|
Boja?liwi redaktorzy
|
|
Odważna zazwyczaj gazeta 'Fakt' z 15 września 2005 (choćby krytyka Kalwasa - *Ministrem sprawiedliwości był Pan [cóż za wyszukana elegancja] beznadziejnym*) jednak tchórzliwie podaje informację o spektakularnej ucieczce rodaka.
*Krzysztof N. zadarł z prawem w 1988 r. Jadąc po pijaku spowodował śmiertelny wypadek. Sąd skazał go na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu [już dawniej Temida miała coś z głową i ferowała śmieszne wyroki...]. Rok pó?niej za rozbój dostał 2,5 roku i w ten sposób uzbierało się 6 lat. Miał stawić się w więzieniu, by je odsiedzieć, ale zniknął [no tak, zawiadomili go pewnie, że pościel zmieniono a celę wywietrzono, zaproszono na dłuższą wizytę, ale gościu i tak olał polską (więzienną) gościnność...]. Wpadł w poniedziałek na lotnisku, gdy szykował się do odlotu do Dortmundu. Zamiast wrócić do rodziny, miał trafić do aresztu, ale brakowało klauzuli wykonalności wyroku. W czasie oczekiwania na dokument...*
Co tu jeszcze dodać? Kiedy urzędnicy wystawiali klauzulę, zapewne zgodną z ISO i pod egidą unijnych praw człowieka, facet wyrwał się policjantowi, pobił go i uciekł w sinawą dal. To tyle o nieudolności policji w aspekcie groteski owej egidy.
Jednak czepiam się dziennikarzy omawianej gazety. Otóż oni okazują się równie naiwni, a do tego głupawo przestrzegają prawa, nazbyt ostrożnie, bowiem zamieścili zdjęcie z opaską na oczach oraz parokrotnie wymienili dane przestępcy, ale jako... Krzysztofa N. Z jednej strony śmieją się z okpionej policji, z drugiej - przyznają, że facet ścigany jest listem gończym, zatem dlaczego sami czynią możliwie wszystko, aby utrudnić ujęcie zbiega. Gazety mogłyby pełnić rolę afiszów, które kiedyś rozwieszano (zwłaszcza na Dzikim Zachodzie), aby sprawniej oczyszczać społeczeństwo z mętów wszelakich Nie były wówczas nagłaśniane prawa człowieka i wymyślne sposoby ochrony danych osobowych, zatem na afiszach ukazywano poszukiwane facjaty w pełnych krasach (na ile poligraficzna technika pozwalała...) i cokolwiek jednak były one podpisywane pełnymi nazwiskami. Niestety, nasi redaktorzy tak się boją polskich sądów, które skazałyby zbyt odważnych poszukiwaczy uciekinierów (za ujawnienie danych osób poszukiwanych?!), że nie mają zamiaru ryzykować kilkusetzłotowych grzywien ani kilkudniowych odsiadek w zawieszeniu. I marnują papier oraz farbę - zdjęcia i podpisy są niekompletne, bowiem zamazane, zatem nie spełniają oczekiwanej roli listów gończych, znanych nam z filmów o prawych kowbojach w lewych wczesnokapitalistycznych czasach.
Co ciekawe - gdyby gazeta miała dziwny kaprys podania pełnych danych, ale dzień przed ujęciem przestępcy, to... mogłaby to uczynić, bowiem nasze chore polskie prawo nie zezwala dekonspirować ujętych osób (tak twierdzą media), ponieważ taką mamy interpretację ochrony ich godności. No, ale tutaj jednak gryzipiórcy całkowicie się sfrajerowali - opisali faceta, który jednak ponownie uciekł, zatem cóż stało na przeszkodzie zdjęcia ocznej opaski ze zdjęcia?
Ostatnio śmiesznie było z Wachowskim (w sprawie niejawności danych) - telestacje całkowicie się pogubiły. A to podawano nazwisko a na pasku u dołu ekranu były jedynie inicjały albo odwrotnie; także pewne media podawały pełne dane, inne niepełne, a nawet - te same stacje przekazywały owe wieści dwoma wspomnianymi sposobami... Śmiechy na małym ekranie. Zresztą pojawiają się równie często jak długie weekendy - co parę miesięcy cała Polska śmieje się z redaktorów odczytujących inicjały osób powszechnie znanych. I co - czy Wachowski (tudzież inna sława) wytoczył komukolwiek proces o ujawnienie wysoce szlachetnych danych osobowych?
Od dziecka wpaja się nam, Polakom, że jesteśmy dzielnym narodem, ale gdyby ktoś nieznający naszej historii miał nas oceniać po dziennikarskiej odwadze w mediach...
Czy Temida jest łaskawa tylko wobec zmotoryzowanych pijaków? Nie, nieopodal czytamy notatkę *Lekarki pomagały bandytom*. Parę lat w zawieszeniu otrzymały panie wykonujące zawód szczególnego zaufania - w zamian za łapówki chętnie wymyślały przestępcom różne choroby, aby ci unikali kar więzienia. Wysłano kolejny sygnał do inteligentnej warstwy społeczeństwa - bierz w łapę i nie przejmuj się karami, które są jawną zachętą do popełniania podobnych przestępstw przez zachłanne elity. Porażający jest brak kontroli - przecież choć jedna wyrywkowa kontrola ujawniłaby proceder i znacznie wcześniej przerwałaby smutne pasmo pobierania gratyfikacji od półświatka przez (pracującą) inteligencję. Przy okazji - podwójny moralny upadek, bowiem lekarz współpracujący z przestępcą, to ponadto klasowe upokorzenie, chyba że w wielu przypadkach przestępcy prezentują już wyższą klasę niż lekarze, ale to już kolejny powód do mocniejszego przeżywania owej degrengolady... Zawieszenia wykonalności kary nie odstraszają, wręcz przeciwnie. A może decydują także czynniki humanitarno-ekonomiczne? Czyżby należało zamknąć z tego powodu niemal wszystkich sędziów, celników, lekarzy, instruktorów, kontrolerów? Ile by to kosztowało? Nareszcie by solidnie drgnęło w budownictwie. Szkoda, że w... więziennym.
*Nawet 10 lat więzienia grozi naczelnikowi urzędu skarbowego, który podejrzany jest o branie kolosalnych łapówek (rzędu 2,5 mln zł) w zamian za odraczanie podatków za handel paliwem.*
O, tutaj warto było załatwiać podejrzane sprawy za takie pieniądze. Frajerami są policjanci, którzy odstępując od czynności służbowych przy dyskretnie uchylonej kieszeni, tracą pracę i grożą im podobne wyroki (ale za pobór 50 zł!). Podobne wyroki powinni otrzymać przełożeni naczelnika, którym nie chciało się kontrolować podległych pracowników. Ale ilu podatników miało kłopoty za kilkudziesięciozłotowe pomyłki graniczące z zarzutami malwersacji? Pamiętamy również o pewnej nauczycielce, która pomyliła numer ewidencyjny w zeznaniu podatkowym - grożono jej kilkoma pensjami grzywny. Jednakże wobec naczelników skarbowych i kandydatów na prezydentów, wykazujemy sporą dozę wyrozumiałości.
|
|
22 wrzesień 2005
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Gdzie nadzór nad społecznym mieniem?
lipiec 4, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Wybory: ocena zwycięzców i przegranych
październik 26, 2007
Adam Śmiech
|
Podstępny rak toczy służbę zdrowia
lipiec 20, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Nauczyciela wycieczka do Kanady
marzec 29, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
|
Recent dealings in Russian weapons. Video presentations.
Ostatnie transakcje rosyjskim uzbrojeniem - materiał video
wrzesień 27, 2008
tlumacz
|
Święty Mikołaj w skandalomanii
grudzień 17, 2006
Jacek Zychowicz
|
Anty-semityzm "Ostatnią Kartą Kabały"
czerwiec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
A gdzie sie podzieją medialnie porazeni kamienicznicy ,drobni kupcy,żurnalisci i inni biorokraci
kwiecień 14, 2007
kruzoe
|
Ruszy wielka promocja turystyczna Polski
sierpień 27, 2002
PAP
|
Posly i senatory
lipiec 3, 2008
...
|
Irak jako grzęzawisko i trzęsawisko dla USA
czerwiec 17, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rząd nie rozumie co do niego się mówi
luty 1, 2003
PAP
|
Projekt ustawy o upowszechnianiu tolerancji i zwalczaniu homofobii
sierpień 28, 2006
http://www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=1340
|
Ubezpieczyciele liczą zyski
grudzień 20, 2005
GUS
|
Iran, USA i konflikt między Szyitami i Sunnitami
październik 8, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
KTO RZˇDZI ŚWIATEM?
styczeń 24, 2004
|
Idziemy do referendum!
czerwiec 6, 2003
Sabina
|
Bliżej naprawienia krzywd
kwiecień 13, 2006
Leszek Skonka- Wrocław
|
Delegacje

styczeń 25, 2005
redakcja zaprasza.net
|
Najpierw naprawic krzywdy
luty 13, 2007
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|