|
Kiedy obudzą się Polacy ?
|
|
Niemcy budzą się z letargu
Rzeczywistość globalnej gospodarki zmusiła kanclerza Schroedera do redukcji podatków. Czy jednak to wystarczy, by Niemcy odzyskały status lokomotywy Europy?
1 lipca, tuż po weekendzie spędzonym na poszukiwaniu drogi wyjścia z marazmu gospodarczego w zamku (odległym 60 km od Berlina) kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder ogłosił swoje radykalne propozycje redukcji podatków.
Górna stawka podatku dochodowego od osób fizycznych zostanie zredukowana z 48,5 do 42%, najniższa zaś z 19,9 na 15%. Największy wpływ na zmniejszenie obciążeń podatkowych gospodarki (15 mld EUR mniej dochodów budżetowych w 2004 roku) będzie miało obniżenie najniższej stawki - najwięcej Niemców płaciło bowiem podatek 19,9%. Podjęto również decyzję o przebudowie zbyt restrykcyjnego prawa pracy, jak i obcięciu części bezpłatnych świadczeń zdrowotnych.
Brak odwagi czy Realpolitik?
Od czasu reelekcji we wrześniu 2002 roku Schroeder nie miał lekkiego życia, niestety z własnej winy. Kilka dni po wyborach zrezygnował z głównego postulatu kampanii wyborczej: niepodnoszenia podatków. "SPD zdradziła swych wyborców" - grzmiał Thomas Goppel, sekretarz generalny bawarskiej CSU.
Potem było tylko gorzej. Na niemieckich playlistach triumfy święcił przebój, w którym w postać kanclerza wcielał się 30-letni wokalista o pseudonimie Brandt, niemiłosiernie szydząc z podatkowego głodu Schroedera. Dodatkowych wrogów kanclerzowi przysporzyła krucjata przeciwko "rajom podatkowym" w Europie, wymierzona głównie w Luksemburg, w którym miliony Niemców trzyma swoje oszczędności.
Schroeder próbował używać idei "coraz bliższej Europy" do łatania dziury w budżecie. Pod koniec lutego domagał się w wywiadzie dla Times'a "europeizacji wszystkiego, co jest związane z polityką ekonomiczną i podatkową". Solą w oku były dla niego takie kraje, jak Irlandia z niskim opodatkowaniem przedsiębiorstw (10-20% podatek od osób prawnych), które przyciągały inwestycje i szybko się rozwijały. W połowie kwietnia domagał się, by "dotychczas pośrednie finansowanie UE odbywało się częściowo bezpośrednio", co w praktyce oznacza nadanie instytucjom UE prawa poboru podatków. Prawdopodobnie niemiecki kanclerz uważał, że efektywne ekonomicznie kraje europejskie pozbawiają Niemcy możliwości szybkiego rozwoju: nie tylko obce firmy nie inwestowały, ale niemieckie przenosiły swoją produkcję do tanich krajów. Jeśli brakuje ci szybkości by doścignąć lidera, trzeba sprawić by ten wyhamował.
Rzeczywistość się mści
Bezpośrednie finansowanie UE nie spotkało się z ciepłym przyjęciem w anglosaskiej i nordyckiej części Europy, co uniemożliwiło Schroederowi naprawianie sytuacji w kraju przez psucie jej zagranicą. W tym czasie sytuacja w Niemczech szybko się pogarszała. Pojawiły się oznaki deflacji, bezrobocie wzrosło do ok. 11%, gospodarka była na krawędzi recesji. Trudnych decyzji nie można było dłużej odwlekać.
Kroki, które Shroeder ogłosił, mogą jednak okazać się niewystarczające. Niemcy są krajem, który ponad wszystko ceni pokój społeczny, a to oznacza, że reformy prawdopodobnie zostaną rozwodnione. Nawet szanowani komentatorzy twierdzą, że bezpieczeństwo socjalne jest tak cenną wartością, że należy je zachować nawet za cenę o kilka procent niższego wzrostu gospodarczego.
Czy więc Niemcy osuną się w gospodarczy niebyt? Do pewnego stopnia już to się stało. Komentatorzy ekonomiczni traktują ten kraj już teraz jako drugą Japonię, czyli kraj deflacyjny, z kurczącą się gospodarką, a przewidywania analityków funkcjonują jak samospełniająca się przepowiednia.
By wyjść z kłopotów potrzebne jest: - rozmontowanie państwa socjalnego - by przedsiębiorczość znów się stała atutem Niemiec
- intensywna imigracja - by z dodatkowej pracy, a nie dodatkowych podatków utrzymywać coraz większe zastępy emerytów.
Decyzje Schroedera oczywiście idą w dobrym kierunku, lecz tej niemieckiej stajni Augiasza nie oczyści kilkuprocentowa obniżka podatków czy też zniesienie kilku benefitów socjalnych. Potrzebna jest odwaga, by powiedzieć społeczeństwu: albo liberalizm albo chwiejące się Deutschland AG rozsypie się prędzej niż pó?niej.
|
|
25 lipiec 2003
|
|
Adrian Burchard
|
|
|
|
Serwis wiadomości w 2 językach o wydarzeniach na terenie byłego ZSRR
marzec 8, 2008
tłumacz
|
Czy Jarmakowski Andrzej był agentem komunistycznym? - Na marginesie dyskusji nt IPN, lustracji i posła Czumy
grudzień 18, 2007
Marek Ciesielczyk
|
Dlaczego nie przyjąłbym do KZM Romana Giertycha?
Komentarz do wywiadu R. Giertycha dla "GW"
lipiec 23, 2006
Adam Wielomski
|
Izrael ma bron atomowa
grudzień 5, 2007
Goska
|
Odpryski betonu minionej epoki
marzec 4, 2008
Marek Olżyński
|
Opoka wyższości Żydów nad nie-Żydami
kwiecień 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Nastała grobowa cisza
październik 22, 2007
Artur Łoboda
|
Bezrobocie mlodych
sierpień 27, 2005
przeslala Elzbieta
|
Media
listopad 29, 2003
Nasz Dziennik
|
Miller nie bąd? głupi
marzec 27, 2003
Artur Łoboda
|
Adolf Eichman urodzony w Austrii w Solingen i stracony w Izraelu
marzec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
O obronę kawałka Rzeczplitej jakim jest ZAPRASZ.NET
grudzień 2, 2006
luzak
|
Energetyczne Rezerwy Azji Środkowej Rosną
październik 17, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Unikam
marzec 7, 2006
Julian Tuwim
|
Były prezydent Bush zbrodniarzem wojennym?
marzec 3, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Co z Polska?
wrzesień 21, 2006
mik4
|
Zbiorcze sprostowanie jednej serii fałszywek PAP
czerwiec 18, 2008
tłumacz
|
Sikorski - wodzu prowad? na Waszyngton!
luty 28, 2008
marduk
|
Zwycięstwo Zależy Od Irakijczyków
kwiecień 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Samotni obalacze komunizmu
lipiec 14, 2008
...
|
więcej -> |
|