ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem 

 
 

 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani 
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
 
Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi 
 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? 
Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS  
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień.  
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
więcej ->

 
 

Władza i etyka

Władza i etyka

Kilka lat temu pewien polityk powiedział w rozmowie, której byłam świadkiem: "bo ja lubię rządzić". Pomyślałam wtedy - jak to dobrze, że są ludzie, którzy mają takie predyspozycje. Ciężar władzy przecież przygniata i uwiera. Czy można to lubić? Z podziwem myślałam o owym człowieku, który lubi rządzić. Wiem jednak, śledząc życie, że nie wystarczy "lubić rządzić", aby rządzić dobrze. Doświadczyłam tego, bezpośrednio uczestnicząc w polityce. Może dlatego moje sumienie nakazuje mi zabrać głos na temat, który stał się problemem numer jeden w Polsce.
"Sny o potędze" - miewają różni ludzie. Czasami biedni i upokorzeni, czasem "wysoko urodzeni", a czasem tacy, którym nic nie wychodzi. Sny o potędze mają "prezydenci" partii, spółek i biznesu, mówcy i dziennikarze, uczniowie i rodzice, urzędnicy, policjanci i wojskowi, pełniący różne funkcje społeczne, nawet dozorcy. Może być w człowieku świadoma czy nieświadoma pasja dominowania nad innymi. Chodzi o przewodzenie innym, o wydawanie im rozkazów, o narzucanie swojej woli.
Władza bywa często celem dążenia człowieka. Przekonanie o tym, że władza najpewniej potwierdza potrzebę własnej wielkości, jest prawie powszechne. Dla wielu odczytywanie własnej wartości znaczy widzenie własnej wielkości.
A może w każdym z nas drzemią podobne myśli? Przecież dwóch najlepszych rybaków - Jan i Andrzej chciało zająć miejsce po obu stronach Króla w Jego królestwie. Ale Mistrz ich pouczył, co znaczy mieć władzę, co znaczy być wielkim (por. Mt 20, 20-28).
"Władza to potęga" - tak myśli dziś wielu. Mój znajomy polityk i wielu jemu podobnych "znają się na ludziach". Patrzą na nich jak szachiści na pionki, aby dobrze rozegrać swoją partię. Czasem patrzą na nich jak na niegrzeczne dzieci, które trzeba usunąć z boiska. By panować nad lud?mi, trzeba ich poznać. Dla owych polityków znajomość ludzi oznacza tyle co "użytkowość". Ludzie są po prostu potrzebni, aby mieć nad kim panować. Do stylu znanych nam polityków, zwłaszcza lewicowych, należy jakże często retoryka, a nie prawda. Słyszałam kiedyś, jak pewien liberalny polityk potwierdził: "bo polityka to taka męska gra". Nie wiem jednak, czy dziś ma czas, aby móc zastanowić się nad tym, co mówił. Czy można grać lud?mi przeciw ludziom? Czy można grać dobrem wspólnym? Bo polityka to przecież z założenia troska o dobro wspólne.
"Mieć władzę - to posiadać pieniądze". Tak mówią ludzie z ulicy, tramwaju, z pociągu. Tak myślą przeciętni zjadacze ciężko zapracowanego chleba. Czynnik ekonomiczny to środek do działania. Dla władzy efekty gospodarcze nie zawsze są celem, bywają poświęcane względom politycznym i interesom osobistym. Dla wielu pieniądze to nie tylko wolność od trosk życiowych i swoboda dysponowania. Pieniądze to silny bodziec do wywierania wpływu na ludzi. Imponuje on wielu i umożliwia posiadanie czcicieli.
Podobnie jak blask bogactwa, również urok piękna i elegancji służy jako dowód mocy i działa fascynująco na osoby podporządkowane. Po Warszawie krąży plotka, jak to pewien znany polityk wielką wagę przywiązuje do częstej zmiany garniturów i krawatów. Sama trochę go rozumiem. Wspaniałość otoczenia jest symbolem potęgi. A różne insygnia - nawet palma w gabinecie czy sztuczny kwiat, modne i niezwykłe - mają w sobie zawsze coś nakazującego szacunek i wzbudzającego respekt dla posiadacza. Są jak dekoracja niezbędna dla "wielkiego człowieka".
Dla reklamy osobistej władca może (niekoniecznie w pełni świadomie, ale częściej tak) kreować się na człowieka wrażliwego. Fotografować się wśród dzieci czy wśród osób niepełnosprawnych, zatrzymywać przy najbardziej potrzebujących, wykorzystywać wszelkie okazje do zaistnienia w świadomości społecznej. Jest w tej aktywności jakaś energia istnienia i potwierdzenie siebie. Jest też, niestety, widzenie własnej korzyści i popularności.
Prawdziwy władca "nie może przegrywać". On już "tak jest skonstruowany", taką ma moc woli, że przegrać nie może. Aleksander Wielki, który w przekonaniu współczesnych Greków doszedł do krańców ziemi, miał płakać ze złości, że nie potrafi zdobywać gwiazd. A Napoleon podobno skarżył się, że jego współcześni są już zbyt sceptyczni, by uznać go za boga, jak to uczynili starożytni wobec jego "brata" Aleksandra Wielkiego.
Prawdziwy władca "nie może przegrywać". I na jego nieszczęście, klakierzy utwierdzają go w tym dramacie. Osobistym nieszczęściem władców jest brak prawdziwych przyjaciół i szczerości w obcowaniu z lud?mi. Może warto przypomnieć, że Pismo Święte przestrzega: "Pamiętaj, że chodzisz wśród sideł i na krawędzi murów miasta się przechadzasz" (Syr 9,13).
Chęć dominowania nad innymi może w konsekwencji oznaczać odstępstwo od etyki. Może prowadzić człowieka ścieżkami zręcznego dostrajania się do sytuacji, aby zrealizować swoją wolę, aby zawsze jego mogło "być na wierzchu".
A gdyby ów polityk-władca był człowiekiem wierzącym? Wtedy może poczuć się przez Boga powołanym do panowania. Bo to jemu Bóg powierzył specjalną misję. To on jest wykonawcą odwiecznych zamiarów Stwórcy. I choć to może prawda, Pan przecież powiedział do Piłata: "Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry" (J 19, 11). Ale może warto także przypomnieć odważny werset Magnificat: "On strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych" (por. Łk 1, 52).
A jeśli ów polityk nie jest religijny? To religię traktuje jako rodzaj socjotechniki wykorzystywanej w kulcie cesarzy w imperium rzymskim. Chęć ubóstwienia władzy prowadzi do prób usuwania religii, aby pozbyć się konkurenta do "rządu dusz" i całkowicie przejąć nad nimi panowanie. I jeszcze takie smutne przypomnienie z historii: Na początku swego panowania Napoleon zawarł konkordat z Kościołem, podobnie uczynili Mussolini, Hitler i Stalin (w jakimś zakresie). A potem, po umocnieniu się, zaczęli Kościół prześladować.
W walce o panowanie, władzę i wpływy, jaką toczą między sobą ludzie władający i władczy, oraz o zdobywanie zwolenników zwycięża dziś nie siła fizyczna, lecz doskonałość techniki. Dlatego ten, kto chce panować, zabiega nie tylko o reklamę i propagandę własnej osoby i idei, ale o zapewnienie sobie aparatu przemocy. A są dziś nim środki przekazu. Nieprzypadkowo mówi się, że kto ma środki przekazu, ten ma władzę. To nie odkrywcze, ale etycznie ważne! Bo manipulacja, władza i przemoc wpisane są w dziedzinę problemów etycznych.
Przywołuję również doświadczenie życia, które pokazuje, że władza zawsze zmienia człowieka. I taka przemiana właśnie daje motywy dążenia do niej. Często motywy egocentryczne - wówczas przemiana dotyczy sposobu bycia, tonu traktowania innych, zastrzeżenia dla siebie wszystkich informacji, nawet najdrobniejszych, wzbudzania lęku, uświadomienia zależności. Władca jest najważniejszy. Jeżeli tak się dzieje, jest to klęska władzy i poddanych. Jest to regres człowieka, narodu, państwa. Lecz gdy dla sięgającego po władzę istnieją motywy społeczne, wtedy władza staje się zadaniem. Jest odpowiedzialnością za los współpracujących, możliwością dostrzeżenia błędów. Jest oddaniem się na służbę powierzonej sobie społeczności. A sukcesy i niepowodzenia idą w parze, jak zawsze w życiu człowieka.
Ostatnie zdanie, które kiedyś wyczytałam, chcę zadedykować wszystkim wierzącym i niewierzącym. "Prawdą jest, że Bóg wkroczył w naszą historię przez Jezusa Chrystusa. Jednak nie po to, aby przejąć władzę, ale raczej by ją porzucić, a szukać wiary".

Krystyna Czuba
23 sierpień 2003

"Niedziela" 

  

Archiwum

Własność i grabież
listopad 21, 2003
Lech Pruchno Wróblewski
Nowy Minister Obrony USA i Fakty Dokonane?
grudzień 17, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Perspektywy
maj 4, 2003
przesłała Elżbieta
Warto poczytać książkę Putina o judo
luty 21, 2008
marduk
UE z humorem
lipiec 1, 2003
przesłała Elżbieta
Kardynał o marszu gejów
maj 9, 2004
(PAP)
SLD przy ołtarzu
maj 23, 2003
Andrzej Kumor
Czy Polska jest normalnym państwem?
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński
Męczeństwo rabina
czerwiec 21, 2006
Robert Wyrostkiewicz
"PORZˇDNI LUDZIE ZACZYNAJˇ SIĘ BAĆ" oświadczył Miller
czerwiec 16, 2002
analityk
" Przeminął czas "
kwiecień 30, 2003
przesłała Elżbieta

U progu eksplozji nuklearnych?


kwiecień 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Wojna, Hilter i Cheney
kwiecień 11, 2003
http://www.larouchepub.com/
Janosik inaczej
grudzień 3, 2007
Dariusz Kosiur
Koszt ropy naftowej w Iraku
kwiecień 13, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy Madoff kradł dla dobra Izraela?
marzec 17, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
„Historia nauczycielką życia”
Przemówienie Hitlera z 1935 roku

luty 19, 2003
100 tys. antyglobalistów w Genui
lipiec 21, 2002
IAR
To bylo ludobójstwo
marzec 15, 2003
Adam Kruczek
Czy Polacy rozumieja zagrozenia ?
grudzień 5, 2005
przesłała Elzbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media