ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce 
Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim 
W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? 
Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
więcej ->

 
 

Wstydliwi pałkarze z "Wyborczej"




"Gazeta Wyborcza" łgała, łże i - jesteśmy pewni - łgać będzie nadal. Już taka jej uroda...

Furia, z jaką od kilku dni atakowany jest "Dziennik Polski" i jego wydawca Zarząd Wydawnictwa Jagiellonia SA porównywalna jest tylko z "Trybuną Ludu" stanu wojennego, choć autor wydaje się trochę mniej utalentowany od Jerzego Urbana (jak powszechnie wiadomo: przyjaciela "Gazety Wyborczej" i towarzysza biesiad jej redaktora naczelnego). Zdolność honorową ma również porównywalną do twórcy stanu wojennego - certyfikat "człowieka honoru" udzielony wszak został gen. Jaruzelskiemu osobiście przez samego Adama Michnika. Autora z taką oto "zdolnością honorową" - w myśl kodeksu Boziewicza - trudno wyzwać na pojedynek. Tym bardziej że jedyna broń, jaką potrafi się posługiwać, to kłonica ewentualnie sztacheta wyrwana "z płota".

A za cóż to misiaczki z "gazetki" tak nie lubią "Dziennika"? Ano - jak w filmie "Miś" nieodżałowanego Stanisława Barei - w dalszym ciągu są przekonani, że to oni są "kierownikami tej szatni". Oni i tylko oni wydają certyfikaty honoru, moralności etyki dziennikarskiej. Oni decydują, kto się zachowywał przyzwoicie a kto nie. Kto jest ładny i kto jest "brzydki". Oni kreują polityków - choćby byli najgorszymi PZPR-owskimi kanaliami - oni dołują każdego niepokornego. Tak się do roli przyzwyczaili, że nie sposób oderwać ich od tego tronu bez bolesnej operacji. Tronu "jedynie słusznego" strażnika, który wznieśli sobie sami...

Osobliwie misiaczki z "gazetki" uczulone są na temat lustracji. Nikt nie wie dokładnie dlaczego - a w insynuacje na naszych łamach nie zwykliśmy się bawić. Owa "lustracyjna alergia" stała się właśnie bezpośrednim powodem furii - bo oto prywatny wydawca ośmielił się poprosić własnych dziennikarzy o dobrowolne złożenie oświadczeń, że nie współpracowali ze służbami specjalnymi PRL.

Do wiadomości Czytelników - oświadczenia takie składają już od kilku lat dziennikarze zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach w mediach publicznych - i nikt z tego nie robi sensacji. Wydaje się zupełnie oczywiste, że były agent bezpieki, który donosił w stanie wojennym na kolegów z redakcji, nie powinien pracować w dziennikarskim zawodzie, zawodzie przecież zaufania publicznego. Nie może brać udziału w kształtowaniu opinii publicznej w niepodległym państwie ktoś, o - nazwijmy to tak - specyficznej konstrukcji psychicznej, etycznej i moralnej byłego tajnego współpracownika.

W ciągu 16 lat niepodległej Rzeczypospolitej, dzięki ożywionej działalności szeroko rozumianego "frontu antylustracyjnego" z "Gazetą Wyborczą" na czele, duszono w zarodku każdą próbę rozwiązania tego problemu, który szybko rozwiązano np. w Niemczech i w Czechach już nazajutrz po obaleniu komunizmu. Ani jako redaktor naczelny "Dziennika Polskiego" w latach 1990-2000, ani dziś jako jego wydawca nie miałem i nie mam prawem uregulowanych możliwości zażądania ani sprawdzenia oświadczeń lustracyjnych zatrudnionych u nas dziennikarzy. Stąd forma apelu, i tylko apelu, z którym - nie zamierzam ukrywać, że z mojej inicjatywy - Zarząd Wydawnictwa Jagiellonia zwrócił się do zespołu "Dziennika Polskiego". W końcu ileż kosztuje uczciwego człowieka potwierdzenie własnym podpisem, że był uczciwy nawet w najgorszych latach stanu wojennego...

Zdecydowaliśmy się na ten krok jako pierwsze prywatne wydawnictwo w Polsce, podzielając pogląd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, że czas najwyższy już uwolnić Czytelników, Telewidzów i Radiosłuchaczy od robienia im wody z mózgu przez niby-dziennikarzy i niby-publicystów, którzy mieli (a może i jeszcze mają) zgoła innych "panów" i dysponentów. Traktowaliśmy rzecz jako naszą, wewnętrzną sprawę do załatwienia. Dlatego nie wychodziliśmy z tym na łamy, szanując czas naszych Czytelników. Okazało się jednak, że kogoś bardzo przestraszyliśmy, popełniając zarazem niewybaczalny błąd: nie zapytaliśmy o pozwolenie samozwańczego strażnika cnót wszelakich, czyli "Gazety Wyborczej". No i zaczęło się...

Czytelnikom "Dziennika Polskiego" zobowiązani jesteśmy wyjaśnienie, dlaczego uznaliśmy, że apel o lustrację jest potrzebny. Otóż w latach 1980-81 mieliśmy najliczniejszą ze wszystkich ówczesnych krakowskich redakcji organizację NSZZ "Solidarność". Dwóch z czterech dzisiejszych członów Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA zakładało i współtworzyło międzyredakcyjną komisję "Solidarności" krakowskich dziennikarzy (łatwo sprawdzić: "Solidarność Małopolska 1980-2005" Adama Gliksmana). "Dziennikowa" organizacja związkowa wspólnie z "Solidarnością" kolegów drukarzy przeprowadziła jedyną w Polsce skuteczną akcję "Dni bez prasy" jako protest przeciwko zakłamywaniu rzeczywistości w partyjnych mediach (łatwo zapytać: ówczesny przewodniczący "Solidarności" drukarzy Ryszard Lebiest, więziony, internowany w stanie wojennym, a potem brutalnie pobity przez "nieznanych sprawców" - dziś jest redaktorem technicznym "Dziennika Polskiego"). Naszym Czytelnikom (nie czytelnikom "Gazety Wyborczej") winniśmy informację, z którą nigdy nie wychodziliśmy na łamy, z oczywistych względów nie chcąc stroić się w szaty niby-kombatantów, że "solidarnościowe" koło przy "Dzienniku Polskim" nie zaprzestało również działalności w stanie wojennym - organizując pomoc dla rodzin represjonowanych kolegów, redakcyjny papier dla podziemnych wydawnictw (zużycie papieru w "Dzienniku" zaiste wówczas wzrosło) i kolportaż ("Zomorządność", Koło Oporu Społecznego 241). Dla uczciwego dziennikarza wszystko jest do sprawdzenia: służę nazwiskami ludzi z moich ówczesnych "skrzynek kontaktowych" solidarnościowego podziemia. Dla uczciwego - to wyklucza pałkarza z "Wyborczej".

Przepraszam z góry Czytelników "Dziennika", ale nie mogę sobie podarować cytatu z wczorajszego tekstu tejże "gazetki" pod znamiennym tytułem "Bezwstydni lustratorzy z Dziennika Polskiego": "Gdy ludzie z opozycji narażając się na aresztowania i represje zakładali niezależne wydawnictwa, oni publikowali na łamach reżimowej prasy chwalącej rząd, partię i jej zbrojne ramię".

Otóż ludzie z "Dziennika" - proszę pałkarza z "Wyborczej" - uczestniczyli wtedy w zakładaniu podziemnego wydawnictwa, które drukowało gazetkę "Spod buta" (można sprawdzić w antologii prasy podziemnej). Zaś "gdy na ulicach Krakowa i Nowej Huty - pisze dalej pałkarz z "Wyborczej" - milicja pałowała robotników i studentów oni nie wstydzili się pisać w gazecie, która potępiała wolnościowe demonstracje"...

Owszem, wstydzili się, dlatego właśnie nie pisali na oficjalnych łamach prasy stanu wojennego o wolnościowych demonstracjach. Pisali na łamach prasy podziemnej ("Spod buta", "Zomorządność", "CDN"). A niełatwą decyzję o pozostaniu także dziennikarzem oficjalnej prasy kontrolowanej przez agentów Kiszczaka (ten też pod opieką szefa "Wyborczej") każdy musiał rozważyć we własnym sumieniu.

Po co te "kombatanckie" wspomnienia? Nie dlatego, że pałkarz z "Wyborczej" napisał: "Dzisiaj też nie mają wstydu. Lustrują innych, milcząc o własnej przeszłości". No to już nie milczymy, ale głównie po to, aby naszym Czytelnikom uświadomić, iż "Dziennik Polski" w tamtych latach był pod szczególnie intensywną "opieką" agentów generała zaprzyja?nionego z naczelnym "Wyborczej". Ilu ich było wśród nas? - jeszcze nie wiemy, ale niemało. Także w "solidarnościowych" szeregach. Na nasze szczęście - kiepsko się spisali. O niektórych już się dowiadujemy - dzięki udostępnianym bardzo powoli, ale systematycznie, na wniosek indywidualnych osób, archiwaliom Instytutu Pamięci Narodowej. Tych akurat donosicieli już dziś w "Dzienniku Polskim" dawno nie ma. Dziś, to w większości, nowy, młody zespół, który stworzyliśmy po 1991 roku - gdy Wydawnictwo Jagiellonia SA nie "przejęło" - jak napisał pałkarz z "Wyborczej" - tylko kupiło na przetargu "Dziennik Polski" z poparciem m.in. Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność", rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Także przewodniczącego Rady Miasta Krakowa wybranej wówczas w pierwszych wolnych wyborach samorządowych - a w skład tej rady pierwszej kadencji miał zaszczyt zostać wybrany (z ramienia Krakowskiego Komitetu Obywatelskiego "Solidarność") jeden z dzisiejszych członków Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA - według terminologii pałkarza z "Wyborczej" - bezwstydny lustrator, który inaczej niż Adam Michnik nie chce pracować w jednej redakcji z byłymi ani obecnymi agentami...




PS A dla rozweselenia naszych Czytelników dodam, że pałkarz z "Wyborczej", który od kilku dni nie zajmuje się niczym innym tylko tropieniem bezwstydnych lustratorów z "Dziennika Polskiego" - przed kilkoma laty został za dziennikarską nierzetelność zwolniony z... "Dziennika Polskiego".

www.dziennik.krakow.pl
27 styczeń 2006

Czesław T. Niemczyński 

  

Archiwum

Druga Targowica
kwiecień 1, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Hymn skoczny niczym mistrz skoczni
styczeń 19, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Nie gardzić własnymi pomnikami"
czerwiec 4, 2008
Artur Łoboda
Mimo totalnego sprzeciwu społeczeństwa, Stoen sprzedany
grudzień 23, 2002
PAP
Obywatelski brak zgody na strach
czerwiec 1, 2008
Marek Jastrząb
Wiedziec trzeba
kwiecień 9, 2003
przeslala Elzbieta
Zbyt trudna pisownia nazw województw!
styczeń 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
I po co nam było...
lipiec 19, 2003
przesłała Elżbieta
Polska Kuronia - reaktywacja?
wrzesień 28, 2006
Remigiusz Okraska
Imiona Wolności zamocowane na warkoczu
grudzień 26, 2006
Zygmunt Jan Prusiński
17 kwietnia 2008
styczeń 13, 2009
przysłał ICP
Fragment rozmowy z jednym z Iluminatów. Czy należy mu wierzyć ? Oceńcie sami.
styczeń 23, 2007
marduk
Odpowiadamy
październik 4, 2003
http://angora.pl/
Chore pomysły premiera Hausnera
październik 28, 2003
Adrian Dudkiewicz
Ostatnie dni Jaruzelskiego
luty 19, 2008
Dziennik
Petersburg stolicą Obwodu Leningradzkiego
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
To nie był wypadek
lipiec 6, 2003
Małgorzata Rutkowska
Demokraci wygrali wybory w USA
listopad 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Bez prywatyzacji dług publiczny może przekroczyć 50%
sierpień 27, 2002
PAP
UE nie będzie powtarzać sondażu, który oburzył Izrael
listopad 5, 2003
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media