|
Urzędy zapłacą za błędy
|
|
Koniec bezkarności
Od 1 września urzędy zapłacą za błędne decyzje
(INF. WŁ.) - W poprzedni piątek w polskim Sejmie miała miejsce aksamitna rewolucja, doszło do wydarzenia o gigantycznym znaczeniu, choć przez Polaków praktycznie nie zostało ono zauważone - twierdzi Piotr Krzywicki, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Sejm znowelizował bowiem jednogłośnie (422 posłów było "za"; nikt nawet się nie wstrzymał od głosu) przepisy w kodeksie cywilnym, które umożliwią obywatelom pokrzywdzonym przez urzędników o wiele łatwiejsze niż obecnie dochodzenie do odszkodowania "za niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej".
Jeżeli Senat ustawy nie zmieni, a prezydent ją podpisze, co jest wielce prawdopodobne, to nowe prawo będzie obowiązywało od 1 września 2004 r. - Być może w nieodległej przyszłości czeka nas równie wielka rewolucja, gdyż trwają prace nad tym, aby wyroki sądu mogły zostać unieważnione, jeśli będą wydane z naruszeniem prawa lub z lekceważeniem obowiązków sędziowskich - mówi prof. Jerzy Młynarczyk, poseł Socjaldemokracji Polskiej, prawnik z Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa w Warszawie, który był posłem sprawozdawcą projektu zmian w kodeksie cywilnym. Teraz co najwyżej możemy odwoływać się od wyroku do sądu wyższej instancji, ale nie mamy możliwości jego obalenia, gdyby został orzeczony z ewidentnym naruszeniem czy lekceważeniem prawa przez sędziów.
Jednak konstytucja sobie, a życie sobie.
Obecne nasze dochodzenie za krzywdy wyrządzane przez urzędników jest w dużym stopniu iluzoryczne, mimo iż konstytucja daje każdemu "prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej". Tak brzmi artykuł 77. konstytucji, który daje nam broń przeciwko urzędnikom wydającym złe decyzje. Niestety, jak dotąd konstytucyjny zapis bardzo trudno wyegzekwować.
Gdyby zmiany w kodeksie cywilnym weszły w życie w formie przyjętej przez Sejm, to wreszcie mógłby zakończyć się koszmar obywateli, którzy nie musieliby - jak dotąd - udowadniać bezprawnych działań urzędnikowi. - Najczęściej nie udaje się wykazać winy konkretnemu funkcjonariuszowi publicznemu - przyznaje prof. Młynarczyk.
Od 1 września 2004 r. możemy mieć do czynienia z nową sytuacją. - Wystarczy wykazać przed sądem, że doszło do bezprawności działania lub do zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej przez każdego, kto wykonuje taką władzę - wyjaśnia prof. Jerzy Młynarczyk. Nasz rozmówca podkreśla znaczenie sformułowania "przez każdego", co oznacza, że nowe przepisy obowiązywałyby również pracowników urzędów skarbowych (obecnie nie możemy dochodzić w sądzie sprawiedliwości za zaniechania czy bezprawne decyzje urzędników podatkowych), a w przyszłości być może również wobec sędziów, którzy także sprawują władzę publiczną i swoimi orzeczeniami mogą narażać nas na straty materialne.
Szukanie szefa, a nie podwładnego
Prof. Młynarczyk zwraca uwagę, że od 1 września - o ile kodeks zostanie zmieniony - zapewne łatwiej nam będzie znale?ć organ urzędu, czyli w praktyce jego szefa, niż konkretnego urzędnika, który nas skrzywdził. Nie będzie też konieczne wykazanie winy funkcjonariusza w odpowiednim postępowaniu, co w relacjach obywatel-władza jest - jak wiadomo - szalenie trudne. Wystarczy wykazanie bezprawności w zachowaniu urzędu.
Obecnie urzędnicy odpowiadają za swe decyzje tylko wówczas, gdy popełniają przestępstwo - i wtedy zajmuje się nimi prokurator, a osądza się ich z artykułów kodeksu karnego. W większości przypadków osobom pokrzywdzonym przez urzędników nie chodzi jednak o wsadzenie urzędników do więzienia, tylko o uzyskanie odszkodowania za straty, jakie ponieśli w wyniku ich decyzji.
Po swoje do sądu
Według przyjętej przez Sejm ustawy nadal obowiązywać będzie zasada, że odszkodowania za błędy władzy należeć się będą tylko wtedy, gdy w ich wyniku ktoś poniósł szkodę materialną (chodzi zarówno o szkodę faktyczną, jak i o utracone korzyści). Za każdym razem na poszkodowanym nadal też ciążył będzie obowiązek wykazania, że poniósł stratę materialną.
Za karygodną działalność urzędnika odpowiedzialność ponosiłby skarb państwa lub jednostka samorządu terytorialnego albo "inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa". - Oczywiście, liczyć się trzeba ze znacznie większą liczbą roszczeń wobec skarbu państwa niż teraz - mówi poseł Piotr Krzywicki z PiS. Ale zarówno on, jak i poseł Jerzy Młynarczyk z SdPl, uważają, że nie należy ronić łez, gdyby państwo musiałoby ponieść znaczne finansowe skutki za bezprawie lub zaniechania swoich funkcjonariuszy w pierwszym okresie obowiązywania nowych przepisów.
Obaj nasi rozmówcy przyznają, że znowelizowane prawo pozwoli poczuć się obywatelom znacznie pewniej niż obecnie. - Na razie wielokrotnie możemy czuć się niemalże pyłem wobec urzędników - twierdzi poseł Krzywicki.
Gdybyśmy zostali pokrzywdzeni wskutek wydania jakiejś ustawy, to uchwalone w poprzedni piątek przepisy nakładają na nas w takim wypadku obowiązek dochodzenia swoich praw przez wniesienie skargi do Trybunału Konstytucyjnego.
Jeżeli natomiast szkodę ponieślibyśmy przez opublikowanie decyzji administracyjnej, musimy zabiegać o uznanie jej za nieważną, a taką możliwość daje nam kodeks postępowania administracyjnego.
A co będzie, gdy ucierpimy materialnie z powodu orzeczenia sądowego? Na razie musimy się zadowolić staraniem się o wznowienie postępowania.
WŁODZIMIERZ KNAP
|
|
22 maj 2004
|
|
www.dziennik.krakow.pl
|
|
|
|
List otwarty do p. A. Słonimskiego
luty 13, 2004
Adam Doboszyński
|
Umarł marksizm, niech żyje nihilizm?
listopad 3, 2007
Jerzy Rachowski
|
"Światem rządzi pomiędzynarodówka agresywnego durnia i nadętego półgłówka"
marzec 12, 2008
Artur Łoboda
|
Już nie elekt
grudzień 23, 2005
Marek Olżyński
|
Lekarze po alkoholu
grudzień 3, 2005
Adam Sandauer
|
Pmiętaj synu
lipiec 17, 2003
przesłała Elżbieta
|
Michnik: instrukcja obsługi
luty 5, 2008
Rafał Ziemkiewicz
|
Czy ryży ma prawo do wypowiedzi?
grudzień 9, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
2009.03.06. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 6, 2009
tłumacz
|
"Pełzający przewrót"
październik 18, 2004
|
Polska ofiarą walki o globalne imperium?
czerwiec 14, 2007
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Halloween" - już nie tylko amerykański idiotyzm...
październik 31, 2005
Zdzisław Raczkowski
|
Małopolskie branie (kopert)
sierpień 30, 2004
PAP
|
Kryzys irański można rozwiązać przy pomocy dyplomacji
lipiec 22, 2006
Noam Chomsky
|
Czarne i białe
wrzesień 16, 2006
Marek Olżyński
|
Ukraini, nie Ukraińcy
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
|
Soros jako autor nowej książki
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Walka dwóch skorpionów?
styczeń 29, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Aksjomaty Polskości
listopad 7, 2006
Artur Łoboda
|
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP. Czy jest z czego wybierać? (2)
lipiec 13, 2004
Gracjan Cimek
|
więcej -> |
|