|
| Nastąpił globalny zamach stanu |
|
| Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. |
|
| Zakrzyczana prawda |
|
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
|
|
| Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS |
|
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień. |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
|
| Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach |
|
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!
|
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter |
|
| |
|
| Strzeżcie się Obamy |
|
| Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? |
|
| Ukraina: Maski rewolucji |
|
| W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. |
|
| TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? |
|
| Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity. |
|
| Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce |
|
| Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim |
|
| Kolejna odsłona protestów w Londynie |
|
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.
Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. |
|
| Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi |
|
| |
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| wRealu24 |
|
| Niezależna Telewizja Marcina Roli |
|
| Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu |
|
| |
|
| Ludobójstwo covid |
|
| Wywiad z CLAIRE EDWARDS |
|
| Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? |
|
| Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? |
|
| Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii |
|
| |
|
| "Babcia Kasia" |
|
| Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek |
więcej -> |
|
"Kara bez winy"
Wymiar niesprawiedliwości
|
|
Wymiar niesprawiedliwości
- Kobieta została pozbawiona wolności, a wynikało to z niedbalstwa organów ścigania, którym nie chciało się ustalić jej adresu - mówi mecenas Wiktor Sadowicz. - Wysłano za nią list gończy, a to oznacza, że narażono ją na co najmniej 7 dni aresztu. Nie zdziwiłbym się, gdyby wystąpiła z pozwem o odszkodowanie i zadośćuczynienie za pozbawienie wolności. - Mam zamiar zaskarżyć taki sposób postępowania ze mną - mówi Iwona M., która po przejściach z wymiarem sprawiedliwości trafiła do szpitala.
Została zatrzymana 24 marca przez swojego dzielnicowego w krakowskim komisariacie, dokąd udała się w zupełnie innym celu (pisaliśmy o tej sprawie w poniedziałek, w artykule pt. "Kara bez winy"). Zszokowanej kobiecie policjant oznajmił, że jest poszukiwana listem gończym od 5 grudnia 2001 r., z art. 156 kodeksu karnego, który stanowi, że: "Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia (...), podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".
Iwonę M. przewieziono do policyjnej izby zatrzymań przy ul. Mogilskiej, nie wyjaśniając, czy zostanie tu przez tydzień, dwa dni czy może rok albo dwa. Nie poinformowano jej również, że wydanie listu gończego jest równoznaczne z nakazem aresztowania na 7 dni.
Dopiero następnego dnia kobieta dowiedziała się, że jej zatrzymanie związane jest z zajściem, jakie miało miejsce 9 lat wcześniej, na jej działce letniskowej w Podkowie Leśnej. Pies znajomego, przebywającego u niej w gościnie, pogryzł przypadkowego przechodnia. Iwona M. mieszka i na stałe zameldowana jest w Krakowie. Po złożeniu zeznań bezpośrednio po przykrym zajściu i ustaleniu z poszkodowanym, że nie wnosi roszczeń, wróciła z Podkowy do Krakowa. Przez 9 lat nie miała pojęcia o tym, że toczy się jakaś sprawa przeciwko niej, a tym bardziej że jest poszukiwana. Po pięciu dniach i czterech nocach, jakie spędziła w aresztach i na policyjnych "dołkach", została w końcu dostarczona do prokuratury w Pruszkowie, skąd - po 10 minutach przesłuchania - została zwolniona z zaleceniem: uchylić środek zapobiegawczy w postaci aresztu, gdyż znane jest już miejsce pobytu podejrzanej.
Decyzję o ściganiu podejrzanego listem gończym może podjąć wyłącznie prokuratura. Decyzję tę musi jednak poprzedzić zgoda sądu na co najmniej 7-dniowe aresztowanie poszukiwanego. Oznacza to, że uprzednio sąd powinien sprawdzić zasadność wystawienia listu gończego.
W przypadku Iwony M. poszukiwanej listem gończym było podobnie. Prokuratura w Pruszkowie, nie mogąc ustalić miejsca stałego pobytu kobiety, wystawiła za nią list gończy, a sąd zdecydował, że może być ona aresztowana na 7 dni. W konsekwencji Iwona M. została zatrzymana, umieszczona w areszcie i spędziła pięć dni i cztery noce na policyjnych "dołkach", w warunkach uwłaczających godności ludzkiej.
- Będę ich skarżyć. Nie czuję się winna, a traktowano mnie jak najgorszego kryminalistę - mówi trzy tygodnie po zajściach.
- Ma do tego prawo. Została przecież pozbawiona wolności, a wynikało to z niedbalstwa organów ścigania, którym nie chciało się ustalić jej adresu - dodaje mecenas Wiktor Sadowicz. - Nie ukrywała się. Miejsce jej stałego pobytu można było ustalić np. przez Centralne Biuro Adresowe, a więc w sposób znacznie mniej drastyczny niż wysłanie za nią listu gończego. Trzeba mieć świadomość, że list gończy oznacza pozbawienie człowieka wolności na co najmniej 7 dni. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę szczególnie w sytuacji, gdy ktoś - tak jak Iwona M. - nie popełnił żadnego przestępstwa. Pies, który pogryzł przechodnia, nawet do niej nie należał. Nie zdziwiłbym się, gdyby ta pani wystąpiła z pozwem o odszkodowanie i zadośćuczynienie za pozbawienie wolności.
Prokurator Elżbieta Janicka, która w 2001 r. wystawiła list gończy za Iwoną M., twierdzi, że w ogóle nie pamięta tej sprawy.
- Dziś pracuję w Warszawie, wtedy byłam w Pruszkowie. Nie pamiętam, dlaczego wystawiłam za nią list gończy. Najwyra?niej nie stawiała się na wezwania i w inny sposób nie udało nam się ustalić miejsca jej pobytu - mówi pani prokurator.
Iwona M. ze szczególna zgrozą wspomina warunki w tzw. dołkach, czyli w policyjnych izbach zatrzymań, gdzie była zmuszona przebywać 5 dni i 4 noce.
Fatalne warunki, jakie panują w "dołkach", i zły sposób traktowania zatrzymanych, których czasem - z braku miejsca - przykuwa się do kaloryferów, potwierdził także zeszłoroczny raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Stwierdzono w nim, że 12 proc. policyjnych aresztów mieści się w suterenach, część z nich - bez zezwolenia władz sanitarnych. W ponad połowie jest zimno, brak ław i stołów, jest za mało światła, a jedzenie stawia się zatrzymanym wprost na podłodze. W 12 proc. polskich izb zatrzymań nie ma gdzie przygotować posiłku, więc bywa, że robi się go w łazience.
Kontrola przeprowadzona w 168 komisariatach i komendach potwierdziła także, że policjanci nie informują zatrzymanych o ich prawach, o możliwości zawiadomienia najbliższych. Pokazała także, kim jest dla nich osoba zatrzymana - w raporcie zacytowano nawet jednego z policjantów: "U nas mają prawo do tego, żeby w ogóle oddychać i zabierać tlen normalnym ludziom".
Może dlatego przełożeni poszczególnych komend, odpowiadający za policyjne areszty, niezbyt chętnie o nich mówią.
Obsługujący łącznie aż sześć małopolskich komend powiatowych policyjny areszt w budynku Komendy Wojewódzkiej przy ul. Mogilskiej w Krakowie przyjmuje rocznie blisko 7 tys. osób. Najwięcej spośród 19 małopolskich "dołków", które w sumie dysponują tylko 188 miejscami dla zatrzymanych.
Policja tłumaczy, że "dołki" są na samym końcu w inwestycyjnym budżecie. Niestety, zbyt często dotyczy to także obsady kadrowej. Nie jest tajemnicą, że pracują tam policjanci "za karę" albo ci, którzy do niczego innego się nie nadają. - Co jak z takim mam zrobić? Nie puszczę go na ulicę, bo sobie krzywdę zrobi; może albo pilnować policyjnych obiektów, albo pracować w areszcie - przyznaje jeden z wyższych oficerów krakowskiej komendy.
Choć istnieją wewnętrzne przepisy określające, jakie warunki winny spełniać areszty, to realia są zupełnie inne. - Staramy się traktować zatrzymanych zdecydowanie, ale bez agresji. W większości nie są to jednak aniołki, prowokują nas, więc trudno się z nimi cackać - tłumaczy jeden z funkcjonariuszy policji sądowej, której podlega krakowski "dołek" przy ul. Mogilskiej.
W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowano nas, że spośród kilku tysięcy zażaleń na polskie sądy, prokuraturę i policję, kilkaset dotyczy trybu zatrzymania i pobytu w policyjnych izbach zatrzymań i aresztach śledczych.
Sprawa Iwony M. nie jest, niestety, wyjątkowa. W ubiegłym roku małżeństwo Maria i Tadeusz T. na 17 godzin trafili - bez powodu - do celi krakowskiego aresztu policyjnego. Wcześniej byli świadkami przestępstwa, a ponieważ często nie było ich w miejscu zamieszkania i nie zjawiali się na rozprawach, sędzia potraktował to jako uporczywe niestawiennictwo i nakazał aresztowanie obojga oraz przymusowe ich doprowadzenie. Choć dobrowolnie zjawili się w sądzie, wieczorem zatrzymała ich policja i zanim się wszystko wyjaśniło, trafili na policyjny "dołek". Okazało się, że sędzia zapomniał powiadomić policję, że wszystko jest już wyjaśnione.
ELŻBIETA BOREK
MAREK DĘBICKI
|
|
10 kwiecień 2003
|
|
http://www.dziennik.krakow.pl
|
|
|
|
Nagła przemiana vortalu w wortal
listopad 6, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Rozmowa z 21-VII-2006 z Dr.Lorraine Day
sierpień 7, 2006
tatar
|
"Kontynuacja działań" czyli kretynizm zinstycjunalizowany po krakowsku
luty 24, 2003
http://www..dziennik.krakow.pl/
|
Spółdzielcza ciuciubabka
luty 8, 2009
Witold Filipowicz
|
Tablica „Hanoar Hacijoni”.
lipiec 21, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
|
Widziane z Ameryki - komentarze z USA (5) ZNIEWOLENIE AMERYKAŃSKIEJ PRAWICY? (część pierwsza}
styczeń 10, 2005
|
Papież nie jest mile widziany w Jerozolimie
marzec 16, 2009
Izrael Szamir
|
Bush'owi wiatr w oczy ...
czerwiec 16, 2004
|
Moralne harakiri
kwiecień 6, 2003
Artur Łoboda
|
I po szkodzie głupcy - czyli o zdrajcach i idiotach
marzec 12, 2009
Artur Łoboda
|
Polskie Huty Stali już nie polskie
październik 27, 2003
IAR
|
Rewanż Chin?
wrzesień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rozmowa Adama Sandauera z Gabrielem Janowskim członkiem Ruchu Patriotycznego
wrzesień 24, 2005
zaprasza.net
|
Polacy nie powinni wtrącac się w wewnętrzne spawy Białorusi
marzec 28, 2006
dr Leszek Skonka
|
Sejm uczcił minutą skupienia pamięć Ryszarda Kapuścińskiego
styczeń 25, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
prośba zmianę w galerii malarstwa polskiego
maj 3, 2008
Wiola
|
Prawda o nobliście
listopad 8, 2006
Aleksander Szumański
|
Wiarus znaleziony w sieci
marzec 1, 2006
Szukacz
|
Islam prosperuje bez procentów składanych
listopad 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Manipulowanie Konstytucją
styczeń 10, 2003
PAP
|
więcej -> |
|