|
Opuszczeni przez Boga i ludzi
|
|
***To się nie mieści w głowie! Wczoraj podano, że kontenerowiec płynący po Oceanie Indyjskim uratował 22-letniego Indonezyjczyka. Do wody zmiotła go fala tsunami, która zniszczyła Azję Południowo-Wschodnią 26 grudnia.*** - Dziennik Bałtycki (7 stycznia 2005).
Trybuna.com.pl pisze (z błędem!) o niemal identycznym wydaRZeniu (15 stycznia 2005) - ***Podobna historia przydażyła się również 28-letniej Mulyanie z indonezyjskiej prowincji Aceh. Kobieta zamierzała właśnie wyjść z domu, gdy nadeszło tsunami. Zdążyła chwycić się pnia palmy kokosowej, zanim porwały ją fale. Po kilku godzinach wyłowiła ją grupa rybaków. W prowincji Aceh przeżyło 200 podobnych rozbitków. (MZB, Reuters, PAP)***
Podczas okupacji zdarzało się, że w nieprawdopodobny sposób ktoś ocalał, na zasadzie zimnego rachunku prawdopodobieństwa - jeśli strzelano do tysięcy ludzi, to ta jedna jedyna kula może okazać swą łaskę.
Przez kilka ostatnich dni informowano nas, że Azjaci (Indonezi*, Malezi*, Lankowie*, Mianmarzy*, Seszelowie*, Hindusi) zostali uratowani przez załogi przepływających statków. Większość z nich uczepiła się palmy niczym koła ratunkowego. Ale owe cudowne ocalenia, to może wierzchołek problemu? Może kilka tysięcy ludzi dryfowało na owych dziwnych (dla nas) roślinach, codziennie setki umierały z głodu, przepadały w toni po utracie sił albo w paszczach rekinów. Pewnie nigdy nie dowiemy się prawdy. Dla statystki nie ma znaczenia - nie jest ważne, czy człowiek przepadł w miejscowym bagnie tuż za wioską, czy setki mil od domu - na bezkresiu oceanu. I to rozgrzesza niefrasobliwość marynarki i lotnictwa okolicznych państw, które mogły zrobić jednak więcej dla wielodniowych tułaczy. Być może teraz, kiedy oklaskujemy kolejne ocalenie przy zastawionym stole, tam, na obszarze znacznie większym od Bałtyku, ginie kilkunastu opuszczonych Ziemian zapatrzonych nocą ni to w gwiazdy, ni to w światła przepływających obok nowoczesnych statków wyposażonych we wszelkie możliwe cuda techniki, techniki zbawczej, jednak nie dla nich...
* - nowe propozycje dla geografów i polonistów
|
|
17 styczeń 2005
|
|
Mirosław Naleziński
|
|
|
|
Apel przed referendum
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
|
Czy powinien powstać informacyjny serwis rządowy?
grudzień 9, 2006
b.p.
|
Jak Polak z zagranicy może pomóc Polsce?
lipiec 13, 2005
Artur Łoboda
|
Awaria
październik 11, 2004
zaprasza.net
|
Raport antyimperialny (czerwiec)
lipiec 18, 2006
William Blum
|
Dlaczego Polacy nie mogą się zjednoczyć
listopad 26, 2008
Artur Łoboda
|
Naprawdę chodzi o wolność słowa
styczeń 3, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
|
Mędrzec ze styropianu
luty 6, 2008
Marek Olżyński
|
Statystyka
luty 22, 2008
Marek Jastrząb
|
Jak na dłoni
marzec 29, 2004
Agata
|
Polskojęzyczny wymiar bezprawia
maj 25, 2004
PAP
|
Lekcje chińskiej ekonomii
marzec 28, 2007
Anna Kaczor
|
Obraz (Fundacji) Batorego ze zbitą d. w Mińsku 2006
marzec 31, 2006
Marek Głogoczowski
|
Ekonomiczny apartheid
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / Die Welt - 2002.11.28
|
Fakty powszechnie znane
styczeń 7, 2005
Artur Łoboda
|
Kilka uwag odnośnie Kosowa
luty 26, 2008
Artur Łoboda
|
POECI, ANIOŁY, DOBROĆ
listopad 19, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Nie wykorzystany interesik
marzec 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
|
Czy lichwiarze przeszli na wegetarianizm?
listopad 5, 2005
Stanisław Michalkiewicz
|
Droga do Unii
lipiec 31, 2003
Witold Filipowicz
|
więcej -> |
|