A ludzie psują się, z czasem jak mleko, jak mięso, jak zupa...
Co do Jurka Izdebskiego, to nie tylko on mówił, że "Kwaśniewski" jest oszustem, kłamcą, pijakiem. Polska Partia Biednych mówiła o tym codziennie. A że czerwona władza Słupska (na przełomie Milenium) wychwycilia słowa z jego ust, w publicznym miejscu, no bo szukala ta czerwona władza komunistyczna na niego haka. Izdebski dla nich był wrogiem numer JEDEN! Ja na jego miejscu nie ruszałbym się w ogóle z Polski, tylko że on był już (taką Polską ) - w takim wymiarze korupcji i złodzejstwa, bardzo, ale to bardzo zmęczony. Czy miał prawo, to jego wola, jest wolnym człowiekiem...
Dzisiaj, choć z nim jestem skłócony, dokładnie od tego stycznia 2006 roku, bo począł mnie nauczać w fikcji iluzjonistycznej, że Polskiej Parti Biednych nie było, że ludzi tych wymienionych nie było, a był on, on sam w osobie wielkiego JERZEGO IZDEBSKIEGO na placu Zwycięstwa przed ratuszem! I wtedy mnie wkurzył i posypały się ostre listy. Dlaczego? Bo ci niezłomni ludzie oprócz swoich imion i nazwisk nazywali się dodatkowo właśnie nie inaczej, jak " POLSKˇ PARTIˇ BIEDNYCH". Pomyślałem sobie, ty snobie, ty zepsuty narcyzie, ja na to nie pozwolę, bo tak jak i ja tak i oni poświęcili swój czas na te ważne sprawy. Ja kilogramy papieru zapisałem, tony moich pomysłów z reżyserowałem jako scenerię, mało tego dbałem o to dziecko zwane PPB, bo to z mojego serca, z mojego intelektu, z mojej poezji wyszło w trafnym czasie, i w dobrym czasie.
Na zakończenie tego osobistego felietonu, nic mu nie zrobią, sądy w Słupsku; sądy w kraju są chore na starość... A przy okazji, po zarejestrowaniu Polskiej Partii Biednych w rejestrze sądowym w Gdańsku, Grudniu 2005, PPB zmartwychwstało po trzyletniej przerwie. Wracamy na PLAC NĘDZNIKÓW, bo PPB zrosło się z tym miastem. Jesteśmy ambasadorami tego miasta. (Data: 19 Marca 2006 r.)
Zygmunt Jan Prusiński, Przewodniczący Polskiej Partii Biednych. Do usłyszenia.
|
|
26 marzec 2006
|
|
Zygmunt Jan Prusiński
|
|
|
|
Tania dziwka
luty 1, 2004
Artur Łoboda
|
Jimmy Carter wszedł do jaskini zbójców
kwiecień 30, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
BIAŁORUSKI NARÓD PAŃSTWOWY
luty 9, 2008
Stefan Pastuszewski
|
Samoobrona będzie usuwana z komisji wyborczych siłą?
czerwiec 7, 2004
PAP
|
Ludzie jak żubry?
maj 21, 2006
Mirnal
|
Jechałem koszernym sabłejem
marzec 1, 2005
Artur Łoboda
|
Petycja przeciwko wojnie
marzec 21, 2003
|
Czyja wojna?
marzec 23, 2003
Kumor
|
Zieliński zganiony za "Pornoteleranek"
czerwiec 28, 2002
PAP
|
2009.03.03. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 3, 2009
tłumacz
|
Janowski żąda głosowania w sprawie Stoen-u
grudzień 3, 2002
PAP
|
Nieodpowiedzialni Anglosasi
marzec 18, 2009
Goska
|
Informatyczne problemy
czerwiec 16, 2003
red. Krzysztof
|
Pieniądz Drożeje na Świecie
październik 14, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bankierzy, gangsterzy i bolszewizm
wrzesień 19, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Perspektywa wojny w lecie 1941
czerwiec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Hipokryzja i zakłamanie, czyli dopaść Farfała
czerwiec 27, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
|
Wieko (niczym całun) opadające na Polskę
luty 5, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Wychodzi szydło z worka
sierpień 10, 2006
|
Sikanie po nogach
czerwiec 5, 2003
Andrzej Kumor
|
więcej -> |
|